challenger
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
14 obserwujących
0 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@dge21 & D.Villa: To dane publikowane m.in. przez ESPN. Na transfermarkt.de / transfermarkt.co.uk w profilu kazdego pilkarza jest rubryczka z asystami i delikatnie sie te wyniki roznia (~ 1-2 zaleznie od pilkarza) niz to, co publikuje ESPN (medium jednak amerykanskie, wiec moga liczyc asysty jakos inaczej; nie wiem, whatever), ale nie mam czasu by weryfikowac dokladnie kazda asyste, kto ma racje, a kto nie. Faktem jest, ze do danych z ESPN odwoluje sie m.in. Marca.
Mam natomiast zaufanie do transfermarktu jako zrodla statystycznego z innych powodow, wiec w kwestii asyst z przeszlosci zawsze opieram sie na transfermarkcie. Tym bardziej, ze na tej samej zakladce ('performance'/'leistungsdaten' pilkarza) asysty beda ponizej szczegolowo zaznaczone w konkretnym meczu, wiec jak ktos ma cierpliwosc, to moze np. Pedro, Maty czy di Marii kazdy mecz z asysta wynotowana na transfermarkcie sprawdzic na youtubie i zweryfikowac, czy to, co uznaja tam za 7 dla Pedro faktycznie jest 7, a nie 6:) Inna sprawa, ze niektore zrodla za asyste nie uznaja np. strzalu w slupek i strzalu obronionego przez bramkarza (co stoi w sprzecznosci z przepisami gry w pilke nozna i imho 'duchem gry'), wiec moze stad ilosc asyst podawana z tego zrodla co @dge21 jest we wszystkich przypadkach nizsza.
Bo w tym tez nie ma przypadku - tzn. nie jest to sytuacji, gdy pilkarz X mialby zdaniem tego zrodla asyst wiecej niz na transfermarkcie, pilkarz Y mniej, a pilkarz Z - tyle samo.
0
@Kacperfcb: Takich jak on rozlicza sie i z bramek... i z asyst. Inna sprawa, ze gdy porownujemy sobie Pedro do kolegow z boiska - moze i szalu nie ma (mowie to wczuwajac sie w zdanie kogos innego; imho jest:), moze i nie ma na tle Messiego, Xaviego czy Iniesty, czesciej trafia Villa.
Ale porownajmy Pedro do reszty ligi. I tu juz wnioski sa co najmniej ciekawe.
Pedro ma w calym sezonie 4 gole i 7 asyst w lidze, co daje mu ex aequo z Villa, Mata, Oezilem, di Maria i Xabim Prieto pozycje... drugiego asystenta w lidze. Niezle jest tez w klasyfikacji kanadyjskiej, w ktorej pomimo tychze czterech ledwie bramek, Pedro jest na 6 pozycji w Hiszpanii (ez aequo z m.in. Llorente i di Maria).
No a taka pilka, jak ta przy 1:0 do Villi z Sociedad - zgodzimy sie chyba, ze to nie mniejsza zasluga niz strzelajacego, a mozna wrecz powiedziec, ze w tej konkretnej sytuacji wieksza:) Mi zawsze takie zagrania (grajac u siebie na osiedlu, w zadnej X lidze:) dawaly/daja wiecej frajdy niz znalezienie sie w takiej sytuacji na miejscu dostawiajacego noge - choc i tego nie brakowalo:)
Aha, no i jesli spojrzymy na ostatnie 6 meczow w lidze, mamy przy Pedro 4 bramki i 4 asysty. Warto to doceniac, bo Pedro robi ogromna robote, ktora moze nie jest efektowna, ale jest bardzo efektywna. pzdr
0
@kub@18: Ramallets ma ich 5, wszystkie ofc w barwach Barcy. Drugi w klasyfikacji jest Canizares, z czterema. Kilku dalszych zawodnikow ma po 3, m.in. sam Zamora. Co ciekawe, Casillas zdobyl trofeum Zamory tylko raz, w sezonie 07-08. No i nie zapominajmy, ze Pinto tez triumfowal w tej klasyfikacji, 05-06).
0
@los_dawidos: Niestety, z biegiem czasu Wenger staje sie coraz mniej swietnym trenerem (i menedzerem - kupno Squilla to mega fail), co stwierdzam z przykroscia, bo kiedys mial fantastyczna intuicje i wielki dar przewidywania wydarzen na boisku. Jesli Arsenal przegra tytul - to imho przez Wengera.
Wczoraj od pierwszej minuty powinien wyjsc van Persie (moze nie byl specjalnie skuteczny --- wciaz po kontuzji --- ale jak juz wszedl, to bylo go WSZEDZIE pelno) i Walcott. RvP spokojnie mogl zagrac 60-70 minut i jestem pewien, ze dalby druzynie wiecej niz Chamakh (jedna zmarnowana sytuacja i NIC wiecej).
Chamakh sie nie nadawal kompletnie na United, statyczny, zero dryblingu, zero pomyslu, za wolny. MU wygralo ten mecz na stojaco, zageszczajac srodek pola i strefe przed polem karnym. Rooney wciaz myslal, jak udobruchac zone, bo tak slabego nie widzialem go od dawna. Najgrozniejszy byl Nani, ale jakos ucichl po przerwie.
Nasri potrafi sie rozpedzic, ale wczoraj praktycznie wszystko w ofensywie musial robic sam. Walcott na drugie skrzydlo i graloby sie Nasriemu znacznie lepiej. Bledem bylo wystawienie Arszawina, zupelnie nie radzil sobie z Rio i Vidiciem.
Mega blad Wengera, ze nie zaczal Walcott. Bledem bylo tez wpuszczenie Fab'a, bo jak tylko wszedl - myslal tylko o tym, by sam wygrac mecz. Za wczesnie po kontuzji = bez sensu.
Squillaci - niekiedy gra gorzej niz Silvestre, a to naprawde duzy wyczyn. Sorry, Arsene, value for money:/
Aha, no i Clichy - temu panu na Emiratach powinni juz podziekowac, bo caly ten sezon czesciej sabotuje wlasna obrone niz przydaje sie do cze-go-kol-wiek (w obronie przewaznie nic, w ataku tez nic).
O meczu z Tottenhamem az szkoda mowic, bo bylo zwyczajnie przykro patrzyc na to, jak sie posypal Arsenal w drugiej polowie. Za czasow Bergkampa, Henry'ego, Ljungberga i Vieiry taki mecz bylby nie do pomyslenia.
Nadzieja w Nasrim i w tym, ze Fabregas odpocznie porzadnie po kontuzji i jak wroci - bedzie gral to, co w zeszlym sezonie. I ze czesciej w ataku bedzie wychodzil RvP niz Chamakh, ktory jest przydatnym pilkarzem, ale na inny typ rywala niz Manchester Utd.
Nadzieja dla Arsenalu w lidze, bo w CL na dzis nie maja szans z polowa ew. kandydatow do spotkania sie w 1/8 finalu. Ale nikt nikomu nie zabrania marzyc...
0
@zibiku: Barca zdobyla juz SH. OK, nie jest to liga czy Champions, ale zawsze to cos, co gdzies tam daje pilkarzom troche luzu, ze nie zakoncza sezonu z niczym.
0
@endriuuu2: niekoniecznie chodzilo mi o polowanie na czarownice (czy w tym przypadku 'sepy', jako rzekles), lecz postawienie sie w butach takiego soci i wykminienie samemu, ze 'jak nie Oksford, to co?' No wlasnie 'jajco' cytujac klasyka Ferdynanda. Alternatyw brak, a na pewno nie sa to alternatywy za 30 mln euro per annum. Trybuna juz sprzedana Nike'owi na jego fajke (5 mln euro rocznie, wymalowana na krzeselkach), co daje pewne wyobrazenie o cenach roznych nosnikow reklamy... Nawet podniesienie skladki nie daloby takiego zysku, bo za zeszly sezon klub zarobil na socis w sumie 51 mln euro, a mozna byc pewnym, ze przy wyzszej skladce ostaloby sie tych socis mnostwo mniej niz jest dzis.
Przychodzi mi na mysl tylko 1 alternatywa: czasowa sprzedaz praw do nazwy stadionu. Ale i tu watpie, ze kwota moglaby byc wyzsza i chyba jednak wolalby drzewko na koszulkach:/
Co do idei, jaka przemawia przez Twoj post - wszystko pieknie, wszystko prawda. Ale globalne zmiany gospodarcze sprawiaja, ze to nie jest ta sama rzeczywistosc makroekonomiczna co 15 czy nawet 10 lat temu. A skoro nie jest taka sama, to dyktuje zmiany. Nawet klubowi pilkarskiemu. Nawet te przykre i bolesne. Takie zycie:/
0
@Hinche: W pewnym sensie jest pojsciem na latwizne, ale czy istnieje lepsze wyjscie? O kwestii sprzedazy gruntow wiem(y) za malo, by wypowiadac sie na ten temat jednoznacznie, a zgodzimy sie chyba, ze by maksymalizowac szanse 1ej druzyny lepiej sprzedac przestrzen na koszulce niz np. zlikwidowac polowe dzieciecych i mlodziezowych sekcji klubu czy czesc sekcji pozapilkarskich.
@galopujacy: Nie napisalem, ze mnie to 'dziwi', ale 'martwi'. To roznica. Polegajaca na tym, ze doskonale rozumiem przyczyny takiego stanu rzeczy, ale dostrzegam jego dlugookresowe mankamenty, ktore subiektywnie (podkreslam: subiektywnie) maja dla mnie niebanalne znaczenie. Ale, jako sie rzeklo - temat do rozwiniecia nie tu i nie dzis.
Aha, co do ostatniego akapitu: hmmm, to jest wlasnie roznica pomiedzy (wspol)wlascicielem a sponsorem.
na total barca znalazlem opinie, ktora traktuje temat z troche innej perspektywy:
Don't get me wrong, I'm sad, too. But I'm really laughing my a** off with all these saints on this site. Wake up, we live in a capitalist society, it's ALL about the money!! Do you really think Unicef would be on our shirt if it wouldn't bring us loads of money?? Because it DID bring us loads of!
For the saints: if money isn't that important, can you guys put some money on my bank account then? Thanks.
0
@IceMan: Oczywiscie, nie ma co do tego watpliwosci. Niemniej, sadzac po takich opiniach, jak wlasnie J.M. Gay'a, wczesniejszych raportach Forbesa czy Deloitte + straty deklarowane na koniec kadencji Laporty, CAGR (roczna skumulowana stopa wzrostu) strat byla b. wysoka. Przychodom nie udalo sie tak dynamicznie rosnacych strat nie tylko przewyzszyc, ale wrecz zronowazyc. A przypomnijmy, ze Rosell i Faus wciaz mowia o setkach milionow euro strat (J. M. Gay wymienia kwote 80 mnl euro) i niezaleznie od tego, kto ma racje --- nie jest to roznica bez znaczenia.
0
@FCB keres: Kryterium 'po polsku' sprawia, ze nawet nie wiem, gdzie mialbym szukac. Wpisanie kilku fraz w google'a nie przynioslo szybkich rezultatow, a nie mam w tej chwili czasu, by poswiecic temu dluzsza chwile. Tego typu informacji najlepiej szukac niestety w zrodlach zagranicznych, tym bardziej, ze polskie biuro UNICEF zostalo jakis czas temu zamkniete (nomen, omen z powodu zlego zarzadzania, oszustw podatkowych i korupcji - co mozesz znalezc na zajawce art'u z GW, ktorego dalsza czesc jest platna) i od tego czasu ukazuje sie w PL duzo mniej wszelkich publikacji nt. samej tej organizacji i jej zlych stron.
No ale probuj ze slowami-kluczami (korupcja, oszustwo, skandal, oskarzony/oskarzenie itd itp) i po jakims czasie moze i po polsku wyskoczy Ci cos ciekawego. To samo z ONZ, choc tu nawet powinienes miec szybsze rezultaty, bo tematyka ONZ jest polskim mediom blizsza.
0
Glosy rozsadku sa jak zwykle w tak kontrowersyjnych kwestiach najbardziej rzeczowe, najspokojniejsze i najcichsze (np. @morief i @masq pod newsem 'koszulki z logo QF' albo tutaj @u99artur1).
Pewnie jest duzo prawdy w tym, ze najgesciej obfitujace w wykrzykniki i oburzenie komenty ponizej naleza do osob, ktore centa za skladke socis nie zaplacily. Jesli jest inaczej to dalej, dalej, nie wstydzic sie ujawniac, moze choc jeden z tabunu jawnie ignoranckich glosow zabrzmi choc troche wiarygodnie.
Swiat sie zmienia, Islandia juz zbankrutowala, Grecja praktycznie tez, choc to wiadomosc, ktora za Grecje jeszcze nie wyszla dzieki 'przedsiebiorczosci' greckich politykow, Londyn w ogniu, bo studentom podnosi sie czesne o 2- albo 3-krotnosc dotychczasowej stawki. Ostatnio Cruyff powolywal sie na naukowe opracowanie profesora Jose Marii Gay'a (do wygoogle'ania), z ktorego jasno wynika, ze dlugi sa spore, raczej bliskie sumom deklarowanym przez Rosella i raczej odlegle od deklarowanych przez Laporte. 80 mln euro straty po ostatnim roku. Dobra wola zasypac sie tego nie da, sorry.
Qatar Foundation (choc rownie dobrze moze byc Bahrain, Saudi Arabia, Oman czy Whatever Foundation) to w calym tym zlamaniu tradycji wybor mozliwie najlepszy, bo to wciaz podmiot niekomercyjny i przy ODROBINIE dobrej woli mozna to odczytac jako kontynuacje tradycji Barcy z delikatnym tejze tradycji liftingiem.
Bardziej mnie juz martwi, ze to podmiot ze swiata arabskiego - tam sa pieniadze z ropy, wiec szejkowie rozpanoszyli sie w laknacym kasy skadkolwiek europejskim sporcie na maksa - ale to temat na inna dyskusje, w innym miejscu i o innym czasie.
Aha, skad QF ma tyle hajsu? Od szejka z kieszeni. Czym sie zajmuje? A jakie to ma znaczenie. ASPIRE (akademia sportu z Dubaju) wyciaga biedne zdolne afrykanskie i azjatyckie dzieciaki z ich rodzinnych wiosek i daje im mozliwosc sportowego rozwoju i edukacji) robi cos zlego? Nie. QF pewnie tez nie.
Brak w komentach elementarnego rozsadku i proby (chocby PROBY) zrozumienia przycyn takiej decyzji Zarzadu. A dzis niestety nikogo ze swiata wielkiego biznesu nie stac, by gardzic umowa na 180 mln euro. Jezeli ktos mysli inaczej - niech sobie dalej zyje w blogiej ignorancji dla globalnych przemian gospodarczych.
PS: Ktos tu (m.in.) zabiera glos a propos demokratycznego zapytania socis - myslicie, ze wiekszosc socis zaglosowaliby za Fundacja Czegokolwiek na koszulkach czy podniesieniem skladki o 2- lub 3-krotnosc? LOL, mniejszosc idealistow sie znajdzie, ale presja wlasnego portfela boli, a juz 160 euro skladki to sporo hajsu. Przynajmniej moim zdaniem. Pewnie sobie wyobrazacie placic 300 z czystej fanaberii, ale watpie, by poszla za takim punktem widzenia wiekszosc socis:)
@Daamek: Z biznesowego punktu widzenia, Barca pedzi teraz przez takie sukcesy, ze rownowazy a nawet przewaza to kwestie tego, czy pilkarze maja na koszulce jakies logo z bohomazow czy nie maja. Inna sprawa, czy Zarzad potrafi te kolosalne sucesy przekuc w mnozenie umow sponsorskich, dzialania marketingowe i doplyw realnego hajsu. IMHO nie potrafi, sponsorow mogloby byc wiecej, halasu medialnego o Barcy tez. Pod tym wzgledem Perez jest niestety lepszym biznesmenem i marketingowcem od zarowno Laporty, jak i Rosella - czego rachunki zyskow ob klubow na przestrzeni ostatnich kilku lat sa dowodem najlepszym i niepodwazalnym. Innego powodu (duzego powodu, sa tez inne, mniejsze, np. obecnosc w skladzie zywej choinki reklamowej w postaci CR7), dla ktorego przegrywajacy wszystko od 3 lat klub ma wyzsze zyski niz klub wygrywajacy (prawie) wszystko od 3 lat nie ma.
@galopujacymajor z poczatku: Trudno nie przyznac racji takiemu punktowi widzenia.
@Bacz: Generalnie j.w.
@Hinche: zysk pochodny (ukryty w ekonomii) to rzecz cenna. Ale cenniejsze jest to, jak czesto dany klub wystepuje na swieczniku. Barca wystepuje tam wystarczajaco czesto, by jakakolwiek firma chcaca czerpac zyski z futbolu zglosila sie w pierwszej kolejnosci do Barcy. Inna sprawa, jakie uslyszy warunki.
@IceMan: Kontrakty, z ktorych po sukcesach ostatnich lat Barca musi DODATKOWO placic pilkarzom srednio 30-40 mln euro co sezon (w sezonie 09/10 wg raportu J.M. Gay'a przytaczanego pzrz Cruyffa bylo to 40 mln euro; dodaj do tego LM, lige i CdR za sezon 08/09 i voila - zbiera sie tego troche) sa zasluga wlasnie Laporty. Po latach posuchy po Gasparcie musial przyciagac dobrych pilkarzy CZYMKOLWIEK - wybral takie opcje w kontraktach i cool, udalo mu sie, wielka mu za to chwala. Ale o tych zapisach w kontraktach kosztujacych klub nie tylko w pierwszej polowie kadencji Laporty, ale glownie pod jej koniec, czego skutki widzimy dzis po stronie strat --- pamietajmy. Bo to niejako kukulcze jajo podrzucone na przyszlosc w sytuacji, gdy Barca hurtowo wygrywa prawie wszystko, co moze. I w tym sezonie pewnie cos jeszcze wygra, SH juz jest.
Ws. plac trafnie odp. Ci galopujacy.
A zupelnie obok tego - przemawia przez Ciebie, Ice, w calej tej kwestii mnostwo kibicowskiego idealizmu. Chcialbym, oczywiscie, zeby bylo tak, jak mowisz - ale to mialoby racje bytu 15 czy nawet 10 lat temu. To se ne vrati:/ A szkoda. 'wszystko sie zmieeeeenia'.
0
"podpowiedź, obydwie to są FUNDACJE, jedna ze skorumpowanego ONZ-tu druga ze śpiących na kasie Szejkach, więc remis." - no, nareszcie jakis glos majacy cos wspolnego z prawda, a nie same ckliwe banaly, ze UNICEF ach i och. Radze co po niektorym poczytac troche o UNICEF-ie, ONZ - to moze bedziecie wygadywac mniej bzdur o tym, jaka to z UNICEF-u jest organizacja teczy, motylkow i usmiechnietych dzieciecych mordek.
OK, robi wiele dobrego, ale jak kazda wielka org. mnar. (UE, IMF, ONZ i inne) ma swoje za uszami. I to sporo.
Remis, indeed.
0
@morief & masq: Glosy rozsadku sa jak zwykle w tak kontrowersyjnych kwestiach najbardziej rzeczowe, najspokojniejsze i najcichsze. Pewnie jest duzo prawdy w tym, ze najgesciej obfitujace w wykrzykniki i ordynarnosci komenty ponizej naleza do osob, ktore centa za skladke socis nie zaplacily. Dalej, dalej, nie wstydzic sie ujawniac.
Swiat sie zmienia, Islandia juz zbankrutowala, Grecja praktycznie tez, choc to wiadomosc, ktora za Grecje jeszcze nie wyszla dzieki 'przedsiebiorczosci' greckich politykow, Londyn w ogniu, bo studentom podnosi sie czesne o 2- albo 3-krotnosc dotychczasowej stawki. Ostatnio Cruyff powolywal sie na naukowe opracowanie jakiegos profesora (do wygoogle'ania), z ktorego jasno wynika, ze dlugi sa spore, raczej bliskie sumom deklarowanym przez Rosella. Dobra wola zasypac sie tego nie da, sorry.
Qatar Foundation (choc rownie dobrze moze byc Bahrain, Saudi Arabia, Oman czy Whatever Foundation) to w calym tym zlamaniu tradycji wybor mozliwie najlepszy, bo to wciaz podmiot niekomercyjny i przy ODROBINIE dobrej woli mozna to odczytac jako kontynuacje tradycji Barcy z delikatnym tejze tradycji liftingiem.
Bardziej mnie juz martwi, ze to podmiot ze swiata arabskiego - tam sa pieniadze z ropy, wiec szejkowie rozpanoszyli sie w laknacym kasy skadkolwiek europejskim sporcie na maksa - ale to temat na inna dyskusje, w innym miejscu i o innym czasie.
Aha, skad QF ma tyle hajsu? Od szejka z kieszeni. Czym sie zajmuje? A jakie to ma znaczenie. ASPIRE (akademia sportu z Dubaju) wyciaga biedne zdolne afrykanskie i azjatyckie dzieciaki z ich rodzinnych wiosek i daje im mozliwosc sportowego rozwoju i edukacji) robi cos zlego? Nie. QF pewnie tez nie.
Brak w komentach elementarnego rozsadku i proby (chocby PROBY) zrozumienia przycyn takiej decyzji Zarzadu. A dzis niestety nikogo ze swiata wielkiego biznesu nie stac, by gardzic umowa na 180 mln euro. Jezeli ktos mysli inaczej - niech sobie dalej zyje w blogiej ignorancji dla globalnych przemian gospodarczych.
PS: Ktos tu pyta o demokratyczne zapytanie socis - myslicie, ze socis zaglosowaliby za Fundacja Czegokolwiek na koszulkach czy podniesieniem skladki o 2- lub 3-krotnosc?
0
@ I32 & brun0: oczywisty blad w matriksie, ktory natychmiast dal sie zauwazyc:) ale dzieki za czujnosc.
0
no, przynajmniej oni nie leca w kulki i bramke zdobyta wedle przepisow tej dyscypliny przez Pepe, zaliczaja Pepe, a nie komukolwiek innemu.
0
@mil: dzieki za uwage, bo generalnie taka jest tradycyjna zasada, ale jezykoznawcy stwierdzaja, ze nie jest to juz takie jednoznaczne: http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=9747 a podobno w najnowszych (ta opinia byla z 2008) drukowanych słownikach obie formy sa juz dopuszczalne. ot, ewolucja jezyka, tym razem chyba bez szczegolnej szkody dla jego estetyki:) pzdr
0
@morief: nie wiem, za jakim zrodlem taka informacja, ale wg Marki publikujacej najdokladniejsze statsy po kazdym meczu odbiorow tym razem mial Pique 5. doprawdy trudno mi powiedziec po tym meczu, skad 17 czegokolwiek mialoby sie Gerardowi uzbierac, wiec ew. wskaz, gdzie dostrzegles takie info.
0
@pikus88: ciekawy, wartosciowy komentarz, z oczywistych powodow wprowadzajacy tu troszke roznorodnosci. big up.
Co do Puyola - oczywiscie, ze wyobrazam sobie inna wypowiedz. Zadna. Tak, jak CR7 nie zajaknal sie slowem chocby na ksztalt przeprosin Pepa (nawet jesli doszlo do lekkiej prowokacji, to reakcja byla niewspolmierna, ewidentnie wynikajaca z wyniku), a Pedro o faulu Arbeloy. Puyi tez mogl milczec, a jednak powiedzial to, co powiedzial.
Co do Ramosa - widziales go w akcji nie raz. Ja tez. Goni rekord czerwonych kartek Hierro i pewnie go przegoni jeszcze w tym sezonie. Jako 24-latek. Ile gra w Realu on, ile gral Hierro... Poza tym zwracam czasem uwage na to, co dzieje sie gdzies w tle, gesty pilkarzy. imho czerwona Ramosa wisiala w powietrzu, bo on po prostu taki jest. Z wynikiem niestety radzil sobie chyba gorzej niz C. Ronaldo. Wystarczy rzut oka na faul Villi - zwinal go rowno z gleba tylko za to, ze zostal slicznie okiwany; dobrze, ze nie bylo kontuzji. A 'rece do Ramosa' Busiego, Pique, Puyola... sam faul na Messim byl na czerwo, od razu przypomnienie kontuzji po Ujfalusim. Na pewnoe zareagowalbys tak samo, szczegolnie majac w pamieci teksty Roncero, ze Messiego trzeba popsuc... A jednak zostaly tylko rekami do Ramosa, nie bylo odpowiedzi 'powazniejszej'. Rozumiem Twoj punkt widzenia, ale wczuj sie w pozycje rzeczonych Puyola, Pique, Busiego - faul Ramosa byl na tzw. 'urwanie nogi'. Takze nie przesadzajmy.
Co do Busquetsa - jeszcze rok temu, wiele cules mowilo tak, jak Ty. Ale on niewatpliwie dojrzal pilkarsko, koncowka sezonu, Mundial, moze nie ogladasz go tydzien w tydzien, jak my. Jak masz chec, to moze zajrzyj na glowna, jest tam na dole pare slow o Busim pt. 'Mlody', proba charakterystyki tej 'przemiany' Busquetsa z pilkarza, ktory naszym zdaniem 'kradl' niegdys minuty Toure, a dzis jest w pelni akceptowalnym czlonkiem wyjsciowego skladu.
'Zastanawiał mnie tylko brak reakcji Mou' - nie zmiescilo sie juz do tekstu, ale wydaje mi sie, ze Mourinho nie zrobil wszystkiego, by wynik ratowac z powodu checi unikniecia wyzszej porazki (szczegolnie zejscie Marcelo na to imho wskazuje, dotychczas praktycznie pewniaka caly sezon), a po czesci by sprobowac wykorzystac motywacyjnie fakt, ze 'jestescie dzis w tym miejscu, robcie wszystko, zeby za pol roku wypasc lepiej'. Taki efekt motywacyjny moze mu w jakims stopniu wyjsc (koresponduje z nim pomeczowa konferencja i tlumaczenie porazki 'nic nie moglismy zrobic i dlatego latwo to przetrawic'), bo przy takiej grze oraz wyniku z 2:0, potem 3:0 i 4:0 --- naprawde nie pozostawalo mu duze pole manewru, by te porazke moc obrocic w cokolwiek pozytywnego. Dlatego moze te 2 teorie bliskie sa faktycznym motywom? Bo w brak motywow na pewno nie uwierze, u Mourinho kazdy detal ma uzasadnienie, a zmiany to cos duzo wiecej niz detal:)
0
@Hering: wrrrroc:) 'Innymi slowo, czolo (peletonu) czoLU nierowne'. No wlasnie, mozna sie pogubic, nawet ze slownikiem w reku;d
0
@bezimienny71 & maciek & brokenman: Tu nawet nie chodzi o to, ze Pepe jest Portugalczykiem brazylijskiego pochodzenia. On jest Brazylijczykiem... z portugalskim paszportem. Otrzymal go w 2007 roku, bo akurat portugalska kadra potrzebowala wysokiego, silnego srodkowego obroncy (a Pepe byl wtedy bonusowo wzglednie mlody, jak na calkiem doswiadczonego pilkarza swojej pozycji). Bardzo podobny przypadek, jak w Polsce wieki temu Emmanuel Olisadebe czy troche bardziej niedawno Roger. Akurat kwestia narodowosci Pepe jest bardzo powszechnie powtarzanym bledem, szczegolnie w wielu (wszystkich?) rodzimych mediach. Mowiac gornolotnie, narodowosc ma sie jedna na cale zycie, kilka mozna ewentualnie miec paszportow (nie sa tu rozpatrywane:) przypadki bardziej skomplikowane, tj. dzieci urodzone z miedzynarodowych malzenstw - ze swiata pilki np. bracia Boateng - lub pierwsze/drugie pokolenie imigrantow, jak np. wielu czlonkow kadry Francji lub wloski Amerykanin, Giuseppe Rossi).
@Grantos: Dobrze, ze zostalo to powiedziane, gdyz dokladnie takie byly moje intencje.
@borys27: po Twoim wstepie, tym razem to ja niemal poplakalem sie ze smiechu:) Klaniam sie nisko, dziekujac za mile slowa. Twoje i innych.
@gooralFCB: Roznie jest. Ludzie miewaja bardzo roznorodny zakres informacji, ktos czyta tylko lamy swojego klubu, ktos inny tylko krajowe. Poza tym, to lub owo zawsze moglo temu czy owemu umknac. A link to stworzenie dosc dyskretne, gdy sie wie, ocb, to nie ma co klikac:) Dochodzi do tego aspekt jednoznacznosci - kilka kwestii z tekstu wymagalo poparcia zrodlem, bo inaczej taki, a nie inny, ich wydzwiek moglby zostac uznany za opryskliwy, skrajny lub bezzasadnie dosadny. Ufam, ze podparcie sie, nie ukrywam, hurtowa iloscia linkow, ten aspekt, hmmm, minimalizuje/wyklucza (to juz chyba kwestia subiektywna). A co do Twego zalozenia - to jest calkiem szeroka skala... dla polskiego barcelonismo;) Mam zaszczyt i przyjemnosc pisac tu i tylko tu. pozdrowienia.
@Hering: you got me there, mister... ale niespodziewanie wyszlo na to, ze jednak mialem racje;p Co przyznaje bez zadnej satysfakcji, bo widzac Twoj wpis pomyslalem sobie zrazu, ze fakt, moj blad. A jednak pierwsza mysl, dyktowana prymitywna intuicja, bywa niekiedy ta najwlasciwsza i niekiedy znajdzie to nawet poparcie w faktach:) Otoz, w terminologii kolarskiej (ktora wtedy, truizm, wlazla mi na mysl) najczestsza fraza jest "na czele peletonu jedzie...". Poprawnie? Poprawnie, jak najbardziej. Ale chwila, chwila: czele, a nie czole, prawda? No i tu jest wyjasnienie tej ciekawej obocznosci: http://pl.wiktionary.org/wiki/czo%C5%82o Mamy w jezyku polskim czolo i czolo:) Innymi slowo, czolo (peletonu) czole nierowne. Co do niedokladnosci innego rodzaju: tekst juz dodatkowo zedytowany, ale jak jeszcze cos zauwazysz - nie wahaj sie dac znac:)
@condemned: Zastanawialem sie nad tym wczesniej, teraz chyba wyglada zgrabniej. W ten sposob, by nie burzylo juz meritum koncowki.
A co do samego LBJ'a - posluze sie porownaniem barcelonskim: moim zdaniem 'Bron zranil Cavs i swoich odwiecznych kibicow bardziej niz Figo Barce i cale barcelonismo. The-cyzja byla oczywiscie wielka farsa, bo przejscie calej trojki tego lata "ze swymi talentami" do Miami bylo przez Pata Riley'a i rzeczona trojke ustalone od jakichs 2-3 (zrodla nie sa tu jednoznaczne) lat. Godzinny show w prime-time ku uciesze narcyza - malo to cool:/ Tym bardziej, ze James sam pochodzi z Akron (40 mil od Cleveland, czyli jak na usa to niemal przedmiescia), wiec gonitwa za latwym pierscieniem do Miami jest slaba takze z lokalno-patriotycznego punktu widzenia... No ale watek 'Brona w tekscie godzilo sie stonowac, co uczyniwszy, a dalszej dyskusji o nim w tym miejscu nie ma chyba co szerzej kontynuowac; na ten temat zawsze mozna pogadac np. na blogu supergigant:)
@karolle & pawelkolejarz: Obrazek w duzej rozdzielczosci wzialem tym razem stad: http://www.totalbarca.com/2010/news/crossfire-el-clasico-part-1/ a w wersji pelnoekranowej juz nie mam, zaginal gdzies w miedzyczasie.
@szafarz: Wczytaj sie w te art'y, bo odwoluje sie w tym miejscu tylko do tych 3 konkretnych tekstow. To naprawde zastanawiajace, ze GD w zadnym z nich nie zostalo podsumowane chocby w procencie tak, jak w linkowanych tu czy owdzie tekstach anglojezycznych. No ale - jako sie rzeklo - nie szkodzi:)
Co do 'dekady' - zamierzone. Generalnie tak, jak mowisz. W koncu polowa z 12, to 6, trza bylo czegos na 5, a procz dekady (dycha? nie bardzo:) nie trafilo sie nic zgrabniejszego. Ot, i cala tajemnica.
@endriuu2: coz, moge tylko lapac sie retorycznej brzytwy, ze... rozmiar tekstu jest wprost proporcjonalny do wyniku;)
@misix: Glos konstruktywnej krytyki zawsze mile widziany.
Watku CR7 rozwijal nie bede - kazdy ma swoje oczy/uszy i widzi/slyszy.
A co do chwili - to trwa juz trzeci rok, choc zwroc uwage, ze bezposrednie teksty o wielkosci-juz-dzis byly cytatami, a nie stwierdzeniami. Mam nadzieje, ze to jeszcze chwile potrwa, ale zachowuje swiadomosc, ze niejedna piekna historia... konczyla sie w pol slowa. pzdr
0
@constantine16 i barca_fan 10: To jest ok. 480 kilometrow szosami (niemal cala droge autostradami), czyli dla porzadnej klasy autokaru 4,25 godziny w porywach do 5. Do tego dochodzi kwestia korkow na wylocie z samej Barcelony. Czyli za kolorowo nie jest.
0
@pro100: Ehhh, a jednak nikt o nich nie zapomnial:)
Nadmiar obowiazkow, niestety.
Ale wobec tak licznych glosow tesknoty:) mam nadzieje, ze uda sie to nadrobic do meczu z Osasuna. pozdro!
0
zapomnialem dodac, ze przy ocenie Xaviego szczegolnie cenny byl wpis szafarza, choc wiele innych nie odbiegalo daleko od tego poziomi
@Bojan by dziki & constantine: Mysle, ze tym razem z Twojej strony constantine, krytyka mlodego jest troche za ostra. Wszedl bez zadnej blokady (ktora mial z Ceuta, a nie mial z Madrytem - ciekawe, ale nie musimy chyba tego rozumiec:), fakt, ze malo sie nie zabil w pierwszej akcji, ale tak jak pisal dziki - ze w ogole urwal sie do tej akcji mnie np. zaskoczylo mega. No i za chwile zrehabilitowal sie b. mocnym strzalem, po ktorym Swiety Iker spojrzal jakby nie dowierzal, ze to Krkic strzelal --- no i wreszcie ta kosmiczna asysta do Jeffrena. Dziki trafia w sedno, ze zachwycaja sie nia wszystkie dzienniki swiata, sam moglbym ogladac ja bez konca. Glowa w gorze, poholowal chwile obronce, zeby nie spalic i dogral mistrzowska pilke. Piekniejszego zakonczenia manity chyba nie mozna sobie wyobrazic... Takze gral Bojan w sezonie jak gral - ale tym razem sie to nie liczy; tym razem wejscie mial wyjatkowo udane i pierwsza akcja byla, jaka byla:) ale potem bylo juz duzo lepiej. Lepiej enough akurat na 7:)
@endriuuu2: Abidal mial tyle strat co Pique i 2,25 mniej niz Alves. Takie rzeczy warto sprawdzac przed tak jednoznacznymi opiniami jak Twoja, statsy sa zawsze na marca.com. pzdr
@szafarz: dostrzeglem to dopiero po Twoim wpisie, pogratulowac oka:) A co do samej sytuacji: rotffl, thx!
@Baros1990: co do tych odbiorow, to nie wszystkie wymienione sytuacje licza sie statystycznie jako odbiory, tak samo jak statystycznie ta pilka wybita po swoim bledzie pilka NIE liczy sie jako strata. 'Czystych' odbiorow mial Puyi 12, kilka tych wymienionych pilek wybil na aut, jedna czy druga opuscila strefe zagrozenia Barcy, ale np. wyladowala ostatecznie gdzies na polowie Realu - co do samej oceny, to jednak blad byl razacy, sam wycenilbym go na 0,75 oceny:) i chyba jednak zostaniemy przy 9 dla Carlesa; tym bardziej, ze nie ma zbyt wielu innych glosow postulujacych Carlesowi 10, przeciwnie do np. Xaviego.
@galopujacy: Ws. Messiego znalezc mozna kilka rozsadniejszych i bardziej kulturalnych:) przy tem glosow niz Twoj.
"He, he na 10 zasłużyła cała drużyna, ale żaden z graczy." - w tym nie ma sprzecznosci, wystarczy, ze rzucisz okiem na punkt 2. kryterium. Ta '10' dla druzyny, o ktorej wspomnialem to tez sprawa umowna a nie doslowna, bo zeby faktycznie uzbierac te srednia dych, o ktorej wspominasz, to nikt nie moglby dostac nawet 9. Hmmm.
@borys27: najcenniejszy glos ws. 10 dla Villi. Choc lekko przeciwstawna, unikajaca jednak tej 10, opinia szafarza jest rownie merytoryczna. Jesli chcielibyscie kontynuowac te dyskusje - nie wahac sie!
@endriuuu2 drugi post: Strat Abidal mial 4. Przy pozytywach jego gry i fakcie, ze np. jedna z tych strat nie doprowadzila do akcji 3 na 1 Valdesa, nie powinno byc to argumentem za zmiana oceny majac na wzgledzie niebagatelne pozytywy jego gry. 'Pozycja pozycji nie jest rowna'. Dlatego Abidal, Iniesta i Pedrito maja TE SAMA ocene, ale Z ROZNYCH powodow, ZA ROZNE zaslugi.
@gallaret: Wszystko racja. Ale oceny wystawiamy za caly mecz, a nie zlepek pojedynczych akcji. Takze za wrazenie ogolne. A bylo wiele akcji ofensywnych Barcy, w ktorych Villa nie bral udzialu, gdzies tam toczyly sie obok niego. Wszystkie inne zaslugi - pelna zgoda, wracanie sie (wymienione w tekscie) tak samo! Ale 10 to ocena za wystep bez skazy i stad pare linijek wyzej, moja zacheta do rozwiniecia tej dyskusji.
@pikus88: To nie wbieganie wynikalo wlasnie z ustawienia Messiego, lekko cofnietego. Ktos wczesniej pisal o tym szerzej. Co do Villi i zadowolenia - odnioslem to samo wrazenie:) pzdr
@Pingwinek: Chodzi o range meczu. W takim meczu nie gwizdze sie byle pacniecia w nos. Nie bylo karnego na CR7 (imho w pelni slusznie, z duchem gry, choc sedzia MOGL gwizdnac), to tak tez sedzia zinterpretowal te sytuacje; z czym jestem sklonny sie zgodzic, choc w trakcie meczu mialem zgola odmienna opinie:P
@Thieri21: Wielki szacunek za taki koment. Niemniej, mysle, ze przy takiej ilosci wpisow na rzecz Xaviego i jego imponujacej liczbie 114 celnych podan na 117 mozemy sie zgodzic z jego 10. Mielismy tu prawdziwa kampanie na rzecz 10 dla Xaviego i mysle, ze sluszna - nawet jesli z medrca szkielkiem i okiem ktos ewentualnie moglby uznac, ze to jednak 10 delikatnie na wyrost, ale skoro nie dajemy ocen-polowek, finalnie 10 it is.
@Derson: generalnie, mam podobne zdanie jak Ty, widzielismy wiele lepszych meczow Leo. Ale tego wieczora jego pozytywy (asysty po prostu genialne, pelnienie roli wysunietego pomocnika, kosmiczny strzal z poczatku meczu, liczne udane dryblingi i generalnie bycie nie do zatrzymania przez Blancos) przewazyly na 9, choc imho to np. nie tak silna 9 jak Puyola i Villi, ale - znow - nie przyznajemy polowek i stad 9 dla Leo.
0
Bezblednosc w dystrybuowaniu pilki przez Xaviego oraz wplyw na wynik (w jego najwazniejszym, tj. poczatkowym stadium) w jednym z najwazniejszych meczow sezonu podnoszone jako argumenty przez wielu z Was sprawiaja, ze z przyjemnoscia podwyzszamy Xaviemu ocene na 10.
Poza tym, widoczny tu poziom komentarzy (z nielicznymi wyjatkami) oraz argumentacji - naprawde imponujace. Pozostaje nam podziekowac, ze nasza ocenowa 'praca' spotyka sie z tak rzeczowym odzewem.
0
PS: dla jasnosci - w przypadku Xaviego 'bezposrednio' oznacza 'czysto bezposrednie bezposrednio', tj.
przy 1. golu Villi asystowal Messi po tym, jak dostal pilke od Pedro
przy 2. golu Villi asystowal Messi po indywidualnym rajdzie z wlasnej polowy
a gol Jeffrena padl po akcji Bojana, przeprowadzonej oczywiscie juz pod nieobecnosc Xaviego na boisku.
0
@kampania "dziesiątek"
Oceny oddaja, jak koncertowy byl to wystep graczy Barcy, ale nie przez to, ze puchna od 10-ek bez pokrycia, ale przez srednia wszystkich ocen podkreslajacych, ze kazdy na boisku fenomenalnie wykonal swoja role. Radze podliczyc te srednia ocen pierwszej jedenastki, potem calej druzyny i poszukac w archiwum choc jednego meczu za naszej kadencji jako oceniajacych, gdy obie srednie byly wyzsze.
Epatowanie dziesiatkami to nie jedyna droga na rzetelna ocene znakomitego meczu. W tym przypadku mozna by wrecz rzec, ze to droga slepa.
Iniesta mial tym razem mniejszy wplyw na gre niz inni, ale 'mniejszy' nie oznacza 'maly'. 8 to wlasciwa ocena za udzial w otwarciu wyniku i inne jego zaslugi. Do 9 nie zabraklo wiele, ale jednak. Do 10 oczywiscie zabraklo tym bardziej.
Xavi nie dostal 10, bo mial cichsza druga polowe. Po przerwie nie uczestniczyl bezposrednio w zadnej akcji bramkowej ani 'akcji pachnacej bramka' (wlasna okazje dostal od Messiego a nie wypracowal sobie sam - faktem jest, ze jej nie wykorzystal, ale to sie zdarza, zaden tu minus), zas to, co nazwalismy: "jedynie" w swoim stylu napędzał niemal każdą akcję ofensywną Barçy spokojnie wpisuje sie w stonowany entuzjazm, jaki przy podobnej postawie w przekroju PELNYCH pierwszych 45 minut PLUS wspomniane w tekscie oczywiste zaslugi w postaci bramki i asysty - daja ewidentna 9.
W przypadku Messiego to 1. polowa byla mniej efektywna, mniej kompletna i mniej bezbledna. Druga - bylo pieknie, ale powtorze: oceny wystawiamy za CALY wystep. Poza tym, chocby sytuacja, w ktorej czysciutki przez dobre 5 sekund czekal Villa we wspomnianej sytuacji pokazuje, ze nie byl to wystep idealny, kilku z Was wspomnialo o egoizmie przy innych sytuacjach i pare z nich mozna bylo tak zinterpretowac. Co nie jest bynajmniej zarzutem, ale czynnikiem powstrzymujacym przed 10. Uwzgledniwszy pierwsza polowe - do 10 bylo tym bardziej daleko. Ale 9 - jak najbardziej.
Wbrew pozorom to Puyi byl najblizej 10 za ten mecz, choc w ponizszych komentach nikt sie nawet o Tarzana nie upomnial... To tez po czesci argument, ze postulaty o 10 Xaviego i Messiego dyktowaly Wam raczej rozowe okulary niz dystans i spokojna ocena faktow:) W przypadku Puyola tlumaczenie jest prostsze - jemu '10' zabral wspomniany w tekscie blad z 1ej polowy, ktory mogl skonczyc sie bramka. Stad - i tu w pelni zasluzona, pokrywajaca sie z kryterium ocen (tak, jak przypadki Messiego i Xaviego) 'dziewiatka'.
To, ze nie ma ani jednej 10, nie oznacza, ze te ocene zostawiamy na nie wiadomo kiedy. Po prostu nikt nie zasluzyl na nia tym razem, choc praktycznie wszyscy zagrali wysmienicie. imho absolutnie nie brzmi to jak oksymoron, a proby zaslodzenia rzeczywistosci przez wielu z Was (10 dla Villi, 10 dla Xaviego, 10 dla Iniesty, 10 dla Messiego; szkoda jeszcze, ze Bojanowi nikt o 10 nie krzyczy...) nie wytrzymuja konfrontacji z obiektywna analiza 'za i przeciw', kryterium oceny graczy i wykladnia 'cos wiecej niz bezblednego' meczu. Powiem inaczej: na 10 moze i zasluzyla cala druzyna, ale indywidualnie - takiego kandydata nie znalezlismy i wymienione powyzej czynniki obiektywne rowniez go nie znajduja.
Tym bardziej, ze akurat GD ogladamy tradycyjnie w troche szerszym gronie niz trupa oceniajaca:)
pzdr
0
@pingwinn aka "nie znam roznicy pomiedzy czasami przeszlym i terazniejszym"
Twoje zacietrzewienie jest wzruszajace. Zarzucasz mi rozne wesole przymioty, a cisnienie skoczylo Ci tak, ze wielka litera i resztki kultury wypowiedzi (watlej wszak od poczatku) odeszly do lamusa.
Skoro ubrales zaserwowane przez mnie dane w swoje slowa i krzywe interpretacje - to skad ten zarzut? Poruszyles ten temat sam, probujac uzasadnic jego bezzasadnosc... wiec skad placz? Ze otoczenie nie siedzi z otwartymi paszczami w samozachwycie i nie klaszcze? sorry, moze innym razem.
Sumy transferowe: policz dokladnie czy faktycznie jest to 700 mln i miliard i co jest czego blizej. Transfermarkt jest dobrym zrodlem:) Moze byc w skali 5 lat i 10. I co Ci tam wyszlo?
3 sezony - w tym sensie, ze kolejny sezon TRWA zwycieski - BO jest juz zdobyty Superpuchar. Ale Ty sformulowales to w kolejnym poscie tak, ze na tym koniec. Nie, nie jest koniec, a przynajmniej nie wiemy tego dzis. Do wygrania jest jeszcze liga, CdR i LM - w tym sensie sezon jeszcze sie nie skonczyl. Nadazasz?
Real za Pelle GRAL (widzisz tam L na koncu?) i to w dalszej czesci sezonu. GRAL to czas przeszly.
Gra Realu (= Realu Mourinho) zachwyca (= zachwyca w tym sezonie, czas terazniejszy) tylko jego kibicow.
Hmmm, sprzecznosci brak.
Procenty Cie interesuja, owszem - jak nie takie, to inne, te z bilansu zyskow i strat. Nie mowie, ze jest na plusie. Ale jesli wierzysz Rosellowi we wszystkim - to cudownie, zostan jego fanem na facebook'u albo wyslij mu kwiaty. Ja w podawane przez Rosella sumy do konca nie wierze. Na pewno nie tak bezrefleksyjnie, jak Ty:) A poza tym znam rachunkowosc na tyle, ze kazda cyfre mozna interpretowac na rozne sposoby - Rosell interpretuje wszystkie na straty, i nie chce mi sie tu wchodzic w detale, poczytaj troche hiszpanskiej prasy... Anyways, mozesz mi podawac cuda z oficjalnej strony, ale prawda jest taka, ze dzis ta strona zarzadza wlasnie Rosell. I jak za X lat przyjdzie inny prezes i opowie o finansach za Rosella niestworzone historie --- to co wtedy? Bedziesz wysylal bombonierki z przeprosinami? Sumy transferowe to obiektywne kwoty, finanse klubu - nie, bo sa poufne. Ja mowie tylko o transferach i tylko o tym, ze czasem oplaca sie kogos sprzedac. A Ty na to od Sasa do Lasa...
Due dilligence, do ktorego wglad mieli miec socios okazal sie jedynie kilkudziesiecioma stronami z kilkuset. Czy Rosell ma cos do ukrycia? A jak tak, to co? Mnie to specjalnie na dzis nie obchodzi, poczekam na rozwoj wypadkow, ale imho podwaza cytowane przez Ciebie kwoty i czyni je nienadajcymi sie jako argument w dyskusji. KOLOSALNIE podwaza.
Z troski o Twoje serce postawie tu kropke.
0
@pingwinn "licza sie tylko wyniki'
Rozmowy z takimi kibicami Realu jak Ty, to przednia rozrywka. David Chapelle wysiada. Poziom arogancji odwrotnie propocjonalny do liczby trofeow Realu w ostatnim czasie - dlatego nawet nie dziwi.
Gratuluje umiejetnosci obslugi google'a - 3-letni epizod na teneryfie VV, owszem, spedzil, ale pomiedzy 10 a 13 rokiem zycia:) Wlasnie dlatego prostowanie Twoich tez jest tak banalne.
Co do realnej kasy - policz dokladnie matematyku czy to jest 700 mln i miliard czy 690 mln i miliard z hakiem, i co czego jest blizej. Powodzenia, zajmie Ci to chwile. Kloc sie dalej o ulamki.
Taaa, geniusz. Bo wymienil te druzyne za darmo, co?:) Ergo - mniej geniusz niz krezus, nie przesadzaj z tym wrodzonym geniuszem Mou.
Wylecial po miesiacu, bo z 11 meczow zremisowal 3 i przegral 2. Wow, z wrazenia spadly mi kapcie.
Procent zwyciestw - odejmij sobie geniuszu pierwsze 2 lata kariery Mou, czyli Benfike i Leirie, gdzie Mou mial 55% zwyciestw. Za pozostala czesc kariery ma 70,5%. Hmmm, zostalo Ci Porto, Chelsea, Inter, Real. Porto jak juz powiedzialem, dream team lokalny. CFC - dream team z marszu. Inter - w 2im sezonie dream team takoz, szkoda, ze za hajs od Barcy:) Co Ty chcesz udowodnic? Ze myslenie nie jest Twoja mocna strona? Bo Guardiola dostal druzyne rozbita, ktorej tacy pilkarze jak Iniesta (wczesniej blokowany przez Deco, wowczas lepszego pilkarza) rzeczywiscie eksplodowali dopiero pod jego rzadami. No ale latwiej powiedziec: Pep dostal samograj i nawet Pawel Janas wygralby z nimi najpierw tryplet, potem kwartet...
Sprawdz tego Valdesa, naprawde, bo budujesz CN Tower argumentow na glininanych fundamentach.
Calderon - widze, ze ekonomia i zasady rynkowe sa dla Ciebie czarna magia. A kto byl prezesem calkiem niedawno przed Calderonem? Efekty rynkowe rozkladaja sie na sredni okres, i stad cena Sevilli z kosmosu.
'3-letni zwycieski bla bla bla --- buahahahha, to sezon juz sie skonczyl, tak? Jak sie nie skonczyl, to mow o cyklu 2-letnim.
Zadluzenie - rozumiem, ze chodzisz z ksiegowym Barcy codziennie do jacuzzi i masz jedyne sluszne informacje? Rok temu Barca miala 48 mln zysku, dzis ma 500 mln w plecy. Magia, nie? Zadzwon do Rosella czemu tak jest, bo ja jestem pewien, ze cos tu jest nie tak:)
Kazdy argument niepasujacy Twoim z gory postawionym wnioskom obrocisz w absurd, tekstami chocby o Valdesie osmieszasz sie i to nieraz --- wiec wroc lepiej do ping-ponga albo zadan domowych.
0
@constantine16: Po czesci masz racje, ale z 2ej strony tylko ta klasyfikacja pokazuje jakosc calej kariery danego trenera. Lepszego miernika nie ma, a ten ma tez swoje niewatpliwe plusy. Imho wieksze. 1) Bo uwzglednia to, ze z Rublowa Banda Mou nie potrafil jednak ugrac NIC w Europie. Ze w 2007 przegral mistrzostwo ligi. Ze w pierwszym roku w Interze mial mnostwo slabych wynikow i z LM poplynal przy pierwszej lepszej okazji. Ze nawet w roku trypletu w lidze podlapal ten jego Inter taka passe, ze moglo sie Interowi pewne mistrzostwo wymsknac z lapek. Nie wymsknelo, bo rywale nie potrafili tego wykorzystac.
2) Uwzglednia ponadto to, ze Guardiola tez mial swoj debiutancki rok. Liczyles na cokolwiek po katastrofie ostatniego roku Rijkaarda? Ja nie. Druzyna miala pelne prawo byc rozbita, niedoswiadczony trener mogl odbudowywac zgliszcza dluzej nie przez wakacje. I wcale nie mial takiej sakwy na transfery jak Mou w 1ym roku w CFC. Takze kij ma dwa konce, imho summa summarum swiadczace o tym, ze % zwyciestw trenera jest wartoscia wymierna.
PS: Co do Benfiki - true, jak najbardziej. Pomylily mi sie historie:/
A co do transferow - przy tych liczbach jest tak, ze jest lekko ponizej 700 w przypadku Barcy i troche powyzej w przypadku Realu. Mozna to sobie posumowac na transfermarkcie, o tej porze mi sie nie chce:) Ale nawet jak jest 5 centow roznicy, albo to nie jest 2 razy, ale 1,55555555 to nie mamy chyba wszyscy watpliwosci, ze uwzgledniajac blians zakupow/sprzedazy Real wychodzi na sporego rozrzutnika, Barca na tez rozrzutnika, ale znacznie mniejszego. Majaca ponadto alternatywy w canterze, a nie wylacznie w lapaniu na oslep kolejnych Faubertow...
0
@Bula i Kula: A co masz w przestrzeni publicznej? Co masz na tvn 24, co za syf masz na wiejskiej i wreszcie jaki jest najpopularniejszy dziennik w tym kraju? Fakt. Ty sie dziwisz. Ja nie. Ja czekam. Moze moje wnuki beda mialy troche normalniej, a o sporcie beda mogly pogadac tak, jak rozmawia sie w Hiszpanii, UK, Niemczech, USA. Ze wzajemnym szacunkiem. Inaczej rozmawiam z moimi przyjaciolmi z zagranicy, inaczej w PL, ot, c'est la vie... Znasz pewnie blog '900 mil', jak zatem wytlumaczyc fakt, ze nawet tam powstaje notka 'Celebrating half a year of Tottenham failure'? Uwielbiam Arsenal, gdyby Barca nie istniala, bylby to dla mnie klub pierwszego wyboru, jest drugi - i od czasu do czasu i tutaj o tym wspominam. Zobaczylem te notke, komenty pod nia i bylem tym zwyczajnie zazenowany. Uniwersalnie - jako kibic pieknej pilki, niekoniecznie nawet jako kibic Arsenalu. Jako kibic Arsenalu - rozumiem, ale nie popieram. Mimo to jako kibic in general - nie rozumiem i nie akceptuje.
@pingiwnn 01:10:29
Ale to pewien proces, tych siedmiu wychowankow skads sie nazbieralo, a nie spadlo z nieba. Przeciez oni nie sa wszyscy w tym samym wieku!, z tej samej generacji. Nawet miedzy Xavim a Iniesta sa 4 lata roznicy. Poza tym dodaj innych wychowankow, o ktorych tam pisalem - to nie jest TYLKO 7 pilkarzy. Tylko wiecej. A w Realu jest dwojka, o ktorej mowisz. I NIC wiecej.
Swoja droga to ciekawe, jak pojales tamtego posta, bo jego wiekszosc byla o przyszlosci. O tym, gdzie jest Castilla, gdzie Barca B i jakie obie druzyny maja wyniki. O tym, kim gra Barca w Pucharze Krola i kim Real. O tym, ile znakomitych dzieciakow ma Barca juz dzis na kazda pozycje i tym, ze Real ma jednego Szalaia. Tez nie swojego. Pogadamy, o tak, pogadamy za 5 lat. Gdy pod tym wzgledem w obu klubach bedzie jeszcze ciekawiej.
Aha, i jeszcze jedno:
dla kibiców najważniejsze są zwycięstwa ich drużyny(a gdy robi to za pomocą wychowanków tym lepiejale jest to wartość dodana) - Kompletny bulls**t. Najwiekszy, jaki slyszalem od dawna. Obnazajacy Twoja wartosc jako kibica. To rzadka wartosc. Jak Real spadnie do II ligi, to przerzucisz sie na Walencje, nie? Bo nie bedzie zwyciestw przeciez...
http://zoltoniebiescy. blox.pl/html
To jest blog o Wimbledonie. Rozumiesz cos z niego? Nie zdziwie sie, jak nie. Bo mozesz spr. na wiki, kiedy ostatnio Wimbledon zdobyl mistrzostwo Anglii. Nigdy. A jednak tu, w Polsce pelnym takich kibicow jak Ty (wyniki, wyniki, wyniki), jest gosc piszacy o swojej milosci do malego wielkiego klubu oddalonego o prawie 1000 mil, ktory de facto nie wygral nigdy nic. Rozumiem go i szanuje bardziej niz 95% polskich kibicow Realu Madryt. On kocha swoj klub za jakies-tam wartosci (domyslam sie ich, ale pozostaja mi z grubsza nieznane, w koncu to Wimbledon - hello...), a nie za wygrane. Ja podobnie podchodze do Barcy, co pozwolilo mi przetrwac stajnie Gasparta. Licza sie reprezentowane przez klub wartosci, korespondujace z tym, co podoba Ci sie w sporcie i poza nim. A jak sa do tego wyniki - tym przyjemniej. TO jest ta wartosc dodana dla kazdego czlowieka, ktory szanuje klub, a nie jego wyniki.
Wychowankowie sa tego immanentna czescia.
Jak bedziesz kiedys w Madrycie (nie wiem, byles?) to przejdz sie Concha Espina (szeroka ulica, mila okolica, niezle croissanty po drugiej stronie Bernabeu), mozesz nawet ubrac koszulke i szalik. Zaczep na ulicy pierwszego lepszego Hiszpana ubranego tak, jak Ty i powiedz mu w twarz, ze jestes kibicem Realu, ale dla Ciebie nie licza sie wychowankowie, tylko wyniki. Uzna Cie za szalenca albo samobojce, wysmieje i na koniec zerwie Ci z szyi Twoj szalik. Uzna, ze nie jestes go godzien. I bedzie mial racje.
0
@pingwinnn: Powinienes miec nick 'manipulacja'. Pasowalby lepiej.
Zalozmy, ze Tito mowil o ostatnich 5 latach. Odpal kalkulator. Zalozmy, ze mowil o ostatniej dekadzie (gdy roznica, tj. ponad miliard Realu i ok. 700 mln Barcy jest blizsza stosunkowi 2:1 niz jakiemukolwiek innemu bez zabawy w ulamki). No ale rownie dobrze, jak Twoj poprzednik mozesz to interpretowac, ze Tito mowi o ostatnim lecie, wtedy w ogole wyjdzie laurka dla polityki transferowej Realu, a Tito plecie jak zerwany z choinki, nie?:)
Mou - po 40-ce. Piksele zatanczyly?
Pep/Tito - hmmm, ile sezonow kazdemu zajelo udziarganie swoich tytulow? Po ilu latach kariery trenerskiej kazdy ma swoje pucharki? Czy niewygodne fakty dla Twej argumentacji olewamy?:) Aha, od czego kazdy zaczal kariere? Mou od blamazu i zwolnienia z Benfiki. Pep od trypletu. I co Mou wywalczyl w swoich debiutanckich sezonach w kazdym z ww. klubow? Porto - 01/02: nic. Chelsea 04/05 - krajowy dublet. Inter - SW i mega fail na wszystkich innych frontach. Moze zaskocze, ale Pep ustrzelil tryplet.
Moim zdaniem kazdego trenera obiektywnie ocenic moze tylko jeden faktor. Procent zwyciestw jako trener w skali calej kariery. Mou ma 68%. A Pep - masz google'a, pingwinn?:)
"abstrahuje że p.uefa i CL zdobyte z FC Porto-to jednak coś więcej...ale to zbyt sporna i długa kwestia" - banialuki. Bylem w tym roku i w Porto, i w Lizbonie, pogadalem troche z ludzmi. O Mou tez. Moze nie wiesz, ale po tym, jak Mou przyszedl do Porto w styczniu '02, zrobil z druzyny, ktora grala lipe, naprawde ciekawie grajaca ekipe. Wyniki nie byly najlepsze (3. miejsce w lidze na koniec sezonie), ale prezes byl zachwycony. Dal Mou kompletnie wolna reke w przebudowaniu skladu do wlasnych potrzeb. OK, byly pewne ograniczenia finansowe, bo Porto nie bylo wtedy krezusem, ale nie bylo tez biedakiem. Czlowieku, skutkiem tego, do klubu w trakcie obu okienek sezonu 2003/2004 (= tego mistrzowskiego) trafilo latem 2003 i zima 2004... 13 pilkarzy (tak, to liczba transferow przychodzacych), 2 kolejnych z Porto B, 2 nastepnych z Porto U19 + 1 wypozyczony z Rio Ave. A odeszlo 7 + 9 poszlo na wypozyczenie.
Taki maly football manager, co? W ramach pewnych ograniczen pienieznych, za to bez jakichkolwiek ograniczen innego rodzaju. To byl autorski sklad Mourinho, zlozony ze wszystkiego najlepszego, co dalo sie wtedy kupic w Portugalii. Ta koncepcja okazala sie zwycieska i LM Porto wcale nie zdobylo przez przypadek, choc moze tak wydawalo sie tak wnikliwym kibicom, jak Ty. Porto wykorzystalo slabosci europejskich hegemonow, ale absolutnie mialo kim grac.
Wychowankowie - niedziwne, ze zanizyles do 15, ja mowilem o 16. Co ma swoje uzasadnienie w tym, jak dojrzalym czlowiekiem i pilkarzem jest sie w wieku lat 15 i 16. To nie przypadkowe rozgraniczenie. Poza tym skad Ty masz te lata trafienia ich na Camp Nou, z Marki czy AS'a? Valdes jak przyszedl mial 13 lat (1995 rok), Puyol - 16 z kawalkiem, czyli na granicy. Pedro to samo. Busquets od '99 roku byl monitorowany przez klub (konczyl wtedy kariere w pierwszym zespole jego ojciec, Carles Busquets), zeby trenowac jako dzieciak blizej domu (Lleida), do Barcy trafil ostatecznie w wieku 17 lat. Interpretuj, jak chcesz:)
Na moje byli Valdes i Puyol, ale jak nie mozesz do dzis przebolec, ze nie wygral Arsenal, to chyba nie moge Ci pomoc.
PS: Z liczbami skoncz sie lepiej osmieszac. Na matmie w podstawowce grales chyba w weza na komorce albo w ping-ponga w kieszeni. Nawet jak nie wyjdziesz ze swoimi cyferkami za daleko w przeszlosc to uwzglednij chlopcze transfery wychodzace z klubu. Barca mimo wszystko odbijala sobie czesc tych swoich ogromnych:) wydatkow. Real - oddawal Sneijdery, van der Vaarty, van Nistelrooy'e, Woodgate'y za poldarmo. Ronaldo odszedl za 7 mln, Figo za darmo, co jest kwotami malymi biorac pod uwage ceny ich zakupow:) I wreszcie - oddanie Raula i Gutiego za darmo i PLACENIE IM LACZNIE 14 czy 16 mln euro za biezacy sezon zawsze bedzie najwiekszym transferowym fail'em EVER. Zapamietaj to dobrze:)
No i, jak zostalo juz powiedziane, czesc transferow Barcy wynikala z koniunktury rynkowej wytworzonej szalenczym szastaniem portfelem przez Pereza (35 mln za Alvesa, 15 za Hleba, Ibra itd itp). Wystarczy przesledzic sume transferow Realu z obu er "galaktycznych" i porownac to z iloscia zdobytych trofeow, by nie miec zadnych zludzen, ze bronisz przegranej sprawy. Dlatego - rob to dalej, wesolo bedzie poczytac.
Styl - nie, jest kwestia obiektywna. Styl Barcy jest zwycieski 3. rok z rzedu, zachwyca kolejnych ludzi, od Beckenbauera, po Platiniego i Fergusona. Styl Realu zachwyca na razie tylko kibicow Realu, no i w ostatnim czasie trudno posadzic go o stalosc. No ale po festiwalu 1/8 cieszylbym sie nawet z przejscia pierwszej fazy Pucharu Krola i kazdego kolejnego ligowego zwyciestwa. Nawet z bramek Higuaina bym sie cieszyl, wylaczajac pewnego innego Argentynczyka, jak tylko pojawi sie w telewizorze. Bo jak sie nie ma, co sie lubi...