elcaminodelsol
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
3 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
a w 1994 roku mistrzostwa swiata były w USA!!!!!
0
heh, Costacurta - w zamierzchłych czasach mój ulubiony piłkarz :)
0
wiedziałem, po prostu wiedziałem, że będą z nim kłopoty i że nie pasuje do Barcy. świetny piłkarz, ale kompletnie nie pasuje mentalnie do grupy
0
jak na tak przeciętny mecz Barcy wysokie te oceny
0
ciekawe czy równie koszmarnie przetłumaczona co wspomnienia Iniesty
0
kibicuję Barcelonie, ale zgadzam się z Ronaldo. to jest trochę głupiutkie.
0
moze byc tak, że pobije wszystkie możliwe indywidualne rekordy w Barcelonie (np. ilość bramek wszechczasów - teraz jest wiceliderem) i stwierdzi, że chce spróbować sił gdzie indziej.
0
@Eoren
naprawdę piękne podsumowanie całego sezonu!
0
moim zdaniem nie chodzi o to, że zrobił to Ramos czy Alonso, tylko
1) obaj zrobili to w jednym meczu i w przeciągu kilku minut
2) *ich zachowanie był tak ewidentne jak rzadko kiedy* w podobnych sytuacjach (brak szacunku do gry/fair play itd.) - ośmieszyli całą tę zasadę dotyczącą kartek, sorry przeciąganie wybicia o kilkadziesiąt sekund = megasłabe. plus tajna misja naszego jazzy Dudka - lol
3) idiotyczne pomeczowe tłumaczenia wszystkich w Realu, łącznie z Casillasem - ten element też komedia
4) w kontekście niedawnych płaczów Mourinho, że Gijon wystawia gorszy skład na FCB niż Real - strasznie słabe
ok, bilans kartek zerują celowo wszystkie drużyny piłkarskie, to wiadomo. ale tutaj miało miejsce kilka okoliczności *na raz*, które powodują że ciężko patrzeć na to, jako na zwykłą taktyczną zagrywkę. Mourinho, next time you need to be trying harder.
0
parodia. fajnie gdyby teraz UEFA ukarała Ramosa i Alonso 2 albo 3 meczami kary. skończyłoby się może ośmieszanie Ligi Mistrzów.
0
moim zdaniem między Abidal - Marcelo - tutaj remis. znów, Marcelo bardziej nieprzewidywalny, ale Abidal np. przy odrobinie szczęscia mógł strzelić gola rok temu w GD (zabrakło naprawdę niewiele)
0
Valdes to dla potrzeb Barcelony bramkarz po prostu *idealny*, lepszy niż Iker - doskonały w czytaniu gry, grze nogą, rozprowadzaniu piłki, sytuacjach sam na sam, płaskich mocnych strzałach sprzed pola karnego... i naprawdę nie pamiętam kiedy ewidentnie zawalił jakąś bramkę.
Iker natomiast lepiej poradziłby sobie w każdej innej drużynie, tyle że nie grającej stylem Barcy (w reprezentacji Hiszpanii ma plac moim zdaniem "przez zasiedzenie")... ale aktualnie nie jest tak równym golkiperem jak VV.
0
myślę, że najpóźniej po GD VV wyjdzie na prowadzenie w pojedynku o Trofeum Zamory :)
0
nie ma możliwości przyznania tej nagrody ex-aequo? w meczach gwiazd NBA jest taka możliwość - kiedyś dostali Stockton razem z Karlem Malone. jesli by była, to Xavi + Iniesta. jeśli nie - Messi albo Sneijder (ze wskazaniem na Messiego).
0
@xavi1990
ok, racja - zmyliło mnie to "w zeszłym sezonie". w takim razie dochodzą jeszcze bramki z Espanyolem czy niezwykle ważna z Mallorcą (która do tego meczu nie przegrała ani razu u siebie). uważam, że sezon Ibra miał przyzwoity, choć poza samym początkim bez rewelacji. ale trochę tych ważnych bramek zdobył. nie wiem, czy Eto'o na jego miejscu spisywałby się lepiej - przecież końcówkę sezonu 2008/2009 w lidze miał bardzo słabą (poza bramką w LM).
0
prawda jest taka, że piłkarze Realu i Barcelony znają się jak łyse konie - choćby z kadry. od pocz. dekady sa w niej Casillas, Xavi, Puyol, potem doszli (w okolicach 2006) Villa, Iniesta, Ramos, Arbeloa, Albiol, w końcu Pique, Busquets, Pedro - nie ma najmniejszego powodu, żeby po sobie jechać.
0
przecież to jest koleś sprzed 2 czy 3 epok piłkarskich - niezłe kuriozum
0
"myśli że jest Mahatmą Gandhim" - dobry diss :>
0
haaalo, 2006 na boisku 4 wychowanków Barcelony: Valdes, Puyol, Oleguer, Iniesta, który wszedł w 2 połowie - no bez jaj! gdyby nie byli kontuzjowani Messi i Xavi, to też pewnie by zagrali. w kadrze był wtedy jeszcze czas Gabri, a rezerwowym portero był zdaje się wychowanek Jorquera (?? - nie jestem pewien).
faktycznie na przełomie lat 90 i 2000 tych wychowanków było mało, a przynajmniej nie grali kluczowych ról w zespole - to pewnie jakaś zasługa Van Gaala. Sergi i Guardiola już się kończyli, a Puyol czy Xavi jeszcze nie wywalczyli sobie takiej pozycji. no, ale gdzieś od startu kadencji Rijkaarda, tych wychowanków przybywa. myślę, że teraz jest optimum jeśli chodzi o ich liczbę. zawsze potrzebni są elastyczni ludzie z zewnątrz - jestem totalnie dumny z tego, co wnoszą do gry FCB Keita, Maxwell, Abidal, o Villi nie wspominając.
0
mimo to, jednak Villa >> Ibra z tego względu, że między reprezentantem Szwecji a resztą piłkarzy w ogóle nie było 'chemii' (już nie wspominając o Guardioli) - zarówno na boisku jak i poza nim. odludek z zupełnie innej kultury i mentalności.
co do Pepa - on na początku na szwedzkiego gwiazdora dmuchał i chuchał, ale widząc, że nie chce się dostosować do 'systemu', vide jego osławione 'chodzenie' zamiast pressingu czy ciągłe zostawanie na spalonych czy pewnie też (czego nie wiemy) nienajlepsza praca na treningach - chyba z czasem, nie chcąc popadać w bezpośredni konflikt, po prostu zaczął Szweda ignorować. tak to mogło wyglądać.
takie same problemy z adaptacją mam wrażenie mieli Hleb i Czyhrynski (mimo że ten drugi był powszechnie lubiany i gdyby nie sytuacja finansowa, pewnie by został i mógłby jeszcze czymś pozytywnym zaskoczyć). inna mentalnosć + inna kultura piłkarska.
0
Ibra otwierał też wynik w meczu z Realem (!!!) i Arsenalem. Strzelał wyrównujące gole w meczach ze Stuttgartem, Szachtarem czy Sevillą w Pucharze Króla + kontaktowy gol w meczu z Atletico (do końca meczu była jeszcze ponad godzina). Więc tych ważnych bramek trochę ma na koncie.
0
ej, co Wy mówicie - jego bramki z Madrytem i Mallorcą (na wyjeździe) w lidze były bezcenne w kontekście całego sezonu. to samo w pucharach - mecz z Arsenalem, wyrównujące gole z Sevillą i Szachtarem - to nie jego wina że potem obrońcy nawalali. strzelił sporo ważnych bramek. na pewno tyle kasy wart nie był, ale szacunek się temu zawodnikowi nalezy. on przede wszystkim był za wysoki i zbyt mało zwrotny na tak kombinacyjnie grającą barcę, myślę też, że Guardiola i Ibra to zbyt silne osobowości i mogło dochodzić miedzy nimi do sytuacji, o których nic nie wiemy, zresztą to raczej typ samotnika, gościa, który nie zaprzyjaźnia się ze wszystkimi jak np. Dani Alves i to w Barsie mogło być pewnym problemem - kwestia jego integracji... tak czy inaczej być może jego bramce z Mallorcą zawdzięczamy w ogóle triumf w lidze. apeluję o szacunek dla tego gracza! pzdr.
0
moich znajomych okradziono w ten sposób na festiwalu Primavera w Barcelonie, ktoś zaproponował im... grę w piłkę. zostawili swoje torby gdzieś z boku - portfele, dokumenty itd. i do kraju wracali już bez nich. z relacji kumpla wynika, że ci ktorzy zaproponowali gierkę mogli mieć też coś wspólnego z kradzieżą.
0
niby fajnie, ale gdybyśmy uniknęli straty bramki, to jutro Real musiałby wygrać 2 golami na wyjeździe żeby pozostać liderem (o ile w przypadku równego bilansu, bierzemy pod uwagę ilość strzelonych goli). a tak wystarczy mu skromne 1-0.
właśnie przez głupio stracone gole w poprzednich wygranych już meczach (5-2 z Atletico, 4-2 z Saragossą, 4-2 z Mallorcą) Real teraz może się cieszyć prowadzeniem w La Liga. tak czy inaczej jestem zadowolony. oby Ibra był w stanie zagrać z Arsenalem.
0
ale przecież to nie są wypowiedzi anty-Messi. teraz Wy się czepiacie.
0
nie zapominajmy, że jak Messi był nastolatkiem, Barcelona zapłaciła kilkadziesiąt tysięcy euro za kurację hormonalną dla niego. takie sprawy - gdy waży się sprawa Twojego zdrowia etc. - trochę ustawiają priorytety. no, ale samo zdanie "gdybym nie zarabiał kasy, to i tak bym grał w piłkę" trochę banalne, bo dokładnie to robi miliony graczy-amatorów :>