elcaminodelsol
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
3 obserwujących
1 obserwowany
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
to samo Pedro - jeśli kryterium jest bycie oficjalnym zawodnikiem pierwszego składu, to wtedy jest to jego 3. mistrzostwo - bo w 2008/2009 był jeszcze oficjalnie graczem Barcelony B.
0
ktoś mi może wytłumaczyć, na jakiej zasadzie Thiago (który w 1. drużynie pojawił się oficjalnie dopiero w sezonie 2010/2011) ma już 4 mistrzostwo a Bartra i Dos Santos dopiero pierwsze? mało logiczne to wszystko.
0
Jonathan Dos Santos zagrał w mistrzowskich latach 2009-2011 3 mecze w lidze, a więc to jego *trzeci* tytuł. Podobnie Marc Bartra (po jednym meczu w sezonach 2009/2010 i 2010/2011) :)
0
jak Barcelona grała przeciwko Bayernowi i Milanowi, w których występował van Bommel, to polował na nogi byłych kolegów z drużyny aż miło. to samo w reprezentacji Holandii przeciwko Hiszpanii. on i de Jong najwięksi psychole. Pepe się przy nich chowa, srsly. zresztą nigdy go nie lubiłem, bo jak na standardy barcelońskie był raczej słaby technicznie.
0
Jestem w stanie zrozumieć opinię Ibry. O ile uwielbiam Guardiolę jako trenera, to uważam, że wobec niektórych zawodników mógł się zachować nie do końca w porządku (Eto'o, Ibra, Bojan, Toure). Błędem Guardioli było samo sprowadzenie Szweda na Camp Nou. Jest typ zawodników, którzy nigdy się w tej drużynie nie odnajdą. Chodzi głównie o charakter, nie o umiejętności. Jak usłyszałem, że Pep myśli o kupnie Balotellego, to aż złapałem się za głowę. NIgdy w życiu nie chciałbym go widzieć w tej drużynie!
0
Najbardziej denerwujące u Maxwella były zwolnienia gry i podania do tyłu. Dostawał piłkę w strefie obronnej przeciwnika, nie próbował poszukać kogoś z przodu, tylko zawsze wybierał wycofanie do stoperów albo defensywnego pomocnika. Poza tym solidny rezerwowy. Dobrze zagrał w meczu z Realem, wiosną 2010 na SB (Barca wygrała 2:0).
Aha, Sylvinho zdobył przecież 2 Puchary Mistrzów - w 2006 roku był już w składzie Barcelony, chociaż odgrywał wtedy jeszcze bardziej drugoplanową rolę niż pod koniec swojego pobytu na Camp Nou. Także decyzja o jego odejściu nie była podyktowana tym, że zdobył to trofeum, bo miał je na koncie już dużo wcześniej. Po prostu nie zaproponowano mu nowej umowy.
0
Bardzo dobry artykuł. Dodałbym jeszcze umiejętność mobilizowania zawodników w szatni. Tego przez komunikatory internetowe, na odległość się nie uda zrobić. Messi czy Xavi (szczególnie ten pierwszy) wyglądali wczoraj na wyjątkowo ospałych, nieobecnych. Ilość strat Leo woła o pomstę do nieba. Wielokrotnie zwlekał z podaniem (np. w pierwszej połowie gdy szli 2 na 1 z Fabgregasem) Z jednej ze strat Leo poszła kontra i padła druga bramka. Puyol i Pique też rozkojarzeni, stąd w ogóle wziął się karny i druga bramka (ktoś pamięta Puyola który dałby się ograć w ten sopsób?).
To może być właśnie kwestia braku mobilizacji przez kogoś charyzmatycznego. Poczciwy Jourdi Roura może nie mieć zwyczajnie charyzmy, talentu, umiejętności psychologicznych, żeby zapanować nad tą grupą i utrzymać 100% poziom koncentracji i mobilizacji.
0
myślę, że Guardiole podejmie decyzje dopiero w maju po finale CdR i LM. miejmy nadzieję, że również w finale LM wystąpi Barcelona i obroni trofeum. w przeciwnym razie - Guardiola raczej odejdzie.
0
yyy... pomocnik Barcy?
0
"67. minuta świetnie zapowiadająca się akcja Barcelony zostaje przerwana gwizdkiem sędziego, który dopatrzył się pozycji spalonej Pedro. Pokazane chwilę później powtórki wykluczyły tę możliwość, gdyż to Coentrao stał najbliżej swojego bramkarza."
taka mała uwaga. to nie jest definicja spalonego. nie chodzi o bliskość bramkarza ani bramki, tylko linii końcowej boiska.
0
jeszcze tylko dogonić Real w tytułach w La Liga...
0
piją Coca-Colę??
0
jedna kropla goryczy - co się dzieje z Messim? nadal geniusz, zrobił drugą bramkę, ale znów prawie cały mecz przedreptał...
0
kibicuję Barcelonie od 1993 roku i do ery Rijkaarda wyjazdy na Bernabeu kojarzyły mi się jak najgorzej - to była prawdziwa jaskinia lwa. dopiero Ryjek dwa razy wywiózł stamtąd 3 punkty. trzy razy też wyraźnie przegrał, więc nadal pozostawał to b. trudny teren, a Real budził słuszny respekt. od czasu przyjścia Guardioli to chyba mój ulubiony stadion w La liga :) tradycyjny widok wychodzących w 86 minucie zniesmaczonych stylem gry Realu madryckich "Januszy" - bezcenny :)
w ogóle to Barcelona właśnie wyrównała wynik wszech czasów w bezpośrednich pojedynkach - mamy tyle samo zwycięstw nad Realem, co oni nad Barcą. ...
0
to zestawienie przydatne jest tylko w przypadku napastników. a co np. z Alvesem?
0
aaa przypominam sobie jeszcze jeden dobry mecz Maxwella. no, a przynajmniej zagranie, jakie często mu się nie zdarzało, zupełnie nie w jego stylu. ostatnio z Al-Saad w półfinale KMŚ.
4 bramka - zupełnie jak nie on :)
0
@Eryk
dzięki, już przypominam sobie, oglądałem ten mecz. z tego skrótu bardziej podoba mi się akcja Maxwella poprzedzająca to zagranie z krzyżaka. szkoda, że ten zawodnik tak rzadko decydował się na jakieś odważniejsze dryblingi. jak popatrzeć na Abidala - to on potrafi brawurowo zagrać i w obronie i w ataku i prawie nigdy się przy tym nie obcina. może to kwestia pewności siebie...
0
4 miliony euro to dobra cena za 30-letniego lewego obrońcę
0
no cóż, nie byłem fanem tego pana. dziękuję za generalnie przyzwoite występy i... nie zawalenie meczu z Realem w 2010 roku (wygralismy na Bernabeu 2:0).
o ile gdy odchodził poprzedni rezerwowy na jego pozycji, Sylvinho, było mi autentycznie żal, teraz cieszę się, że nie będę musiał oglądać jego irytujących zwolnień gry i ciągłego wycofywania do tyłu. powodzenia w PSG - myślę, że to klub na pulap talentu i umiejętności Brazylijczyka.
P.S. ktoś wie, jaki był jego najlepszy mecz w barwach Barcy? bo ja niestety pamiętam tylko przeciętne lub słabe.
0
no i racja - raczej Alexis 5, Messi - 3; mimo że wypracował setkę w ostatniej minucie meczu
0
moim zdaniem punkt mniej dla Iniesty - niestety nie zrobił nic, żeby zapobiec dośrodkowaniu, z którego padła bramka dla Espanyolu
0
ja tam nie wierzę w jakieś specjalne straty Realu, szczególnie w takiej formie. na wyjazdach gramy słabo, nie wykorzystujemy szans pod koniec meczu. nawet jeśli wygramy z Realem na Camp Nou, to stawiam na jeszcze 2-3 nasze potknięcia wyjazdowe i 1 u siebie. Real - serio nie widzę, z kim mieliby przegrać. obym się mylił.
brawa dla Espanyolu - świetnie dziś zagrali, my słabiutko, za dużo strat.
0
Sociedad 2:2 - przedziwny mecz, w którym do bramki kontaktowej Sociedad nie istniało, potem kuriozalna asysta Villi przy bramce na 2:2
Valencia 2:2 - zmarnowana sytuacja Villi w 90 minucie
Sevilla 0:0 - niewykorzystany karny Messiego w 90 minucie
Getafe 0:1 - niewykorzystana setka Messiego pod koniec
Bilbao 2:2 - mecz na wodzie uniemożliwiający normalną wymianę piłki w ataku
Espanyol 1:1 - w 90 min. zmarnowane setki + dziwna decyzja sędziego
limit pecha już wyczerpany, z drugiej strony, marnując takie sytuacje w ost. sekundach jak z Valencią czy Sevillą uważam, że nie zasługujemy na mistrza.
0
nie pamiętam ani jednego naprawdę dobrego meczu w wykonaniu Maxwella. najczęściej ledwie poprawny, a często irytujący w tym swoim zwalnianiu gry i wycofywaniu piłki.
0
podziwiam Pinto - to już kilka sezonów jako zmiennik z nadzieją gry w niewielu meczach w sezonie (w zeszłym to było chyba rekordowe kilkanaście gier). a przecież wiadomo, jak ważny jest b. dobry rezerwowy bramkarz, który będzie mobilizował tego podstawowego do wytężonej pracy. gdyby nie Pinto, Valdes na pewno nie osiągnąłby takiego poziomu.
0
gdyby w sezonie 2006/2007 nie zabrakło koncentracji w paru momentach, to mielibyśmy 2x3 tytuły z rzędu z przerwą na jeden mistrzowski sezon Realu.
beznadziejna końcówka 2006/2007 spowodowała, że następny sezon był tak bardzo w plecy. po prostu wypalił się wtedy układ z Rijkaardem, Ronaldinho i Deco.
0
ciekawe czy gdyby strzelił z Chelsea w 08/09 (miał 100% okazję kilka minut przed końcem), to czy jego dalsza kariera wyglądałaby inaczej... pewnie nie, ale Afellay, który jak na razie jest podobnym niewypałem, przynajmniej zyskał sympatię kibiców dzięki jednej jedynej akcji w meczu z Realem na SB
0
genialne zdejmowanie presji. brawo Pep!
0
a, jeszcze jedno. ja już nie mogę patrzeć na grę Maxwella. w obronie poprawny, choć kilka razy ścignęli go napastnicy Getafe. natomiast w ataku jedno wielkie zero, po raz kolejny zreszą. gdybyśmy zagrali z Abidalem na lewej obronie i nawet Fontasem na środku (jeśli Masche miał jakiś lekki uraz), to liczba wariantów w ataku byłaby znacznie większa.
0
limit pecha już chyba wyczerpaliśmy. idealne piłki meczowe w ostatnich minutach meczów z Valencią, Sevillą i Getafe. gdybyśmy je wykorzystali, mielibyśmy 5 pkt więcej. do tego powódź w Bilbao, która uniemożliwiła sensowne konstruowanie jakichkolwiek akcji w ataku.