geass
Dołączył/a: sierpień 2010
7 obserwujących
0 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Ja uwielbiam Iniestę, jednak mimo iż "Blady" jest świetnym zawodnikiem bardziej mi się jednak podobała gra Deco i to on jest moim ulubionym rozgrywającym ever.
1
Mes que un club w Barcelonie już dawno nie ma. Te wszystkie Qatary, dążenie do sprzedaży nazwy stadionu itd. najbardziej o tym świadczą. Świat się zmienia i slogany które były kiedyś na miejscu dziś tego miejsca nie mają ponieważ teraz w piłce głównie chodzi o hajs. Kiedyś liczyła się bardziej dobra gra, bo piłkarze ani tyle nie kosztowali, ani tyle nie zarabiali. Teraz tylko hajs, hajs, hajs. Są jakieś tam plany ponoć że Barca ma zarobić do chyba 2021 miliard euro z reklam i czegoś tam (gdzieś tak czytałem). Każdy ma swój charakter. Dobrze, że mamy zadziornego Pique, walecznego Masche itd. Jakbyśmy mieli samych Iniestów to by nie było dobre. To co się dzieje poza boiskiem to jego prywatna sprawa. Jak dla mnie, może nawet chodzić codziennie nawalony, balować do 5 rano itd. byle się nie rozbijał samochodami jak Vidal, nikogo nie zabił czy nie szantażował jak Benzyna. Ma po prostu dobrze grać. Początek sezonu miał tragiczny, ale nie tylko on, każdy z obrońców. Teraz jest w dobrej formie i nie można mu nic zarzucić,
Warto pamiętać też o jednym. Rzadko kiedy za bramkę odpowiedzialna jest jedna osoba. Zawsze jest to zbiór wielu błędów... Całej drużyny. Pierwszym winnym jest ten co traci piłkę atakując i tym samym doprowadzając do kontry. Za największą część traconych bramek odpowiedzialni są więc tak bardzo przez nas wychwalani MSN :P
Przypomnę raz jeszcze. Obrona wygrywa mecze. Jeśli nic nie strzelasz ale nie tracisz masz punkt i remis. Jeśli strzelasz nawet 5 ale tracisz 6 to co Ci po tych bramkach? Taki Messi ma łatwo. Spróbuje z 15 razy na mecz minąć obrońcę. 14 razy jest zatrzymany, ale raz się pomyli i Messi jest bohaterem, a obrońca tym najgorszym. Wystarczy zobaczyć jak bardzo takie podejście jest niesprawiedliwe. Dla mnie obrońca jest kozak że go 14 razy zatrzymał, Dziękuję, dobranoc wszystkim.
37
Niestety nie za bardzo śledzę piłkę kobiecą. Natomiast Pani bardzo ładna. Skoro wybrana najlepszą zawodniczką roku w Katalonii to i na pewno nieźle gra. Pokopałbym z nią :P
0
Oczywiście i nie zamierzam się kłócić nawet :) Moim zdaniem Ronnie stracił motywację po zdobyciu absolutnie wszystkiego w piłce, dlatego zgasł w pewnym momencie. Messi ma to do siebie że chociażby z reprezentacją nigdy niczego nie wygrał. Nie mówię o olimpiadzie bo to fajna rzecz, ale powiedzmy sobie szczerze to nie jest nawet Copa America, a gdzie do Mistrzostwa Świata!
Kolejna złota piłka myślę że Messiego nie zadowala. Oddałby z pewnością wszystkie Cristiano gdyby mógł je zamienić na złoty medal z Mistrzostw świata.
Również pozdrawiam :)
0
Jest taki jeden i nazywa się Ronaldinho. Nie strzelał tylu bramek co Messi, ale technicznie Dinho jest od Messiego o wiele lepszy. Messi jeszcze nie dostał nigdy braw na Bernabeu i prawdopodobnie tej jednej rzeczy nigdy nie osiągnie, Chociaż jeszcze ma czas. Iniesta się doczekał :P
Moim zdaniem Ronnie był najbardziej spektakularnym zawodnikiem jakiego kiedykolwiek miałem przyjemność oglądać. Ta bramka z Milanem czy zakręcenie tyłkiem z Chelsea... aż łezka się kręci w oku. Messi nigdy czegoś takiego nie zrobi. U mnie Leo zawsze będzie za Ronaldinho. I tu nie chodzi o statystyki. Chodzi o magię.
0
Podejrzewam, ze tu nie chodzi konkretnie o jakaś wypowiedź. Nie da Ci też raczej konkretnych przykładów. Nie wiem czy może masz coś takiego, ale mnie się zdarza, że widzę człowieka pierwszy raz w życiu. Nigdy z nim nie zamieniłem słowa, nic o nim nie wiem, ale podświadomie coś mi się w nim nie podoba. Z góry wiem, że tej osoby nie lubię i koniec. Ja tak mam akurat z Ter Stegenem :P Nie lubię gościa. Nie dlatego że jest Niemcem. Po prostu, nie ma przykładów czy wytłumaczenia. Nie pasuje mi i już. Kibicuję klubowi nie zawodnikom, więc póki jest w drużynie życzę mu jak najlepiej, ale go nie lubię :)
0
Już gdzieś wcześniej czytałem o tych fatalnych bilansach, a jak wiadomo zawsze jest ten pierwszy raz. W obronie gramy cały czas słabo, większość meczów zaczynamy od straty bramki, dopiero później coś próbujemy. Jest więc duża szansa na poprawienie "fatalnego" bilansu przynajmniej jeśli chodzi o strzelone bramki przeciwko Barcelonie. Mam nadzieję, że wygramy. Liczę na jakieś minuty Iniesty. Może 20, może 30. Więcej z ostrożności bym mu jeszcze nie dał grać, chyba że jest już dobrze przygotowany, w co wątpię. Liczę na pozytywny wynik, ale jak to już bywa w tym sezonie z każdym z kim gramy... będzie cholernie ciężko.
0
Tu masz Andresa z piłką. Więc da się :P
https://pbs.twimg.com/media/CR6_sePWoAEzgrb.jpg
0
Nie żebym się czepiał, jednak post jest o Inieście a na zdjęciu tak jakby Jordi Alba... Dziwnie to wygląda, trochę jakby ktoś nie znał zawodników ze swojej drużyny :P
0
Dlatego są spore obawy co do meczu z Realem. Niby jeszcze miesiąc czasu i wiele się może zmienić. Ale z taką obroną to i Messi nie pomoże. Tracimy bramki w każdym meczu. Nawet z najsłabszymi w lidze. Gdyby dziś miałby być mecz z Realem mogłaby być manita, tylko nie w tą stronę co trzeba. Dlatego mam nadzieję, że się tam w końcu ogarną i zaczną coś w końcu grać w tej obronie. Wolę żeby chłopaki wygrywali te mecze po 1 czy 2-0 niż oglądać coś w stylu 4-3 czy 5-4. Jeszcze pół biedy jak będą wygrywać te 5-4 gorzej jak nie.
0
Ja uważam wręcz odwrotnie. Nie ma czegoś takiego jak zastrzyk pewności siebie. Jak chce mieć zastrzyk to niech idzie do lekarza. Przy wyniku 0-0 gdy wychodzisz 2 na 1 z bramkarzem musisz podać do zawodnika, który będzie miał przed sobą pustą bramkę. Chyba, że tam byłby Sandro, bo ten to jakby nawet bramka miała kilometr szerokości, a on byłby 5m od niej i tak by chyba nie trafił po tym co pokazuje już któryś raz z kolei. Jednak tam biegł Neymar. Przy 3-0 sobie można dawać zastrzyki, ale nie przy 0-0. Tu trzeba wybierać, najprostsze i najskuteczniejsze rozwiązania. Rakitić wybrał źle. Iniesta wybrał dobrze podając w finale LM do Rakiticia w meczu z Juve. Blady też mógł to strzelać dając sobie zastrzyk. Jednak zagrał dla zespołu, nie dla siebie. I dlatego się cieszyliśmy.
0
No nie zgodzę się że taką samą. Trzeba oddać Munirowi że jednak potrafił chociaż przyjąć piłkę i odegrać ją do tyłu. Próbował dryblingów które mu nie wychodziły, ale nie było tak że co piłka do Munira to od razu kontra. Sandro zagrał tak, że nawet ocena 1/10 to za dużo. Naprawdę chyba lepiej by było jakby Barca grała w 10, bo z Sandro w składzie to Rayo grało w 12. Doliczając Pique to nawet w 13. Bartra musi odejść w styczniu. Widzę, że chociażby chłopak stawał na głowie i klaskał uszami to i tak nie ma szans na grę. Prędzej chyba nawet LE postawi Gumbau w obronie niż da zagrać Bartrze.
2
Munir zagrał lepiej. Nic specjalnego nie pokazał, ale coś tam próbował. Sandro to dno i 2 metry mułu. Dziś zagrał kompletne nic.
5
Ja bym nie popadał w jakiś hura optymizm po tym meczu. Wynik może i niezły jednak skaza w postaci 2 bramek boli. A i jeszcze z 3-4 setki wyciągnął Bravo, lub spartaczyli to gracze Rayo.
Porównanie Neymara z Ronaldinho grubo przesadzone. Ronnie mijał jak tyczki prawdziwe tuzy futbolu. Neymar póki co głównie bryluje ze słabszymi rywalami. Coś ala Cristiano. Z BATE będzie ciężko co pokazał nam mecz z Sevillą czy z Bayerem.
Poza ewidentnym problemem z tyłu, widzę duży problem z przodu. Otóż nasi atakujący w przeciwieństwie do poprzedniego sezonu w ogóle siebie nie chcą widzieć. Dlatego nie ma bramek. Rakitić mógł podać na pustą do Neymara. Albo nie mógł, to był jego obowiązek. Od około 60-65 mi to dopiero dobrze wyglądało. Mniej indywidualnych akcji, więcej dostrzegania partnerów, stąd też się posypały bramki. Brakuje współpracy z przodu i obrony.
0
Tello przynajmniej coś strzelił czasami. Sandro to taka żenada że aż oczy bolą. Munir też słaby, ale przynajmniej czasami coś jeszcze mu się uda podać. Chociaż tyle. Już wolę oglądać Munira niż Sandro który marnuje wszystko co się da. Dzisiaj ani jednego dobrego zagrania nie miał. Nic. Zero. Za ten występ powinien zapuścić korzenie na trybunach, albo sobie do rezerw wrócić. Zamieniłbym Sandro z Dongou. Też nie wiadomo jakby było, ale można by spróbować. W obecnej sytuacji wydaje się że nawet Douglas jakby grał w ataku dałby więcej niż Sandro.
0
Tak samo jak było z Masche gdy miał sezon jak raz na milion meczów wchodził z ławki. To normalne. Wtedy po Masche też wszyscy jeździli że słaby zamiast dać mu trochę czasu aby nabrał pewności. A jak czyścił wszystko to się wszyscy trzepali jaki to Masche świetny. W Bartrę trzeba w końcu uwierzyć i dać mu zagrać cały sezon. Niech chłopak ma jeden sezon i niech pokaże czy coś z niego będzie czy nie. Nie można być ciągle obiecującym młodym talentem. Bartra tez ma już swoje lata i powinien dostać swoją szansę. Jeśli jej nie wykorzysta to po sezonie definitywnie, bez sentymentów out. Jeśli się sprawdzi, mamy drugiego Pique. Za darmo.
0
Bo trzeba go opylić i dać w końcu pograć Bartrze. Chłopak nawet jak są kontuzje to nie gra, czego nie rozumiem, bo jak już gra z reguły gra dobrze jak na kogoś co ciągle ogrzewa ławkę. Jak zacznie grać będzie jeszcze pewniejszy tylko trzeba w niego uwierzyć i dać mu szansę. Być może czasami się obetnie, trudno. Po to jest bardziej doświadczony Pique żeby go asekurował. Puyol też asekurował Pique jak ten się obciął. Sprzedać Mathieu i Adriano i kupić kogoś do rywalizacji z Albą, żeby ktoś był w razie czego.
1
Tak w kwestii gwizdów jestem w stanie zrozumieć tych ludzi. Ja jestem z Barcą na dobre i na złe. Tyle, że ja nie mieszkam w Barcelonie, nie jestem w stanie bywać na każdym meczu itd. Oglądam to wszytko w tv, za darmo, więc nie mam prawa narzekać na cokolwiek.
Natomiast ludzie przychodzący na stadion, płacą za bilety i oczekują spektaklu. Wczorajszy mecz to była kopanina i ze spektaklem nie miało to nic wspólnego.
Nie rozumiem stwierdzenia, że ktoś jest bez formy. To do mnie nie przemawia. Albo jesteś dobry bo chcesz, albo nie.
Jak idziesz na przedstawienie do jakiegoś poważnego cyrku to każdy pokazany tam trik itd. musi wyjść. Akrobata nie może powiedzieć że mu się nie udało, bo nie ma formy.
Jak pracuje facet i kopie rów czy wali 20 kg młotem nie może sobie przyjść i powiedzieć że nie ma formy.
Tak samo ja, muszę być w pracy perfekcyjny. Mam do wyrobienia tyle i tyle. Jest jakaś norma i nie ma tłumaczenia że jestem zmęczony, nie mam formy.
Dostaję za swoją pracę jakieś ochłapy w porównaniu z tym ile na konta bankowe pieniędzy dostają piłkarze. Nawet z naszej ekstraklapy. Ludzie są świadomi tego ile za swoją pracę dostają oni, a ile dostają zawodnicy.
Nie popieram tych gwizdów, ale na usprawiedliwienie osób które to robiły z wyżej wymienionych powodów je rozumiem.
0
Ja tam bym wolał żeby jednak Leo na kadrę tego 13 i 17 jeszcze nie pojechał. W tej południowej ameryce jest wiele bardzo ostro grających piłkarzy, np. Medel z Chile czy gość z Kolumbii który zrobił pamiętne kuku Neymarowi. Wolałbym więc żeby Leo wrócił po prostu na Real, nie ryzykując następnej kontuzji.
0
Iniesta dno? Serio? Zagrał dobry mecz. Miał kilka strat, to fakt ale to nie wina Iniesty że nikt nie chciał ruszyć dupy żeby mu pomóc i się pokazać że chce piłkę. Ten więc próbował ją przytrzymać licząc że ktoś łaskawie się do gry pokaże. Jednak jak doskoczyło do niego 3 zawodników to co on mógł zrobić?
Poza tym Andres wystawił patelnię Messiemu który to zmarnował trafiając w słupek, a następnie trafił Alvesa w głowę posyłając genialną piłkę w pole karne. Czy to wina Iniesty że Alves ma kanciaty łeb i tego nie strzelił? Pisząc że "Iniesta- dno" piszesz coś na co ten facet w żadnym wypadku w tym meczu nie zasłużył. Z całej drużyny w tym meczu tylko było 3 zawodników którzy pokazali dobry poziom. Neymar, Messi i Iniesta właśnie. Reszta zagrała słabo, a dno to zagrał Pique (i tu się zgadzam), Suarez, Munir, Roberto, Alves, Ter Stegen.
0
Bo MATS nie zrobił nic żeby sobie pomóc, aby piłka była strzelona w niego. Przy bramce Nolito w okno ok, nie mam pretensji, ale przy reszcie mógł skrócić kąt, ale z niewiadomych przyczyn gość po prostu nie zrobił nic.
Nie twierdzę, że tylko bramkarz zawiódł, bo obrona też grała źle, ale gracze Celty tez w obronie nie zagrali lepiej od nas, a jednak wynik znamy.
Cóż, dla nas mecz do zapomnienia, a Barca ma świetny materiał szkoleniowy, bo Celta pokazała chyba większość jeśli nie wszystkie nasze słabości na ten moment.
0
Wynik 4-1 pokazuje jakbyśmy byli Levante z ostatniego meczu i można odnieść takie wrażenie jeśli ktoś tylko patrzy na wynik a nie widział meczu. Prawda jest taka, że Barca na porażkę nie zasłużyła. Na zwycięstwo też nie, ale remis byłby sprawiedliwym wynikiem. Niestety przede wszystkim bramkarz robił różnicę. U nas Ter Stegen był jak ręcznik zawieszony na poprzeczce. Gdyby go nie było efekt byłby taki sam, nic nam nie obronił. Bramkarz Celty wygrał mecz swojej drużynie, bo mieliśmy mnóstwo sytuacji, ale tylko raz udało się go pokonać. Cóż... przegrywamy. Celta to nie ogórki, wszyscy o tym wiemy. Kalendarz jest jaki jest i w końcu mieliśmy tracić gdzieś punkty nie? Plus jest taki że kolejny ciężki wyjazd za nami. Minus, że prawdopodobnie dziś w Barcelonie będzie zimno (-1 do Realu).
0
No raczej nie. Na powtórce wyraźnie było widać że coś mięśniowego było. Prawdopodobnie jakieś naciągnięcie. W najlepszym wypadku z 2-3 tygodnie, jak coś gorzej to i dłużej
0
u mnie normalnie szło, nie było problemów
22
Owszem, gdy gra się z klasę gorszym rywalem. Bo wtedy nie jest zbytnio istotne czy ktoś uzna bramkę na 4-0 czy nie. Gorzej już jak mecz odbywa się pomiędzy dwoma zbliżonymi do siebie umiejętnościami ekipami. Wtedy nawet jeden błąd sędziego może przesądzić o wyniku. Dlatego, np. zamiast tych pajaców za bramkami powinien siedzieć jeden przed transmisją tv i po prostu oglądać mecz. Nie trzeba nic przerywać, ani wprowadzać żadnych powtórek. Po prostu nim się zawodnicy skończą kłócić z sędzią, bo i tak wszyscy machają łapkami chcąc wywalczyć swoją rację. W tym czasie tak samo jak wszyscy widzowie przed tv widzimy czy coś było czy nie. Kontakt ze sobą sędziowie mają, bo posiadają te słuchawki i mikrofony, to taki gość mówi czy coś było czy nie i po sprawie. Rozwiązanie banalne, ale za trudne do prowadzenia przez FIFA i UEFA. Lepiej dwóch idiotów za bramką postawić, którzy jak przyjdzie co do czego to i tak się pomylą.
0
No ja wiem, że to nie wygląda za ciekawie, jednak mimo wszystko wątpię aby Jordi grał całe spotkanie. Jak każdy chciałbym aby Barca mogła zagrać najsilniejszym składem, ale jest jak jest.
0
Wydaje mi się, że na lewej obronie przynajmniej od początku nie zobaczymy Alby. Moim zdaniem wyjdzie tam Verma albo Adriano. Jordi wejdzie gdzieś w 60 min jak coś, albo wyjdzie w pierwszym, ale po połówce zejdzie. Po pierwsze nie grał trochę czasu, po drugie jest świeżo po kontuzji. Jakbym był na miejscu Enrique nie ryzykowałbym od razu całym meczem Jordiego.
0
Ja bym za Pedro nikogo nie kupował. Jest Vidal, więc po jaki czort? Jest MSN i jest Dani więc Vidal by miał problem. A tak będzie mógł raz wejść za Alvesa jak będzie taka potrzeba, albo będzie zmieniał Suareza albo Neymara, bo Messi pewnie będzie niezmienialny :P Generalnie kadrę mamy dobrą tylko że Arda i Vidal nie mogą grac do stycznia i tylko tu jest problem żeby do tego stycznia dotrwać. Ja bym bardziej się rozglądał za jakimś lewym obrońcą za Albę w razie co a nie za jakimiś Pogbami, których i tak nie potrzebujemy.
0
Problem w tym, że w obecnej formie nawet z Pique i Masche na środku obrony tracimy bramki. 4-0 to katastrofalny wynik. Owszem nie takie rzeczy na Camp Nou już widzieliśmy, ale trzeba sobie powiedzieć szczerze. Na 90-95% puchar jest przegrany. Pozostaje ten drobny % szans jednak będzie to niezwykle trudne do osiągnięcia. Tak naprawdę w rewanżu Barca musiałaby się wręcz rzucać na graczy z Bilbao i nie dawać im w ogóle wychodzić nawet z połówki. Nie możemy się też za bardzo odkryć, bo jedna kontra załatwi sprawę na amen.
Odnosząc się do ostatnich słów artykułu kibicowałem zawsze, nawet jak Barca bywała na 17 miejscu w lidze, kibicowałem i wczoraj. Wierzę, że chłopaki zagrają na CN dobry mecz i go wygrają, ale jestem realistą i z takim wynikiem "do przerwy" szczerze nie liczę już na ten puchar. Uda się to super, nie to trudno. Najważniejsza jest Liga i LM. Nawet te KMŚ to dla mnie takie w zasadzie do pominięcia. Można nie trzeba, po prostu.
0
A można włączać do składu niezarejestrowanych zawodników? Bo z tego co mi wiadomo Barca nie może rejestrować nowych graczy do stycznia. Szczerze mówiąc jestem zaskoczony, że w kadrze są Vidal z Turanem.