hobart29
Dołączył/a: październik 2020
3 obserwujących
1 obserwowany
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@MesQueUnClub96 Trzymam kciuki stary, głowa do góry! W tym roku na pewno Ci się powiedzie!
1
@Vintee znakomity relaks dla ciała i dla psychiki - polecam, polecam, polecam! Bardzo często z tego korzystają sportowcy, do Polski wchodzi powoli, ale mam nadzieję, że komory zyskają należytą im popularność. Spróbuj koniecznie! Piszę to jako masażysta i osoba, która myślała, że to właśnie masaż jest jedną z najlepszych form relaksu
0
@michal26 oczywiście, że można, tylko przy okazji nie można być dzbanem z Konfederacji
0
@Abominacja serio, ktoś w tej książce zrzuca winę na pandemię na Żydów? xD
0
@Abominacja co ma wspólnego „Fałszywa Pandemia” i „Mein Kampf”? Nie pytam z wyrzutem, ale nie czytałem „Fałszywej Pandemii” i pytam z ciekawości :)
0
Słyszałem dzisiaj taką informację, że partnerka Frankiego De Jonga była w ciąży, ale poroniła - prawda to? Słyszeliście coś o tym? :/
1
@El dominatore naprawdę razem.
0
@ElKamil w ostatnim meczu z Elche
0
Z Araujo zdecydownie dzieje się coś niepokojącego - nie napisał o tym, że „Bóg jest wielki”
0
Z powodu przeprowadzki do dziewczyny, powoli nadrabiam stare mecze Barcy - dzisiaj obejrzałem mecz z Cadiz i mam przemyślenie odnośnie Puiga… ten gościu jest tragiczny, widać to po tych niewielu meczach, w których dostaje minuty, a już szczególnie po tym meczu. Nie dziwię się, że Koeman go nie wystawia - nie umie się ustawiać, pressować, przegrywa pojedynki fizyczne, jest elektryczny… widać jego talent do rozgrywania, ale nic poza tym. Z perspektywy Barcy jest użyteczny tylko, kiedy któryś inny piłkarz z linii pomocy jest zmęczony lub kontuzjowany. Szkoda, że sprzedano Alenię, bo on przynajmniej wydawałby się użyteczny…
1
@kakusus No tak… porównywanie 30-letniego gwiazdora i wyjadacza ligi, od wielu lat stałego punktu reprezentacji do 18-letniego debiutanta, który nawet w lidze austriackiej grał ogony by powoli zdobywać doświadczenie z dorosłej piłce - przez takich „kibiców” jak Ty zdarzają się takie historie jak kiedyś Bojana…
5
Inną sprawą jest wystawienie 18-latka pod koniec meczu, w momencie w którym już zeszło sporo napięcia o wynik(bo i tak już przegrywaliśmy), a jeszcze inną jest wystawianie go od początku spotkania. Koeman pewnie na początku na lewej obronie wystawi kogoś innego(byłbym za Destem), a jeśli już wystawi Balde, to dopiero w drugiej połowie. A na prawej… najfajniej byłoby Minguezę, ale coś przeczuwam Roberto.
0
@Marek1985 mecz będzie tam dostępny jakieś dwa dni po
0
@normasubiektywna a nie będzie można go zarejestrować jakoś w zimowym okienku?
1
@pawelke3n kiedyś na moje zajęcia z angielskiego chodził ratownik medyczny, który by wyżywić rodzinę musiał pracować na drugim etacie w fabryce mebli - oczywiście na stanowisku niewymagającym większych kwalifikacji w fabryce zarabiał o wiele lepiej niż jako ratownik, a jak mówił „jako ratownik pracuję z powołania”
0
@kkbarca ach! Za dzieciaka było namiętnie oglądane sezon po sezonie na RTL7, podobnie zresztą jak tuzin innych anime na tym kanale :D
2
Więc czas na Minguezę - da radę!
1
@macio_944 „Pułapka profesorskiego poziomu zrozumienia
To jest poziom powyżej średniego, nawet dosyć znacznie, ale też nie jakoś bardzo znacząco - no może poza niektórymi profesorami matematyki i fizyki...
Dlaczego tak jest?
Odkąd wyższe wykształcenie jest masowe, to i profesorów musi być masa - i muszą mieć jako taki kontakt intelektualny z tą masą studentów, a przy zbyt dużej różnicy w poziomach zrozumienia ten kontakt byłby utrudniony...
Dochodzą do tego czynniki instytucjonalne: profesura to jest pewna grupa, która przyjmuje do swojego grona następnych członków, i jak to z grupami bywa, raczej odrzuca członków którzy by za bardzo odstawali, bo by mogli na przykład rzucać zbyt wielki cień na pozostałych, drażnić ich swoją wyższą zdolnością - po co to komu... I tak właśnie ustala się taki dosyć stały poziom zrozumienia u profesury - wystarczający żeby się przeczołgać przez różne etapy kariery akademickiej, ale nie wyżej...
Co więcej, ludziom którzy dużym wysiłkiem doczołgali się do tej pozycji najbardziej później na niej zależy i się jej najsilniej trzymają, a osoba na wyższym poziomie prędzej sobie odpuści zadawanie się z takim towarzystwem...
No i powiedzmy sobie jasno: jaki sensowny człowiek bawiłby się w przebieranie w takie stroje - jedynie tacy którzy pławią się we władzy i pozycji które one reprezentują, uważając je za wielkie osiągnięcie.
Słowem, nie są to ludzie szczególnie wybitni...
Mówimy o takim poziomie typowo prymusowskim - znacie tych ludzi ze szkoły - kuli, mieli dobre stopnie i byli z nich dumni - i budowali w ten sposób swoje poczucie wyższości nad innymi... ale też i kompleksy wobec ludzi prawdziwie zdolnych, którym to przychodziło z łatwością...
Bo istnieją co najmniej dwa wyraźnie odrębne poziomy zrozumienia powyżej tego profesorsko-prymusowskiego - takich prymusów jest około 2-3% w populacji - w okolicach dziesięciu tysięcy w roczniku w takim kraju jak Polska, z których to wywodzą się później profesorowie...
Zupełnie innym poziomem zrozumienia dysponują osoby prawdziwie zdolne, takie których w roczniku jest w okolicach paruset, i które w profesurze, poza nielicznymi dziedzinami, raczej już nie lądują... Żeby użyć aktualnego przykładu, okazało się, że jest to poziom konieczny żeby mieć chociażby przyzwoity poziom zrozumienia epidemii...
Odrębnym jeszcze poziomem zrozumienia dysponują osoby już wybitnie zdolne - mówimy tu o paru osobach w roczniku - takich, które na przykład wygrywają olimpiady w co bardziej wymagających przedmiotach...
A nie wspominam tu nawet o poziomie prawdziwych geniuszy, takich jacy się zdarzają raz na parę lub więcej lat...
No więc przez odrębność tych wszystkich poziomów profesura raczej wycina tych, którzy nad nimi górują, korzystając ze swojej znacznej przewagi liczebnej nad tymi zdolniejszymi...
No i ma to wszystko później swoje opłakane konsekwencje: gdy na przykład władza powołuje jakąś „radę naukową”, na przykład w sprawie epidemii, to powołuje ją spośród profesury - no i okazuje się później, że nikt z nich mechanizmów epidemii przyzwoicie nie rozumie...
W edukacji zaś prowadzi to do rozmnażania się takich urzędników akademickich...
A jest to również ten poziom, a także często i taki charakter, że gdy się uważa, że coś się wie lepiej od większości, to trzeba swoje zdanie pozostałym narzucić, chociażby pod przymusem...
Dopiero niestety na wyższym poziomie pojawia się zrozumienie systemowe - że korzystniejsze jest, że lepiej działa gdy podejścia są różnorodne, różne perspektywy, różne decyzje w różnych sytuacjach - coś co najlepiej nam daje Wolność!...”
Post z profilu Krzysztofa Szczawińskiego
3
W związku z bardzo prawdopodobnymi, wręcz pewnymi kontuzjami Pique i Araujo, nabierającym doświadczenie Garcią, Umtiti najprawdopodobniej i tak będzie grał - jak będzie w formie(a już w presezonie było widać potężną poprawę), to będzie pewniakiem do gry. A Puig? Co ten gościu jeszcze robi w tym klubie…
0
@masq bazując na wypowiedziach Koeman’a z konferencji prasowych, to raczej będzie wprowadzony na końcówkę spotkania, oczywiście jeśli rzeczywiście będzie prowadzony tak szybko…
0
@koksik2700 trochę zmarniał, więc nawet jeśli już będzie zdrowy, to ciekawe ile potrwa powrót do wcześniejszej formy :/
1
@Katalonbar Olympique Lyon z czasów Juninho Pernambucano, 2005 rok, jak kiedyś pięknie rozjechali Real 3:0
2
@arkasath czy ja wiem czy antysemityzm - może po prostu bycie zmanipulowanym dzbanem
0
@ObiektywnyKibic121 wczoraj zaraz po meczu Lopetegui podszedł prosto do Ocamposa, złapał go za kark i go opie***lał za zmarnowanego karnego(chyba) - aż przykro było oglądać, ale rzeczywiście, gdyby to wykorzystał, to byłoby już po meczu
1
@VamosRakieta "Ooo k**wa, jaki świr!"
0
@Stoiczkow oczywiście znam "Dzieje bez dziejów", jak i inne publikacje myślicieli wywodzących się z Zadrugi - jednakże, interesuje mnie ujęcie tego tematu w sposób bardziej akademicki, bardziej obiektywny, nie inspirowany konkretną filozofią, a szerszą analizą
0
Na wstępie chciałbym tylko zaznaczyć, że jestem mega szczęśliwy, że miałem możliwość oglądania takiego meczu i takiej gry Barcelony.
Ale ja o czymś innym i wiem, że La Rambla to może nienajlepsze miejsce do pytania o takie sprawy, ale może ktoś mi dobrze doradzi.
Ostatnio pod wpływem studiów, a konkretniej zajęć z socjologii bardzo zainteresowały mnie próby opisania wpływu dominujących w społeczeństwie wierzeń, na mentalność, moralność, postrzeganie siebie, etykę pracy itd. Jak wiadomo, w Polsce dominującą religią jest katolicyzm - i co ciekawe, często chełpimy się tolerancją względem innych wierzeń za czasów I Rzeczpospolitej, ale nie każdy pamięta o dużym zwrocie w tej kwestii za sprawą kontrreformacji i przede wszystkim krasomówczych umiejętności jezuity(którzy w tamtych czasach byli skrajnie konserwatywni) Piotra Skargi. Miało to wpływ na stopniowe radykalizowanie się katolicyzmu w Polsce, później oczywiście dodatkowo podkręcone przez polskich wieszczów, którzy upatrzyli w tekstach Piotra Skargi inspirację, bazę do mesjanizmu polskiego i całego tego bagażu za tym idącym.
Tutaj pojawia się moje pytanie - czy znacie może jakiś badaczy podejmujących temat katolicyzmu w Polsce, wpływu tej religii na naszą mentalność? Zależałoby mi na ujęciu przedstawiającym również negatywne skutki katolicyzmu na naszą mentalność, bo tych ukazujących same pozytywne jest od groma.
4
@Chinaski dokładnie, nie ma kompletnie żadnego znaczenia czy jest to prawica czy lewica - tak swoją drogą, ten podział jest bardzo sztuczny i niewiele mówi, bo akurat w Hiszpanii praktycznie każda partia jest etatystyczna. Hiszpanie lubią to co państwowe, jak dostaniesz pracę jako urzędnik, to już praktycznie jej nie stracisz, obywatele pragną coraz większego socjalu i coraz wyższych podatków(szczególnie dla bogatych), co skutkuje oczywiście coraz większą ilością przepisów i biurokracji, ale przy okazji pracują często na czarno, rozliczają się pod stołem, a umowy zawierają słownie, bo oczywiście "aaa, bo jest szybciej"
Więcej opowiada o tym Tomasz Agencki, który mieszkał akurat w Barcelonie, polecam wywiad :)
0
@Colon no pronto! Chociaż od jakiegoś czasu jestem większym orędownikiem demokracji bezpośredniej :)
0
Komentarz usunięty