iksajotien
Dołączył/a: styczeń 2012
Poznań
11 obserwujących
3 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Osobiście daje magikowi Inieście 10. W tak trudnym dla niego momencie pokazał klasę i cóż pisać, czarował, jak tylko on potrafi. To jest niestety ciemna strona bycia zawodowym sportowcem, wyrazy wsparcia dla Andresa i jego żony.
1
Oj krótka jest pamięć kibiców. Oceńmy zaangażowanie Messiego mając na uwadze cały sezon. To oczywiste, że po kontuzjach nie wrócił do pełnej formy i nie będzie już wypluwał płuc grając w meczu z ogórkami. Jasne, popełnił ostatnio sporo błędów, szczególnie martwię te straty, ale podsumowanie powinno być robione na koniec sezony.
Rozbieżności w informacjach o zarobkach wynikają z faktu, że są to chronione dane. Poza tym w artykule jest mowa o przychodach z tytułu kontraktu, to nie są wszystkie dane. Czy to na pewno kwoty netto? Te wszystkie doniesienia o zarobkach są dla strasznie nierzetelne i nieścisłe.
Nie zapominajmy, że we Francji obowiązuje też chory podatek dla ludzi zarabiających najwięcej, w Hiszpanii opodatkowanie jest zupełnie inne.
Z podwyżką możemy się nie zgadzać, ale nie wiemy jakie jest stanowisko obozu Leo, wydaje mi się, że jednak inicjatywa wyszła od ojca Messiego niż od klubu.
Czekamy zatem na wyniki, te sportowe również albo przede wszystkim.
1
Ten komentarz powinien być drugi w odpowiedzi do pierwszego. Wybaczcie bałagan, jestem na wyjeździe służbowym i mam tutaj internet na korbkę i XIX wieczny silnik parowy.
1
Boję się też o stoperów, jasne, Pique potrafi pokazać się z najlepszej strony, ale obok Daniego i Alby to jeden z tych zawodników, którzy nie mają praktycznie konkurencji w zespole. Gra zawsze w ważnych meczach, a w mojej ocenie nie jest takim liderem defensywny jakim powinien być. Daleko mu do Gladiatora Puyola, liderem jest Valdes, ale przecież nie będzie grał w polu.
Czy Tata posadzi na ławce Xaviego i wystawi Cesca od pierwszych minut? Czy połączenie Cesc i Iniesta wypali? City mają rosłych defensorów, czy przypadkiem nie będą próbowali barkami poprzestawiać Alexisa, Pedro i samego Messiego? Czy czekają nas obrazki w stylu Alexis siedzący z wyciągniętymi nogami, twarz z grymasem niezadowolenia zwrócona w kierunku arbitra i ręce rozłożone na boki?
A nawet jeżeli zagramy jak Barça za dawnych lat, to czy przypadkiem rywale nie rozgryźli już tego systemu? Pellegrini naprawdę wyjdzie z założenia, że jesteśmy już za słabi na taką grę i nie przygotuje kontr-taktyki?
Wierzę w wygraną, mięśnie będą mnie boleć od nerwowych skurczów, nogi będą podskakiwać jak u perkusisty w death metalowej kapeli, ale jednocześnie nie będę miał żalu do drużyny, jeżeli odpadniemy. Dla mnie celem na ten rok jest wygranie Pucharu Króla i przede wszystkim Ligi. Bądźmy zatem jak Pep, wybaczmy błędy, ale nie wybaczajmy braku zaangażowania.
1
Tymczasem Messi tonie w objęciach przyjaciół z drużyny, Valdes unosi ręce ku górze klaszcząc i wymownie przytakując głową. Tata skoncentrowany, bije brawo, ale szybko wykrzykuje kolejne porady do zawodników, zachęca do kolejnego ataku. Zawodnicy Barçy wracają na swoją połowę, kamera pokazuje Loe wznoszącego twarz i ręce z wyprostowanymi palcami wskazującymi ku niebu. Jest 2:0, 25 minuta na boisku, w loży VIP spod białych turbanów słychać gardłowe przekleństwa w dziwnym języku.
Wracając na ziemie, zgadzam się z tym co napisał @Qrs. Felieton dobrze się czyta, ale bije od niego romantyczną wizją zespołu zza czasów Pepa. Niestety złoty okres już minął. Po tamtej tiki-tace został tylko cień, a kluczowi piłkarze zmagają się z przemęczeniem i kontuzjami. Przede wszystkim martwi mnie Busi, pachwina cały czas daje mu się we znaki, wspominał o tym, już przed sezonem. Co do Messiego, to wszystko już zostało powiedziane. Dani grający bardziej defensywnie i nie wrzucający piłki na 10. piętro? Nie wierzę w to. Alba przez długi czas był naszym najlepszym transferem, ale wyraźnie nie jest jeszcze w swojej szczytowej formie, brakuje mu rytmu meczowego, a czerwone kartki zdecydowanie nie pomogą mu w tej kwestii.
1
Tymczasem Messi tonie w objęciach przyjaciół z drużyny, Valdes unosi ręce ku górze klaszcząc i wymownie przytakując głową. Tata skoncentrowany, bije brawo, ale szybko wykrzykuje kolejne porady do zawodników, zachęca do kolejnego ataku. Zawodnicy Barçy wracają na swoją połowę, kamera pokazuje Loe wznoszącego twarz i ręce z wyprostowanymi palcami wskazującymi ku niebu. Jest 2:0, 25 minuta na boisku, w loży VIP spod białych turbanów słychać gardłowe przekleństwa w dziwnym języku.
0
Piękna wizja, gole dla Barçy padające po szybkiej wymianie piłek, Valdes do Pique ten do Mascherano, znowu Pique, szybki rzut okiem po boisku, piłka do Busiego, ten zwodem nie pozwala odebrać sobie piłki i podaje do Fabregasa, który wie, gdzie dokładnie jest Iniesa. Don Andres, czarujący i tańczący na lewej stronie boiska. Iniesta w narożnik do Alby, ten oddaje piłkę Inieście, Iniesta z powrotem do Fabsa, który przesunął się ku środkowi boiska, Barça jest już w polu karny City, stoperzy nie nadążają za szybko przemieszczającymi się napastnikami Barçy, Alexis skupia na sobie uwagę obrońców przechodząc z prawego skrzydła ku środkowi, nagle pojawia się Messi, wbiega w pole karne, Fabs do Leo, Leo szybko oddaje piłkę, mija kolejnego obrońcę, Fabs prostopadle w pole karne, piłka jest tuż przed Messi, który przechwytuje, drybluje z piłką blisko przy nodze, przerzuca ciężar ciała na prawą nogę i silnym strzałem lewą nogą w krótki słupek nie daje szans Joe Hartowi. Hart zresztą i tak niewiele widział, obraz gry przysłonili mu defensorzy City, mijani przez graczy Dumy Katalonii jak tyczki. Na twarzy bramkarza Obywateli maluje się strach i przerażenie, jest blady, myślami widzi już nagłówki w brytyjskiej prasie, czuje brak sił w i tak wątłych ramionach. Pellegrini wrzeszczy przy linii oddzielającej go od boiska, jego twarz wykrzywiona jest w grymasie bólu i niezadowolenia, pomimo zimnej i wietrznej pogody pot rzeźbi coraz głębiej jego zmarszczki.
0
Wow! Hat-trick to oczywiście genialna sprawa, ale wykonanie tego wolnego w taki sposób i te uśmiechy Taty i Puyola - bezcenne. Brawo Alexis, wejście smoka w 2014 rok.
0
@Mike
Widocznie nie wyraziłem się dość jasno. Weźmy chociażby poprzedni sezon, Villa pojawił się na boisku w 40 meczach, strzelił 16 bramek i zaliczył 6 asyst. Aktualnie, w Atletico, pojawił się w 17 meczach, strzelił 10 goli i ma na koncie 6 asyst. Tendencja wskazuje, że ten sezon będzie lepszy od poprzedniego. W sezonie 2011/2012 było jeszcze gorzej, przez kontuzję David zagrał tylko w 24 meczach, miał 9 goli i 2 asysty. Natomiast jego 1. sezon u nas, był najlepszy w jego wykonaniu: 52 mecze, 23 gole, 9 asyst. Teraz jest 3 lata starszy, a może to przebić.
Nie widzę jednak sensu w osobnym rozpatrywaniu przypadku Villi, felieton odnosi się do kilku spraw i trzeba je rozpatrywać jako całość. Poza tym to nie jest żadna nagonka na Messiego, powtarzam, jest najlepszy, ale żaden zawodnik nie może być ponad klubem.
0
Nie chcę być źle zrozumiany, uwielbiam Messiego, dla mnie to numer 1, ale bądźmy obiektywni, w wyniku działań klubu (zarząd, trenerzy) oraz przez negatywny wpływ jego ojca kilka rzeczy pojawiło się niepotrzebnie. Z drugiej strony pokazuje to, że nawet bóg futbolu ma pewne skazy, co czyni go bardziej ludzkim, łatwiej się z nim identyfikować. Ostatecznie nie da się przecież zaprzeczyć jego dokonaniom, nawet Pep z przesadną skromnością mówił o erze Messiego.
Wydaje mi się, że Karol nie chciał w żaden sposób deprecjonować Messiego, wskazał tylko pewne aspekty, które w jego ocenie są negatywne. Zgadzam się z nim. Nie możemy żyć w przekonaniu, że nasz klub jest idealny. Na pewno jest wyjątkowy, ale musimy starać się być obiektywni, brak konstruktywnej krytyki nie pomoże wygrywać dalej pucharów.
0
O, bardzo dobry felieton, często oskarża się ten serwis, że użytkownicy w komentarzach są totalnie nieobiektywni względem Barçy i tutaj trochę to widać. No bo jakim cudem nasz najlepszy zawodnik może mieć jakieś wady? Otóż może mieć, z mojego punktu widzenia negatywny wpływ na Leo ma jego ojciec, który przykładowo przez swoje skąpstwo lub nieodpowiedzialność doprowadził do oskarżeń o nie płacenie podatków. Sprawa zakończyła się przyznaniem do winy i spłaceniem długu i kary. Wydaje mi się, że Jorge Messi ma też spory wpływ przy okazji aktualnej sprawy z podwyżką dla Messiego, która szczerze mówiąc mi się nie podoba. Wiążą się z tym ostre słowa w kierunku Fausa, które były co najmniej nie na miejscu, Leo ma taką pozycje w klubie, że nie musiał pretensji wygłaszać publicznie.
Ciekawe, że podobne opinie do tych, które przedstawił Karol pojawiają się także na innych blogach związanych z naszym ukochanym klubem.
Co do sprawy Ibry, to cytaty z niego są m.in tutaj: http://www.blaugrana.pl/news/8176/ibrahimovic:_%22poczatek_byl_dobry,_ale_wtedy_messi_zaczal_mowic%22.html i jestem niemalże pewny, że pojawiły się również na tej stronie.
Pisanie, że Villa, najlepszy strzelec reprezentacji Hiszpanii, jest słaby jest niedorzeczne, dziwnym trafem po odejściu z Barcelony ma lepsze statystyki niż u nas. W zeszłym sezonie gazety rozpisywały się też na temat słabej formy Alexisa, podając argument, że musi grać na Messiego. To są fakty, które zgadzają się z tezami Karola.
CDN...
0
Łaska kibiców na pstrym koniu jeździ. W zeszłym sezonie, gdy Montoya był w rytmie meczowym, to wszyscy podkreślali jego wkład i z dwójki Bartra/Montoya to Martin był uważany, za bardziej wartościowego. Teraz jest odwrotnie. Dajmy czas Montoyi, złapie rytm, przedłuży kontrakt, poczuje się pewnie i będzie grał na wysokim poziomie. Niezbędne jest także zaufanie trenera, Alves gra zbyt dużo i widać po nim, że nie czuje, że ma w klubie poważną konkurencję.
Liczę na Martina, trzeba go wspierać.
0
Pique/Mascherano - w lidze mistrzów grają fatalnie, a dodatkowo występują również w ważnych meczach PD. Szczególnie Pique zawodzi, nie jest w stanie zastąpić Puyola i przewodzić defensywie. Braki po Puyolu wypełnia... Valdes, który jest człowiekiem o wyjątkowych charakterze i to widać na boisku. Dodatkowo Masche zyskuje, gdy jest partner w środku obrony potrafi dyryguje grą defensywy. Mecz z Ajaxem dobitnie to pokazał i nie jest to mecz do zapomnienia, jest to mecz do wyciągania wniosków. Gdyby nie kontuzja Mascherano, Bartra grałby tyle co Montoya (zamiennik Alvesa, który ma poza Valdesem największą ilość rozegranych minut), a teraz Tata pokazuje, że owszem, stawia na niego (Marc sam na to zasłużył), ale nie w ważnych meczach. Chyba, że Pique ma pokazać, że mecz z Ajaxem, to była wpadka, ale przecież wszyscy widzimy jak on gra od dłuższego czasu...
Dodatkowo obstawiam, że w przypadku słabej gry Montoyi spadnie na niego fala krytyki w komentarzach, a mało kto zauważy, że on dopiero łapie rytm meczowy.
Jak już poprzedni komentujący zauważyli, przewidywania Sportu i MD w tym sezonie są niezwykle trafne, daje to do myślenia, ale ciągle liczę na Tatę i mam nadzieję, że zechce nagrodzić piłkarzy za dobrą grę, a nie za zasługi ogólne. Miłego oglądania i Visça el Barça!
0
W zeszłym sezonie eksperymenty z Cesciem na pozycji fałszywej 9 miały sens, znikomy, ale jednak. Reprezentacji Hiszpanii brakowało pewnego napastnika-egzekutora, Sfinks postanowił spróbować z Fabregasem, jako fałszywą 9tką, zatem skoro Cesc ogrywał się na tej pozycji w reprezentacji, można było tego również spróbować w klubie. Rezultat były niezadowalający, Cesc grał w kratkę, zwyżkował w grze ze słabszymi drużynami, ale co z tego? Tym bardziej, że i Hiszpania i Barça mają teraz rasowych napastników, a Cesciem przeciwnika nie zaskoczymy.
Dodatkowo sam Cesc niemalże w każdym wywiadzie podkreśla, że najlepiej czuje się w środku pola i to widać. Jako napastnik ma braki i zdaje się, że nie da się ich już nadrobić. Jak dla mnie Cesc na pozycję Xaviego. Tym bardziej, że biorąc pod uwagę wiek Generała, to na Fabsie powinna zacząć się opierać gra Hiszpanii.
Co do Generała, uwielbiam go, jest żywą Legendą klubu, ale nie jest już w wieku, który pozwala na grę co 3 dni na najwyższym poziomie. Jak dla mnie Tata go nadwyręża, a przecież Xavi ma problemy z kolanami i chce zagrać na mundialu, zatem powinien więcej odpoczywać. Jest ważnym elementem drużyny, uspokaja grę, ale często Barça potrzebuje większej nieprzewidywalności. Pod tym względem Tata gra asekuracyjnie.
0
Pep chciał go sprzedać, wątpił w jego zaangażowanie, zarząd się nie zgodził. Pique mówi, że ma świadomość jaki mecz zagrał, szkoda, że więcej błyszczy w wypowiedziach na każdy temat, a nie na boisku.
0
W pełni zgadzam się z przyznaniem VV tytułu zawodnika meczu. Valdes jak na porządnego bramkarza przystało, był jak skała, na której zbudowano zwycięstwo. Jak dla mnie, to on jest aktualnym liderem defensywy: dyryguje, poprawia, zwraca uwagę obrońcom na błędy. Oby tak dalej. Natomiast sam dylemat, komu przyznać ZM, Victorowi czy Cescowi, był owszem trudny, ale mieć takie dylematy, to świetna sprawa.
Wracając do samego meczu, to duży minus dla komentatorów c+, mam wrażenie, że ich styl komentowania, oparty na przerzucaniu się anegdotami i newsami (które można zresztą przeczytać przed meczem chociażby tutaj) stał się już karykaturalny. Zamiast skupiać się na akcji i budować atmosferę widowiska, wesoło rozmawiają między sobą o duperelach. M.in. zupełnie przegapili genialne zagranie Songa do Fabregasa, które skończyło się golem. Mecz z Betisem sam się broni, bo akcja goniła akcję, a gospodarze nie postawili dreamlinera w polu karnym. Ale jeżeli przypomnicie sobie bardziej monotonne mecze z tego sezonu, to wspomniana dwójka komentatorów była wręcz znudzona i często w okolicach 60 minuty dają do zrozumienia, że mecz się w zasadzie już się skończył. Jest to dla mnie niezrozumiałe, bo jeżeli ich słucham, to chcę, żeby wciągali mnie w mecz, a nie prowokowali do wyłączenia kanału.
0
Im lepszy Valdes, tym większa presja będzie spoczywać na jego następcy. Abstrahując od jego aktualnych wyczynów, cały blok defensywy straci na jego odejściu. Nie wyobrażam sobie, że ktoś inny niż VV będzie się wydzierał na obrońców, albo pobiegnie przez pół boiska, żeby zwrócić Xaviemu uwagę na złe ustawienie. Pod nieobecność Puyola, to Victor jest liderem defensywy, a nie Pique.
0
Świetny artykuł jeżeli chodzi o formę, czyta się niezwykle płynnie, czuć profesjonalizm, czekam na kolejne odcinki serii.
Z drugiej strony czytając niektóre fragmenty, wyraźnie czuć, że Autor przes(ł)adza. Pozostaje pytanie dlaczego? Czy to rzeczywiście ku pokrzepieniu serc? A może to odpowiedź na bezsensowną krytykę, gdy kibice są niezadowoleni z posiadania piłki przy wygranej rzędu 4-0?
Wyniki są znakomite, szczególnie, gdy pozostają tylko suchą statystyką, wtedy wygląda to imponująco. Gdy przeanalizujemy jednak najważniejsze mecze sezonu, przykładowo pojedynki z Atletico, Realem, Milanem i powiedzmy z Celticiem (zawłaszcza w kontekście zeszłego roku), to już tak różowo nie jest. Owszem, wygrywamy lub w najgorszym przypadku remisujemy, ale styl pozostawia przecież wiele do życzenia. Nie chcę, żeby ktoś odebrał to jako krytykę i niezadowolenie, rozumiem, że sezon się rozkręca, a piłkarze wypadali z rytmu ze względu na wirus FIFA etc. Po prostu obiektywnie oceniając istnieje kilka problemów z którymi Tata sobie jeszcze nie radzi. Z wyraźnym akcentem na jeszcze, bo wierzę, że zostaną rozwiązane. Tymczasem jednak istnieją i są zbyt wyraźne, żeby je pomijać, więc nieco się wzdrygam, gdy czytam peany na cześć rotacji w składzie, a potem mam przed oczami Songa, Sergio Roberto, Tello lub Mantoye. Osobno należy wymienić Marca Bartre, wątpię, żeby dostał tyle minut, gdyby nie kontuzja Mascherano, co Mateusz oczywiście zauważył. Jednak jego brak w 1. składzie na mecz z Milanem to nieporozumienie.
Podróż zdecydowanie będzie fascynująca, emocji nie zabraknie, ale bardzo możliwe, że nie zabraknie też rozczarowań. Czy to źle? Nie, taka jest piłka i będę kochał Barçe nawet, gdy nic nie wygra. Jednocześnie nie przepadam za pompowaniem oczekiwań, ich następstwem jest zbyt często nadmierna krytyka wobec piłkarzy, czego strasznie nie lubię.
0
Dobrze, że mecz zaczynał się o 22, mam nadzieję, że dzieci tego nie oglądały, bo drużyny z Madrytu, jak zwykle w ważnych spotkaniach nie potrafią utrzymać nerwów na wodzy. Dużo niepotrzebnych fauli, zwykłego chamstwa, a zbyt mało czarów z piłką, chociaż mecz trzymał w wielkim napięciu, to fakt. Śmieszny był też ten doping na 30 sekund przed końcem meczu, skoro przez większość czasu publiczność gwizdała na swoich piłkarzy, w tym m.in na najlepszy transfer Madrytu, czyli na Isco.
0
Dobrze napisane. Skandal z przejściem był ogromny, koszulki z nazwiskiem Figo płonęły. A propos świńskiego łba, to gdzieś w domu rodzinnym, w kartonie z różnymi gazetami mam stary numer... Bravo Sport, który opisuje właśnie tamte zdarzenia. Tyle lat minęło, a emocjo ciągle silne, to jest właśnie piłka nożna. Co do samej książki, podtytuł brzmi: 'Barcelona vs. Real Madrid', a całość ma w szerszym kontekście opisywać walkę miedzy tymi klubami, jak dla mnie pozycja obowiązkowa.
0
@Pixelo
Pozostaje mi zatem zachęcić Ciebie do przeczytania innych tekstów Karola, czy też obejrzenia materiałów filmowych, w których się wypowiada. Wtedy być może będziesz w stanie spojrzeć z nieco szerszej perspektywy. Dla mnie Karol jest bardzo stoicki i zrównoważony w swoich ocenach.
Życzę miłego wieczoru.
0
part 2:
Dla mnie przesłanie tekstu jest proste, braki i błędne decyzje widać wyraźnie, tym bardziej, gdy ma się w tej kwestii odpowiedzią wiedzę i doświadczenie. Brak zmian na lepsze, ciągłe popełnianie tych samych błędów powoduje frustracje, aż ostatecznie mecze przestają być tym samym przeżyciem, co kiedyś. To wszystko boli, a ból wynika przecież z miłości dla klubu, jego zawodników, których chcielibyśmy widzieć wiecznie wygrywających.
Podoba mi się natomiast deklaracja wielu kibiców pod tym felietonem, że będą z Barcą na zawsze, nawet, gdy nadejdą dni zupełnie złe. Mam nadzieję, że tak właśnie będzie i komentarze ze wsparciem pojawią się, np: gdybyśmy odpadli z LM wcześniej niż byśmy tego chcieli.
0
Moi Drodzy, spokojniej. Stanę w obronie Karola i jestem pewien, że dostanie mi się za to po głowie. Wydaje mi się, że czytelnicy zareagowali zbyt emocjonalnie na ten felieton. Z jednej strony fajnie, że tekst pobudza do dyskusji, ale nie przekraczajmy granic dobrego smaku.
Najpierw zauważcie, że Karol przewidział, że zostanie oceniony jako kibic 'nieprawdziwy' wyraźnie akcentuje to w pierwszych akapitach ironizując na temat Stowarzyszenie Kibica Prawdziwego. Czy serio można powiedzieć, że Challanger to kibic sukcesu, skoro doskonale pamięta lata, gdy Barca nie wygrywała nic i był wtedy z klubem? Ilość opublikowanych przez niego tekstów już jednoznacznie pokazuje, że jest klubowi oddany ponadprzeciętnie.
Co innego jednak oddanie klubowi i jego wspieranie, a co innego konstruktywna krytyka. Mam wrażenie, że największy szok w czytelnikach wywołało wyznanie Karola, że męczy go oglądanie meczów naszego ukochanego klubu i nie robi tego już tak często jak kiedyś. Ale czy to może dziwić? Przecież przy okazji każdego meczu, czy też nawet dużo mniej istotnych newsów pojawia się całe grono komentarzy narzekających na wybór 1. składu, na transfery, na politykę klubową, na wybór sponsorów. Widziałem wszystkie meczy Barcy z tego sezonu, ale bądźmy fair, nie każdy dało się oglądać z takim samym zaangażowaniem. Do podobnych przeżyć przyznało się kilka osób w komentarzach, więc chyba jest coś na rzeczy, tak? (;-)).
cdn...
0
Wszyscy są zgodni, co do tego, że Barça potrzebuje planu B, ale gdzie uda nam się znaleźć rosłego napastnika, który będzie mógł grać jako klasyczna 9 oferując wysoką skuteczność, umiejętność zastawienia się, gry plecami do bramki, strzelania głową etc., a jednocześnie pogodzi się z rolą zmiennika Messiego lub będzie próbował konkurować z naszymi szybkimi skrzydłowymi? Znalezienie takiego piłkarza to byłby prawdziwy skarb dla Blaugrany.
Wróćmy na ziemię, z wielu charakterystyk Taty wynikało, że przykłada dużą wagę do stałych fragmentów gry, dlatego mam nadzieję, że chociażby Busi i Pique poprawią się w grze w powietrzu. Jak dotychczas najlepszy w tej kwestii jest Puyol (pomimo, że nie jest i tak bardzo wysoki), a niestety nasz kapitan nie jest wiecznie młody. Poprawa w tej kwestii mogłaby zrównoważyć brak rasowej 9tki.
Cała seria wywiadów świetna, dzięki za Waszą pracę Panowie, osobne podziękowania dla Mateusza za ciekawe wypowiedzi. Czasami może trochę zbyt dyplomatyczne, ale zawsze z wyczuciem i kulturą. Pozdrawiam.
0
Wypowiedzi ciekawe, ale pytania jak zwykle standardowe, dziennikarze chyba nie chcą podpaść zawodnikom. Jest oczywiście obowiązkowe pytanie o adaptację Neymara, aż dziw bierze, że nie zapytano Generała, czy Messi i Neymar mogą funkcjonować w jednym zespole...
Osobiście chciałbym się spytać Xaviego o jego wizję gry po tylu latach spędzonych na boisku, m.in.: czy uważa, że gra bardziej zachowawczo niż dawniej? Z czego to wynika? Z upływających lat, zmiany przekonań, czy może mniej ufa formacji defensywnej i nie chce doprowadzać do ryzykownych sytuacji?
0
Jeżeli to element polityki, która ma ogłosić światu, że nie potrzeba nam stopera przez co ceny spadną w dół, to wątpię, żeby się to udało. Jeżeli Tata mówi poważnie, to niestety nie mogę się z nim zgodzić.
Zastanówmy się, Tito był z nami przez ostatnie 5 lat i wg niego sprowadzenie klasowego stopera to priorytet. Czy można z tym w ogóle dyskutować? Plan Martino opiera się na zbyt wielu założeniach, gdzie na podstawie doświadczeń ostatnich lat widać jak na dłoni, że spełnienie ich wszystkich jest po prostu niemożliwe.
Gdy w trakcie sezonu braki stopera zaczną być dokuczliwe, presja na Martino jeszcze wzrośnie i wielu kibiców może zmienić swoje nastawienie do trenera. A należy pamiętać przecież o tym, że dyrektorem sportowym jest Zubi i jego działania są delikatnie mówiąc zbyt powolne.
0
Moi drodzy, po co te lamenty w komentarzach? Gramy mecz towarzyski, mocno rezerwowym składem, z Bayernem, który rozpoczął przygotowania do sezonu już jakiś czas temu. To świetne doświadczenie dla naszej młodzieży, szczególnie defensywy i tak ten mecz odbierajmy, niech się uczą.
0
Jestem zszokowany. Tito to człowiek, który wymyślił Messiego na pozycji fałszywej 9tki. Sam Xavi mówił, że Tito jest absolutnym maniakiem piłkarskim i można z nim godzinami rozmawiać o taktyce. Po zeszłym sezonie wylano na niego wiadro pomyj, które zalało konstruktywną krytykę płynącą z różnych stron. Teraz nie będzie miał nawet okazji udowodnić swojej prawdziwej wartości... Barça, tytuły, rozgrywki, wszystko to teraz schodzi na drugi plan.
Myślami jestem z Tobą, anims Tito.
0
Cóż, widocznie wierzy bardziej w projekt Pepa i czuje, że Tito mu nie ufa. Jeżeli Pep na niego postawi, a Thiago stanie na wysokości zadania, to rzeczywiście może czekać go wielka przyszłość. Niemniej jednak w zeszłym sezonie nie pokazał się wcale z najlepszej strony. Zresztą Pep nalegał też na Cesca, a potem, gdy Fabs nie mógł się odnaleźć, to relacje między nimi się ochłodziły. Nad Thiago będzie teraz wisieć podwójna presja: presja ze strony clues, którzy będą bacznie obserwowali jego poczynania oraz niemiecka presja od kibiców Bayernu. Pep może narazić się na oskarżenia, że stawia na młodego Katalończyka, a nie na utalentowanych Niemców i nie kieruje się przy tym względami sportowymi. Czas pokaże.
Jeszcze nieco obok tematu, moje zdanie nic nie znaczy, ale nie podoba mi się klub, który wykupuje swojemu ligowemu rywali najlepszego pomocnika i ogłasza to dziwnym zbiegiem okoliczności akurat wtedy, gdy wspomniany rywal walczy z Realem o finał LM.
0
Decyzja należy do Thiago. Przecież Tito nie wystawił go w sklepie z przypiętą metką. Trener może starać się go przekonać do pozostania, ale nie on podpisywał z nim umowę i nie on ustalił w niej klauzulę odsprzedaży. Skąd więc ten żal? Powinieneś swoje pretensje kierować do Zubiego i do samego Thiago. Ja też chciałbym, żeby został, ale nie mamy na to żadnego wpływu.