3

Jestem gorącym zwolennikiem rozdawania ostrzeżeń i banów w takich przypadkach. Zamiast dyskusji pojawiają się epitety, często od użytkowników, którzy nie pamiętają nawet Barçy sprzed ery Guardioli i Vilanovy. Obniża to poziom strony i jest brakiem szacunku dla autora.

1

Punkty stracone z Valencią, Depor i espapanyolem bolą podwójnie: przez nasze błędy i styl oraz ze względu na zbliżający się terminarz, co doskonale uwypuklił autor. Ostatnio challenger pisałeś o nadziejach w związku z transferami Aleixa i Ardy, to musi nam pomóc wywalczyć więcej punktów niż przeciwnicy w najbliższym czasie i na to liczę.

To, że La Liga na topowych pozycjach jest coraz bardziej spłaszczona to znak czasów, pieniądze z praw telewizyjnych będą dzielone bardziej sprawiedliwie, Liga jest promowana, gdzie tylko się da, przyciąga inwestorów, kryzys gospodarczy mija. Wg mnie musimy się przyzwyczaić się do tego, że coraz trudniej będzie wygrywać ligę mając na koncie ponad 90 punktów. Czy to źle? To nowe wyzwanie dla klubu, więcej emocji. Chociaż muszę przyznać, że gdy przegrywamy na własne życzenie, to długo nie potrafię się otrząsnąć, siła piłki nożnej.

Pełna zgoda jeżeli chodzi o Nevilla w Valencii, aczkolwiek liczę, że zostanie na dłużej i poprawi ich grę, w końcu to Valencia, a nie Levante, ich miejsce w tabeli jest wyżej.

Częściowo zgadzam się z oceną triku Neymara, ale:
- chamskie faule i brutalność to nie to samo, co finezyjna sztuczka brazylisjkiego cracka. Założę się, że komentarz Wolskiego i ogólna ocena sytuacji byłaby skrajnie inna, gdyby całość zakończyła się golem na 4:1.
- inna sprawa, że gdy nie wychodzi, to ryzyko kontuzji, chęci odegrania się przeciwników po prostu się zwiększa i nie warto tak ryzykować. Jak autor napisał, dojrzałość, doświadczenie, rozmowa z trenerem.
Przy okazji pojawił się geniusz Ibra, sentyment wciąż żywy, czyż nie? ;)

Nieco obok, ale screen się pojawił: 'Młodość' to świetny film, doskonałe zdjęcia, warto obejrzeć.

0

Oczywiście Dani ma rację, gdyby nie napisał ostatniego zdania, to zapewne większość piłkarzy La Liga polubiłaby ten wpis, łącznie z trenerami, a sam Florentino Perez przesłałby oficjalnie kwiaty i wino do Daniego.
A tak zapewne zrobi to w ukryciu.

1

esPAPAnyol, żegnamy ozięble.

2

Piłkarze espanyolu schodzą z boiska wcześniej, jutro rano mają próbę w teatrze.

0

Ofensywa trwa, brawo challenger!

Zgadzam się z analizą, problemy w pomocy i defensywie były widoczne już w poprzednim sezonie. Zdecydowanie nie zgadzam się z opiniami, że autor był pod wpływem ostatniego meczy z espanyolem, gdy pisał felieton. Takie są fakty, przy braku realnych alternatyw wszyscy obawiali się zadyszki w styczniu/lutym, a do tego należy doliczyć kontuzje. Dlatego nie mogę się doczekać, gdy Turan i Vidal złapią rytm meczowy, to będzie drugi oddech, wrzucenie wyższego biegu, na to liczę.

Co do Ardy i kwestii, czy pasuje do Barcelony, wystarczy poczytać przeprowadzane z nim wywiady. Jest inteligentnym i dojrzałym piłkarzem, który daje z siebie wszystko na boisku, to nie jest dzikie zwierze, tylko człowiek z krwi i kości, maksymalnie zaangażowany w mecz, będzie naszą gwiazdą.

1

Na początku boli, ale potem będziesz doceniał to jako cenne doświadczenie, jesteś młody, wyciągnij z tego jak najwięcej pożytecznej nauki. Głowa do góry!

2

2/2
Nie pasuję co prawda do charakterystyki podanej przez challengera, nie chodzi mi o mecze co 3 dni, tylko o cały sezon, wg mnie piłkarze grają zbyt duża ilość spotkać. Szczególnie irytujące są przerwy reprezentacyjne, gdy są rozgrywane w egzotycznych miejscach, podzielam opinię m.in Toniego Kroosa, że meczów w sezonie powinno być mniej, aby piłkarzy omijały kontuzje, a my kibice, moglibyśmy się cieszyć dłużej grą naszych idoli.

Juan Carlos Navarro, pisałem już o tym kiedyś, to wzór barcelonismo na parkiecie i poza nim, stawiam go na równi z Guardiolą, Puyolem, Xavim, Iniestą.

2

1/2
Ciekawa forma felietonu, są wyraziste opinie autora, jest kilka złośliwości, drobne pstryczki w nos prowokujące do dyskusji. Czyżbyś @challenger zapowiadał większą aktywność na portalu?

Mou, cóż, słusznie zauważone, że jego metody działania polegające na negatywnym feedbacku nie pasują do każdego piłkarza, szczególnie tych utytułowanych, najbardziej jaskrawy przykład to Casillas.

Dodatkowo, jak autor zauważył, metody mało mające wspólnego z fair play, nigdy nie spodobają się części kibiców i bardzo dobrze.

Co mnie w Mou zaskoczyło, to fakt, że totalnie stracił kontrolę nad klubem, jego gierki psychologiczne nudziły i wywoływały raczej uczucie zażenowania. I co najgorsze - nie potrafił w odpowiedni sposób zmienić swojego podejścia, aby ratować drużynę. Profesjonalista? Zdecydowanie nie, raczej zacietrzewiony radykał.

Co do Pucharu ("Waszego") Króla, to oczywiście, że forma z rewanżem jest jedyną słuszną, utrzymaną w duchu świętej zasady rewanżu, tu miejsce przypadku i pomyłek jest marginalizowane przez przymus szybkiego dostosowania się pod przeciwnika, zmiany własnej taktyki, jeżeli zajdzie taka potrzeba.

Dwumecz z najlepszymi drużynami ligi w krótkim okresie? Czysta przyjemność. Nawet zbliżający się potrójny pojedynek z Espanyolem jest wg mnie bardzo emocjonujący, derby w lidze, podwójne derby w Pucharze, nie mogliśmy trafić lepiej, emocje gwarantowane. Dodatkowo mamy 2 świeżych świetnych graczy i kilku rezerwowych, którzy muszą otrzymać minuty, jeżeli mamy przetrwać grę co 3 dni. Ja już czuję skurcz zdenerwowania, to jest La Liga!

0

Dokładnie, a przeszłością będzie można się delektować po zakończeniu kariery. Te pytania o głód zwycięstw są stałym elementem konferencji, ale do cholery, jeżeli komuś znudziło się wygrywanie i bycie najlepszym, to nie ma dla niego miejsca w takim klubie jak Barça, więc pytanie powinno być bezpodstawne.

8

Nie napiszę nic o MSN, bo nie ma słów, żeby opisać ich grę, są z innego świata.

Cieszy dobra forma Roberto po kontuzji, a także koncentracja Rakitica, który znowu wchodzi na swój poziom i świetnie wywiązuje się z założeń taktycznych Lucho. Dajcie mu metr wolnej przestrzeni, a odpali rakietę w kierunku bramki.

U Bartry było widać zupełny brak pewności siebie, ten chłopak kocha Barcelonę i wystarczy, że poprawiłby szybkość i grę przy stałych fragmentach (i czasami pilnowanie linii spalonego), a byłby kandydatem do 1. składu. Niestety Lucho najwyraźniej widzi to inaczej.

Co do genialnego Busiego: niedawno challenger w felietonie napisał, że nie widzi u Sergio postępów w grze ofensywnej, ja upieram się, że od czasów kontuzji Iniesty Busi bardzo poprawił się pod tym względem.
Standardowo mistrz odbiorów. Ponoć, gdy ginekolog prowadzący ciąże narzeczonej Busquetsa dowiedział się, że to ten słynny gracz Dumy Katalonii zaproponował, żeby sam odebrał poród swojego dziecka, bo jest w tym najlepszy.

1

To jest szalony człowiek, wręcz kliniczny przypadek, owszem, był świetnym piłkarzem, ale on uwierzył, że jest kimś więcej i miał ku temu powody. W Brazylii i poza nią traktowano go jak boga i wreszcie sam utwierdzono go w przekonaniu, że właśnie nim jest.

Piłka reprezentacyjna to coś zupełnie innego teraz, a piłka klubowa ma większe znaczenie i to ona wyznacza teraz status piłkarza.

Naprawdę ciężko czyta się wypowiedzi Pele, on żyje w innym świecie i tak jest to raczej smutne i żenujące niż zabawne.

0

Współczuję, kolka nerkowa boli jak cholera, mam nadzieję, że nie oznacza to problemów z nerkami u Lionela.

Liczę na kombinacyjną grę i diabelskie wykończenie w wykonaniu trzonu zespołu: Busi - Iniesta - Roberto - Suarez.

0

Nie sposób nie wspomnieć o Tito Vilanovie, gdy mówimy o Barçy z przed lat, dlatego jestem ciekaw ile miejsca zostało mu poświęcone w książce o Guardioli.
Jestem zdecydowanym przeciwnikiem pisania hagiografii, dlatego fragmenty rzucające światło na tajemnice szatnii lub opisujące błedy szkoleniowca muszą pojawić się w porządnej pracy.

Z drugiej strony Pep jest w trakcie swojej kariery, jeszcze wiele lat trenowania przed nim, książka wydana teraz zawsze będzie w jakiś sposób niekompletna, nie będzie zawierała wniosków: czy Pep uczy się na swoich błędach, jak dalej się rozwija jego myśl szkoleniowa. Nie jest to przekrój przez całą jego aktywność, a tylko opis do pewnego momentu. Podobnie ma się sprawa z wydawaniem biografii piłkarzy, którzy wciąż grają, nie każdy jest Ibrą z jego unikatowym charakterem i szczerością.

0

Warto przy tym zauważyć, że Pique w analogicznej sytuacji, czyli pytany w strefie mieszanej po nie najlepszym meczu stwierdził, że ma dystans, ale jednak obraził Arbeloę. Zatem zabrakło mu dystansu. I, o zgrozo, kto pokazał teraz, że lepiej kontroluje nerwy? Ramos. Też się tego nie spodziewałem.

Oczywiście zauważam różnicę w zachowaniu na boisku Pique, a Ramosa, na korzyść Gerarda. Mimo wszystko dziecinne docinki są po prostu słabe, szczególnie gdy jest się zawodowym piłkarzem, a całość może negatywnie wpłynać na atmosferę w kadrze przed Euro.

0

Kolejny raz sprawdza się Reguła Busiego - jeżeli Sergio gra średnio, to cała zespół na tym traci, a defensywa w szczególności.

Brakuje nam lidera w obronie, wszyscy wiemy, jak o koncentrację i walkę do końca dbał Puyol. Do dzisiaj mam przed oczami Valdesa biegnącego przez pół boiska, by wykrzyczeć Xaviemu, że tracą kontrolę w środku boisko, przez co przeciwnik miał sytuacje bramkową.
Kto ma ich zastąpić? Bravo jest świetnym bramkarzem, ale nigdy nie będzie miał autorytetu wychowanka. Pique? Niestety zbyt zapatrzony w siebie, głupoty na twitterze właśnie do niego wracają.
Koncentracja spadła, kapitanowie nie zareagowali, do tego doszły błędy indywidualne i słodki okres się kończy.

Co gorsza okropnie zabrakło Neymara, który przy wyniku 2:0 szukałby okazji do ekwilibrystycznych zagrań i szalonych goli (co przez wielu ignorantów określane jest brakiem szacunku dla rywala), ale raczej brakiem owego szacunku jest po prostu odpuszczenie gry. Dodatkowo to brak szacunku dla własnego klubu.

Pora na chłodną refleksję i niestety na Klubowe Mistrzowstwa Świata, które nic nie znaczą, a wiele mogą zepsuć (złamana noga Villi...).

Visca el Barça!

0

To był Juan Camara, dał dobrą zmianę, pokazał charakter.

0

Oczy bolą, ale od czytania komentarzy malkontentów i pseudo-znawców, proponuję porównać średnią wieku naszego składu vs. skład Bayeru.
Bayeru, który gra tragicznie, niesamowita ilość zmarnowanych okazji, presja ich przerosła, nie radzą sobie z naszą młodzieżą, gdzie na boisku aktualnie przebywa dwóch (!) zawodników podstawowego składu blaugrany. Zdecydowanie nie zasłużyli na awans do 1/8 LM, ale z drugiej strony czy Roma zasłużyła?

0

Bardzo szarpany mecz, Valencia grała agresywnie, stosowali pressing i nie odpuszczali w defensywie. Zabrakło nam dokładności w wykończeniu, do Messiego nie mam pretensji, widać, że formy jeszcze nie złapał, odpali w odpowiednim momencie.

Szkoda kontuzji Roberto, wydawało się, że Rakitić ostatnio zwyżkuje z formą, liczyłem na niego, ale dzisiaj zagrał słabo, a Roberto z pewnością byłby odważniejszy. Raziła dodatkowo duża liczba strat i chwilami zbyt wolne i, o dziwo, niedokładne rozegranie. To był kluczowy element, zabrakło spokoju i przeglądu gry w stylu Xaviego.

Na plus zdecydowanie Neymar, Luisito i Alves (mógł strzelać lewą nogą cholera, w takiej dyspozycji pewnie by trafił), Masche czyścił, aż do 84. minuty, ale Pique również zawiódł w tej akcji.

Sytuacja w lidze pozytywna, mamy co prawda tylko 2 punkty przewagi nad Atleti, ale trudne wyjazdy są już za nami, ciekawe wzmocnienia od 4 stycznia, zachowajmy koncentrację i wygrajmy co tylko się da.
Visca el Barça!

1

Oj, nie skreślałbym tak szybko CRa. Ma ogromną motywacje, żeby być najlepszym, a nie jest jeszcze piłkarskim emerytem. Dużo zależy od postawy całego zespołu, widać, że Cristiano nie dogaduje się z Benitezem, do tego problemy z kolanem, nie ma mu kto asystować. Jeżeli Real jako całość zdołają pokonać te przeciwności, to będą walczyć o trofea. Benitez też musi pokazać, że potrafi współpracować z piłkarzami, szczególnie z gwiazdami z Madrytu, w przeciwnym wypadku nigdy nie będzie mógł siebie zaklasyfikować do najlepszych trenerów.

Inna sprawa, że CR nie jest takim drużynowym graczem, jak geniusze z MSN, ale jest na tyle inteligentny, że pewnie zrozumie (zrozumiał?), że musi pomagać drużynie, aby ona odwdzięczała mu się asystami.

Dodatkowo weźmy pod uwagę obciążenia, utrzymywanie się przez tyle lat na topie jest bardzo trudne, jeżeli CR odzyska formę, to znowu madritismo zacznie go wychwalać pod niebiosa, jeżeli nie, Florentizo sprzeda go bez wahania, taki jest Real.

I zgadzam się z wszystkimi, podium złotej piłki jest dla MSN, ale ten plebiscyt popularności rządzi się swoimi prawami, przecież nie wszyscy trenują z Barceloną i nie wiedzą, jacy nasi piłkarze są dobrzy. ;)

3

Świetne kazanie Wolskiego, miło mieć w kraju takiego specjalistę od zostawania najlepszym piłkarzem świata. Czy mógłby opublikować listę zagrań, których nie można wykonywać, bo obrażają przeciwnika?

Czy teraz Dżeko też zlekceważył MAtSa? Obraził go? Tak czy siak, brawo Marc!

0

Genialny mecz, myślałem, że mi serce wyskoczy z klatki, magia Barçy, cóż za piłkarze, genialni!

Kibice Realu, aż nie mieli siły gwizdać na Pique, Benitez ściągając najlepszych Jamesa i Marcelo wywołał u mnie szok i niedowierzanie, nie od dzisiaj zarzuca mu się, że jaja nosi w kieszeni, ale dzisiaj dodatkowo wyrzucił je w trybuny przed 1. gwizdkiem.

Wielkie dzięki dla redakcji, wspaniała seria artykułów i materiałów przed Klasykiem, brawo, jesteście najlepsi. :)

Saluda al Campeon!

6

Gratulacje i ogromny szacunek, myślę, że można spokojnie stawiać go na tej samej półce co Xaviego, Iniestę i Puyola. To jest człowiek Barcelony na parkiecie i poza nim.

0

Roberto ustawiony tym razem zdecydowanie bardziej defensywnie. Ale chcę też zwrócić uwagę, że Iniesta zbyt rzadko szukał wzajemnej gry z nim, myślę, że z kolejnymi meczami to się zmieni i liczę na szybką tiki-takę z ich strony, bez takiej ilości strat. Dodatkowo w 1. połowie Busi miał ostry apetyt na ofensywną grę, więc siłą rzeczy Roberto miał inną rolę.

Doceniam ofensywne poczynania Busiego. Widać, że jest gotowy brać na siebie odpowiedzialność i chce rozwijać także takie aspekty swojego warsztatu. Dlatego nie akcentowałbym tej przeciętności. Druga połowa to już klasyczny występ w jego wykonaniu, czysta przyjemność z oglądania, jest jak wino, prawdziwy skarb.

Co do Neymara i Suareza, dojrzały gest ze strony Neymara z podarowaniem karnego. Zresztą o czym tu pisać? Chłopak ma 23 lata, a znosi presję, która zjadałby weteranów. Jeżeli będzie otoczony odpowiednią opieką przez naszych kapitanów, to będzie naszą ostoją przez wiele lat.

Do tego ta chemia i radość ze wspólnej gry z Luisito, coś niesamowitego, bije od nich dużo pozytywnej energii, świetnie się to ogląda, nie mogę przestać się uśmiechać (też to czujecie? Na pewno tak!). Aż strach pomyśleć co się będzie się działo, gdy tridente ponownie będzie w komplecie.

3

Wciąga? To mało powiedziane, jeżeli chodzi o literaturę fantasy to zdecydowanie najlepsza saga jaką przeczytałem będąc nastolatkiem. Wróciłem do niej także na studiach, i bawiłem się jeszcze lepiej. Musisz to przeczytać, zacznij od tomów opowiadań. Miłego czytania. ;)

2

Jest kilka dystrybucji, które wychodzą także jako LiveCD. Najłatwiej będzie z Ubuntu.

6

W co gra CR7? Może powinno się zadać pytanie w co gra Madryt i Perez? Real wiele zawdzięcza Ronaldo, więc gwizdy i krytyka, nawet w przypadku obniżenia formy, są co najmniej nie ma miejscu. Nie można się jednak spodziewać wsparcia od grup kibicowskich, które gwizdały chociażby na Casillasa. Nie mam wątpliwości, że PSG stać na Cristiano i że miałby tam status niemal boski, a i psychicznie gra się tam łatwiej niż w Realu.

Z drugiej strony byłaby to ogromna strata dla La Liga i zawszę żałuję, gdy topowi piłkarze przechodzą do innych lig. Co ciekawe, w przed ostatnim sezonie i u nas pojawiały się głosy, żeby sprzedać Messiego, gdy nie spełniał oczekiwań. Tak to jest, gdy emocje przesłaniają logiczne rozumowanie.

30

Chciałbym przeprosić piłkarzy, działaczy oraz kibiców Getafe także w swoim imieniu. Zachęcam też innych kibiców do wyrażenia skruchy.

To niedopuszczalne, że nasi gracze zachowali się tak karygodnie, wręcz splugawili obiekt im. Alfonso Pereza, który co prawda nigdy dla tego klubu nie grał, ale na pewno byłoby mu żal.

To doprawdy smutne, że sam prezydent Angel Torres musiał wypowiedzieć się w tej kwestii, inaczej przeszłaby bez echa. Jego klub jest w fatalnej sytuacji, Torres wyraźnie nie sprawdził się jako sternik, a jeszcze musi marnować swój cenny czas na komentowanie skandali. Nic dziwnego, że gwiżdżą na Barcelonę, sam również będę teraz gwizdał.

Mam nadzieję, że piłkarze Getafe czują się już lepiej, po tym jak zostali obrażeni do 10. pokolenia wstecz przez niedojrzałych graczy Barcy. Getafe to poważna drużyna. Co prawda już w 1. połowie odstawali kondycyjnie, w drugiej zapomnieli wyjść na boisku. Dodatkowo zastosowali innowacyjną strategię pt. oddajemy środek pola Dumie Katalonii (żeby ich zaskoczyć). I co robią ich przeciwnicy? Pojawiają się potem przed kamerami w jakiś przebraniach, jakby jakieś halloween, czy inny obyczaj z zepsutego zachodu miał tego dnia miejsce.

Przepraszam zatem jeszcze raz, nie rozmawiajmy o poziomie sędziowania, przemęczonych zawodnikach, korupcji, która pożera organizację takie jak FIFA, czy UEFA, nic nie powinno zakłócać świętej konferencji prasowej. Mam nadzieję, że telefon z przeprosinami wykona także Xavi, Puyol, Enrique, Guardiola, Bakero i pozostali żyjący byli kapitanowie drużyny FC Barcelona.

6

Piszesz, że Neymarowi należy się szacunek, a potem dodajesz:
"Dla naszego brazylijskiego gwiazdorka trzeba nowej diety - codziennie jeden snickers."

Pierwsze zdanie Twojego komentarza, zabezpieczasz się przed falą hejtu, a na końcu piszesz:
"I jeszcze jedno - ktoś, kto porównuje Neymara do Ronaldinho, jest albo nietrzeźwy, albo pod wpływem narkotyków, albo po prostu głupi."

Co pokazuje jaki jesteś otwarty na polemikę.

W zasadzie cała Twoja wypowiedź opiera się na subiektywnych wrażeniach i dyskredytujących porównaniach do CR11. Gdzie widzisz, że Neymar przewraca się w polu karnym, robi obrażoną minę i gestykuluje w kierunku sędziego domagając się karnego? Masz za złe, że Neymar próbuje dryblingów w polu karnym - od kiedy kibicujesz Barcelonie? Przecież większość naszych goli pada z pola karnego. Mówisz, że Ney nie potrafi kiwać jak Messi, czyli porównujesz 23 letniego chłopaka, do najlepszego piłkarza w historii piłki i masz mu za złe, że nie jest tak samo dobry?

Neymar wychodzi i bawi się grą, o czym mówił ostatnio Roberto, na tym polega jego brazylijska tożsamość, zupełnie inna niż krótkie prowadzenie piłki przy nodze, tak jak robi to Geniusz z Rosario. Widać, że przerwa pozwoliła mu poprawić się w wielu aspektach, a będzie jeszcze lepszy w przyszłości. Rozumiem, że może popełniać błędów, musi być najlepszy już teraz?
Owszem, czasami symuluje, powinien tego unikać, zgadzam się.
Ale wczoraj każda sytuacja, gdy był faulowany była oczywista - uderzenie w nogi, przewrócenie piłkarza, ponieważ obrońcy totalnie nie mogli sobie z nim poradzić.

Krytyka - tak, gdy jest konstruktywna. Wymaganie, żeby Ney był na poziomie Messiego? Litości.

1

Quo Vadis, Rakitić?
To jest jakaś totalna blokada, wiem, że na jego pozycji każda strata jest odczuwalna podwójnie, a przy obecnej formie nawet potrójnie, ale czas się przebudzić, zaryzykować więcej, pokusić się o kreatywne zagrania.
Busi standardowo zabezpieczał nasze tyły, ale przy obecnej formie defensywy musimy chyba go sklonować. Oddaliśmy środek pola wczoraj totalnie, kolejny raz, alarm słychać już od dłuższego czasu.

Co do dopingu, to najbardziej spodobało mi się Clau-dio Claud-io BRAVO w rytm 'We will rock you', genialne!

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?