0

Kto jest który?
Jak sytuacja na torze?
Flashscore świruje i mi nierealne wyniki podaje.

I kto na jakich oponach jedzie?

0

@mekston opiszesz co się dzieje?

0

@taris kluczowy to może być dzisiaj. Hamilton musi do podium się dostać, a Max najprawdopodobniej wygra.

0

@Dzemix111 łoooo
Nie wiedziałem, że aż taka różnica to jest...

2

@IronSanHybrid Powiem więcej. Nazistowskie Niemcy zaatakowali Polaków dla pewności we wrześniu, by Polacy nie mogli świętować Dnia Niepodległości!

Ja nie wiem co niektórzy mają pod tą kupułą xD

0

@Ptasior to zobacz sobie jakimi bolidami jeździł Schumi w latać 90.
M.in. Ferrari. To był shit. Ledwo do mety dojeżdżali, a i tak potrafił kręcić niesamowite wyniki.
I tak podsumowaniem tego wszystkiego był Russell w Bahrajnie w zeszłym roku.
Dzisiaj bolid ma największe znaczenie.
Jeśli kierowcy wygrywają na prostych, to tym bardziej jest to zasługa bolidu.

0

@macio_944 moje klimaty :)

0

@mekston Nie rozumiesz.
Jeśli Hamilton będzie 4, Perez 3, Bottas 2, to podmianki nie będzie. Wszystko zależy od przewagi Bottasa nad Perezem.

Źle się też wyraziłem. Nie tyle typuje dublet RB, co chciałbym by tak był. Dlatego tez wzmianka o zyczeniowosci. Realnie, to będzie tak: Max, Valteri, Checo, Lewis. Zdziwie się, jak Lewis po świetnym dzisiaj 5 miejscu (absolutny max osiągnął) nie dojdzie do 4 miejsca. Wszystko zależy KIEDY to zrobi. Nie wiemy jakie przewagi będą...to też może być decydujące.

0

@mekston
Powiem tak. Z moich wyliczeń Hajty wychodzi, że:
1. Tytuł Konstruktora tez dla Mercedesa jest istotny.
Jeśli Max będzie na 1 miejscu, a Bottas na drugim A Pérez na 3 miejscu, to NIEREALNYM jest robienie dubletu RB tylko po to, by Hamilton był na 3 miejscu. Strata byłaby wtedy na poziomie powiedzmy 10 pkt, czyli 31 pkt straty na 3 wyścigi do końca. To jest Byczqu nie do odrobienia praktycznie w 3 wyścigach. Oczywiście - DNF jeden i może być po temacie, ale prawdopodobieństwo jest niezwykłe małe i RÓWNE.
Równie dobrze Hamilton może się obrócić na 1 zakręcie i będzie 30 sekund straty do czołówki po 1 okrążeniu...
2. Max i Perez jechali dzisiaj OSTROŻNIE. Widać, że mieli zapas tempa. W wyścigu już tak nie będzie. Wszyscy raczej ruszą na medach albo hardach. Softy tylko wśród desperatów. Ewentualnie Bottas ruszy, ale to...bezsens. Skazanie samego siebie na 2 pity gdzie inni będą jechać na 1 pitstop. A i tak Bottas nie odskoczy Maxowi.
No, ale zobaczymy.
3. Jutro kluczowy dla mistrzostw wyścig. Wygrana Maxa i po walce praktycznie. Jak będzie Dublet RB, to już w klasyfikacji konstruktorów będzie przewaga RB znacząca.
Dodajmy, że Lewis teraz w każdym wyścigu pod presją.
Max chyba ostatni taki wyścig, gdzie "musi". W Katarze? Wielka niewiadoma. Arabia Saudyjska? Też Lewis pod mega presją. Abu Dhabi? W ciemno dublet Mercedesa. Jeśli będzie inaczej to się zdziwie.

Reasumując - Typuje na jutro dublet RB. SC może ewentualnie namieszać, ale to nie jest tor gdzie dochodzi do częstych kraks...przynajmniej nie w tych warunkach. Jak pada deszcz to jest ciekawie. Tylko 1 i 4 zakręt niebezpieczny.
Hamilton 3 miejsce, Bottas 4.
Typuje, że Perez szybko wyprzedzi Sainza i potem pociśnie z Bottasem. No, ale to myślenie półżyczeniowe

0

@mekston Dobra. Odpiszę tu na oba posty.

Max - jeśli wyprzedzi Bottasa, to wyrobi taką przewagę, że dyskusji nie będzie. Bottas natomiast też będzie jechał na wysokim tempie. Zanim Lewis dojdzie do nich, to minie sporo okrążeń. Koło 10-15 zapewne. Do tego czasu, to może być hoho. A jeszcze jest Perez pomiędzy nimi. NIE ZROBIĄ czegoś takiego, że Bottasa ściągną po to, by Lewis był trzeci. Warunkiem jest to, że Lewis wyprzedzi Checo a ten tempo ma nieziemskie też. Cała czwórka jeździ na podobnym tempie.

0

@mekston i opony. Jutro będzie gorąco. Softy IMO odpadną jutro i wszyscy podobne opony mieć będą. Plus będą ryzykować. Hamilton też nie może ciągle cisnąć na granicy tak, jak dzisiaj.

0

@mekston No to zobaczysz, że za duża przewaga by była. Ale zobaczymy

0

@mekston no ale to juz perfidne musiałoby być.
Zanim Lewis dojdzie do Pereza, to minie hoho. Sądzę, ze jak Checo będzie trzeci, to wyrobi przewagę 15 sekund zanim dojdzie Lewis

4

@kewin no nie. Jest Bottas, Verstappen i Perez. Tempo nieprawdopodobne mają oba teamy. Strata Hamiltona będzie za duża. Kierowcy też nie będą odpuszczać tak jak dzisiaj. Jutro będzie prawdziwa walka.

0

@Granto trafiłeś. Dzisiaj 5 miejsce a jutro pewnie podobnie skończy z 10 miejsca.

1

@mekston No sprzyja. Zwracam honor. Ale i tak twierdzę, że Lewis na podium nie będzie ;)
Start z 10 pozycji - nie jest źle, ale takie tempo na całym wyścigu jest zabójcze dla opon.
No ciekawie ciekawie. Jutro kluczowy pierwszy zakręt i całe pierwsze okrążenie. Jak Max wyprzedzi Bottasa to po temacie.

0

@mekston Fakt. Miałem na myśli 47/48 pkt.
Raczej 47 pkt max może być.
Jednak pytanie inne. Czy Bottas da radę? Jak nie On, to raczej Max nie da sobie wydrzeć tej wygranej.
Oprócz tego - Hamilton na podium nie wbije w zawodach. Jednak z tego 15-20 miejsca się przebijać, to będzie wręcz awykonalne.
Dzisiaj pamiętajmy o jednym - zanim dojedzie do Schumachera, czy tam Mazepina co na 19 jest, to miną z 3 okrążenia. Potem wyprzedzić ich też będzie trzeba.
A żeby w zawodach właściwych nie startować z ostatniego, to musi być przynajmniej 14 dzisiaj.
Pewne jest jedno. Będzie cisnął ile wlezie.

0

@Kacper1998 Nie powiedziane. Zależy od tego jak sie potoczy start. Jeśli trafi na takiego Tsunodę, czy Gaslego, których ciężko będzie minąć, to kto wie.
Zależy czy dzisiaj do TOP10 wejdzie. Jak tak, to może może...

8

@bartulek98 Hipokryta do potęgi entej. Narzeka na wszystko, a najbardziej na stan opon (po czym najszybsze okrążenie..). Oczywiście wspiera BLM całym swym sercem.
Nie potrafi się zachować. Wyeliminował Maxa w Silverstone, wygrał wyścig i skakał pod niebiosa. Zero szacunku do rywala.
Oprócz tego faworyzowany od lat.

A tak - wybitny kierowca. Jeden z 5 najlepszych w historii tego sportu. Nawet bym powiedział, że TOP3 obok Senny i Schumachera.

2

No to dzisiaj Max po pierwsze miejsce. Jak jutro wygra, to znamy mistrza. 48/49pkt przewagi i koniec bajlando Mercedesa.

0

@Worny z tego co kojarzę, to tak by było. Dodatkowo cofnięcie na starcie w kolejnym wyścigu.
Szczęście w nieszczęściu, że to stało się w kwali.

0

@Chaoss ej, ale taka prawda ;) W sensie...no jest jak jest. Na torze lepszy jest zdecydowanie Max w tym sezonie. Mercedes imał się wszystkiego. W końcu mamy rywalizację, a fakt jest taki, że Mercedes sam się z tej walki wykluczył.

5

@Bykunn dopowiadając - Hamilton i Mercedes chcieli wydymać cała stawkę. Mieli złe ustawienia skrzydła (celowo), co daje sporą przewagę na prostych.
No i Max i RB to zauważyli. Max dotknął skrzydła i ci się kompromitują, że niby to Max uszkodził xdddd

1

@DaPidejpi dawno nie widziałem takiego bólu tyłka.
Lewis w tym sezonie jest w końcu pod presją i mu odwala. To świętowanie na Silverstone po wywaleniu rywala do tytułu, to czyste chamstwo i żenada. Obleśne to było. Gość mógł zginąć. Przypomnę - 52G. Wypadek Kubicy to było 39G.

Nie wiem co według Ciebie daje sugestię, że to Maxowi psycha siada?

RB pewnie też winny, że Marc wali w ciula i chce oszukać konkurencję nie?
Ach te Byki wścibskie! Wszędzie nosa wpychają...

2

@zadafcb brawo dla Pani Żukowskiej.

5

@MesQueUnClub96 no też tak przewiduje. Zobaczymy jak będzie. Oby tak było. Muszą się skończyć w końcu te praktyki Mercedesa..

1

@DonMatteo901 co za to grozi?
Brzmi jak ostrzeżenie, albo punkty karne (te co są za zagrożenia na torze, albo kary przekroczenie prędkości, czy coś)

0

@Chaoss ale co ma do tego RB teraz?
Zgłosili i umówmy się - są poszkodowani najbardziej w tym wszystkim. Wg mnie jak najbardziej zrozumiałe zachowanie.
Napisałes "dlatego nie cierpię tego zespołu" jakby RB był winny temu..

2

@Sensible Pogoń Oleśnica też chciałaby grać z Bayernem Monachium a jednak daleko od takiej możliwości. Powiem więcej. Pogoń Oleśnica chciałaby zapewne grać z Lechem Poznań, ale niestety nie ten poziom.
Romantyzm futbolu musi ustąpić rozsądkowi. Za dużo meczów a dla widza też musi być to ciekawy mecz. Jak mają grać, to niech grają o stawkę a nie Niemcy-Lichtenstein i 9:0...no to szanujmy się..ani to piękne, ani miłe.
Wole mecze zacięte i to mecze o coś..

3

Tak po prawdzie naszła mnie myśl.
Zastanawiam się, czy w piłka nożna nie powinna pójść w stronę siatkówki, czy bodaj piłki ręcznej.

Mianowicie - eliminacje Mistrzostw Europy czy Świata byłyby etapowe. Dla mnie jest to czysty idiotyzm, by bić się w takim szerokim gronie. Z góry wiadomo, że takie San Marino dostaje oklep. Raz, że jest to mało ciekawe, dwa - zwyczajnie szkoda chłopaków.
Uważam, że sprawiedliwym byłoby:
1. Zrobić eliminację dla 25 drużyn (najsłabszych w Europie). Powiedzmy 5 grupy po 5 drużyn. Awansuje po 1 z nich do dalszego etapu + 1 z drugiego miejsca z najlepszym bilansem.
2. Do pozostałych 30 drużyn dołącza 6 ekip z pierwszego etapu. 6 grup po 6 drużyn. Do mistrzostw świata awansuje po 2 zespoły z każdej grupy + 1 z najlepszym wynikiem z 3 miejsca (ewentualnie baraże ciekawe zrobić).
Do mistrzostw Europy awansuje 4 najlepsze zespoły z każdej grupy (łącznie 24 zespoły, tyle co jest teraz).

I tyle. Zero niepotrzebnych meczów. Każdy mecz będzie ciekawy i skończy się ta chora dysproporcja. Zaraz będzie 20 grup, byleby najlepsi na siebie nie trafiali. A ja bym chętnie w eliminacjach zobaczył grupę złożoną z Anglii, Polski, Szwecji i Szwajcarii. Jest to realny scenariusz. O wiele ciekawsze mecze i mniej pewny awans. A tak, jak ladujemy jakieś Andory, San Marina, czy z całym szacunkiem Wyspy Owcze...to to jest bez sensu.

Dodatkowo można dać jakieś bonusy drużynom z Ligi Narodów i tyle.

Uważam, że podniosłoby to poziom i ograniczyłoby mecze nic nie wnoszące do zespołu. Co nam da pojedynek z San Marino? Z punktu widzenia taktycznego - nic. Nabijanie salda Lewemu i nic poza tym.

Media

Sonda

Czy Barcelona powinna sprzedać Ferrana Torresa?