5

Zarąbisty ten dart xD

0

@tadzik447 dokładnie xD

2

@gumaz jedyny sport, gdzie piwo piją nie tylko kibice, ale i zawodnicy xD

1

@FcPortoFan1999 no już nie szło. Za dobre na górze były i za dużo przewaga. Tak czy siak - życiowy wynik Polki

1

Maryna już ma gwarantowane 6 miejsce!
Jeszcze 3 na górze, ale sporą przewagę miały nad Maryną. I tak już jest super wynik.

Edit. Maryna już 5 miejsce gwarantowane! Zostały 2 na górze!

2

Mikaela Shiffrin za Maryną! Niesamowite!

1

@FcPortoFan1999 dzisiaj będzie cholernie ciężko. No, ale top6 realne

2

Ale przejazd Gąsienicy Daniel! Świetny drugi przejazd. Spora szansa na pierwszą dziesiątkę w dzisiejszym gigancie.

Szkoda, że tak rzadko Maryna jeździ :/

Edit. No to już 9 miejsce pewne. Teraz największą próba...Mikaela Shiffrin jedzie

2

@Vegeta88 nie no wizualnie oczywiście, że tak. Nigdy nie było tak efektownego piłkarza, jak Ronaldinho. To bez dwóch zdań.

2

@blakkudium po tym sezonie pójdzie mocna korekta. Real nakupił wielu młodych graczy z potencjałem ogromnym. Rzeczywistość zweryfikowała. Wielu też obniży wartość, jak Vini, Valverde, czy Bellingham.

0

@Vegeta88 no nie wiem. Zależy jak to interpretować. Do sztuczek, który były jednocześnie efektowne i efektywne i do kontroli piłki? No ok. To tak.
Jednak stricte talent do piłki, to Messi ma większy jeszcze

0

@partymaker no nie? Chłop nawet 8 milionów nie powinien mieć na sezon...
Ja szczerze mówiąc nie widzę różnicy w jakości między nim, a Vanderbiltem, gdzie ten drugi chociaż serducho zostawia na parkiecie i w defensywie coś gra.

1

@Kgorecki2500 to najważniejsze!

0

@tbas no spoko. Ja mam inne zdanie. Dla mnie picie wódy to zupełnie co innego, niż picie piwa i tyle. Często jest z innych pobudek.

Takie jest moje zdanie i widocznie się tutaj się nie zgodzimy.

1

@mateusz33
1. Niesamowite efekty
2. Soundtrack wybitny

No i nic więcej. Fabuła taka sobie.
No, ale ten film jest dla efektów i muzyki. Nie każdy to oczywiście lubi

1

@Kgorecki2500 a to nie. Na Avatara TYLKO w 3D się chodzi lub zwykłe, ale 4DX. Czekam po prostu, jak będą miejsca i obowiązkowo cisnę

1

@Kgorecki2500 szacun, że dorwałeś bilety xD
Byłeś na 4DX, czy na IMAX 3D?

3

@marcin62 ten człowiek jest chory na umyśle.
Nikt zdrowy by czegoś takiego z sobą nie robił...

1

@Safrani no jak wspomniałem. Każdy przypadek jest indywidualny. Ja akurat znam siebie i wypracowałem u siebie mechanizmy obronne by nie stracić przyjemności jaką niewątpliwie jest degustacja piwa, a jednocześnie nie szkodzić za bardzo organizmowi, nie mówiąc już o uzależnieniu.

Widocznie Twój kolega ze Zgierza pogubił się w tym wszystkim i jak piszesz - oszukiwał się kraftami.
Jest taki przypadek nawet, a nazywa się Tomasz Kopyra. Pije regularnie piwo. W mojej opinii - to już jest alkoholizm, choć sam temu zaprzecza.

Ja definiuje alkoholizm (bo może od tego wyjdźmy), kiedy pijesz nie dla smaku, a dla alkoholu. Kiedy pijesz, by przykryć problemy w życiu, lub by "uciec". Wcale nie musi oznaczać to upijania się.
No i przede wszystkim, kiedy to wpływa na życie (stajesz się w życiu dysfunkcyjny. Przestajesz dbać o siebie i o dom, zaczynasz zawalać terminy, spotkania, no jakieś ważne rzeczy).

No i na koniec. Jak ktoś nie potrafi się kontrolować - w ogóle nie powinien sięgać po jakikolwiek alkohol w jakiejkolwiek formie

0

@tbas chłopie. Piję krafty od 10 lat mniej więcej. Wszystko zależy jak do tego podchodzisz i PO CO TO PIJESZ. I tak. Jeśli częste picie ALKOHOLU i w dużych ilościach - może prowadzić do alkoholizmu i przecież ja to też piszę.. nigdzie temu nie zaprzeczam. Jedyne co piszę to to, że lepiej jest wypić piwo kraftowe, niż wypić wódę. I tyle. Takie jest moje zdanie..

Natomiast to, czy ktoś zostanie alkoholikiem czy nie, to już jest kwestia psychologiczna, psychiczna. To siedzi w głowie. Dlatego piszę o tak ważnym aspekcie, jakim jest POWÓD sięgnięcia po alkohol. Dla kogoś, kto chce się upić, zapomnieć o problemach, to nie ma znaczenia i uzależni się od alkoholu i od wódki i od piwa kraftowego.

To, co ja poruszam to jest kultura picia, która w Polsce się ZMIENIŁA. Nie upijamy się tak, jak kiedyś. Dzisiaj za to, że w robocie jesteś na rauchu, to z automatu masz dyscyplinarkę. Kiedyś to była norma, że lufę przed robotą się strzelało.
I bardzo dobrze. Zero tolerancji

1

@macio_944 no spoko. Domyśliłem się, bo mniej więcej wiedziałem o co Ci chodziło, a to dość istotny aspekt, więc wolałem doprecyzować haha xD

2

@macio_944 zmiana na 120 minut, czy 120 stopni?

0

@tbas no, ale tak. Ci co piją kraft - robią to z innego powodu, niż ci co piją cytrynówę. I zdania nie zmienię. Może kiedyś doczekamy się badań w tym temacie.
Ci co walą małpkę przed robotą, ci co sami chleją wódę i ci co piją wódę do nieprzytomności mają inne potrzeby i z innych pobudek dostarczają alkohol do organizmu, niż ja, czy moi znajomi, bo my pijemy piwa kraftowe GŁÓWNIE dla smaku i towarzystwa. Równie dobrze możemy pić piwa bezalkoholowe, gdy smakowo będą identyczne lub lepsze niż te alkoholowe. To jest ta różnica, którą chcę przekazać.

Naturalnie też zdarzają się momenty i to nierzadkie, gdy tzw. "beergeecy" po prostu się napitolą także tym piwem kraftowym, bo taką akurat mają potrzebę. No i to jest szkodliwe dla zdrowia i naturalnie takie sytuacje też są i oby było ich jak najmniej

0

@tbas no codzienne walenie piwa to alkoholizm. I tutaj racja. Natomiast jest i tak mniej szkodliwy niż codzienne walenie wódy.
Wszystko jest wypadkową ilości i częstotliwości.
Widzisz. Ja jestem też duży chłop i oprócz tego mam mocną głowę. Mnie 3 piwa nie ruszają, a innego 3 piwa poskładają.
Też tutaj idzie za tym wszystkim jakaś odpowiedzialność, indywidualizm.
Każdy ma inną tolerancję na alkohol, inaczej po alkoholu się zachowuje. Jednym odwala, są głośni (w sensie nie tyle, że śpiewają, czy się drą, ale po prostu pyskówka się załącza). Inni zaś się uspokajają, jak ja. Im więcej wypije, tym jestem cichszy, spokojniejszy. Nie robię przede wszystkim awantur, ani na trzeźwo, ani po pijaku. A są ludzie, którym załącza się agresor. No i w jego przypadku lepiej, by wypił jedno piwo regularnie, niż by miał awantury robić po wódzie raz na tydzień mimo, że sumarycznie wypije tyle samo alko.

No, ale takie osoby to oczywiście najlepiej by W OGÓLE NIE PIŁY.

Alkohol trzeba pić mądrze i z umiarem. To jest podstawowa zasada. Trzeba znać siebie i swoje możliwości, oraz tak jak pisałem - kontrolować się i robić sobie właśnie takie punkty kontrolne, a także trzymać się zasad. Z tym nie warto przeginać, bo jest coś takiego jak chemia mózgu i łatwo wpaść w nawyk.

Więc sens wypowiedzi mojej jest taki, że alkoholizm alkoholizmowi nie równy, tak jak alkohol alkoholowi nie równy. Są mniej i bardziej szkodliwe elementy. Niemniej - jak ktoś ma się uzależnić, to lepiej, by w ogóle nie tykał tego, bo go zmiecie z planszy.

0

@Safrani a czy piłes np. gose? Słynie z tego, że jest kwaskowe, ale i...słone?
Jest naprawdę dużo styli piwnych i mogę się wręcz założyć, że któreś by Ci podeszło :)

No dobra. To o tym nie pomyślałem, że uznasz picie wódki dla smaku w formie... drinków xD no to ja jednak uważam, że to nie jest to samo. Mówimy o czystym alkoholu, bazie.
Pewnie są jakieś alkusy, którym czysta wódka smakuje, ale to naprawdę...no...nie wyobrażam sobie tego XD
Z drugiej strony są whisky które mi smakują. Może więc faktycznie wódka po prostu do mnie nie trafia i tyle

1

@Gary żeby się dobrze zrozumieć. Samemu praktycznie w ogóle nie piję. Napisałem, że tyle max było wypite w ciągu ostatnich lat.
Jeśli samemu piję alkohol, to przeważnie jest to 1-2 piwo. Natomiast jak jakieś piję, to bezalkoholowe samemu. To tak, by doprecyzować, bo w sumie z opisu wynika, jakobym pił kilka piw samemu, dość regularnie, a tak kompletnie nie jest.

Ja też mam zasadę, że np. w pracy nie piję i przez lata oznaczało to to, że de facto do 21 nie piłem alkoholu...

Jak pije alko samemu, to tylko piwo i tylko do jakiegoś meczu, czy coś.

Niemniej w towarzystwie się zdarza pić, a i więcej niż 3-4 piwa. Natomiast nie zdarza mi się upijać. Lubię mimo wszystko kontrolę, a za dużo alkoholu, to brak kontroli..

0

@Safrani no, ale to tak by być uczciwym, bo ja nie twierdzę, że piwo jest bezpieczne, czy zdrowe. No...ma właściwości zdrowotne. To na pewno. Pytanie tylko kiedy zaciera się ta granica między korzyścią, a szkodliwością. Alkohol niszczy, piwo ma też węgle, które powodują tycie krótko pisząc. No, ale ma przeciwutleniacze, etc.
Na pewno picie kilku piw dziennie zdrowe nie jest i się nie oszukujmy.
No i mit - piwo NIE nawadnia lepiej niż woda. Piwo jest co najwyżej moczopędne.

Nie zmienia to jednak faktu, że jak już coś pić, to piwo, a nie wódkę. I tyle. Taka jest moja teza.
No i jak mówię - jeśli znasz kogoś, kto pije wódę dla smaku, to ok, ale ja takowej osoby nie znam. Wódka praktycznie na podobny smak i jestem skłonny sobie wyobrazić, że ta ziemniaczana ma inny smak niż żytnia, ale na litość. Nie porównujmy to do różnorodności smakowych jak w przypadku piw.

1

@Safrani każda wódka smakuje praktycznie identycznie. Wóda to destylat 40%. Piwa często mają teraz mniej niż 5% alko. Tutaj nawet porównania nie ma jednego do drugiego. Sorry, ale widać, że nie pijesz alko i przede wszystkim - nie zgłębiłeś tematyki piwnej, kraftu piwnego.

Kraft się pije dla smaku, a nie dla alko. Alkohol jest jedynie środkiem wzmacniającym smak.
Wśród moich znajomych tak to funkcjonuje.
Za to jak piję z osobami, które wolą destylaty, to właśnie tego umiaru nie ma. Często piją, by dostarczyć alko i to widać. Szybciej się upijają. Z racji tego, że spotykam się z dużą liczbą osób w ciągu roku, to też jestem w stanie, myślę, dość rzetelnie i szeroko spojrzeć na to z pozycji empirycznej.

Ty możesz mieć oczywiście zgoła inne doświadczenia (które szanuję!). Spotykamy się przecież z innymi ludźmi.

To, co jest niebezpieczne w piwie - tak dla kontrastu - to to, że właśnie czasami prowadzi to do mocniejszych alkoholi. I to jest fakt. Jeśli ktoś pije, bo chce nie wiem...zapomnieć o problemach, zapić smutki, etc. - to zaczęcie od piw - może pójść w mocniejsze alko. Może też całkowicie się uzależnić od piwa.

Ja mam na to patent i uważam, że jest kluczowe to, co teraz napiszę.
Ja robię sobie detox min. 2 razy na rok. Nigdy nie pije alko w całym Wielkim Poście (mimo iż niewierzący jestem już, to dalej praktykuje ten piękny zwyczaj odstawiania czegoś w Wielkim Poście), a także albo na jesieni, albo tak jak teraz - w grudniu. Czasami nawet 3-4 detoxy robię na rok.

Oprócz tego: NIGDY nie pije mocnych alkoholi samemu. Całe życie 32 letnie już prawie, a realnie od 18 roku życia (nie piłem alko jako nastolatek) - jak pije whisky, rum, wódkę, to tylko z kimś. Samemu nigdy mi się nie zdarzyło i nie zdarzy.
Samemu też się nie pije więcej niż 4 piw (to praktycznie zawsze realizuję. Nie pamiętam szczerze mówiąc, czy zdarzyło mi się samemu wypić więcej. Z reguły kończę na 3 piwach).
Takie mechanizmy pozwalają właśnie zweryfikować, czy się ma już problem, czy nie.
Jest to ryzyko.
Jak ktoś ma ogólnie problem z kontrolowaniem siebie i własną wolą, to lepiej by nie tykał w ogóle alkoholu.

1

@Gary no u mnie też, jak się zliczy których piw wypiłem więcej - no to bezalko zdecydowanie. Teraz co raz lepsze piwa bezalko robią, bo procesy dealkoholizacji są co raz bardziej precyzyjne i zaawansowane. Dużo aromatów, smaków pozostaje w piwie pomimo usunięcia alko.

No i zgadzam się z tym. Dlatego uważam, że należy promować piwa bezalkoholowe, a także po prostu picie piwa kraftowego, kosztem picia wódy, wina, czy piw koncernowych, które smakują fatalnie i służą głównie dostarczeniu alko do organizmu (grill, impreza, popijawa)

0

@tbas no alkohol jest trucizną i co w związku z tym? Alkohol szkodzi zdrowiu i taka jest prawda. Czy ja temu zaprzeczam?

Akurat w kwestii piwa znam się na temacie. Interesuje się tym tematem bardzo mocno, nawet chyba mocniej niż polityką. I to od nastu lat tak naprawdę. Zacząłem w okolicach 2013 roku. Krafty zacząłem mocno poznawać w 2016 roku i poznaje do dziś. Zwyczajnie ciekawi mnie ten temat i dlatego wnerwia mnie zrównywanie tego trunku z ordynarną wódą. Śmieszy mnie to.
I o ironio - najwięcej o piwie wypowiadają się osoby, które nie piją piwa, a jeśli piją, to jakieś szczyny koncernowe xD

No i tak. Jak ktoś pije jakieś harnasie, czy kuflowe, to tak - pije je po to, by dostarczyć alko do organizmu.

Jak pije PANIPANI z Trzech Kumpli, czy innego Chmielokratę z Piwnego Podziemia, to dlatego, że to piwo ma smak. Chce się pić, a alkoholu nie czujesz nawet w tych piwach.
Równie dobrze możesz pić bezalko tych wersji (panipani jest wersja bezalko - świetna swoją drogą).

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?