Przyjście Neymara ma w sobie coś romantycznego. To jak powrót syna marnotrawnego. Zresztą to też jest bardzo wymowne - powrót do domu, do przyjaciół, do boiskowej rodziny. Co by o nim nie mówić, gdyby wrócił, na Camp Nou powróciłaby magia.
@tomek8756 LGBT wszędzie jest już normalne. Coming outy nie są szokujące, bo homoseksualizm stał się powszechny i normalny. Nie trzeba się tego wstydzić, jak jeszcze lata temu. Małżeństwa czy relacje związków homoseksualnych są wprowadzane, bo takowe istnieją. Coraz więcej i coraz częściej. Po prostu nowa normalność. I bardzo dobrze.
@GeneralXavi to ja też dodam ciekawostkę. Czytałam ostatnio amerykańskie badania, gdzie naukowcy deklarowali wiarę w jakąś religię (nie musiało to być chrześcijaństwo). I wyszło, że prawie 50% naukowców jest wierząca! A teraz najciekawsze - 90% wśród tych naukowców było fizykami. 10% to biolodzy.
@Herbert aaaaa, no to ten haczyk faktycznie zmienia postać rzeczy!
Ale wciąż to wydaje się sensowne, bo Betis na dwuletnim ograniu i wyszkoleniu piłkarza zarabia tylko 3 miliony. No plus 20% od przyszłych transferów, ale ta klauzula akurat często jest uwzględniana w kontraktach, nie powinno to dziwić.
A mi się wydaje to całkiem rozsądnym rozwiązaniem. Barcelona zapłaciła 6 mln za Emersona. Za jego szkolenie, możliwość rozwoju, grę w Betisie, grę w pierwszym składzie w La Lidze. I ma dwie opcje. Wykupić go za 9 mln, albo nie wykupować i po prostu stracić wcześniej zainwestowane 6 milionów. Transakcja obarczona wbrew pozorom małym ryzykiem finansowym.
Lepiej udupić 6 patyków w takiej konfiguracji, niż ściągać za 20/25 milionów inne wynalazki z Brazylii a później upychać ich w Barcelonie B.
@amanter uważam, że bardzo niefortunna wypowiedź. Takie opinie powinno się wygłaszać po sezonie, w okresie transferowym, a nie kiedy Barcelona ma jeszcze dwie rzeczy do ugrania i morale każdego zawodnika będzie potrzebne.
@Odcinkowy Dembele wyróżnia niskie boiskowe IQ (do pewnego czasu również pozaboiskowe), łatwość łapania kontuzji i fakt, że jest jeźdźcem bez głowy. A kosztował tyle samo :)
@Xxxbarca4ever dla mnie drybling wcale nie definiuje piłkarza. Jasne, jest wartością dodatnią. Ale Griezmann dochodzi do sytuacji strzeleckich (spójrz jak ludzie wychwalają Dembele za DOCHODZENIE do sytuacji), fantastycznie asystuje i myśli, i widzi na boisku. Problemem jest to, że nie przekłada się to na statystyki. Zresztą zupełnie jak u Dembele, którego większość broni.
Uwielbiam Griezmanna. To taki piłkarz, którego ciężko nie lubić. Buduje młodych, tworzy dobrą atmosferę w drużynie (tak, to jest ważne!), jest cholernym pracusiem w defensywie, ładnie kreuje i MYŚLI na boisku.
Bardzo długo go broniłam w Barcelonie, ale coś nie trybi. Wczoraj nie zagrał źle. Ci którzy słuchali komentatorów mogli odnieść mylne wrażenie, że jest bezużyteczny na boisku. Totalnie nieprawda. Ale ofensywnego piłkarza przede wszystkim trzeba rozliczać z bramek i asyst. No i tu po prostu ich brakuje.
Uważam, że problemy są dwa. Pierwszy - głowa. Coś się najzwyczajniej zacina. Jak w przypadku Lengleta, który umiejętności ma super, ale czasami odcina prąd. Tak samo jak Antkowi - powinien wykorzystać o połowę więcej sytuacji które miał na przestrzeni sezonu. No ale jak piłkarz jego pokroju nie trafia w pustą bramkę to problemem nie jest brak umiejętności tylko blokada psychiczna. Nie wiem czy siedzi w nim cena za którą przeszedł, galaktyczny kontrakt, nagonka medialna w pewnym momencie. Nie wiem. Ale gdyby i on, i Lenglet popracowali nad swoimi demonami, to wciąż byliby cholernie wartościowymi graczami.
Drugim problemem jest Messi. To tak często widać, jak jeden przeszkadza drugiemu. Jak wchodzą sobie w paradę, dublują pozycje. Jeżeli Messi odejdzie, chciałabym aby Griezmann został. Jeżeli Messi zostanie, chciałabym, aby psycholog popracował z Antkiem. Jeśli to nie przyniesie żadnych korzyści - trzeba się rozstać. Bo straci na tym i Barcelona, i sam zawodnik.
Wczoraj wyłączałam mecz z uśmiechem na twarzy i nadzieją, że będzie lepiej. Ale dziś dopada ten nieuzasadniony smutek i melancholia. To takie śmieszne, bo mimo wyniku 5:2 w dwumeczu, wcale nie byliśmy zespołem wyraźnie gorszym. Nawet w liczbie celnych strzałów na bramkę prowadzimy. Wiem, wiem. To tylko statystyka. No ale. Tak to jest jak przeciwnik praktycznie każdą okazję zamienia na bramkę. A my walimy w poprzeczki, nie wykorzystujemy karnych, a bramkarz magicznie wszystko broni, gdzie naprawdę RZADKO KIEDY da się wybronić wszystko. Odpadamy po złych 45 minutach na Camp Nou.
Czuć dobry wiatr zmian, czuć zmianę pokoleniową, czuć powrót do pięknego futbollu. Na dziś to tylko obietnica lepszego jutra. Ale przecież jesteśmy Barceloną. Kto jak nie my?
Ale mnie bawi komentarz w TVP, że taka gra to niby był pomysł Pochettino. Gówno prawda. PSG tak grało, bo im na więcej nie pozwoliliśmy. PSG było obsrane i przemielone.
To taki mecz w którym brakuje szczęścia. To szczęście było przy 6-1. Jedna trochę bardziej korzystna decyzja sędziego, jedna poprzeczka mniej, jedno wykończenie lepsze.
Psg nie istnieje, jest zjedzone, przemielone, o czym świadczą statystki w ilości podań i strzałów. I nie uważam, że to taktyka. Bo wyraźnie nie grają klasycznego autobusu. Po prostu nie pozwoliliśmy im grać ich piłki. Szkoda pierwszego meczu. Bardzo.
8
Przyjście Neymara ma w sobie coś romantycznego. To jak powrót syna marnotrawnego. Zresztą to też jest bardzo wymowne - powrót do domu, do przyjaciół, do boiskowej rodziny.
Co by o nim nie mówić, gdyby wrócił, na Camp Nou powróciłaby magia.
6
Czekam na wpisy za trzy godzinki: „spieprzyliście nam święta wielkanocne”
XD
0
@tomek8756 LGBT wszędzie jest już normalne. Coming outy nie są szokujące, bo homoseksualizm stał się powszechny i normalny. Nie trzeba się tego wstydzić, jak jeszcze lata temu.
Małżeństwa czy relacje związków homoseksualnych są wprowadzane, bo takowe istnieją. Coraz więcej i coraz częściej. Po prostu nowa normalność.
I bardzo dobrze.
1
@GeneralXavi to ja też dodam ciekawostkę. Czytałam ostatnio amerykańskie badania, gdzie naukowcy deklarowali wiarę w jakąś religię (nie musiało to być chrześcijaństwo).
I wyszło, że prawie 50% naukowców jest wierząca!
A teraz najciekawsze - 90% wśród tych naukowców było fizykami. 10% to biolodzy.
1
@Hrzan jameson życiem. I lubię jeszcze jaggerka
1
@obiektywny12 Haaland najbardziej sympatyzuje z Man City
0
@Bruttal i rekord testów- 102 tys. Odsetek pozytywnych wciąż jest na podobnym poziomie :)
Jakby zrobili 300 tys to chorych byłoby 90k
16
Wiecie co było najbardziej cool we wczorajszym meczu?
Messi pressujący na połowie rywala przy wyniku 5:0
0
@Admin030 omg, faktycznie! Byłam pewna, ze to transfer z Valencii!
1
@Admin030 Alba nie jest wychowankiem
0
@kamiVeB miesiąc za późno
0
Czy Dest ma już więcej bramek niż Hazard?
2
@Bobrowik to oglądamy inne mecze, najlepszy z trójki z przodu dziś jest Griezz
0
Cyk, urodzinowa
2
@patryk1995991 ja widziałam. Messi z PSG
3
@mroofkoi4t Atletico w ogóle mogłoby wygrać tegoroczną LM
1
@Herbert aaaaa, no to ten haczyk faktycznie zmienia postać rzeczy!
Ale wciąż to wydaje się sensowne, bo Betis na dwuletnim ograniu i wyszkoleniu piłkarza zarabia tylko 3 miliony.
No plus 20% od przyszłych transferów, ale ta klauzula akurat często jest uwzględniana w kontraktach, nie powinno to dziwić.
1
A mi się wydaje to całkiem rozsądnym rozwiązaniem. Barcelona zapłaciła 6 mln za Emersona. Za jego szkolenie, możliwość rozwoju, grę w Betisie, grę w pierwszym składzie w La Lidze.
I ma dwie opcje. Wykupić go za 9 mln, albo nie wykupować i po prostu stracić wcześniej zainwestowane 6 milionów.
Transakcja obarczona wbrew pozorom małym ryzykiem finansowym.
Lepiej udupić 6 patyków w takiej konfiguracji, niż ściągać za 20/25 milionów inne wynalazki z Brazylii a później upychać ich w Barcelonie B.
0
@amanter uważam, że bardzo niefortunna wypowiedź. Takie opinie powinno się wygłaszać po sezonie, w okresie transferowym, a nie kiedy Barcelona ma jeszcze dwie rzeczy do ugrania i morale każdego zawodnika będzie potrzebne.
1
W takim momencie i przy takiej stawce nie strzelają umiejętności, technika, ułożenie nogi. Strzela głowa.
1
@Odcinkowy Dembele wyróżnia niskie boiskowe IQ (do pewnego czasu również pozaboiskowe), łatwość łapania kontuzji i fakt, że jest jeźdźcem bez głowy.
A kosztował tyle samo :)
0
@Xxxbarca4ever dla mnie drybling wcale nie definiuje piłkarza. Jasne, jest wartością dodatnią. Ale Griezmann dochodzi do sytuacji strzeleckich (spójrz jak ludzie wychwalają Dembele za DOCHODZENIE do sytuacji), fantastycznie asystuje i myśli, i widzi na boisku.
Problemem jest to, że nie przekłada się to na statystyki. Zresztą zupełnie jak u Dembele, którego większość broni.
0
Uwielbiam Griezmanna. To taki piłkarz, którego ciężko nie lubić. Buduje młodych, tworzy dobrą atmosferę w drużynie (tak, to jest ważne!), jest cholernym pracusiem w defensywie, ładnie kreuje i MYŚLI na boisku.
Bardzo długo go broniłam w Barcelonie, ale coś nie trybi. Wczoraj nie zagrał źle. Ci którzy słuchali komentatorów mogli odnieść mylne wrażenie, że jest bezużyteczny na boisku. Totalnie nieprawda. Ale ofensywnego piłkarza przede wszystkim trzeba rozliczać z bramek i asyst. No i tu po prostu ich brakuje.
Uważam, że problemy są dwa. Pierwszy - głowa. Coś się najzwyczajniej zacina. Jak w przypadku Lengleta, który umiejętności ma super, ale czasami odcina prąd. Tak samo jak Antkowi - powinien wykorzystać o połowę więcej sytuacji które miał na przestrzeni sezonu. No ale jak piłkarz jego pokroju nie trafia w pustą bramkę to problemem nie jest brak umiejętności tylko blokada psychiczna.
Nie wiem czy siedzi w nim cena za którą przeszedł, galaktyczny kontrakt, nagonka medialna w pewnym momencie. Nie wiem.
Ale gdyby i on, i Lenglet popracowali nad swoimi demonami, to wciąż byliby cholernie wartościowymi graczami.
Drugim problemem jest Messi. To tak często widać, jak jeden przeszkadza drugiemu. Jak wchodzą sobie w paradę, dublują pozycje.
Jeżeli Messi odejdzie, chciałabym aby Griezmann został. Jeżeli Messi zostanie, chciałabym, aby psycholog popracował z Antkiem. Jeśli to nie przyniesie żadnych korzyści - trzeba się rozstać. Bo straci na tym i Barcelona, i sam zawodnik.
20
Wczoraj wyłączałam mecz z uśmiechem na twarzy i nadzieją, że będzie lepiej. Ale dziś dopada ten nieuzasadniony smutek i melancholia.
To takie śmieszne, bo mimo wyniku 5:2 w dwumeczu, wcale nie byliśmy zespołem wyraźnie gorszym. Nawet w liczbie celnych strzałów na bramkę prowadzimy. Wiem, wiem. To tylko statystyka. No ale. Tak to jest jak przeciwnik praktycznie każdą okazję zamienia na bramkę. A my walimy w poprzeczki, nie wykorzystujemy karnych, a bramkarz magicznie wszystko broni, gdzie naprawdę RZADKO KIEDY da się wybronić wszystko.
Odpadamy po złych 45 minutach na Camp Nou.
Czuć dobry wiatr zmian, czuć zmianę pokoleniową, czuć powrót do pięknego futbollu.
Na dziś to tylko obietnica lepszego jutra. Ale przecież jesteśmy Barceloną. Kto jak nie my?
Visca Barca!
0
@Bartek22 plus poprzeczka Desta i jak dla mnie piękna wrzutka Alby do Messiego w drugiej połowie, gdzie Messi zle przyjął i fatalnie się obrócił.
6
Ale mnie bawi komentarz w TVP, że taka gra to niby był pomysł Pochettino. Gówno prawda. PSG tak grało, bo im na więcej nie pozwoliliśmy. PSG było obsrane i przemielone.
0
@Misiek1999 Hell no
12
To taki mecz w którym brakuje szczęścia. To szczęście było przy 6-1. Jedna trochę bardziej korzystna decyzja sędziego, jedna poprzeczka mniej, jedno wykończenie lepsze.
Psg nie istnieje, jest zjedzone, przemielone, o czym świadczą statystki w ilości podań i strzałów. I nie uważam, że to taktyka. Bo wyraźnie nie grają klasycznego autobusu. Po prostu nie pozwoliliśmy im grać ich piłki.
Szkoda pierwszego meczu. Bardzo.
0
@armat94 no właśnie. Lenglet dostał i karnego i kartkę. Niech sędzia będzie konsekwentny.
4
Messi poległ psychicznie. Again.