Arsenal BYĆ MOŻE nie wygra mistrzostwa, ale ten sezon jako całokształt w ich wykonaniu to kawal dobrej roboty, natomiast pod koniec i tak będą jakieś podśmie*jki i gadanie o frajerstwie.
To samo mnie bawi, jak nie raz się mówi, że "Barca w przyszłym sezonie minimum ćwierćfinał LM" i będę zadowolony (...) Nie, nie będziesz zadowolony, nawet jak dojdą do finału xd jeśli go przegraja.
Ostatecznie zawsze liczy się ostateczny triumf, a nie jakieś półśrodki, 2/3 miejsca itp.
@Ker1 na szczęście pamięć większości głosujących nie sięga tego co jest kilka miesięcy wstecz, tylko calokształtowo, a wygrana mundialu - będąc przy tym liderem to kluczowa sprawa :)
@takisobiektos PL to nie tylko Arsenal, ale też inne uznane marki jak Chelsea, Liverpool, Manchester United, Tottenham czy np. Arsenal, każda ekipa ma duże możliwości finansowe, ale zbudować zespół na miarę mistrzostwa i to utrzymać nie jest tak łatwo (patrz Chelsea / United szczególnie)
Przyklad Arsenalu pokazuje, jak wielką robotę odwalił Guardiola w Manchesterze City - wcale nie tak łatwo zdominować PL i jeszcze to utrzymywać praktycznie przez kilka sezonów :)
Warta Poznań to takie polskie Atletico, a następna w drodze będzie Puszcza Niepołomice, bardzo zbliżony styl i przy braku wielkich gwiazd - wyciskają bardzo wiele :)
@Derean z perspektywy tych samych kibiców, których punktuje - i półfinał to byłoby za mało, ktoś kto zatrzymał się na sukcesach z 2015 roku, zawsze będzie widział w Barcy faworyta do końcowego triumfu na wszystkich frontach, ale czasem trzeba brać poprawkę na dostępną kadrę, potencjał konkurencji itp.
Czy obecna kadra Barcy to potencjał na triumf w Lidze Mistrzów? Oczywiście, że nie - natomiast tutaj niedosytem było poniekąd olanie Ligi Europy, bo takie zespoły jak Chelsea pokazały, że warto sobie dorzucić do gabloty taką LE, sezon później wygrali LM - zbudowali swoje morale i zespół na tym :)
@MesQueUnClub_87 zrozumiałe, natomiast często przewijały się też uwagi co do samego stylu - szczególnie komentarze po zwycięstwach, że łee 1-0, co to za Barca. Szczerze mówiąc, gdyby Barca wygrała Ligę Mistrzów w "takim stylu" po finale a'la ostatnio Real z Liverpoolem, gdzie bohaterem akurat był Courtois (i u nas adekwatnie móglby być ter Stegem), to byłbym wręcz wniebowzięty i mówił dokładnie to samo, co mówiło się w kontekście Realu, czyli mental, walka do końca, solidna defensywa itp
Barca tak rozpieściła swoich kibiców na przestrzeni tłustych lat, że teraz zdobycie mistrzostwa Hiszpanii z potencjalną dwucyfrową przewagą i jakimś spektakularnym rekordem czystych kont / straconych bramek to żaden argument.
Niektórym ciężko, ale trzeba się oswoić z nową rzeczywistością i że tiki taka poniekąd schodzi do lamusa, jeśli nie ma się do niej odpowiednik zawodników - szczególnie w ofensywie.
Jedynie szkoda tych dwóch sezonów z Ligą Europy, bo edycja z Eintrachtem była do pyknięcia, ale tutaj ci sami kibice wykazali się "miłością" do barw, że na Camp Nou Eintracht grał jak u siebie, bo Manchester akurat w tamtym momencie był mocny i nie oceniałbym ich przez pryzmat dwumeczu z Sevillą :)
@ArterkHD nie prawda, edycja covidowa pokazała, że takie pojedyncze mecze dostarczają więcej emocji niż dwumecz, który często jest zbyt dużą kalkulacją i pierwsze mecze najczęsciej zawodzą
@Ying jednak długa kariera w Barcy bez przerw miałaby lepszy wydźwięk tak jak w przypadku Tottiego - lojalność zawsze jest w cenie. Tutaj jego odejście nie było w 100 procentach zależne od niego, ale i to będzie pole do dyskusji, że "porzucił" Barcę dla większych pieniędzy itp.
Od strony sportowej także zabrakło Ligi Mistrzów w Paryżu, by taki transfer nabrał większego sensu.
Fajnie będzie zobaczyć ponownie Messiego w koszulce Barcy, z perspektywy czasu jego odejście do PSG będzie taką "plamą" na karierze, ale z drugiej strony pokryło się to także z triumfem na mundialu :)
Tym razem nie o egzaminie, a o samych procedurach w sytuacjach, gdy np. maszynista nie zatrzyma się na wyznaczonym przystanku lub minie wskaźnik zatrzymania czoła pociągu:
Przypadków niezatrzymania się jest sporo, bo od kilkunastu do kilkudziesięciu, a najczęstszymi powodami są czyste zagapienie się ; brak znajomości rozkładu ; niedostosowania prędkości do panujących warunków i rozproszenie czynnikami zewnętrznymi (np. rozmowa z kierownikiem)
Wyobraźmy sobie teraz sytuację, że pociąg sobie jedzie z Katowic do Zwardonia i wyjeżdżając ze stacji "Tychy" - mija przystanek Tychy Żwaków, jeśli maszynista zda sobie z tego sprawę, to musi i tak rozpocząć hamowanie (nawet jak jest pewne, że minie przystanek o kilkaset metrów), co musi zrobić kierownik pociągu? od strony proceduralnej także musi zareagować, co w świetle prawnym jest tutaj rozumowane jako zerwanie hamulca bezpieczeństwa lub pójście do kabiny maszynisty - słowo klucz to po prostu "reakcja". W przypadku braku reakcji kierownika - może on także mieć problemy i być odsunięty ze stanowiska ; zdawać ponownie egzamin.
No ok co dalej - pociąg zatrzymuje się za przystankiem, gdzie miał się zatrzymać, w pierwszej kolejności kontakt z dyżurnym ruchu, czy można ewentualnie "cofnąć" do Tychy Żwaków, czy nie. Bywa z tym różnie, ale najczęściej dyżurni preferują nie dawać zgody na cofanie, a bardziej wjechanie do najbliższego przystanku (w tym przypadku Kobiór).
Pociąg wjeżdża do następnej stacji, po stacji Kobiór i... zostaje odwołany, a drużyna konduktorska i trakcyjna oczekuje na komisje kolejową.
Co z ludźmi? naturalnie opuszczają pociąg w Kobiórze i czekają na następny pociąg.
Z procedur jeszcze jest badanie alkomatem (nie musi być policji - komisja sama może zrobić takie badanie za zgodą, ale jak nie wyrazisz zgody, to wtedy wzywają policję), jeśli wina maszynisty jest ewidentna ( w tym przypadku najczęściej jest ), to np. mogą go odsunąć na miesiąc lub dlużej od wykonywania obowiązków i skierować np. na warsztat i musi zdawać egzamin. Co do kierownika pociągu bywa różnie - mógł być zajęty np. sprawdzaniem / pisaniem biletów, więc jeśli zglosił takowe przejechanie dyspozytorowi, to też ma jakąś formę zabezpieczenia.
Zatajenie przejechania skutkuje z automatu odsunięciem od obowiązków i egzaminem za powiedzmy miesiąc. Ktoś zapyta - czemu zatajać? W teorii nie raz takie drobniejsze przejechanie np. w godzinach wieczornych może ujść płazem, ale bywały przypadki, że wychodziło to nawet po kilku miesiącach od zdarzenia, poza tym jaki to musi być stres, gdy coś zatajamy i sobie jedziemy na wakacje ze świadomością, że jednak coś może wyjść na światło dzienne.
Co do przejechania tabliczki "W4", czyli wskaźnika zatrzymania czoła pociągu, najczęściej jest to drobniejszego kalibru przewinienie i niekoniecznie muszą być przeszkody do dalszej jazdy np. poza peronem jest tylko jedna para drzwi, wtedy w teorii nie trzeba cofać składu, jeśli kierownik zwróci na tą część uwagę. Oczywiście musi to być również zgłoszone, jednak nie ma przeszkód, by kontynuować jazdę. Tutaj maszyniście jest się łatwiej wytłumaczyć, bo może zwalić winę np. na warunki pogodowe lub niepoprawne zadziałanie jakiegoś systemu.
To bezrobotny dość komicznie brzmi, bo może się kojarzyć, że mu ciężko, że nie ma pracy itp, a facet może być już ustawiony do końca życia po samej karierze piłkarskiej :p
@tbas nie mam o co się obrażać, natomiast sporo osób ciekawi wątek kolei, dlatego takie posty mają charakter czysto informacyjny, a przy okazji mogę napisać jak to wyglądało z mojej perspektywy :) Czy postów było jakoś bardzo dużo? Musiałbym zrobić research, ale myślę że maks 5 (z 2-3 przed i już po samym egzaminie to jest bodajże drugi)
@Zoker jestem wybitnym typerem, więc poprzeczka jest bardzo wysoko zawieszona.
Egzamin kierownika (mam już go za sobą) był pierwszym egzaminem, do którego podchodziłem praktycznie bez jakiegokolwiek stresu. Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć, bo z reguły samo słowo "egzamin" "sprawdzian" wzbudza nas swego rodzaju niepokój, a tutaj wręcz wmawiałem sobie, że to będzie proste, że pic na wodę i poniekąd tak ostatecznie było bo poziom samego egzaminu nie był wygórowany - kartka próby hamulca najprostsza, sama próba hamulca to była bardziej praca grupowa niż indywidualna, do tego test z pytaniami przewijającymi się w poprzednich latach, ustny który miał w sobie elementy z testu, no i troszkę 'geografii'.
5
Arsenal BYĆ MOŻE nie wygra mistrzostwa, ale ten sezon jako całokształt w ich wykonaniu to kawal dobrej roboty, natomiast pod koniec i tak będą jakieś podśmie*jki i gadanie o frajerstwie.
To samo mnie bawi, jak nie raz się mówi, że "Barca w przyszłym sezonie minimum ćwierćfinał LM" i będę zadowolony (...) Nie, nie będziesz zadowolony, nawet jak dojdą do finału xd jeśli go przegraja.
Ostatecznie zawsze liczy się ostateczny triumf, a nie jakieś półśrodki, 2/3 miejsca itp.
0
W Fifie sędzia by już dawno skończył mecz xd
0
Ciiiii. Arsenal powolutku ucisza
1
@Ker1 na szczęście pamięć większości głosujących nie sięga tego co jest kilka miesięcy wstecz, tylko calokształtowo, a wygrana mundialu - będąc przy tym liderem to kluczowa sprawa :)
0
@takisobiektos PL to nie tylko Arsenal, ale też inne uznane marki jak Chelsea, Liverpool, Manchester United, Tottenham czy np. Arsenal, każda ekipa ma duże możliwości finansowe, ale zbudować zespół na miarę mistrzostwa i to utrzymać nie jest tak łatwo (patrz Chelsea / United szczególnie)
2
Przyklad Arsenalu pokazuje, jak wielką robotę odwalił Guardiola w Manchesterze City - wcale nie tak łatwo zdominować PL i jeszcze to utrzymywać praktycznie przez kilka sezonów :)
2
@cules100pro jop, tylko trzeba odczekać 5 minut od zalogowania
1
Warta Poznań to takie polskie Atletico, a następna w drodze będzie Puszcza Niepołomice, bardzo zbliżony styl i przy braku wielkich gwiazd - wyciskają bardzo wiele :)
0
@kuz może nie lekko, ale wiem że ich na to stać, nawet w doliczonym czasie
0
Warta - Legia, gol Legii @2.30
i jeszcze to, a nóż widelec
0
Swoją drogą atakuję wygraną Arsenalu @2.30 aktualnie
over 4.5 goli @1.58
0
W której sekundzie trafił Southampton pierwszego gola? Zastanawiam się czy to nie najszybciej trafiony typ u mnie, a na pewno z takim kursem :D
0
@kolomen2 3 trafiony typ z rzędu, ale niektórzy i tak mają tendencje do otwierania buzi jak coś nie wchodzi :p
0
@Derean z perspektywy tych samych kibiców, których punktuje - i półfinał to byłoby za mało, ktoś kto zatrzymał się na sukcesach z 2015 roku, zawsze będzie widział w Barcy faworyta do końcowego triumfu na wszystkich frontach, ale czasem trzeba brać poprawkę na dostępną kadrę, potencjał konkurencji itp.
Czy obecna kadra Barcy to potencjał na triumf w Lidze Mistrzów? Oczywiście, że nie - natomiast tutaj niedosytem było poniekąd olanie Ligi Europy, bo takie zespoły jak Chelsea pokazały, że warto sobie dorzucić do gabloty taką LE, sezon później wygrali LM - zbudowali swoje morale i zespół na tym :)
0
@MesQueUnClub_87 zrozumiałe, natomiast często przewijały się też uwagi co do samego stylu - szczególnie komentarze po zwycięstwach, że łee 1-0, co to za Barca. Szczerze mówiąc, gdyby Barca wygrała Ligę Mistrzów w "takim stylu" po finale a'la ostatnio Real z Liverpoolem, gdzie bohaterem akurat był Courtois (i u nas adekwatnie móglby być ter Stegem), to byłbym wręcz wniebowzięty i mówił dokładnie to samo, co mówiło się w kontekście Realu, czyli mental, walka do końca, solidna defensywa itp
2
Barca tak rozpieściła swoich kibiców na przestrzeni tłustych lat, że teraz zdobycie mistrzostwa Hiszpanii z potencjalną dwucyfrową przewagą i jakimś spektakularnym rekordem czystych kont / straconych bramek to żaden argument.
Niektórym ciężko, ale trzeba się oswoić z nową rzeczywistością i że tiki taka poniekąd schodzi do lamusa, jeśli nie ma się do niej odpowiednik zawodników - szczególnie w ofensywie.
Jedynie szkoda tych dwóch sezonów z Ligą Europy, bo edycja z Eintrachtem była do pyknięcia, ale tutaj ci sami kibice wykazali się "miłością" do barw, że na Camp Nou Eintracht grał jak u siebie, bo Manchester akurat w tamtym momencie był mocny i nie oceniałbym ich przez pryzmat dwumeczu z Sevillą :)
2
Uwielbiam te przeglądy plotkowe 'kwestia godzin':
"Barca bardzo chce, jednak nie złożyła oferty i w sumie nie ma pieniędzy" :D
7
@Marcelinho99 i pomyśleć, że do wysunięcia takiego wniosku wystarczyła wygrana Bayeru wczoraj xd
0
PROPOZYCJA 21.04.2023
Spotkanie: Arsenal - Southampton
Typ: gol Southampton
Kurs: 1.98
0
@ArterkHD nie prawda, edycja covidowa pokazała, że takie pojedyncze mecze dostarczają więcej emocji niż dwumecz, który często jest zbyt dużą kalkulacją i pierwsze mecze najczęsciej zawodzą
1
Rewanże w europejskich pucharach w fazie play-off są bezsensu. Powinien być jeden mecz na neutralnym terenie.
0
@PatrykBarca taka tendencja ludzi, nikt nie podchodzi do futbolu z pokorą
5
Neymar - Messi - Haaland - Mbappe, ale to będzie chodzić w przyszłym sezonie :o
2
@Ying jednak długa kariera w Barcy bez przerw miałaby lepszy wydźwięk tak jak w przypadku Tottiego - lojalność zawsze jest w cenie.
Tutaj jego odejście nie było w 100 procentach zależne od niego, ale i to będzie pole do dyskusji, że "porzucił" Barcę dla większych pieniędzy itp.
Od strony sportowej także zabrakło Ligi Mistrzów w Paryżu, by taki transfer nabrał większego sensu.
0
Fajnie będzie zobaczyć ponownie Messiego w koszulce Barcy, z perspektywy czasu jego odejście do PSG będzie taką "plamą" na karierze, ale z drugiej strony pokryło się to także z triumfem na mundialu :)
3
Ferran i Fati bye bye
1
Tym razem nie o egzaminie, a o samych procedurach w sytuacjach, gdy np. maszynista nie zatrzyma się na wyznaczonym przystanku lub minie wskaźnik zatrzymania czoła pociągu:
Przypadków niezatrzymania się jest sporo, bo od kilkunastu do kilkudziesięciu, a najczęstszymi powodami są czyste zagapienie się ; brak znajomości rozkładu ; niedostosowania prędkości do panujących warunków i rozproszenie czynnikami zewnętrznymi (np. rozmowa z kierownikiem)
Wyobraźmy sobie teraz sytuację, że pociąg sobie jedzie z Katowic do Zwardonia i wyjeżdżając ze stacji "Tychy" - mija przystanek Tychy Żwaków, jeśli maszynista zda sobie z tego sprawę, to musi i tak rozpocząć hamowanie (nawet jak jest pewne, że minie przystanek o kilkaset metrów), co musi zrobić kierownik pociągu? od strony proceduralnej także musi zareagować, co w świetle prawnym jest tutaj rozumowane jako zerwanie hamulca bezpieczeństwa lub pójście do kabiny maszynisty - słowo klucz to po prostu "reakcja". W przypadku braku reakcji kierownika - może on także mieć problemy i być odsunięty ze stanowiska ; zdawać ponownie egzamin.
No ok co dalej - pociąg zatrzymuje się za przystankiem, gdzie miał się zatrzymać, w pierwszej kolejności kontakt z dyżurnym ruchu, czy można ewentualnie "cofnąć" do Tychy Żwaków, czy nie. Bywa z tym różnie, ale najczęściej dyżurni preferują nie dawać zgody na cofanie, a bardziej wjechanie do najbliższego przystanku (w tym przypadku Kobiór).
Pociąg wjeżdża do następnej stacji, po stacji Kobiór i... zostaje odwołany, a drużyna konduktorska i trakcyjna oczekuje na komisje kolejową.
Co z ludźmi? naturalnie opuszczają pociąg w Kobiórze i czekają na następny pociąg.
Z procedur jeszcze jest badanie alkomatem (nie musi być policji - komisja sama może zrobić takie badanie za zgodą, ale jak nie wyrazisz zgody, to wtedy wzywają policję), jeśli wina maszynisty jest ewidentna ( w tym przypadku najczęściej jest ), to np. mogą go odsunąć na miesiąc lub dlużej od wykonywania obowiązków i skierować np. na warsztat i musi zdawać egzamin. Co do kierownika pociągu bywa różnie - mógł być zajęty np. sprawdzaniem / pisaniem biletów, więc jeśli zglosił takowe przejechanie dyspozytorowi, to też ma jakąś formę zabezpieczenia.
Zatajenie przejechania skutkuje z automatu odsunięciem od obowiązków i egzaminem za powiedzmy miesiąc. Ktoś zapyta - czemu zatajać? W teorii nie raz takie drobniejsze przejechanie np. w godzinach wieczornych może ujść płazem, ale bywały przypadki, że wychodziło to nawet po kilku miesiącach od zdarzenia, poza tym jaki to musi być stres, gdy coś zatajamy i sobie jedziemy na wakacje ze świadomością, że jednak coś może wyjść na światło dzienne.
Co do przejechania tabliczki "W4", czyli wskaźnika zatrzymania czoła pociągu, najczęściej jest to drobniejszego kalibru przewinienie i niekoniecznie muszą być przeszkody do dalszej jazdy np. poza peronem jest tylko jedna para drzwi, wtedy w teorii nie trzeba cofać składu, jeśli kierownik zwróci na tą część uwagę. Oczywiście musi to być również zgłoszone, jednak nie ma przeszkód, by kontynuować jazdę.
Tutaj maszyniście jest się łatwiej wytłumaczyć, bo może zwalić winę np. na warunki pogodowe lub niepoprawne zadziałanie jakiegoś systemu.
1
To bezrobotny dość komicznie brzmi, bo może się kojarzyć, że mu ciężko, że nie ma pracy itp, a facet może być już ustawiony do końca życia po samej karierze piłkarskiej :p
1
@tbas nie mam o co się obrażać, natomiast sporo osób ciekawi wątek kolei, dlatego takie posty mają charakter czysto informacyjny, a przy okazji mogę napisać jak to wyglądało z mojej perspektywy :) Czy postów było jakoś bardzo dużo? Musiałbym zrobić research, ale myślę że maks 5 (z 2-3 przed i już po samym egzaminie to jest bodajże drugi)
@Zoker jestem wybitnym typerem, więc poprzeczka jest bardzo wysoko zawieszona.
0
Egzamin kierownika (mam już go za sobą) był pierwszym egzaminem, do którego podchodziłem praktycznie bez jakiegokolwiek stresu. Nie umiem tego racjonalnie wytłumaczyć, bo z reguły samo słowo "egzamin" "sprawdzian" wzbudza nas swego rodzaju niepokój, a tutaj wręcz wmawiałem sobie, że to będzie proste, że pic na wodę i poniekąd tak ostatecznie było bo poziom samego egzaminu nie był wygórowany - kartka próby hamulca najprostsza, sama próba hamulca to była bardziej praca grupowa niż indywidualna, do tego test z pytaniami przewijającymi się w poprzednich latach, ustny który miał w sobie elementy z testu, no i troszkę 'geografii'.