pax
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: sierpień 2012
159 obserwujących
6 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
9
Skoro Dani Alves przybył do Barcelony przypominam jego sylwetkę i jego osiągnięcia w prime.
https://www.fcbarca.com/66493-okiem-kibica-dani-alves-futbol-w-rytmie-samby.html
Jest legendą klubu. Czy znów wzniesie się na piłkarskie szczyty? Nie wiem, ale warto wiedzieć ile dał Barcelonie swoim prime.
0
@arasz1819
Rozumiem uszczypliwości. Gdzie tu megalomania? Zachęcam do przeczytania.
https://www.fcbarca.com/66493-okiem-kibica-dani-alves-futbol-w-rytmie-samby.html
0
@arasz1819
To Ci wyjaśniłem. Wystarczyło przeczytać mój artykuł o Danim.
0
@arasz1819
Co ma odpowiedź do tego? Mówił to gdy grał z nim w Barcelonie. Zapewne w latach gry w okresie Barcelony. Mogę sprawdzić w źródłach za 3-4 dni, bo obecnie nie przebywam w Polsce. A tekst o Danim, pisałem 6 lat temu, więc zapewne Xavi mówił to w okresie Pepa.
0
@Abominacja
No nie bardzo, wiele lat prowadziłem zestawienie jego wrzutek w sezonie. Możesz to wskazać ?
9
Xavi mówił Alvesie: „Dani Alves - piłkarz kompletny, przykład współczesnego futbolisty. To, co go wyróżnia, to profesjonalizm, ciężka praca, poświęcenie i oddanie. Zdolny jest wykonać 50 dośrodkowań w jednym meczu, nigdy się nie męczy, biega wzdłuż całego boiska. Dani to tego typu zawodnik, że gdy mieliśmy go za rywala, w pewnym momencie zaczynaliśmy go nienawidzić: nigdy nie odpuszczał, był niezmordowany, niczym kleszcz, który nie przestawał kąsać”.
1
@Woland10
Widzę, że dyskusja nie za bardzo ma sens. NIkt nie usprawiedliwia Xaviego bo go nie ma z czego usprawiedliwiać, jedyne usprawiedliwienie jakie tutaj jest to usprawiedliwienie fatalnej postawy drużyny dowodzonej przez trenera z Holandii. Dodam tylko, że byłem na debiucie Fatiego w pierwszym składzie i jakoś na ławce trenerskiej nie widziałem Koemana. Jakoś drewnianym bym Fatiego nie nazwał, bo już w debiucie mimo, że bramki nie strzelił to zachwycił świat. To Koeman ukształtował NIco który zagrał u niego 530 minut a nie Pimienta u którego zagrał ponad 20 spotkań i dzięki dobrej grze przeszedł do pierwszego zespołu?
7
@Woland10
Nikt tu nie usprawiedliwia Xaviego bo z czego? On miał jedną sesję treningową z częścią składu, więc z czego go usprawiedliwiać? Przecież nie "wy" napisali ten wątek tylko Ty. A cały wątek ma za zadanie jedynie wybielenie Koemana z gry bez stylu i ze słabymi wynikami. Dodatkowo postawienie zarzutu wszystkim którzy mają nadzieję, że Xavi wyciągnie Barcelonę z marazmu sportowego jaki zostawił Koeman po sobie.
Ja nie znam myśli Koemana, więc nie wypowiem się co myślał Koeman, aż tak wtajemniczony nie jestem.
To, że zawodnik wypada ze składu jest sprawą naturalną, czy to przez sprzedaż czy kontuzje, zadaniem trenera jest zneutralizować ten brak. Jeśli nie przez innego zawodnika, to zmianę systemu gry.
Komentujesz start Xaviego i jego ewentualny pierwszy mecz z Espanyolem, więc pokazałem Ci w jakich komfortowych warunkach zaczynał Koeman a w jakich niekomfortowych zaczyna Xavi.
9
@Woland10
Koeman powiedział to po 12 miesiącach trenowania kadry, TY porównujesz jego wypowiedź do ewentualnej sytuacji po 12 dniach trenowania zespołu przez Xaviego z zastrzeżeniem że w tym czasie będzie miał do dyspozycji max 1/4 zespołu (połowa ma kontuzję a reszta rozjedzie się na mecze reprezentacyjne).
Zobaczymy jak będzie. Koeman był ostoją Barcelony, pełna zgoda ale jako zawodnik, jako trener niestety już nie.
Przypominam, że KOeman na starcie, gdy zaczynał trenowac Barceonoę, miał okres przygotowawczy i zdrowych: Neto, Sergi Roberto, Gerard Piqué, Clément Lenglet, Jordi Alba, Sergio Busquets, Frenkie de Jong, Antoine Griezmann, Philippe Coutinho, Anssumane Fati, Lionel Messi, Pedri González, Ousmane Dembélé, Miralem Pjanić, Francisco Trincão. Tu wymieniłem tylko tych którzy zagrali w pierwszym meczu ubiegłego sezonu. Xavi ma 11 zawodników kontuzjowanych, brak sezonu przygotowawczego, nawet brak zawodników do trenowania na kilka dni przed pierwszym spotkaniem.
Koeman zostawił Barcelonę na 9 miejscu w lidze i 3 w grupie w LM, co się okaże jak drużyna Xaviego jednak zajmie wyższe miejsce w tabeli?
1
@jac55
Tu nie widziałem korelacji pomiędzy zachowaniem de Jonga i bezpośrednim wpływem na utratę bramki. W doliczonym czasie gra była zatrzymywana z powodu:
5 wyrzutów z autu Celty, strzały niecelnego Celty i żółtej kartki dla Ter Stegena, próby wymuszenia karnego i żółtej kartki dla Abde i dwóch fauli na graczach Celty. Zachowanie de Jonga to typowa gra na czas, którą często się stosuje "kradnąc" minuty. Sędzia i bez tego miał podstawy doliczyć te 33 sekundy do 95 minuty, bo wtedy padła bramka.
1
@norbi77
Tłumaczę. Nie ma bezpośredniego przełożenia w postaci ogólnej ilości bramek na ocenę bramkarza. Wtedy ocena byłaby z góry logarytmicznie ustalana. Podam przykład Barcelona remisuje 0:0 ale cisnęła całe spotkanie i bramkarz nie zanotował ani jednej interwencji ale też nie przepuścił bramki. Więc co z tego wynika? Ocena 10 jak jest odpowiedzialny za bramkę bo przecież nie puścił ani jednej więc dycha. Tak nie jest. Jak po serii karnych Barcelona wygra 6:5 to bramkarz z automatu ma mieć 1, bo puścił 5 bramek?
Każdy jest rozliczany indywidualnie, sam wskazałeś tylko na JEDEN błąd Ter Stegena. Czy za jeden błąd powinien mieć obniżoną ocenę o 5 stopni od oceny wyjściowej?
Dostał ocenę bardzo słabo bo taki był w mojej ocenie jego występ - bardzo słaby.
"Przede wszystkim jest znana zasada, że bramkarza rozlicza się z tego co wpuścił, a Marc wpuścił wszystko co można i nie ma usprawiedliwienia, że zawalił tylko jedna bramkę". Przepraszam, nie znam tej zasady. Rozliczam bramkarza za to co był w stanie wybronić, nie za wszystkie bramki moim zdaniem odpowiada bramkarz, a szczególnie, aby jeszcze wliczać w jego ocenę bramki nieuznane w spotkaniu.
1
@norbi77
Jest różnica między ilością bramek a realnym wpływem na ich utratę. Wymieniasz jedną bramkę , mimo że Barcelona straciła 3 i jeszcze dodajesz dwie nieuznane. Po co?
Nikt mu nie podbił ocenę za przerzuty, wręcz przeciwnie, wskazano że mimo niezłego procentu celnych przerzutów za jego podania należała mu się krytyka za podania.
"Przypomnę. 5 celnych strzałów - 5 bramek". Czy winisz Ter Stegena za wszystkie bramki w tym spotkaniu te uznane i te nie uznane? Taki ma wydźwięk twój post, ,że za każdą bramkę jest winny bramkarz.
2
@norbi77
Dziękuję za własne zdanie. Jednak wpis o procencie przerzutów był poprzedzony wyrazem "mimo" który tu został skrzętnie pominięty i następnie zostały wytknięte błędy Marca w rozegraniu, aby wskazać, że akurat ten aspekt nie był jego mocną stroną w tym spotkaniu.
Dziękuję, również za zgodzenie się, że za pierwszą bramkę współwinę ponosi Ter Stegen co przecież zostało dokładnie napisane. I dziękuję, również za uznanie że to była jedyna sytuacja po której padła bramka za którą można byłoby obwiniać bramkarza.
Porównanie do Lengleta również pomija ważne aspekty - jego błędy, które zostały wypisane. Jeśli mielibyśmy porównywać ilość błędów czego nie robimy to Lenglet miał dużo więcej błędów niż Ter Stegen.
1
@busquets5
Zdrowi to jedno forma to drugie.
Jeśli zdrowi to Fati-Depay-Dembele masz z przodu, jesli kogoś z pomocników chcesz upchać z przodu wyjdzie jak upychanie Fabregasa, czyli kiepsko.
Popatrz na formę obecną lub tuż przed kontuzją pomocników i wybierz trzech -
Busquets, de Jong, Gavi, Nico, Pedri. Pozostali będę rywalizować co jest dobre dla drużyny.
1
@Djzordon
Nie rozumiem kibiców Barcelony nabijających odsłony portalowi związanym z Realem Madryt.
0
@AxelF
Prosiłbym o konkrety.
W tym spotkaniu Busquets zanotował 7 odbiorów piłki (4 bezpośrednie i 3 przechwyty) przy 1 de Jonga, w tym dwa razy miał odbiory leżąc, zatrzymał dwie groźne kontry, cały czas walczył z rywalami.
Skoro porównujemy jednego z drugim wymieńmy te sytuacje w których obaj nie wracają. Wymieniłem dwie sytuacje Busiego w których źle się zachował i miał straty. W sytuacji z 28' gdy Busi stracił, on leży na murawie a o kilka metrów Frenkie jest bliżej naszej bramki, Dynamo robi kontrę i co? Busi podnosi się z ziemi i biegnie do obrony i wyprzedza Holendra o kilka metrów który truchta. Dlatego chętnie wymienię się spostrzeżeniami.
1
@swiergol2
Może zostało to po konferencjach Lucho, który odmieniał słowo wertykalny na każdy możliwy sposób:)
1
@catalanian09
dzięki, poprawione:)
0
@swiergol2
Można stosować to jako synonimy:)
0
@Rewolucja123
Każdego zawodnika redakcja stara się oceniać jak najbardziej obiektywnie na podstawie tych samych kryteriów. Dlatego za pierwsze spotkanie w tym sezonie Frenkie dostawał jedne z najwyższych not, teraz gdy jego forma jest dużo słabsza dostaje adekwatne do gry. Tak jak każdy inny zawodnik.
0
@Rewolucja123
Np. chodziło mi o brak sytuacji z 23 minuty. Został ograny na skrzydle w środkowej strefie, dopuścił do podania na skrzydło i skończyło sie bardzo groźną sytuacją i sytuacją która powinna skończyć się bramką dla Dynama. Alba wyprzedził w powrocie de Jonga o dwie długości, bo Frenkie znowu truchtał.
28' błąd Busquetsa w przyjęciu, strata i kontra, de Jong olewa powrót i truchta, wszyscy go wyprzedzają, nawet Busi który po złej interwencji leżał. Podniósł się miał do de Jonga kilka metrów i wyprzedza go o kilka metrów.
0
@Janiama
Nie powinieneś usprawiedliwiać piłkarza własnymi emocjami, patrz realnie na spotkania. Popatrzyłem tylko na sytuację z 39' całość obejrzę wieczorem. De Jong mógł podać do Fatiego i byłaby bardzo groźna sytuacja, mógł zagrać do wychodzącego na skrzydło Minguezy czy wcześniej do Depaya. Wybrał przetrzymanie piłki, zwolnienie akcji i podanie do Depaya o dwa tempa za późno.
Wystarczyło zagrać wertykalnie na prostopadłą piłkę do Fatiego. de Jong miał 6 zawodników Barcelony za sobą, a gdyby przydarzyło mu się złe podanie to on byłby 7 zawodnikiem przed linią piłki. Nie usprawiedliwiajmy wszystkich zagrań, że jakby źle podał to poszłaby kontra bo każdy mecz kończyłby się 0:0 i takie tłumaczenie jest mega naciąkane.
"W tv zrobisz sobie stop klatkę a na boisku masz ułomki sekundy na akcje, rywala, zmęczonie, presje itd". Masz rację, ale mi się nie płaci kilku milionów euro za sezon ale tyle płaci się tym co powinni to potrafić.
0
@arasz1819
"Chcesz mi powiedzieć, że de Jong ma problemy z czytaniem gry czy odbiorami?"
To jest pytanie a nie stwierdzenie. Jako humanista delikatnie Ci to sygnalizuję, że znaczenie zdań może się różnić w zależności jaki znak umieścisz na końcu, w szkole podstawowej tego uczą.
Dobra nie będę małostkowy, przejdę do meritum.
W czym objawia się u de Jonga dobry przegląd pola? (podania wertykalne, podania prostopadłe, przerzuty - w czym tu jest dobry?).
W czym objawia się u de Jonga dobre czytanie gry? (przechwytami, zamykaniem korytarzy podań, odpowiednim pressingiem?).
W czym objawia się dobra gra w odbiorze de Jonga? (odbiorami bezpośrednimi, wygrywaniem pojedynków?)
0
@Rewolucja123
Jeszcze nie oglądałem drugi raz, spędzę wieczór na tym. Fajnie rzeczy robisz. Co do de Jonga chyba kilku sytuacji zabrakło w opisie.
Filmiki się wyświetlają. Coś więcej powiem, jak obejrzę drugi raz na spokojnie
0
@arasz1819
Znowu większość zdań na mój temat. Wróć do pisania na temat i się nie denerwuj tylko napisz coś z sensem i na temat. Zadam o to samo pytanie po raz czwarty - Jakie są dobre strony w defensywnie i ofensywie FRENKIEGO DE JONGA?
Nerwy i komentarze schowaj i zacznij pisać na temat inni ludzie to też czytają.
0
@arasz1819
Cudowny tekst, typowo nie na temat.
Jest odpowiedź na proste pytanie? Nie ma.
Zadam po raz trzeci. Napisz jego dobre strony w defensywnie i ofensywie FRENKIEGO DE JONGA.
"Ale dzięki Tobie będę wiedział, że bramkarz broni strzały, a obrońca broni przed oddawaniem strzałów" . Nie musisz dziękować, warto czasem się dokształcić, fajnie że przyznałeś się że dzięki mnie czegoś się o tym sporcie nauczyłeś.
Widzę, ze jak to masz w zwyczaju sprowadzić rozmowę do poziomu rynsztoku i taplać się w komentarzach personalnych. Każdy obserwujący dyskusje sam wyrabia sobie zdanie o każdym userze, ja napisałem na początku jak ta rozmowa będzie przebiegać i jak widzisz nie pomyliłem się. A co z de Jongiem? Czekam na odpowiedź.
0
@arasz1819
Coś na temat? Widzę praktycznie tylko o Messim i Koemanie, przypominam pytanie dotyczyło FRENKIEGO DE JONGA. Napisz jego dobre strony w defensywnie i ofensywie.
Nie wiem, komu co udowaniałeś, bo ja nigdy nie hejtowałem Koemana a jedynie krytykowałem za brak taktyki, złe zmiany, nieprzygotowanie zespołu do konkretnych spotkań itd.
Uwielbiam tekst (bo to nie argument) że nie powinno się krytykować nie wiedząc jakie zadania zostały wyznaczone przez trenera. Piłka jest prostym sportem i każdy zawodnik ma pewne uniwersalne zadania dostosowana do swojej pozycji. Bramkarze bronią strzały - wiedziałeś o tym? Napastnicy strzelają bramki a obrońcy starają się nie dopuścić przeciwników do strzałów w polu karnym. To taka na szybko nauka. Pomocnicy są od transmitowania piłki, są pierwszą linią obrony przy stracie. W zależności od ustawienie i pozycji , defensywny czy ofensywny jest rozłożony różnie nacisk na zadania defensywne i ofensywne.
" A teraz sprostowanie, bo wiem, że masz z takimi rzeczami problem. Piszę o Messim jakby w czasie teraźniejszych gdyż odnosimy się do sezonów..."
Typowe, najpierw coś piszesz, potem zakładasz że coś co napisałeś mogłoby nie być zrozumiałe, a następnie na gruncie własnych przemyśleń starasz się być niekulturalny, wmawiając coś drugiej osobie co sam założyłeś.
Bravo :)
0
@arasz1819
Etap drugi - docinki personalne już są, fajnie, przewidywalnie, małostkowe.
Za chwilę będzie ucieczka.
Dalej nie widzę o jego dobrej grze ani słowa. W którym aspekcie gry Frankie jest dobry, co pokazał przez ponad 100 spotkań w Barcelonie?
Napisałeś głupotę, że " jak rozgrywa najlepszy sezon i jest najlepszym pomocnikiem w drużynie, traf w końcu kilka słabszych meczów po ponad dwóch latach". O jego słabszej formie pisała holenderska i hiszpańska prasa od dawna.
Spytam może inaczej, choć nie oczekuję merytorycznej odpowiedzi.
W czym Frenkie jest dobry w grze ofensywnej i w grze defensywnej? Skoro dla Ciebie jak z ponad 100 spotkań tylko kilka trafiło mu się słabszych? Nie wiem, strzał, kreacja, podania wertykalne, prostopadłe, zmiana tempa, zmiana strony, przerzuty, gra bez piłki? A może czytanie gry, dobre ustawienie, odbiór bezpośredni, przechwyty, powroty, asekuracja, pressing ?
0
@arasz1819
"tak, będę z Tobą rozpisywał klatka po klatce wszystkie mecze, bo nie mam co robić".
W porządku, jeśli chcesz możemy wszystkie mecze omówić. Pamiętaj, że to twój pomysł taka forma.
Na razie ogólne omówienie pierwszego roku de Jonga w Barcelonie:
"Po pozyskaniu zawodnika trener coraz bardziej przekonywał się do umiejętności De Jonga, robiąc z niego obok Busquetsa podstawowego pomocnika drużyny. Mimo że w Ajaksie grał głównie jako defensywny pomocnik, to w Barcelonie sam przed sezonem wypowiadał się, że woli grać wyżej niż jako najbardziej cofnięty z pomocników. Dlaczego? Jego pozycja w Amsterdamie to jednak nie był typowy defensywny pomocnik, gdyż tam znajdował się Lasse Schöne. Jako drugi defensywny pomocnik miał większą rolę w kreacji i transferze piłki. Od samego początku Frenkie dostał kredyt zaufania od kibiców i trenera, grywał w prawie każdym spotkaniu i był wystawiany głównie na środku pomocy. Jego gra jednak
Holenderskie media same zauważały zniżkę formy u De Jonga, jednak winą obarczały trenera:
Valverde nie pozwala mu pokazać pełni jego możliwości w roli defensywnego pomocnika [De Telegraaf].
Podobnie wypowiadali się hiszpańscy dziennikarze, uważając, że w rozgrywaniu od samej obrony ogranicza go Sergio, a w strefie ofensywnej Leo. W tym sezonie De Jong zagrał osiem spotkań jako defensywny pomocnik, w ich większości nie grał Busquets, a Messiego na początku sezonu też nie widzieliśmy. Niestety rzeczywistość boiskowa potwierdziła, że pozycja defensywnego pomocnika dla Frenkiego na poziomie LaLigi jest obecnie zbyt wymagająca. Porażki z Athletikiem, Granadą a szczególnie z Levante, gdzie grał na tej pozycji, pokazały, że nie jest to zawodnik gotowy na zajęcie tak newralgicznej pozycji na boisku. Grając bardzo blisko stoperów, nie transferował piłki tak, jak potrafił robić to w Holandii: w tych ośmiu spotkaniach uzbierał tylko trzy kluczowe podania. Nawet liczba długich zagrań była poniżej jego średniej w Barcelonie. Nie można więc stwierdzić, że grałby lepiej na pozycji defensywnego pomocnika.
Czy Leo ma wpływ na słabszą grę Holendra, dominując w grze ofensywnej i odbierając mu możliwości rozgrywania? Nic bardziej mylnego. Leo był kontuzjowany na początku sezonu, a pierwsze pełne spotkanie zaliczył dopiero na początku października. De Jong w tym czasie zagrał tylko jeden dobry mecz (z Valencią). W pozostałych ośmiu (w LaLidze i Lidze Mistrzów) grał co najwyżej przyzwoicie - w samym rozegraniu i kreacji słabo (0,5 kluczowego podania na mecz). W siedmiu ligowych spotkaniach bez Leo w składzie De Jong zanotował średnio 58 podań, co stanowi równo jego średnią w całym sezonie - w Ajaksie miał 79,5. Oznacza to, że obecność Leo w składzie nie ma zbytnio wpływu na sposób gry i uczestniczenie w rozegraniu De Jonga.
Co do samego Busquetsa, to jego ustawienie działa na korzyść środkowego pomocnika. Gdy Azulgrana ma piłkę, Sergio schodzi bardzo głęboko do defensywy, ustawiając się praktycznie na środku obrony, gdyż stoperzy przechodzą szerzej, asekurując strefy bocznych obrońców, którzy przeszli do ofensywy. W takiej grze środkowy pomocnik ma komfort w rozgrywaniu, którego jednak jak na razie Frenkie nie potrafi wykorzystać. Tu odpowiednie są słowa Ruuda Gullita, który stwierdził, że De Jong powinien grać bardziej wertykalnie, a nie tylko do boku.
Wydaje się więc, że to nie kwestia pozycji, lecz braku pewności siebie przy bardziej doświadczonych kolegach skutkuje asekurancką grą z odgrywaniem do najbliższego. To wciąż jest jednak pierwszy sezon De Jonga, a nie można wymagać wyuczonych schematów od debiutanta.
Trudny pierwszy sezon
Jak na razie pierwszy sezon Holendra można porównywać do debiutanckiej kampanii Rakiticia w Barcelonie. Obaj zaliczyli obniżenie swoich statystyk (zarówno defensywnych jak i ofensywnych), zredukowali własną odpowiedzialność za grę drużyny na boisku. Ivana przesunięto z ofensywnego pomocnika w Sevilli na środek, a De Jonga z defensywnego na środek. Gdyby w Barcelonie dokonała się rewolucja kadrowa (Lautaro, Neymar), to może powtórzyć się sytuacja analogiczna do przypadku Ivana. W celu zbilansowania zespołu Frenkie zająłby pozycję półpiwota, ograniczając jeszcze bardziej swoje ofensywne możliwości.
LaLiga to jednak nie Eredivisie. Poziom jest wyższy, piłka krąży szybciej między zawodnikami, zawodnicy grają bardziej technicznie, a drużyny są bardziej podporządkowane taktyce. Ciekawa wydaje się statystyka strefy podań De Jonga w Blaugranie i Ajaksie. W Barcelonie w stosunku do Ajaksu Frenkie jako środkowy pomocnik wykonywał proporcjonalnie do ogólnej liczby podań więcej dograń na własnej połowie niż jako defensywny pomocnik w Amsterdamie. Pokazuje to, że dostając piłkę sam nie przechodzi do szybkiego ataku, a oddaje zawodnikowi we własnej strefie obronnej. W ofensywie pozostaje na obwodzie, nie uczestnicząc w grze podbramkowej, jak to robił w Ajaksie. Tu wystarczyłoby dać przykład ofensywnego wejścia w pole karne w meczu z Betisem, po którym strzelił bramkę po podaniu Leo. Było to jego jedno z dwóch tego typu wejść w pole karne w całym sezonie, co jest bardzo słabym wynikiem.
Jednym z głównych mankamentów gry De Jonga jest przetrzymywanie piłki. Wydaje się, że pozostały mu nawyki z gry ze stolicy Holandii, gdy często przechodził z piłką u nogi od strefy obronnej do ataku, napędzając w ten sposób akcje. W Barcelonie schematy gry są inne, mimo że swoje piętno na obu drużynach odcisnął El Salvador. To piłka wyznacza tempo akcji, a nie zawodnik - nawet grający box to box. Azulgrana przez praktyczny brak powrotów Messiego i Suáreza ma większe szanse na organizację szybkiego ataku (ostatnio Opta podała, że 35 bramek w tym sezonie Barcelona strzeliła po kontratakach), gdyż ci zawodnicy w momencie przejęcia piłki już znajdują się w strefie ataku. Frenkie podobnie jak Arthur przetrzymuje piłkę, wikłając się w drybling lub robiąc kółeczko. Tym samym daje czas przeciwnikom do ustawienia szyków obronnych. Wtedy zmuszony jest do oddania piłki do najbliższego. W ataku pozycyjnym niestety z tych samych względów nie jest tym, który potrafiłby zrobić różnicę. Zbyt rzadko łamie swoimi wejściami linie obronne przeciwnika (z piłką lub bez), nie próbuje strzałów z dystansu, prawie w ogóle nie decyduje się na strzały (pięć w całym sezonie w lidze hiszpańskiej i Lidze Mistrzów), w odróżnieniu od Vidala słabo wygląda też jego gra kombinacyjna.
Gorsza forma
Rola De Jonga została zredukowana, o czym świadczy przede wszystkim liczba kontaktów z piłką i podań. W Ajaksie to on był jednym z tych, od których zależał styl gry drużyny. W Barcelonie musiał uznać wyższość w hierarchii starszych gwiazd, które grając ze sobą od lat mają wytrenowane schematy, a tych Holender dopiero się uczy. Jednak nie można zredukowaniem roli w drużynie tłumaczyć obniżki formy, która dokonała się w jego grze przez ostatnie 3-4 miesiące, gdzie nawet zmiana trenera niewiele pomogła. Od początku grudnia dobre spotkania można wyliczyć na palcach jednej ręki. Frenkie wydawał się w tych występach zagubiony. Nie tylko notował dwucyfrowe statystyki strat - brakowało mu też szybkości. Gra ofensywna kulała, ale i w defensywie brakowało czytania gry i odbiorów. To, co może się podobać w postawie Holendra, to coraz lepsze ustawianie się, gdy drużyna broni, duża mobilność, co wykazują heatmapy i liczby przebiegniętych kilometrów, umiejętność wyjścia spod pressingu przeciwnika, świetny procent celności podań i motoryka.
Nie ma też zbytnio co liczyć, że Frenkie stanie się nowym Xavim w środku pola. Generał już w wieku 22 lat kończył sezon z czterema bramkami i siedmioma asystami, będąc bardziej cofniętym zawodnikiem na boisku niż obecnie Holender. Jednak właśnie w osobie Maestro upatruję tego, który może odpowiednio w niedługim czasie pokierować karierą De Jonga w Barcelonie. On to swoim doświadczeniem jest w stanie poprowadzić pomocnika do wykonania na murawie tego, o czym sam mówi w wywiadach:
Kiedy dostaję piłkę do nogi, muszę mieć już w głowie stop-klatkę i plan boiska. Chcę już wtedy w wyobraźni mieć pomysł, co zrobię z piłką.
Obecny sezon, który nie wiadomo, czy zostanie dograny do końca, należałoby traktować dla Holendra jako czas aklimatyzacji. Jego talent jak na razie nie rozbłysnął w Barcelonie, nie zachwycił nas swoją grą. Frenkie de Jong nie dokonał progresu, jednak jest to zawodnik z wielkim potencjałem, z którego Barcelona może mieć wiele korzyści. Czy tak się stanie? Czas pokaże".
0
@arasz1819
Zaczynamy od pierwszego sezonu de Jonga w Barcelonie?
Czy tak jak teraz, nic merytoryki o de Jongu....