2

No i tak to powinno wyglądać. Szkoda, że dwa lata temu nie zaczął się Busiemu grunt pod dupą palić, swoje najlepsze lata może rozegrałby na najwyższym poziomie

0

@Gall Lenglet jest dla mnie obrońcą solidnym, ale nic więcej. Wykonuje swoje obowiązki poprawnie, ale nie ma podjazdu chociażby do Umtitiego w formie. Uważam, że od stopera Barcelony jednak należy oczekiwać fajerwerków, a nie wyłącznie poprawności więc zgadzam się, Marquez bije Lengleta. Co do Alby- niesamowicie irytował mnie sposób gry Alvesa, też miałem dość jego ciągłych wrzutek, ale z perspektywy czasu... Wyprowadzał piłkę z obrony jak nikt, rozumiał się z Messim jak niewielu, asyst notował mnóstwo... Alba też niestety nie ma podjazdu

0

@Gall pominąłem żeby nikt mi nie zarzucał że "ee Koeman ma Lengleta i Albe, to ten sam poziom"

@Tomek54321 zgadza się, chciałbym wierzyć, że jak Messi odejdzie to wszyscy zaczną grać na swoim poprzednim poziomie, ale... Cóż, równie dobrze może sie okazać, że po prostu są zbyt słabi/nie zaadaptowali się do stylu Barcy. Mieliśmy zawodników, którzy potrafili grac w Barcelonie swój futbol (Suarez w prime, Neymar, Xavi Iniesta), ale byli to zawodnicy wybitni. Teraz może się okazać, że faktycznie odpali DRUŻYNA Barcelony albo że mamy zbiór zawodników, którzy bez Leo będą grać równie słabo. Zobaczymy

4

Jeszcze jedna refleksja dla wszystkich osób piszących, że w 2008 roku też nikt nie wyobrażał sobie drużyny bez Ronaldinho, więc bez Messiego też na czilku damy radę. Statystyki obydwu panów w ich ostatnich sezonach w klubie w lidze:

Ronaldinho: 17 meczów, 8 goli, 2 asysty (udział przy 13% bramek zespołu)
Messi: 33 mecze, 25 goli, 21 asyst (udział przy 53 % bramek zespołu)

Uprzedzając komentarze o kontuzjach Ronaldinho- clou leży w przygotowaniu do gry bez takiego zawodnika. Odejście Ronaldinho w 2008 roku miało taki wpływ na grę Barcelony jak potencjalne odejście Suareza teraz, a nawet mniejszy. Wiele osób miało już go dość i chciało świeżości. Porównywanie odejścia Messiego do odejścia Ronaldinho to nieśmieszny żart

0

@Tomek54321 Drużyna Pepa z 2008 roku: trzech mistrzów Europy (w tym jeden MVP turnieju), jeden przyszły zdobywca 6 złotych piłek, niekwestionowany król Premier League w swoim ostatnim wielkim sezonie oraz kilkukrotny Pichichi w swoim prime. To, co Koeman obecnie dostał to koło "drużyny" nawet nie stało

3

Ale będzie kwik jak Messi jednak zostanie i strzeli 24 bramki w lidze (będąc jedynym zawodnikiem Barcy prezentującym jakikolwiek poziom), a Barcelona znowu skończy sezon bez trofeów. Cała La Rambla będzie zawalona komentarzami typu "WIDAĆ ŻE NIE CHCIAŁO MU SIE JUZ GRAC" i "TRZEBA BYLO GO SPRZEDAC ROK TEMU"

0

@Aveiro poprzedni, długi komentarz pisałem zanim przeczytałem Twoją odpowiedź. Co do tego - tak, nie mamy takiego zawodnika, brakuje u nas pasji. Jednak myślę, że to też może być po części wina naszej szatni. Nie wierzę, że na te ponad 30 osób w kadrze nid ma jednej charakternej. Nawet Vidal po przyjściu nie jest aż tak szalonym człowiekiem (pozytywnie) i pełnym pasko, jakim byl w Juve czy Bayernie. Dominacja zawodników w pewnym sensie znudzonych w szatni Blaugrany jest widoczna przede wszystkim na boisku i myślę, że kiedy skład zostanie "oczyszczony" ze starej gwardii, to okaże się, że tej sportowej zaciekłosci trochę jednak jest w naszych zawodnikach. Co do Thiago- tak, zwracaliście na to uwagę w odcinku poświęconym finałowi. Brakuje mi tego zawodnika bardzo w Barcelonie, to że jego początek kariery zbiegł się w czasie z peakiem formy Iniesty, Cesca i Xaviego to jedna z najgorszych rzeczy jakie spotkały ten klub w perspektywie przyszłości

0

@Aveiro i jeszcze jedna kwestia, może bardziej kontrowersyjna. Zwracaliście uwagę na to, że teraz popularne (i łatwe do atakowania) jest ogólnie negowanie przydatności Leo w ostatnich latach oraz jego formy. Z drugiej jednak strony w swoich podcastach równie chętnie atakujecie zarząd Bartomeu mówiąc wprost że to ludzie głupi czy niekompetentni. Ale i tu sytuacja, moim zdaniem, nie jest też aż taka zero jedynkowa.

Mówiliscie, że przepłacali kontrakty zawodników, przez co obecnie mamy zawodników z kontraktami wielomilionowymi, którzy powinni byc max. rezerwowymi. Jednak czy w momencie podpisywania nowej umowy można było zakładać taki zjazd formy Busquetsa, Pique, Alby czy Suareza? Teoretycznie wiek 32-33 lat to najlepszy wiek dla obrońców czy pomocników, a w momencie przedłużania umowy wszyscy grali naprawdę solidny futbol. Druga kwestia jest taka, że jest to "klika" Messiego. Czy gdyby wtedy nie zaspokojono ich żądań, czy gdyby nie dano im takich a nie innych kontraktów, Leo byłby nadal w Barcelonie? Oczywiście to gdybanie, ale myślę, że pod tym kątem też należy te kwestię rozważyć.

Przewijającym się też w podcastach oraz artykułach zagadnieniem było nie przygotowanie Barcelony na odejście najważniejszych zawodników, kupowanie wyłącznie zawodników "starych", zs wielkie pieniądze. Również i tutaj, moim zdaniem, umykają trochę transfery takich zawodników jak Pedri, Trincao, Emerson, Todibo, Araujo. Był pamiętny sezon, a którym przyszli zawodnicy młodzi jak Alcacer, Gomes, Digne. Nie sprawdzili się, to fakt. Jednak ciągle należy mieć na uwadze, że próby odmłodzenia kadry były, zwyczajnie decyzje nie okazały się trafione. Porównywanie zarządów Laporty/Rosella do obecnego jest o tyle nieodpowiednie, że obecny zarząd miał o wiele trudniejszą sytuację. Nie mógł przeprowadzać tak oczywistych transferów jak Alba, Fabregas czy Villa (którzy wręcz gwarantowali błyskawiczne przystosowanie się do stylu Blaugrany przez grę w reprezentacji Hiszpanii), więc musiał szukać rozwiązań gdzie indziej. Było kilka transferów dobrych (Lenglet, De Jong), kilka dobrze rokujących (Arthur, Alcacer) i kilka fatalnych, ale takie też zdarzały się wcześniej. 25 milionów za Chygrynskyiego 10 lat temu obecnie byłoby warte zapewne dwa razy więcej. Nie mówiąc o milionach włożonych w Ibre.

No i po trzecie, relacja szatnia - reszta. Skupiamy się ciągle na krytykowaniu Bartomeu, ale widać jak na dłoni jak toksyczna jest szatnia Barcelony. Jak bardzo trenerzy boją się odstawiać na boczny tor zawodników będących w klubie przez lata albo "kliki" Messiego. Samo pamiętne posadzenie Leo na ławce przez Enrique niemal doprowadziło do rewolucji piłkarzy. Rozważając pracę zarządu i chociażby decyzję przy zatrudnianiu nowych szkoleniowców trzeba mieć na uwadze zdanie szatni, które mogło być w tych sprawach decydujące. Oczywiście - to tylko gdybanie. Jednak patrząc na wszystkie wydarzenia, wszystkie relacje na linii piłkarze - trener, piłkarze - zarząd można dojść do wniosku, że nie była to sytuacja normalna.

Żeby jednak byla jasność - nie popieram zarządu Bartomeu i uważam, że summa summarum można było ten klub poprowadzić lepiej. Jednak nie w każdym aspekcie winę za obecny stan klubu należy upatrywać wyłącznie po stornie zarządu, co często słyszy się z ust nie tylko kibiców na La Rambli, ale także redaktorów jak Wy czy T. Ćwiąkała. Kiedy opadną emocje, uważam że należy rozważyć całą tę sytuację uwzględniając również szkodliwy wpływ szatni Barcelony na tenże stan klubu. Kiedy więc będziecie nagrywać podcast dot. podsumowania kadencji Bartomeu (zapewne gdzieś w marcu), to postarajcie się proszę spojrzeć na to również od tej strony, bo ciekawy jestem Waszego zdania na ten temat. Jeśli dotarłes do końca tych wypocin - szanuję, tak czy tak pozdrawiam

0

@Aveiro @Aveiro nie uważam tak. W Barcelonie prawdziwego kapitana nie było od czasów Puyola, co słusznie zauważyliście. Ani Xavi ani Iniesta nie byli liderami jak on, nie jest takim liderem także Messi. Dlatego właśnie uważam, że kibice zrozumieliby doskonale nie przyjęcie opaski przez Messiego albo chcoiaz oddanie jej w inne ręce chociażby po meczu z Romą czy Liverpoolem. Rola kapitana jest specyficzna i niezwykle ważna, stanowi część całego projektu sportowego, co widać chociażby w Manchesterze United, gdzie opaskę dostał Maguire juz w swoim pierwszym sezonie gry, ponieważ zwyczajnie ma predyspozycje do bycia kapitanem. I na takie nawet niuanse również powinien zwracać uwagę Leo- na brak zwycięskiego projektu sportowego, o którym mówił Messi, składa sie wiele czynników. Jednym z nich jest także rola kapitana, jego autorytet, atmosfera panująca w szatni. A pod tym względem niestety ale Messi zawiódł, chociaż mógł tego bez konsekwencji uniknąć. Po doświadczeniach w Argentynie kibice z łatwością przyjęliby do wiadomości fakt, że Leo nie poczuwa się do bycia kapitanem z prawdziwego zdarzenia. Chociaż to oczywiście tylko gdybanie

1

@Azi to, że w podcaście redaktorzy podkreślali, że kibice nie powinni obwiniać Messiego o bycie słabym kapitanem, bo nie prosił się o opaskę. Owszem, powinni obwiniać go o bycie słabym kapitanem, bo takowym był. Gdyby opaski nie przyjął, to kapitanem mogłaby być osoba bardziej do trgo odpowiednia, a do Messiego nikt by pretensji nie miał

2

Przesłuchalem ostatni podcast i jedna rzecz niesamowicie mnie w nim drażniła. Mówienie, że uczynienie Messiego kapitanem to była dla niego wielka krzywda. Skwitować to mogę tym, co również redaktorom barszo nie pasowało - XD. Czy głosowanie na kapitana w Barcelonie jest w jakikolwiek sposób wiążące? Czy gdyby Messi powiedział (chociażby po swoich doświadczeniach w Argentynie gdzie też kapitanem wybitnym nie był), że nie nadaje się do tej roli, to Barcelona rozwiazalaby mu kontrakt? Messi przyjął opaskę kapitana ze sobie tylko znanych powodów. Równie dobrze mógł to byc prestiż jaki daje ta opaska, mógł to być staż w drużynie. Jeśli uznałby, że nie sprawdzi się jako kapitan - powinien powiedzieć "nie, dziękuję" a najlepiej wskazać osobę tego godną. Robienie z Messiego ofiary swojego wyboru jest śmieszne

0

Czemu nie przyłączył się Laporta?

0

@Kurkmen można dodatkowo przez kolejne kilka lat walczyć o awans do ligi mistrzów, a nie myśleć w ogóle o ćwierćfinale. Można liczyć, że wygramy walkę o jakiegoś średniego zawodnika z Borussią, a nie o wielkiego z Bayernem. Możemy się cieszyć z wygranej raz na 3 lata w el classico z realwem, a nie narzekać na remis. Myślę że może być zdecydowanie gorzej :)

1

@Bykunn co tam mówiłeś wczoraj?
"Tak na pewno tak będzie w sytuacji gdzie dług wynika z czynnika zewnętrznego jakim jest pandemia coronavirusa. Przecież straty z tym związane da się policzyć i logiczne że nikt za nie nie będzie odpowiadał".

Nie wiem, ale się wypowiem

67

xDDDD ponoć PSG włącza się do negocjacji, na stole leży 150 milionów, Neymar, Mbappe i 1000 baryłek ropy naftowej

2

Messi: ok, Bartomeu jest problemem, jak odejdzie to ja zostanę
Bartomeu: MÓWIŁEM ŻE LEO NIE ODEJDZIE Z KLUBU, TO KOLEJNY SUKCES ZARZĄDU

0

@Bykunn Tak, a potem trzeba sprzedawać Arthura do Juventusu z wymianą za Pjanica. To, co my widzimy to tylko odbicie tego, co dzieje się w klubie naprawdę.

0

@Bykunn a kto powiedział że chodzi o wyłącznie straty związane z koroną? Klub był źle zarządzany już od dłuższego czasu, zawodnicy przepłaceni a inwestycje chybione. Może się okazać, że straty są o wiele większe i to nie z powodu Covida. I właśnie je będzie chciał przykryć Bartomeu

0

1

Podobno Bartomeu i jego zarząd ponoszą osobistą odpowiedzialność (pełną i nieograniczoną odpowiedzialność z całego swojego majątku) za 15 procent długu, który pozostawią w budżecie. Jeśli to prawda, to nie dziwi już niechęć odejścia Bartomeu z klubu i kurczowe trzymanie się stanowiska. Gdyby nie to, że beknie z własnej kieszeni na naprawdę grube miliony jeśli znowu nie zaczaruje w księgach, to już dawno podałby się do dymisji. A tak to musi poczekać przynajmniej do sprzedaży Messiego

1

@jeykey1543 Dlatego w tym sezonie powinien odejść Suarez, Rakitic, Vidal, a pozostałym świętym krowom należy ograniczyć czas na boisku. Mielibyśmy teraz sezon przejściowy, w którym Koeman zapewne korzystałby mniej z usług Busquetsa, Alby czy Roberto, ale nadal byliby oni gdzieś w odwodzie. Dodatkowo Leo utrzymywałby tę Barcelonę na jako takim poziomie dając czas młodszym zawodnikom na adaptację i odgrywanie większej roli w klubie. Odejście Messiego teraz spowoduje kompletny chaos, bo wyniki zawalą się błyskawicznie (spadek morale, fatalne nastroje w drużynie, brak osoby odpowiedzialnej za kreowanie większości bramek). Skutkiem tej sytuacji będzie tylko rosnący chaos w klubie, coraz większa presja na zawodnikach i trenerze (nie wierzę, że jeśli skońćzymy ligę na trzecim miejscu to znowu nie będzie słychać głosów o konieczności zwolnienia trenera czy wywaleniu polowy składu bez względu na to, czy będzie Koeman miał jakąs długofalową wizję czy nie). Leo jest potrzebny jeszcze rok jako gwarant tego, że Koemanowi uda się wdrożyć swój plan przebudowy. Bez Messiego za rok będziemy bez Koemana, bez Leo, bez trofeów, a za to z Busquetsem, Albą i Roberto w klubie

0

@Pyrzo_Barca co za merytoryka, aż trudno zripostować

4

Jedyny plus tego transferu to będzie huk z jakim pękną dupska komentujących liczących na to, że sprzedaż Messiego przyspieszy rewolucję i zasili kasę klubu gotówką. Po pierwsze- Barcelona nie wyciągnie od City więcej niż 100 milionów plus Garcia/Angelino, nie przy zdolnościach negocjacyjnych Bartomeu. O wiele bardziej realna już jest opcja, że City zapłaci jakies 150 milionów plus Garcia teraz, a Barcelona będize miała zapłacić za Erica 50 milionów za rok (żeby już przyszly zarząd miał się tym przejmować). Po drugie- nikt o zdrowych zmysłach nie kupi teraz Busquetsa/Alby/Roberto/Pique. Mają ogromne kontrakty i nie zamierzają odejść z klubu. Głosy o tym, że Koeman nie przeprowadza rewolucji bo "liczy na Busiego, Roberto czy Albe" są śmieszne. On musi na nich liczyć, bo po prostu nikt ich teraz nie kupi. Jak uda się spuścic Suareza bez większej straty to będzie już duży plus

0

@jeykey1543 Sęk w tym, że odejście Messiego nie uleczy tego klubu nawet finansowo. City nie wyłoży 200 milionów za zawodnika z rocznym kontraktem. Do tego jeśli dołożymy zdolności negocjacyjne Bartomeu, to 100 milionów plus Garcia to max na co można liczyć. Choć równie dobrze może być to transakcja na zasadzie 150 milionów plus Garcia, za którego Barcelona za rok zapłaci 50 milionów (byle teraz się w budżecie zgadzało). Co do wycięcia Leo- okej, jeśli to przyspieszy rewolucję, to mógłby byćto konieczny ruch. Ale większa szansa jest na to, że odejdzie Messi i Suarez, a Busquets, Alba, Roberto i Pique zostaną, bo zwyczajnie nie ma ich kim w obecnej sytuacji zastąpić. Dlatego właśnie nie uważam żeby to był dobry moment na sprzedaż Messiego- świętych krów i tak nikt o zdrowych zmysłach nie kupi, z braku laku zwyczajnie Koeman będzie musiał sobie z nimi radzić

9

Ronaldo odchodził za 100 milionów w tym samym wieku, trudno było uwierzyć, że Barcelonie z jej niesamowitymi negocjatorami da się nagle wyciągąć 220 za Leo. 100-150 milionów brzmi o wiele bardziej sensownie, choć jest to mimo wszystko suma śmieszna za takiego zawodnika...

4

Bawi i smuci krókowzroczność komentujących, którzy krzyczą, że Messi powinien natychmiast odejść i wszystko się ułoży. Autor słusznie zauważył- Barcelona NIE JEST gotowa na odejście Messiego. Tak samo nie była gotowa na odejście Neymara, skutki tego oglądamy do dzisiaj. Jeśli Messi w tym okienku opuści klub, to sportowo nie podniesiemy się z tego jeszcze przez długie lata. Oprócz wielkich pensji, Messi był jedynym argumentem dla zawodników chcących przyjsć do Barcelony. Teraz nie będzie ani pieniędzy, ani Messiego. Straty wizerunkowe i Barcy i Messiego już są gigantyczne przez całą sytuację, ale odejście Leo nic w tym momencie nie poprawi. Może jedynie pogorszyć i tak straszny stan klubu

0

@jeykey1543 Czystka musi być, ale czy ma one obejmować Messiego? Jeśli Messi odejdzie teraz, postawi klub w dokładnie takiej samej sytuacji, jak zrobił to Neymar- zawali się projekt sportowy, morale, taktyka. Messi pelni w tej drużynie rolę osoby przykrywającej braki skrzydeł, kreatywnych pomocników, topowego napastnika, wykonawcy stałch fragmentów. Jeśli odejdzie, to wszystkie te mankamenty odsłonią się jak nigdy wcześniej. Jasne, w końcu odejść musi. Ale lepiej żeby zrobił to za rok-dwa kiedy chociaż niektore z tych luk uda się wypełnić. Gdyby za rok okazało się, że Dembele w końcu odzyskał swoje zdrowie, że de Jong wskoczył na najwyższy poziom, że Puig zaczął trzymać regularną, wysoką formę- wtedy Messi mógłby spokojnie odejść wierząc, że klub sobie jakoś poradzi. Obecnie odejście Leo będzie się wiązało z dramatycznym spadkiem jakości, który, jak wcześniej wspomniałem- uratować może tylko cud w postaci eksplozji formy kilku zawodników

0

@Dari0G Liverpool rok temu wygrał Ligę Mistrzów, w tym roku wygrali w lidze. Odpadł z Ligi Mistrzów co raczej należy traktować jako wypadek przy pracy niż dowód ich słabosci, zdobyli 101 punktów w Premier League. Byli budowani przez Kloppa od 2015 roku, ale tu jest podstawowa różnica- ten trener zawsze wyciągał maksimum ze swoich zawodników, robił ze średniaków piłkarzy absolutnie topowych. Różnica jest tutaj, gdzie wskazałem wcześniej- cała sytuacja w Barcelonie kompletnie nie sprzyja budowaniu drużyny od zera. Dopóki nie umilkną echa decyzji Leo, dopóki zawodnicy nie odzyskają wiary w projekt sportowy klubu- żaden trener nie będzie w stanie zrobić z Barcelony na powrót topowej drużyny. Możesz uważać to za biadolenie, ale ostatnie lata sprawiły, że przestałem widzieć optymistyczną wizję przyszłości tego klubu

0

@RosjaninBut Zastrzyk gotówki i 2 mocne ofensywne transfery, aż mnie ciarki przeszły od deja vu. Nazwiska nie grają, gra drużyna. Po raz kolejny powtarzam- nie mamy drużyny. Nie potrafił jej zbudować Valverde, nie potrafil Setien. Teraz przyszedl trener z jajami, jakiego nie było w tym klubie od lat. Czy on zbuduje drużynę? Mając w perspektywie to, ze żaden z jego pracodawców (już od marca) nie widzi go w swojej wizji przyszłości klubu, że zawodnicy będą widzieli w nim jednego z winowajców odejścia Messiego, że zawodnicy będą widzieli w nim osobę która spuściła Suareza w mało godny sposób, to raczej chłopcy nie zaczną w końcu biegać i perspektywa się nie zmieni. Prędzej wytworzy się jeszcze bardziej toksyczna atmosfera, szczególnie jak zaczną się RENEGOCJACJE UMÓW Busquetsa czy Alby

0

@Dari0G XD wszyscy się tak kurczowo trzymacie tego Lyonu czy innego Lipska. City strzeliło w lidze 102 bramki i przegrało rywalizację z niesamowicie silnym Liverpoolem. W Lidze Mistrzów wyeliminowali między innymi mistrza naszej La Ligi, z którym rywalizację przegrała Barcelona. W czym ten skład pomógł? Pomógł w tym, że kibice tego klubu mogli z przyjemnością oglądać ich grę w tym sezonie, nawet jeśli trofeów nie zdobyli, bo grali piłkę atrakcyjną i skuteczną. Potknęli się z Lyonem- trudno, zdarza się. Nie zmienia to faktu, że mają zawodników lepszych od nas, z tym wyjątkiem, że (jeszcze) nie mają Messiego

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?