1

@Lucassito Zastanawia mnie Twoja osoba i naprawdę nie wiem czy to są na serio wpisy, czy po prostu tak ględzisz, by wszystkich tutaj zirytować. No bo z jak wysokiej choinki trzeba się urwać, żeby wypisywać takie bzdury, podając teraz przykład z polityki międzynarodowej, którym tak naprawdę sam się zaorałeś...

Po pierwsze prezydent w Polsce nie ma takiej władzy, a umowy międzynarodowe obciążające finansowo państwo powinny być ratyfikowane przez Sejm. Po drugie zakładając, że sytuacja jaką opisałeś może się wydarzyć - jeżeli nowy prezydent wykazałby, że jego poprzednik podpisał umowę bardzo szkodliwą finansowo dla państwa (w tym również dla Ciebie jako jego obywatela), to jego obowiązkiem powinno być renegocjowanie tego układu i powiadomienie opinii publicznej w jakiej sytuacji znalazł się kraj z powodu błędnej polityki poprzedniego prezydenta.

Po trzecie: ten przykład z polityki dokładnie opisuje sytuację na naszym barcelońskim podwórku, gdzie poprzedni prezydent przepłacał za transfery i podpisywał wysokie umowy finansowe z zawodnikami, nie patrząc w ogóle na długofalowe skutki, a kiedy przyszła pandemia i przychody poleciały na łeb na szyję, to razem z zarządem podał się do dymisji. Twoim zdaniem nowy prezydent ma teraz tylko się przyglądać jak klub upada finansowo, zamiast podejmować konkretne kroki i np. renegocjować umowy podpisane przez poprzedni zarząd?

Tak że dziękuję za to zgrabne porównanie, które pokazuje po czyjej tak naprawdę jesteś stronie. Chociaż tu nie chodzi o jakiś pojedynek zwolenników jednego prezydenta czy drugiego, tylko o dobro klubu kończącego w tym roku 123 lata, ale trzeba być prawdziwym barcelonistą, żeby to zrozumieć.

0

@ini_barca Wzajemnie.

1

@ini_barca W tym artykule znalazłem listę zawodników, którym zmniejszono wartość księgową https://barcauniversal.com/understanding-la-ligas-financial-fair-play-rules-and-barcelonas-transfer-struggles/ Dokładnie było ich pięciu: Coutinho, Matheus Fernandes, Umtiti, Pjanic i Neto. Dodatkowo dowiedziałem się z niego, że La Liga do wyliczenia limitu płac bierze też pod uwagę roczną amortyzację zakupionych piłkarzy i mnie oświeciło, dlaczego ciągle możemy być pod kreską, a w okienku zimowym mieliśmy limit ujemny 144 mln.

Przy tylu drogich transferach w ostatnich latach i za wysokich płacach ten problem musiał w końcu wypłynąć, bo księgowana amortyzacja z sezonu na sezon była coraz wyższa. Jedyne co mogłoby ratować sytuację, to zwiększanie wpływów do budżetu i to z kolei by wyjaśniało czemu Bartomeu miał takiego hopla na punkcie przychodów z tym jego słynnym jednym miliardem na czele. Niestety dla niego pandemia obnażyła wszystkie te praktyki i zmiotła jego zarząd, jak powódź gabinet Cimoszewicza w 1997.

W tym układzie zmniejszenie wartości księgowej kilku zawodników jest sprytnym manewrem, ponieważ ich amortyzacja zniknęła w wyliczeniach do limitu płac. Nie wiem czy La Liga nie widzi tego, jako próbę obejścia ich regulacji, ale nie od dziś wiemy, że ta instytucja to stan umysłu. W artykule napisano, że po pandemii większość lig europejskich zawiesiła na kilka lat przepisy FFP, wiedząc, że klubom w kryzysie trudno będzie się dostosować. Jednak nie nasza kochana La Liga...

0

@ini_barca Znalazło mi ten sam artykuł, który podałem. Jest w nim taki fragment "W efekcie zmniejszona została wartość księgowa kilku zawodników z Coutinho, Neto i Pjaniciem na czele, a część z przychodów została przesunięta na kolejny sezon". Na stronie klubowej jest dość ogólne sprawozdanie, ale za sezon 2019/20.

0

@Fabik87 Piąteczek jest, to sobie chlapnęli z korektorem :)

1

@ini_barca Skąd to info o zmniejszeniu wartości księgowej wszystkich piłkarzy? :o Tutaj @blazeq to wyjaśniał pisząc o kilku zawodnikach i stracie 441 mln, a nie 600 https://www.fcbarca.com/105476-co-musi-sie-stac-by-barcelona-spelnila-wymogi-finansowego-fair-play.html

1

@PaulinhoPL Przepisy są te same i od lat płace nie powinny przekraczać 70% przychodów. Sytuacja jest taka, że poprzedni zarząd mocno przepłacał w pensjach, a korona to obnażyła gdy przychody zaczęły drastycznie spadać. W sezonie 2020/21 spadły o ok. 200 mln, a na płace wydano wtedy 490 mln, 432 w sekcji piłki nożnej z czego pierwszy zespół kosztował ok. 352 mln (sam Messi kasował 71 mln brutto). Pozostałe 58 mln to płace w innych sekcji sportowych, ale tu tendencja też była rosnąca.

3

@Lucassito Widzę że nadal jesteś w top formie przed rozpoczęciem roku szkolnego :) Bartomeu przedłużył umowę z Pique z odroczeniami oraz z de Jongiem dając mu prawie 30 mln brutto, a potem tydzień później podał się z zarządem do dymisji, ale to Laporta nie chce płacić deali, na które się umówił :D

Jeżeli jak mówisz: "za 5 lat okaze się ze nasze przychody będa gorsze niz w pandemii i na Barcy będą zarabiać wszyscy poza Barcą", to ja oficjalnie spalę wszystko co związane z FCB, a ty na zawsze zostaniesz tutaj jako strażnik finansów klubu :D

0

@dariooo Nie zapomnij o tym, że te 600 mln Barça wydaje na wszystkie sekcje sportowe, a nie tylko pierwszą drużynę piłki nożnej. Jeżeli chcą zejść do pewnego poziomu, to może znaczyć, że rozmowy o obniżkach są na tapecie we wszystkich klubowych zespołach.

0

Jak miło że Chelsea dołoży się do tego transferu, bo pozyskując Cucurellę wypłacą nam około 2 mln za jego wyszkolenie :)

3

@Derean Będzie mieć rok na odkochanie do chwili aż pojawi się opcja Gayi za free :) Może Xavi planuje dla niego grę wysoko na wahadle, jak Cucurella w Eibar. Tak czy siak lepiej, żeby Alba miał większą konkurencję i czuł jej oddech na karku :)

0

13

Zabawne. Bartomeu podpisał z nim nową umowę w październiku 2020, włączając w nią serię odroczeń. W tym samym czasie przedłużono też kontrakty z de Jongiem, Lengletem i ter Stegenem. A tydzień później zarząd podał się do dymisji, wiedząc że nie będzie musiał tego ogarniać :)

0

Opcja odkupu zawodnika, który nie został kupiony. Niech za kilka lat wpadnie te 50% i będzie git.

1

Walka o nr 9 do ostatniej minuty :)

1

@czarny_w Czaję. Tylko że to działa w dwie strony: możemy dbać należycie co sezon o wszystkie inne sekcje, ale zsumowane płace we wszystkich dyscyplinach powodują problemy z rejestracją tylko w pierwszej drużynie piłki nożnej. Jasne że piłkarzom płaci się najwięcej, ale też piłka generuje najwięcej przychodów dzięki czemu Barça może z powodzeniem utrzymywać inne mniej dochodowe sekcje.

W tym układzie mamy od razu trudniej utrzymywać się w limicie płac w porównaniu do klubów, gdzie jest tylko kilka sekcji sportowych albo w ogóle wyłącznie piłka nożna. A La Liga ma tu pozycję centralnego organu nadzorczego, jakby była jakimś ministerstwem sportu. I jeżeli np. dojdzie do sytuacji, gdzie nie zgodzą się na rejestrację kilku zawodników, to jakość pierwszej drużyny spadnie, co może odbić się na przychodach i doprowadzić do zaniedbań finansowych w innych sekcjach. Kołomyja :)

0

Zastanawia mnie jedno, dlaczego liczą się płace we wszystkich sekcjach sportowych, skoro wnioskujemy o wyliczenie limitu konkretnie dla pierwszej drużyny piłki nożnej, gdzie organizatorem rozgrywek jest La Liga? Przecież pozostałe sekcje razem wzięte to mniej więcej tyle samo w płacach, co klub musi płacić pierwszej drużynie. Czyli jak zaczniemy płacić za dużo koszykarzom czy szczypiornistom, bo np. tego będzie wymagało utrzymanie tych drużyn na najwyższym poziomie, to nagle La Liga może nam zabronić rejestrowania zawodników piłki nożnej, bo całościowy poziom płac jest za wysoki, mimo że w pierwszej drużynie są one na sensownym poziomie?

2

@pluszek No i super, niech wróci silniejszy i mądrzejszy o wiedzę jak faktycznie sprawy wyglądają i zacznie pisać z sensem. Nie wytrzymałem kiedy podał info, że nie będziemy grać na Camp Nou w tym sezonie.

Co do finansów: jeżeli Barça potrafiła notować przychody rzędu 600-700 mln w latach przed pandemią, a teraz dochodzą dodatkowe wpływy 520-530 mln od Sixth Street i 100 mln za Barça Studios, to chyba łatwo policzyć że 1,3 mld jest do zrobienia na koniec sezonu.

28

@Lucassito Jakie to szczęście, że jest już sierpień i po wakacjach będziesz musiał wrócić do szkoły.

0

Szerokiej drogi.

0

@adukla Szczególnie Memphis.

1

Jak tu nie kochać FC Barcelony. W dobie kupowania klubów piłkarskich i pompowania w nie setek milionów euro, Barça wyłącznie z przychodów własnych musi utrzymać na najwyższym poziomie profesjonalne sekcje futbolowe kobiet i mężczyzn, piłki ręcznej, futsalu, koszykówki i hokeja. Do tego dochodzą drużyny B, sekcje młodzieżowe oraz amatorskie m.in. siatkówka czy koszykówka na wózkach i na koniec nie zapominajmy o e-sporcie, gdzie pyka się w PES-a i w LOL-a :)

Dlatego jestem przeszczęśliwy czytając wpisy o wyprzedaży albo upadku FCB, bo być może frustrat, który to pisze kibicuje klubowi posiadającemu jedną sekcję napędzaną kasą jakiegoś szejka czy innego nadzianego właściciela. Visca el Barça!

0

@emjot €100 mln na spłatę kredytu długoterminowego. Laporta o tym mówił, ale widocznie nie słuchałeś :)

0

@PatrychoO Ciągłe nazywanie tej operacji sprzedażą praw TV jest dużym skrótem myślowym. Kilka lat temu zmieniono prawo w Hiszpanii i to La Liga zaczęła zarządzać prawami dla wszystkich klubów w scentralizowanym modelu podziału zysków. Gdyby któryś klub chciał sprzedać swoje prawa komuś innemu, chyba musiałby złamać hiszpańskie regulacje. Czyli bardziej to wygląda na deal typu Barça zachowuje pełnię praw, ale co roku oddaje z nich 25% zysków w zamian za już otrzymane pieniądze, na które normalnie byśmy czekali co najmniej 10 lat.

1

My tam musimy mieć jakiegoś kreta w dyrekcji sportowej Chelsea :) A tak na poważnie znowu mało wiarygodny news z katalońskich mediów, bo wg niego kolejny raz zrobiliby nam przysługę. Chyba aż takimi skończonymi frajerami nie są. Chociaż może :)

7

Oj Carlo, Carlo. Żebyś się nie zdziwił jak to twoi pomocnicy zaczną w tym Trójkącie znikać.

2

@Arkon Di Stefano. Ten transfer zmieniłby historię.

3

"Sport" popłynął albo zwyczajnie ciśnie bekę z Chelsea :) Najpierw wygrywamy z nimi wyścig o kilku zawodników, o czym jeszcze długo będą powstawały memy, by teraz mieli nas wybawić z problemu z de Jongiem i za te pieniądze pójdziemy po Bernardo. I jeszcze ta wzmianka o utrzymaniu wysokiej pensji, dosłownie wszystko w tym newsie po naszej myśli.

0

@brains Napisałem że Sixth Street zarobi 1 mld 35 mln (1.035 miliarda), z których nagle zrobiłeś 1 mld 350 mln, więc to spora różnica. Jeżeli dwóch różnych kwot nie umiesz ze sobą zestawić i przepisać bez błędu, to ta dyskusja jest bezcelowa. Zresztą na tej samej zasadzie co piszesz 75% zysków z praw, które Barça nadal posiada może być warte już 4 mld za 25 lat i te pieniądze zostaną w klubie. O tym jakoś nie wspominasz, bo najważniejsze jest to czy mierda miała lepszą umowę 16 lat temu, bo przecież tak łatwo porównać jedno z drugim (pytanie czy np. uwzględniłeś inflację w swoich wyliczeniach). Oczywiście pomijasz też sprzedaż praw przez Barçę z tamtego okresu za 600 mln euro na 5 lat, bo może i tutaj wypadniemy korzystnie :)

A tak przy okazji trzeba podkreślić pewną ważną rzecz, bo widzę że niektórym to tutaj umyka: my nie do końca sprzedajemy same prawa, tylko odsprzedajemy część zysków z tych praw, po to by natychmiast uzyskać środki, na które normalnie byśmy czekali x lat. Więc oczywiste jest, że nie dostaniemy 100% ich wartości, na tym cała transakcja polega :) No ale jakoś trzeba zasypać straty w budżecie po poprzednim zarządzie i wyjść na prostą. Z tych pieniędzy spłacimy też €100 mln kredytu, żeby zmniejszyć koszty odsetek, które mamy najwyższe w Europie. Nawet w Madrycie wiedzą, że taki klub jak Barça nie mógłby upaść, bo w obecnym modelu podziału zysków wszystkie kluby La Ligi straciłyby na tym grube miliony.

0

@Image @brains Na początek byłoby fajnie, gdybyście nie zestawiali ze sobą kwot w różnych walutach, bo obaj porównujecie 1,4 mld w dolarach w 2006 r. do 500 mln ale w euro z roku 2022. Jeśli już musimy porównywać obie sytuacje, to w tym artykule (https://www.hollywoodreporter.com/business/business-news/real-madrid-tv-rights-mediapro-143980/) opisano cały deal i wynika z niego, że Barça w tamtym czasie otrzymała €600 mln za prawa na 5 lat. Czyli jak łatwo policzyć €120 mln za sezon, gdzie mierda dostała €157 mln - nie wygląda tak źle.

Druga sprawa i kilku użytkowników już to zaznaczyło, ale nie ma pewności czy sobie pomnożyliście kwoty - Barca posiadając 75% praw przez 25 lat zarobi 3 mld 105 mln euro, a Sixth Street 1 mld 35 mln. A to są tylko szacunkowe wyliczenia bazujące na oficjalnych kwotach podanych przez La Ligę z sezonu 2020/21 (https://www.laliga.com/en-GB/transparency/economic-management/tv-rights), gdzie wiadomo że pieniądze z praw TV rosną z roku na rok. Wasza pisanina wygląda tak, jakby FC Barcelona zostawała z gołą dupą po tej transakcji, więc nie wiem w jakim celu głosicie takie rewelacje.

Na koniec opowiem ciekawostkę-zagadkę z historii praw TV w Hiszpanii. Kiedy pojawiła się tam telewizja po kilku latach ktoś doszedł do wniosku, że należałoby płacić za transmisje z meczów... ale tylko jeden klub przez bardzo długi czas otrzymywał pieniądze. Taki stan trwał przez ponad 20 lat aż prezydent Barçy Núñez zbuntował się przeciwko tej sytuacji jakoś w połowie lat 80-tych. Zgadnijcie jaki to był klub?

Media

Sonda

Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?