sylweste.r
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Warszawa
4 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Paulinho nie gra ostatnio szału, oczywiście. Różnica jest jednak taka, że on czuje ciąg na bramkę jak facet na... może nie dokończę ;) Ma naturalny talent gdzie się ustawić, żeby wepchnąć bramkę. Gra głową, mimo, że jest niższy od Gomesa (nie zawsze trafia, jasne, ale jakoś"przypadkiem" potrafi dojść do sytuacji). no, i to tyle z różnic chyba.. ;)
0
łudzę się, że ci wszyscy którzy twierdzą, że Ivan nie zasługuje na grę w takiej drużynie jak FCB w końcu przejrzą na oczy. przecież z niego się robi powoli taki efektywny, twardy wyrobnik jakim był Lucho na boisku. bardziej defensywny, ale jednak. brawo Ivan, Luis i cała reszta (no może oprócz Gomesa...) - świetny meczyk!
2
uwielbiam człowieka. on przy 3-0 dla nas, w 82 minucie ciśnie bramkarza tworząc presję. nawet jak nie szło na początku sezonu, zawsze walczył, nawet pomagając w obronie. Oby jak najdłużej Luis!
1
Jasne Fiorentino, Wasz skład jest najlepszy, niczego nie zmieniajcie, jest super! I powodzenia w lidze europy w następnym sezonie ;)
0
Przecież to cytat wyjęty z wywiadu, zrozumiały kontekst, wszystko się zgadza. To nie click-bait na onecie, typu "Barca zmienia trenera, nowa twarz już w najbliższym meczu ligowym". KLikasz, a okazuje się, że chodzi o 2gą drużynę w hokeja na trawie... ;)
1
Co chcesz od Moraty?? W Realu bardzo za nim tęsknią :D:D
0
do zachowań agresywnych nie doszło PO MECZU, W TUNELU, o tym pisze sędzia. na boisku wrzało, dość mocno, bez wątpienia ;)
0
100% zgoda, nie pasował do nas, ale niech strzela i gra jak najlepiej w Anglii, powodzenia!
1
ładnie napisałaś ;)
1
O co Wam chodzi z Suarezem rasistą, o akcję z Evrą? To wcale nie było takie jednoznaczne zdaje się, więc może za szybko z tymi osądami?
2
Nie przesadzaj z tą nienawiścią, to tylko sport, szkoda pary i życia, wydaje mi się...
A co do gestu Gerarda - 100% zgoda, co on niby takiego zrobił?? Nie pokazał im środkowego palca ani gołego tyłka ;) Tak swoją drogą, nie pamiętam aby ktoś krytykowł CR7 że niby jego uciszanie Camp Nou było jakimś wielkim chamstwem.
10
Oczywiście, że jest gorszy okres. Plus jest taki, że ten gorszy okres i tak przechodzimy o wiele lepiej, niż w poprzednich latach. Nałożyło się zmęczenie + niewygodni przeciwnicy + eksperymenty w składzie związane z Cou. Ale spoko, jestem dobrej myśli, to wkrótce przejdzie. Vamos!
11
Bardzo go lubię i chcę aby grał u nas, ale wiesz, że to co napisałeś nie ma żadnego znaczenia, prawda?:) równie dobrze można by pewnie znaleźć statystykę, że CR7 strzelił najwięcej bramek w nieparzystych minutach meczy rozgrywanych w środy ;)
0
od był pewnie dobry z geometrii, wie pod jakim kątem się ustawić ;)
2
Większość opinii tutaj jest taka, jakby nigdy nikt z Was nie odchodził z pracy...
Jeśli pracodawca nie zapłacił ci za robotę, albo zapomniał wypłacić należne premie albo, nie wiem, wypłacić rekompensatę za niezrealizowany urlop, to ci się ta kasa NALEŻY. I nie ma znaczenia, czy lubiłeś tę pracę czy nie, czy masz dobre stosunki z kolegami z byłej roboty, czy nie - na logikę będziesz o tę kasę walczył (a jak nie ty to prawnicy). I Ney, a konkretnie jego ojciec/agent/prawnicy pewnie właśnie to robią. Naprawdę nie rozumiem tego hejtu. Jasne, ja też uważam, że jego odejście było słabe, że powinien był zostać, że kołował klub itd - ale to dla sytuacji nie ma żadnego znaczenia. Był tu, jak widać głównie dla kasy (ma do tego prawo) i chce dostać to co (przynajmniej wg niego) mu się należy.
Jeśli kogoś mega dziwi, że koleś który zarabia tyle pieniędzy, jeszcze chce walczyć o więcej, to przypominam, że idol większości z nas - Leo - pomimo jeszcze większego majątku, ma wyrok za oszustwa podatkowe...
0
No nie wiem czy dobrze kombinujesz... to ile wychodzi g*wna wokół tego transferu obciąża FCB tak samo, a nawet bardziej niż Neya (na logikę to FCB mega zależało na tym transferze, to Barca była w sytuacji wielkiego klubu ze sztabem prawników a on tylko wchodzącej gwiazdy z Am. Pd.). Więc skoro jest taki syf wokół kulisów kontraktu to wcale bym się nie zdziwił, gdyby kwestie tej premii były niejasno sprecyzowane.
Jeśli umowa jest nieprecyzyjna to standardowo najbardziej wygrają na tym prawnicy, bo oni będą się sądzić i pewnie prawnicy obu stron dostaną premię - jednej strony za wygraną w procesie, a drugiej strony za to że pewnie cokolwiek znegocjują i wygrają/przegrają mniej, niż druga strona żąda...
2
Mam dość zamieszania wokół niego, natomiast nie rozumiem też takiej "oczywistej" krytyki. Znacie zapisy jego umowy? Wiecie za co miał dostać premię? Za przedłużenie kontraktu, czy za wypełnienie go do końca po przedłużeniu, czy za coś jeszcze innego?
Ja też nie wiem, ale jeśli nie było to sprecyzowane, no to można by pewnie uznać, że premia mu się należy, bo kontrakt przedłużył.
Inna sprawa, oczywiście, ze na tym poziomie zarobków nie wiem jaką różnicę robi kolejne x USD w lewo czy w prawo. No ale to pewnie tak jak ktoś tu napisał - nie on się tym zajmuje, tylko jego ojciec/agent/prawnicy, którrzy oczywiście chcą wyciągnąć kasę, bo dostaną od tego działkę. Więc myślę, że nienawiść do piłkarza akurat za to jest trochę bez sensu...
0
Nie wiem czy dyskutowanie o sędziowaniu w La Liga ma jakikolwiek sens - to jest zazwyczaj loteria :/ Wczoraj akurat sędzia bardziej nam pomógł, głównie przy drugiej bramce, aczkolwiek jakby wywalił tego gracza Alaves (do czego były ze 2 czy 3 okazje) to też mecz mógł zupełnie inaczej wyglądać. Pomijam już to, że trudno tego sędziego posądzać o stronniczość w naszą stronę po tym, jak nie zauważył naszej bramki z Val i zabrał nam (być może) 2 punkty.
Co do meczu Realu - akurat tu się nie zgadzam, jak dla mnie oba karne ewidentne - obrońca nie trafił w piłkę tylko w nogi Ronaldo, a potem Montoya wskoczył Benzemie na plecy zupełnie uniemożliwiając walkę o piłkę. INNA sprawa, że dla Val też powinien być karny po faulu Casemiro (przy 1-2 chyba), tego już sędzia nie dostrzegł...
6
Jest chyba lekka zadyszka w całym zespole - wczoraj nawet Ter Stegen miał kilka niepewnych zagrań. Pierwszy mecz z Espanyolem nie za bardzo, drugi - szybko strzelone dwie bramki, ale trzeciej już nie daliśmy rady i końcówka była nerwowa, wczoraj - wszyscy widzieli. No ale spoko, to tylko ludzie, też czasem muszą mieć gorszą chwilę.
Dobrze, że Valverde nie trwał w dość średnim pomyśle składu i ustawienia z pierwszej połowy, bo po zmianach i wejściu Alby, Sergiego i przejściu Leo na prawą od razu zaczęło być lepiej.
12
tak, na pocieszenie, o miejsce 5-6 ;)
0
100% zgoda, w życiu bym się nie spodziewał, że sprawią nam tyle kłopotów. Ten mecz był trudniejszy niż z Realem ;)
2
Niesamowita różnica w porównaniu do debiutu Dembele. Luz, pewność siebie, jakby grał z nami od 5 lat. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że Dembele jest jeszcze młodziutki, pewnie inny też charakter, nie mam wątpliwości, że też się zajebiście rozwinie.
Za to Leo potrafi mnie ciągle zaskakiwać, to jak on się taktycznie rozwinął przez ostatnie ze 2-3 sezony to jest kosmos. Nawet to wczorajsze przetrzymywanie piłki, branie zawodników na siebie, podkradanie minut... Ten koleś jest najlepszy ever, pokazuje to w każdym meczu :)
0
Deulofeu i Denisa mi niestety wcale nie szkoda, ten pierwszy zagrał niezłe ze dwa spotkania na początku sezonu i to wszystko, Denis nawet chyba mniej. Za to Vidal wczoraj chyba najlepszy mecz w naszym składzie, ale po tych jego łzach w oczach na ławce wnioskuję, że to było może pożegnalne spotkanie?:/
A odnośnie Griezza, to może tak - przekonałeś mnie, abym zaufał Valverde, że wie co robi ;)
0
Sufit Ci głowę rozcial?:D
0
Ty mi wskaż sędziego w La Liga ktory nie jest do zmiany... Pajace k#*&=*
0
Prawda? To chyba jego najlepszy mecz u nas jaki widziałem
0
kiedy to Iniesta ostatnio strzelił, nie...?
0
pierwszy poważny sprawdzian był, jak trzeba było na Anoeta w drugiej połowie odrabiać straty. Wyszło "nieźle":) liczę, że dzisiaj będzie podobnie. Veb!
0
No niestety, jeśli stracilibyśmy brameczkę to trzeba będzie trzy strzelić. To wcale nie będzie łatwy mecz. VeB!
1
czy Tobie się czasem sufit na łeb nie spadł?:)