0

kimi17 - napisałeś - "Ale prawdziwy kibic kocha drużynę,cieszy się gdy odnosi sukcesy a gdy są słabsze mecze musi dalej wierzyć w drużynę i powiedzieć "Nic się nie stało" następnym razem będzie lepiej."

A czy ja napisałem gdziekolwiek,że już nie kocham Barcy? Nawet jak przyjdzie dno to będę liczył na następny sezon, jak nie to na następny itd... ale w danym sezonie przychodzi moment, że zdajesz sobie sprawę, że jest kiepsko i nie ma za bardzo na co liczyć. Co wcale nie znaczy, że się odwracasz od klubu - ale Ty i tak ciągle nie kapujesz co ja mówię!

0

duch toma joad - chyba masz rację, ale ja zawsze się wkręcam bo mnie fanatyzm i fałszywe (dziecięco-szalikowcowe) pojmowanie "prawdziwego" kibicowania doprowadza do białej gorączki...

0

kimi17 - napisałeś - "Ale prawdziwy kibic kocha drużynę,cieszy się gdy odnosi sukcesy a gdy są słabsze mecze musi dalej wierzyć w drużynę i powiedzieć "Nic się nie stało" następnym razem będzie lepiej."

A czy ja napisałem gdziekolwiek,że już nie kocham Barcy? Nawet jak przyjdzie dno to będę liczył na następny sezon, jak nie to na następny itd... ale w danym sezonie przychodzi moment, że zdajesz sobie sprawę, że jest kiepsko i nie ma za bardzo na co liczyć. Co wcale nie znaczy, że się odwracasz od klubu - ale Ty i tak ciągle nie kapujesz co ja mówię!

0

takie coś jeszcze wyłapałem w artykule:
"Pech chciał, że kalendarz nie zeslal nam akurat po meczu środowym nikogo łatwiejszego niż Żółte Łodzie. "... trzeci od końca, beznadziejny w tym sezonie Villareal to pech??? To co? Mieli nam podstawić drugoligowca na sobotę???

0

duch toma joad - niestety niewielu to rozumie ;)

0

undertaker87 - w końcu ktoś rozumny :) o to mi właśnie chodziło! Tu nikt nie mówi o odwracaniu się od klubu - dobrze ujęte!

0

duch toma joad - niestety niewielu to rozumie ;)

0

undertaker87 - w końcu ktoś rozumny :) o to mi właśnie chodziło! Tu nikt nie mówi o odwracaniu się od klubu - dobrze ujęte!

0

Dla uproszczenia dodam jeszcze jeden przykład - wszyscy (mam nadzieję) kibicujemy reprezentacji Polski... ale czy ktoś NORMALNY wierzy, że Polska wygra Euro? A czy to zmienia cokolwiek w patriotyźmie? Czy to zmieni cokolwiek w tym, że z nerwami usiądziemy w czerwcu zaciskając kciuki i licząc, że Polska wygra... ten mecz... następny... i jeśli gdziekolwiek zajdzie to kolejny? Będizemy to robić i póki będą szanse umierać z nerwów, ale czy dzisiaj ktokolwiek na trzeźwo powie, że wierzy w Mistrzostwo Europy???

0

Cules83 - jesteś kolenym fanatykiem który nie rozumie co się do niego mówi! Jacy kibice sukcesu? Czyli według Ciebie jak jest źle to trzeba mówić, że jest dobrze??? Jak za komuny? Nie rozumiesz człowieku, że można kibicować na zabój ale oceniać trzeźwo RZECZYWISTOŚĆ????

kimi17 - Ty widać jesteś rasy "szalikowych" krzykaczy i też nie rozumiesz! Tak, dla mnie kibic, który ślepo patrzy jest idiotą! Co innego kiedy idzie na mecz i, jak napisałem - MA NADZIEJĘ! A skoro wierzysz... bezgranicznie... posatw sswoją wypłatę, czy oszczędnosci na to, że Barca wygra mistrzostwo - wierzysz????

0

a ja dalej swoje :)

super, że zdobyliśmy trzy trofea w tym sezonie (mało kogo obchodzące, ale ok), GENIALNIE, że nakosiliśmy tyle przez 3 lata i dlatego jestem szczęsliwy że mogłem żyć w takich czasach i być świadkiem takiej dominacji Barcy, ale co do obecnej ligi to naprawdę staracie się na siłę oszukiwać samych siebie... bilans 20 spotkań - bez rozgraniczenia na remisy i porażki tylko na wygrane i wtopy

Real 17-3
Barca 13-7

nic Wam nie mówi takie zestawienie? Gramy średni sezon, wtapiamy średnio więcej niż co drugi mecz!!! i Co? Pstryk? Nagle się sytuacja odwróci? My zaczniemy wszystko wygrywać (to jest możliwe, nie mówię) a Real zacznie masowo gubić punkty? Ten drugi warunek konieczny do wygrania mistrzostwa jest w tym sezonie NIE(REAL)NY!

0

jaRM - niestety, ale w tym sezonie widać co widać - po każdej wtopie w lidze jest tylko "wierzcie", piłkarze mówią "teraz sięzmobilizujemy", "nie odpuszczamy"... ktoś inny "real dostanie zadyszki" - i co? Przychodzą kolejne mecze gdzie wtapiamy a Real jakoś zadyszki nie dostał ;)

0

Ludzie nie rozróżniają wiary od nadziei i rozsądku od ślepego fanatyzmu! Ja według wielu nie jestem prawdziwym kibicem, bo nie wierzę :) tak jak kibic z drużyny z 4 ligi grający np. z Legią nie byłby prawdziwym kibicem według niektórych jakby nie wierzył w wygraną :) a on jak wierzy to znaczy że jest idiotą! co innego mieć nadzieję, a co innego patrzeć ślepo!

Po meczu z Getafe wielu pisało - jeszcze tyle a tyle kolejek i tyle a tyle punktów i teraz znowu - 18 kolejek i 54 punkty... Cholera! na 20 kolejek Real umoczył 3... słownie TRZY... to teraz na 18 ile umoczy? No niech trzy, to my musimy wygrać wszystkie 18... NIEMOŻLIWE o ile Blancos nie nałapią jakichś kontuzji albo totalnego doła i nie wtopią z 6-7 kolejek...To nie Anglia gdzie każdy gubi punkty co chwila bo są 4 zespoły w ścisłej czołówce.

Tu nie chodzi o to żeby przestać kibicować! Barca dała nam 3 lata wspaniałej radości i jak śpiewała Anna Jantar "nic nie może przecież wiecznie trwać"... teraz grają słabiej a Real niemal perfekcyjnie skutecznie i trzeba to zauważyć i ocenić szanse i przygotować się na porażkę w lidze.

Trzymajmy kciuki za LM, może motywacją będzie możliwość dokonania jeszcze jednej rzeczy, której Barcelona (ani nikt) nie ma - czyli obrona LM...

VISCA EL BARCA!

0

zrozumcie ludzie - jak nie macie klapek na oczach to powinniście widzieć, że Barca gra słabo a Real dobrze - mówiłem o tym po meczu z Getafe, że my będizemy dalej tracić punkty a Real nie - wyzywano mnie tutaj i co? Real przegrał tylko z nami a poza tym nic! A my ile razy już zgubiliśmy punkty od meczu z Getafe? Dalej uważacie, że Real zgubi więcej niż my? I niema tu nic do rzeczy, czy kocham Barcę czy nie! Pewnie, że zawsze będę trzymał kciuki ale to co widzę niestety nie napawa optymizmem jeśłi chodzi o ligę... a jeśil nasza gra będzie wyglądać dalej jak w rewanżu z Realem i meczu z Villareal to i o Lidze mistrzów trzeba będzie zapomnieć... oby nie, bo ja właśnie jeszcze mam nadzieję na tę LM....

0

No, no... ja mam podobne odczucia - z tym, ze nie jestem zdruzgotany tym co widziałem... niestety wielu ślepców, którzy nazywali mnie niegodnym bycia kibicem Barcy nie potrafiło zauważyć, że od kilku miesięcy Real gra po prostu lepiej - nie piękniej, ale lepiej bo skuteczniej i ligowa porażka 1:3 oraz pierwszy mecz CdR przegrali tylko i wyłącznie w swoich głowach. Nie wiem co im się stało, że we środę zagrali z nami tak jak z każdym innym w tym sezonie.

A Barca... upieram się, że tu znowu chodzi o sferę psychiczną, bo przecież to są ci sami piłkarze, ciągle doskonalący swoją grę a jednak... co chwilę w tym sezonie oglądamy Barcę bezradną, chaotyczną i nie wierzę w to, co sami sobie próbują wmówić piłkarze, że motywacja jest taka sama - niestety nie jest a do tego chyba coraz częściej popełniają grzech pychy, bo po fartownym zakończeniu 1 połowy Realowi zwyczajnie trzeba było zabrać piłkę i nie dać grać, a chłopaki już się zastanawiali, o której położą się do łóżka.

0

IceMan - gdy tylko znajdę czas to napiszę felieton - nie wiem czy podsumowanie meczu bo mając na głowie pracę, dzieci i rodzinę nie dysponuję niestety odpowiednią ilością czasu w odpowiednim momencie, a pisanie podsumowania meczu 3 dni później mija się z celem. W każdym razie coś "wyrzeźbię", jak to określiłeś. Niekoniecznie poemat na chwałę Barcy, wzorem opłacanych przez władców średniowcznych kronikarzy, którzy pisali niekoniecznie prawdę, ale spróbuję...a chciałbym tylko zauważyć, że nie czepiam sięTwojego warsztatu pisarskiego a jedynie patetycznego tonu w jaki niejednokrotnie popadasz.

0

ard - daj chłopakowi spokój - weź poczytaj jakie farmazony wypisuje przy okazji relacji z meczu albo jakiegoś pomeczowego felietonu - tam będziesz miał pożywkę a tutaj nic złego nie zrobił

0

patrzę i nie wierzę ... o co Wy bijecie pianę? Jak nie lubię cukierkowatych i onanistycznych niemalże wywodów IceMana po każdym wygranym meczu, który opisuje tak tutaj czego się czepiacie? Skopiował to skopiował, ważne, że jest pierwsza 10 ... i co? Kogo obchodzi tak idiotyczny ranking i kto w nim jest na którym miejscu? JAKI BUFFON???? Czy ktoś normalny, bedąc managerem mogącym zatrudnić dowolnie wybranego bramkarza z tego rankingu będącego w swoich latach w szczytowej formie wybrałby Buffona???? Zamiast Schmeichela, Kahna, VdSaara czy Casillasa??????

0

2802adrian - właśnie, oceniać pracę sędziów... spróbować wielu z nas tego chleba nigdy nie będzie dane, ale obejrzyjcie sobie chociaż film dokumentalny kręcony podczas mistrzostw europy 2008 - "zabić sędziego"... wczujcie się w to co widzicie i dajcie sobie odpowiedź jak ciężko jest być na boisku, nie mieć powtórek z dziesiątek kamer i w jednej chwili podjąć decyzję

0

Rafal20 napisał : "Ja wierzyłbym w Ligę nawet na kolejkę przed końcem, ze stratą czterech punktów.:)"

Wiem, że to żart, ale i tu właśnie lezy delikatna różnica między byciem wiernym kibicem, który zawsze trzyma kciuki, denerwuje się, płacze ze szczęścia albo ze smutku ale umie realnie patrzeć na to co widzi a zaślepionym fanatykiem...

0

buzinga - jako kibic kibic barcelony tym razem stanę w obronie Realnyfan77 mając nadzieję, że ma on takie samo zdanie na temat bredni jakie wygadywał portugalski podlec kiedy nie szło Realowi. Ja mam bardzo dobrego kumpla Madridistę, i zawsze potrafimy się dogadać i być ponad podziałami, bo wiemy co znaczy futbol i co jest jego elementem, a co histerycznym wykrzykiwaniem fanów mieniących się "prawdziwymi kibicami".

I tak jak napisał dantei - jak nam szło dobrze to Real jęczał, że sędziowie nam pomagają, jak im idzie dobrze to już my zaczynamy jęczeć? Ja nie... ale większość z Was niestety tak... jakby Barcelona grała z jajami na boisku Espanyolu i załatwiła sprawę zamiast ciągnąć badziewne 1:0 to wszyscy mieli by w d... czy była ręka i mógł paść gol na 3:1, albo na 4:1? Tak czy nie? W ogóle wtedy nie byłoby takiej sytuacji...

0

dantei - bardzo dobra analogia!

0

Niby poważna redakcja, bany rozdajecie za każdą niepoprawność polityczną a podgrzewacie atmosferę JAK DZIECI!!! TO woda na młyn dla wszystkich tych, którzy zieją nienawiścią. A tak naprawdę nie ma żadnego villarato, dupasrato i innego gównowato! Wbijcie sobie do głowy, że taki jest futbol i za to wielu z nas go kocha. I raz sędziowie mylą się na naszą korzyść, raz na korzyść przeciwnika a czasem zdarza się to seriami. I szlag człowieka trafia, oczywiście ale naprawdę jakby się spierać na argumenty i konkretne sytuacje to by się debata zrobiła jak w jakiejś komisji sejmowej.

0

duch toma joad - zgadzam się, nasi tylko wmawiają sobie motywację ale to widać, że nie mają takiej jak Real... i są ciągle lepsi w bezpośrednim pojedynku (ciekawe jak długo) ale patrząc na całą pierwszą rundę to lepszy jest real - grają jakby im się tyłki paliły nawet jak im nie wychodzi

0

miało być "co ważniejsze" a nie "co lepsze" :)

0

Reventon - no i wszystko na ten temat... jak Messi ma 2 asysty i gola to jest bogiem futbolu mimo zmarnowanych 5 sytuacji, ale jak już Alexis to sieludziska zastanawiają co lepsze, że miał udział w 3 golach czy że zepsuł kilka innych okazji...echhh

0

RealMardyt(nie)Rządzi - chodiz o tendencję, nawet jak gracie piach to i tak wygrywacie... a my - patrz, Espanyol i szereg innych remisów

0

fanbarcelony09 - ale o co Ci chodzi? czytasz ze zrozumieniem?

0

Reventon - Ty oglądałeś mecz od początku czy od początku drugiej połowy?

0

Ja tylko powiem dwie rzeczy
1) Piszący o Alexisie (i wcześniej podobnie o Affelayu), że nie nadaje się do Barcy zwyczajnie nie znają się na futbolu.
2) Podtrzymuję to co mówię od tygodni - Real nie straci więcej punktów niż Barca, poza meczem z nami to byłby cud żeby stracili cokolwiek - grają jak my rok czy dwa lata temu - jak ch...wo by nie zagrali to i tak na koniec piłka się odbije, wpadnie, przeleci, doleci ...zrobi cokolwiek żeby wpaść do siatki i rozstrzygnąć wynik na ich korzyść



Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?