Atletico - Barcelona 2:3 - bramki z meczu
-
- daniel32778 30 stycznia 2015, 10:15 · Dyskusja
0
http://ofsajd.onet.pl/newsy/obronca-atletico-obejrzal-mecz-z-barcelona-na-komisariacie/80v90 hahahah jak można się zgubić .
-
- daniel32778 30 stycznia 2015, 10:13 · Dyskusja
0
Pierwszy mecz z Villarrealem gramy u siebie czy u nich ?
-
- Hen 30 stycznia 2015, 09:45 · DyskusjaPolecają
2
Za każdym Razem gdy CR traci formę pojawia się informacja że niby jakiś uraz. Zawsze. To ja mam pytanie: czy w takim Razie w Realu pracują sami idioci, z CR włącznie że pozwalają grać kontuzjowanemu zawodnikowi? Czy to może tylko śmieszna wymówka bo przecież wielka gwiazda nie może po prostu grać słabiej?
-
-
Konto usunięteNo to mamy przyczynę słabszej formy Cristiano, wiedziałem.... inaczej być nie mogło, kontuzja. Szkoda Go bo widać że nie może grać na wysokim poziomie... Swoją drogą teraz Ci z Madrytu mają wytłumaczenie jak Ronaldo zagra słaby mecz to kontuzja i to jest "skszydłowy" przecież, a przez uraz gra na szpicy i nie może pokazać pełnych umiejętności. Już czekam na pierwszy komentarz jakiegoś kibica Realu po słabszym meczu Ronaldo.
-
- Phatro 30 stycznia 2015, 08:22 · DyskusjaPolecają
8
Haha ale żenada w madrycie ponoć szkrzydłowy zmaga się z kontuzją kolana i stąd ta słaba forma oni zrobią wszystko żeby jego wizerunek nie ucierpiał: Gra dobrze - crack ZP dla niego najlepszy piłkarz ever, Gra słabo - biedak gra z kontuzją a i tak nieźle gra prawdziwy crack i walczak a do tego ma więcej goli niż meczy
-
-
Konto usunięteDobra lecę, jutro a w zasadzie już dzisiaj ciekawy dzień jeśli chodzi o sport tak więc trzeba wypocząć by kibicować Polsce i tym którym kibicuję.
-
-
Konto usunięteTak patrzę na ilość pucharów u Pedro i widzę aż 18. Mówcie co chcecie ale to piłkarz wybitny. Ma jedno trofeum na koncie więcej od Cristiano Ronaldo. Oby w tym sezonie dołożył kolejne 3 do swojego dorobku.
-
- sojerrrr 30 stycznia 2015, 00:11 · DyskusjaPolecają
5
Podsumowując, mecze z biało-czerwonymi układają się lepiej. A to już znak, gdyż jest to bardzo trudna do przejścia drużyna, zresztą tytuł mistrza Hiszpanii oraz finał LM + dalej nieograniczone ambicje mówią za siebie. Barca zdała sprawdziany z mocnymi rywalami jak Valencia, Sevilla, Atletico, PSG za wyjątkiem Realu i zaczarowanego RSSS. Forma (poza linią pomocy) wydaje się dobra i gotowa na decydujące mecze. Obrona i bramkarze są solidni. Barca zaczyna coraz lepiej grać kontratakami, a stałe fragmenty gry przynoszą więcej zagrożenia. Barca gra piłkę, gdy jest taka konieczność, bardziej bezpośrednią, jak to się mówi - do przodu, rezygnując z części bezproduktywnego klepania za wszelką cenę. Wygląda to na TĘ chwilę optymistycznie na zbliżające się mecze. Wiadomo, że może być różnie i przyjdą słabsze dni. Oby ta forma zwyżkowała, a jeśli mają przyjść jej wahania - trzymajmy kciuki, żeby ta sinusoida się za bardzo nie wykrzywiała. :) Pozdrówka.
-
- sojerrrr 30 stycznia 2015, 00:11 · DyskusjaPolecają
7
Trzeba docenić wszystkie interwencje w obronie Pique, szczególnie te główkowe i tę z końcówki meczu, gdzie Pique widowiskowym wślizgiem wybił piłkę Torresowi.
6) Trener. Tak sobie myślę. Filozofia krytyki przeciętnego kibica zawsze była prosta. Gdy przychodzą słabe mecze, gdy drużyna traci punkty, remisuje, przegrywa - odpowiedzialność (choćby tę polityczną) bierze trener; Gdy drużyna wygrywa, widać progres - pochwałę powinien również dostać trener. Inna sprawa jest taka, że w rzeczywistości trener (ani Zarząd) nie może zawsze w 100% kontrolować, zdarzają się zrządzenia losu, przypadki. Jednak, jeśli coś się powtarza - jak właśnie kolejne zwycięstwo z Atletico, którymi nie mógł się pochwalić poprzedni trener - można śmiało wrzucić ten plus do skąpego pod tym względem koszyka plusów Luisowi Enrique. Przypisanie pozycji prawoskrzydłowego Messiemu było w każdym z tych meczów z Atletico kluczowe, gdyż widać było dezorganizację gry obronnej rywala, mniejsza ilość obrońców zdolnych do asekuracji Messiego. Leo miał więcej miejsca, nie widać było togo mankamentu, gdy Leo (czy w jednym meczu w zastępstwie Fabregas) był sparaliżowany, grając na środku. Defensywa Atletico nie mogła przecież pójść na takie szaleństwo, by skupiać się głównie na prawej flance Barcy. Zostawić z mniejszym kryciem Neymara i Suareza byłoby najprawdopodobniej samobójstwem taktycznym Simeone.
-
- sojerrrr 30 stycznia 2015, 00:10 · DyskusjaPolecają
9
5) Piłkarze. Nie chcę w tej chwili rozpisywać się nad indywidualną formą piłkarzy, ale jedno jest pewne. Neymar i Messi w kolejnym meczu rządzą. Messi (mimo braku asysty i gola) był wg mnie znów najbardziej kluczową postacią, od niego zależało najwięcej kreacji w meczu. Tak, Messi to najlepszy rozgrywający, najlepszy kreator i asystent asystentów. Dał przykład, że można być kluczowym zawodnikiem, kończąc mecz bez asysty i gola. Coś jak Iniesta na ME 2012 (niestety, w obecnej chwili widać bardziej przeciętność gry Iniesty). Najważniejsze dla Messiego jest dobro drużyny, kto strzeli jest sprawą drugorzędną. Taką altruistyczną pomoc się ceni. Brawo Messi. Oczywiście gra Neymara jest coraz lepsza, super się patrzy na postępy tego chłopaka. W Barcelonie brakowało do duetu z Messim równie niebezpiecznego grajka i tak skutecznego. Nie mam zamiaru przekrzykiwać się na to, kto był w tym meczu bardziej kluczowym piłkarzem. W tym meczu dla mnie to jak rzut monetą. Obyśmy więcej takich meczów przeżywali, w których będziemy mieli kłopot z wyróżnieniem "tego najlepszego". W każdym razie - Neymar robi bardzo duże postępy.
Suarez gra dalej poniżej wielkich oczekiwań. Jest bardzo pomocny i waleczny, jest okej, ale chcemy oprócz tego - goli. Super przyjęcie piłki od Messiego przy pierwszym golu kolanem i szybka decyzja o podaniu do wybiegającego Neymara. Każda chwila zwłoki mogła kosztować Barcelonę, gdyż Neymar był goniony przez Juanfrana. To był jego najlepszy moment tego meczu. Najgorszy to zmarnowany strzał po wysunięci piłki przez Messiego. Tu powinna paść bramka. W podobnej sytuacji znalazł się Messi po podaniu od Neymara. Messi zmarnował w tym meczu 100% okazję na strzelenie gola. To chyba jedyny negatyw w grze Messiego. Właściwie Barca zmarnowała 3 takie sytuacje. Trzecią było zmarnowanie "setki" przez Andresa Iniestę po genialnym prostopadłym podaniu od... Leo.
-
-
Konto usuniętePedro powoli się zbliża do gola numer 100 dla Barcelony. Póki co ma ich 96. Jeśli dobrze pójdzie to w tym sezonie pęknie setka.
Licząc reprezentacje to łącznie ma 112 goli w karierze (liczę oficjalne mecze w klubie i wszystkie w reprezentacji).
-
- sojerrrr 30 stycznia 2015, 00:09 · DyskusjaPolecają
9
Tych fauli było więcej. W tym wszystkim najmniejszym przewinieniem z punktu widzenia brutalnej gry było przytulanie się Nigueza do Messiego. :) Chłopak nie dał rady odebrać mu piłki, więc postanowił się go uczepić, jak rzep psiego ogona. Przynajmniej obyło się bez frustracji i faul skończył się z uśmiechem na twarzy. :)
Najgroźniejszy faul to ten Maria Suareza, który od tyłu nadepnął na piętę Messiego (fatalnie to wyglądało) - ryzyko naderwania ścięgna Achillesa było spore. Gil słusznie dał drugą żółtą za to zagranie, myślę, że byłoby sporo sędziów, którzy daliby za to zagranie bezpośrednią czerwoną.
4) Sędziowie. Fatalne sędziowanie. Kontrowersją pozostaje akcja po długim wykopie ter Stegena (solidny mecz; świetnie zauważył Neymara), gdzie Neymar znajdował się w zasadzie na linii z ostatnim obrońcą Atleti. Akcje ofensywne powinny być wg przepisów dot. reguł odgwizdywania spalonego promowane. Nie widziałem wprawdzie bocznej perspektywy, jedynie z ukosa, jednak wydaje mi się, że sędzia liniowy odgwizdał spalonego "na wszelki wypadek". Kuriozalne decyzje to te:
A) Juanfran rzuca się na Masche. Wg mnie standardowy nur na wymuszenie. Kontakt był przez piłkę pomiędzy nogami Juanfrana i Masche. Masche nie zrobił ruchu w stronę rywala. Nic tam nie było, dodatkowo rzekomy faul był przed polem karnym i nie miał kontynuacji w polu karnym.
B) Wystawiona z premedytacją ręka Ardy, który miał już żółtą kartkę na koncie i powinien się pilnować. Druga żółta powinna być i w efekcie czerwona.
C) Karny dla materacy za rękę Alby i ewentualna żółta. Nie widziałem w zachowaniu Alby chęci powiększenia ciała ręką, ale fakt, że zrobił to i było to nieprzepisowe. Wg mnie zwyczajny pech.
-
- sojerrrr 30 stycznia 2015, 00:08 · DyskusjaPolecają
10
3) Gra faulem. Barcelonie się to zdarzało. Dla Atletico była to norma, element taktyczny, którym w każdym kolejnym meczu z silnym rywalem (silniejszym "na papierze") próbują zniwelować różnice w technicznej przewadze rywala. Jest to zrozumiałe z jednego powodu - mniejszych możliwości finansowych biało-czerownych. Innymi słowy - "Gramy tym, co mamy.". A nie mamy wcale tak słabych piłkarzy. Wręcz przeciwnie, drużyna jako całość została sklejona przez Simeone prawie perfekcyjnie jak na cały potencjał w niej drzemiący. To jest coś niesamowitego, co Simeone osiągnął, tworząc ze zwykłej dobrej drużyny - drużynę bardzo dobrą, ocierając się w poprzednim sezonie o koronę Champions League! Szanując dokonania Cholo, nigdy nie będę akceptował jego przyzwolenia na faul za wszelką cenę (tego nie mogę wiedzieć na pewno, ale mogę się domyślać, że tak właśnie jest!). Wszyscy widzieliśmy chamską, brutalną grę Atletico, nie można takiej gry usprawiedliwiać niczym. Czym innym jest twarda gra, czym innym faule, które wymierzane są z premedytacją, które ze sporym prawdopodobieństwem mogą się skończyć kontuzją. Simeone powiedział, że dla niego skończył się mecz po pierwszej połowie. Z jego winy! A na pewno z winy piłkarzy, którzy bez głowy na chybił-trafił lub celowo wchodzili brutalnymi kopnięciami w nogi piłkarzy Blaugrany. Neymar faulowany notorycznie przez Juanfrana, Mario Suarez dwukrotnie brutalnie faulujący Messiego, tak samo Raul Garcia wchodzący od tyłu w nogi Messiego, Torres prowokujący ter Stegena, ocierając się butem o jego kolano, Alves kopnięty przez Siqueirę, Cani koszący nogi Messiego, Mario Suarez koszący nogi Busiego.


Sortowanie