Gol Adriano z Valencią
3 lutego 2013, 00:15
- Przejdź do artykułuPrzed hitem kolejki
Adriano - nazwisko tego piłkarza było chyba najczęściej wymieniane w sportowej prasie dzień po meczu FC Barcelony z Valencią w ramach 3. kolejki Primera División. We wspomnianym spotkaniu, Brazylijczyk cudownie uderzył prawą nogą z narożnika pola karnego umieszczając piłkę w okienku bramki strzeżonej przez Diego Alvesa. Był to gol nie tylko pięknej urody, ale także jedyny w tamtym pojedynku, dzięki czemu Blaugrana zainkasowała bardzo cenne trzy punkty. Dzisiejszego wieczora na Estadio Mestalla obie drużyny zmierzą się w rewanżu.
Czytaj więcej-
- Maciek Barca10 3 lutego 2013, 22:07 · Dyskusja
0
cichyfx
Kto Ci powiedział ze barca boi sie strzelac z daleka?! Brak strzalow z dystansu wynika z filozofi gry. Ale zgodze sie z toba ze jest to wielki + u Adriano bo nie brakuje takich strzalow w naszej ekipie
-
- krzysiek-fcb-17 3 lutego 2013, 18:40 · Dyskusja
0
ta... kupmy Reinę...;p
-
- semekbarca 3 lutego 2013, 18:24 · Dyskusja
0
oby dzisiaj ktoś taką strzelił
-
- Thiago 11 Alcantara 3 lutego 2013, 16:14 · Dyskusja
0
Meeeega brameczka ;)
-
- juliancarax 3 lutego 2013, 15:09 · Dyskusja
0
widziałem iż wczoraj coś jest na rzeczy
https://fbcdn-sphotos-f-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/313799_205293752949343_1940232222_n.jpg
-
- libsonFCB 3 lutego 2013, 14:26 · Dyskusja
0
No cóż po Klasyku na Santiago Bernabeu przyszedł czas na kolejny ciężki mecz na Estadio Mestalla z ósmą Valencią. Duma Katalonii po ciężkim boju z Realem Madryt musi stawić czoła Valencii na pewno łatwo nie będzie. „ Nie mamy nic przeciwko kolejnemu golazo Adriano”- jasne, że tak i oby dzisiaj Brazylijczyk wraz z Davidem Villa pojawili się na murawie tego oczekują chyba wszyscy Cules. Jordi Roura na dzisiejszy pojedynek ma dostępny pełny skład, więc z pewnością da odpocząć któremuś z zawodników. Bardzo ważna w dzisiejszym spotkaniu będzie koncentracja od początku spotkania, oby udało się przywieźć do Barcelony kolejne trzy oczka oraz zachować swój styl i zagrać tak jak piłkarze nas do tego przyzwyczaili, mam nadzieje, że uda się dzisiaj Victorowi zachować czyste konto. Po zwycięstwo. Visca el Barca!
-
- Krzychu130898 3 lutego 2013, 13:06 · Dyskusja
0
Piękna BRAMKA
-
- Paweł M. 3 lutego 2013, 12:17 · Dyskusja
0
Leo Messi w pewnym momencie fajnie z miejsca przerzucił piłke nad dwoma rywalami. On w ogóle cudpwnie podawał, dostrzegając lukę między
piłkarzami królewskich.
Grał nawet zbyt spokojnie. W 35 minucie drugiej połowy meczu, kiedy biegł na bramkę Lopeza a obok niego było trzech rywali, Varvalho upadł po tym jak
Leo go minął i ręką, umyślnie zatrzymał bieg piłki. Nie pamiętam czy to było już na polu karnym, ale gdyby nie to to mogła być bramka. Chyba powinien być karny.
Myślę, że zasłużyliśmy na zwycięstwo. Obydwie drużyny miały sytuacja bramkowe ale to my graliśmy lepiej. Poza tą sytuacją gdzie Ronaldo główkował to oni nie miał czystej sytuacji do strzelenia gola. Strzał Benzemy to było uderzenie na loterię, albo wpadnie albo nie. To nie była 100% sytuacja.
Pique powiedział, że to był wielki mecz. Wielki to może nie. Owszem, był by, gdybyśmy wygrali. Ale to był dobry mecz w naszym wykonaniu.
Dziś ze spokojnym sumieniem mogę powiedzieć, że byliśmy lepsi i zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Brakuje nam tylko odrobiny spokoju. Mniej stresu.
-
- Paweł M. 3 lutego 2013, 12:15 · Dyskusja
0
Obejrzałem wczoraj ponownie ostatnie el clasico. Na spokojnie, bez stresu, bez niepotrzebnych emocji.
To jest najlepszy sposób, aby obiektywnie spojrzeć na ostatnią potyczkę.
Początek meczu w naszym wykonaniu trochę zbyt nerwowy. Graliśmy nerwowo, przez co nie mogliśmy zachować płynności.
Ale to nie trwało długo. W całym meczu mieliśmy trochę niepotrzebnych strat, ale nie było ich dużo. Moim zdaniem, niepotrzebnie też graliśmy czasem na pamięć. Zagrywki na pamięć kończyły się zwykle stratami, ale kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. Uważam, że to było nie potrzebne.
Real Madryt pozwalał nam na więcej niż się w pierwszej chwili wydawało. często i ładnie klepali między sobą Pedro z Alvesem i Alba z Iniestą.
Ogólnie gry w naszym styliu było sporo.
Kiedy graliśmy tiki-takę kibice Realu gwizdali. Niepotrzebnie też czasem podawaliśmy przez trzech czy czterech zawodników. Dotyczy to zwłaszcza długich podań.

Sortowanie