Valladolid - Barcelona 1:0
-
- lechu55 9 marca 2014, 01:20 · Dyskusja
0
Zmiany są tej drużynie potrzebne, ale pisanie o sprzedawaniu Messiego jest tak niedorzeczne, że aż ciężko się do tego odnieść. Ja jednak spróbuję. Co nam da pozbycie się najlepszego piłkarza ostatnich lat? Kasę? Wy jesteście tak naiwni i myślicie, że naprawdę zarząd wyda ją na 6-7 klasowych piłkarzy? No błagam. Messi wciąż może decydować o losach meczów, trzeba jednak zmiany nastawienia innych zawodników. Nie może być tak, że oni czekają na to, co zrobi Leo. W gestii trenrea leży sprawienie, by reszta potrafiła podejmować odpowiednie decyzje na boisku. I to jest najważniejszy problem tej ekipy. Ponadto brakuje intensywności. Jak można grać tak przewidywalnie i wolno? Zero ruchu, żadnych elementów zaskoczenia. Przez brak odwagi piłkarzy. Wszyscy liczą na Messiego. Pora by zaczęli liczyć na siebie.
-
- adiattiFCB 9 marca 2014, 01:19 · Dyskusja
0
Martino dzisiaj po raz kolejny mnie zawiódł zamiast krzyczeć,wstrząsnąć zawodnikami przecież graliśmy z drużyną która gniła w strefie spadkowej,to on snuję się po boisku bez celu i jakiejkolwiek reakcji,smutne.Czy jest to trener dla Barcy ? Zobaczymy po sezonie.
-
- Rivaldo83
0
Kolejny mecz w dreptanego...
Alves,Xavi, Messi, Adriano, Busi zupełnie bez zaangażowania jak dla mnie. Bez walki, bez polotu bez niczego.
Czemu nie ma pressingu i jaki wplyw ma na to trener ?
Czy ktokolwiek dziś byłby w stanie zmusić Tych piłkarzy do wyprówania sobie żył na boisku ?
Czy widzicie trenera który sprawił by że Messi biega 70min po czym prosi o zmiane bo już nie ma sił ?
Na moje to on 3 takie mecze jak dziś pod rząd mógłby zagrać...
Xavi nie gra ostatnio prawie wogóle na ryzyku.Broniłem go długo ale to jak Thiago rządzi i dzieli w środku w Reprze i Bayernie to poezja...
Del Bosque nie jest głupi i ma wyjebne. Thiago jest lepszy to Thiago gra...ma ktoś wątpliwości że po meczu z włochami Xavi prędko nie wskoczy ponownie do pierwszej 11stki ..?
Boki obrony dramat. Alves i Adriano mają po prostu wyjebane żeby się wrócić, nazywajmy rzeczy po imieniu...
Neymarowi nie szło, ale spokojnie wkrótce zatrybi, o niego się nie boję. Pedro jedyny który dziś walczył próbował...
Presing zaczyna się od napastnika i wysoko wychodzących pomocników, a u nas pobiega czasem Pedro i tyle...
Ja nie wiem czy tu jakiś inny trener by coś zmienił i zmusił ich...może tak może nie...
Wiele osób mówi że Pep chciał wymienić kilka ważnych ogniw...nie wiadomo czy to prawda, ale jeśli tak to czy sam nie doszedł do wniosku że nawet on nie będzie potrafił co niektórych zmotywować ?
Ps: Kiedy patrzę na nasze mecze z Realem, Atletico w SP czy z City to wiem że tych piłkarzy stać wciąż na wiele, tylko po prostu nie wiele im sie już chce...i to chyba boli najbardziej.
-
- galix22 9 marca 2014, 01:11 · Dyskusja
0
A tak w kontekscie Xaviego, jego wypowiedzi i upływajacych mu lat, to po dzis dzien sie zastanawiam jak w tak wielkiej instytucji sportowej jaka jest FC Barcelona, można było przeoczyć te jego klauzulę. Nie mówie ze Tito miał o tym wiedzieć bo trener jest od czego innego, ale caly jego sztab dzialacze etc którzy biora ogromne pieniadze. Nikt nie miał swiadomości istniania owej klauzuli? Jebie mi to nastepnym szwindlem.
-
- Piotr,1985 9 marca 2014, 01:09 · Dyskusja
0
Jak się nic nie zmieni to za jakiś czas pozostaną Nam tylko wspomnienia taka jest prawda. Tu potrzebne są zmiany i to duże.
-
- adiattiFCB 9 marca 2014, 01:09 · Dyskusja
0
http://www.weszlo.com/news/18851-Wirus_FIFA_Najpowazniejsza_%E2%80%9Echoroba%E2%80%9D_Barcelony_brzmi_Gerardo_Martino
Świetna lektura,każdy kto jest chociaż trochę obiektywny i potrafi trzeźwo spojrzeć na sytuację powinien to przeczytać.
-
- ♥♥♥1899Blaugrana♥♥♥ 9 marca 2014, 00:57 · Dyskusja
0
Zmieńcie tytuł na "W dupach się im poprzewracało" hehe
-
- peppers90 9 marca 2014, 00:55 · Dyskusja
0
Po pierwsze wstyd za bezradność
Po drugie tragedia z wykończeniem
Do tego pojawia się coraz częściej pytanie: czy nasi sa tacy słabi czym im ku...wa na prawdę nie zależy?
Odp na powyzsze: nic się nie zmieni do póki nie będzie w składzie ludzi glodnych sukcesow i z poważnym, majacym autorytet terenem (czytaj: za min 3 lata)
A jak sa jeszcze osoby wierzące w mistrza hiszpani to pogratulować podejścia do życia i bycia marzycielem. Tacy ludzie też spodobno potrzebni.dobranoc
-
- dv7wisnia 9 marca 2014, 00:52 · Dyskusja
0
Bez dyskusji, Barcelona zagrała dziś fatalne zawody. Ale zachowanie 'kibiców' .. to jednak boli. Nie ukrywam, że podzielam zdanie, że sama Barcelona jest sobie winna zawieszając tak wysoko poprzeczkę od momentu przyjścia Pepa... aczkolwiek... jeżeli Barca w tym sezonie nie zdobędzie ligowego trofeum to będzie taka wielka tragedia? To tylko ludzie, tylko. Nie oczekujmy od nich po 2 trofea na sezon, sezon po sezonie. Wcale nie będę się gniewał, jeśli zaprzepaszczą ligę w tym sezonie. Ale chciałbym ujrzeć wspaniałe gran derbi w pucharze króla oraz walka do upadłego w lidze mistrzów !
-
- Iniesta91 9 marca 2014, 00:42 · Dyskusja
0
ostatnio zbyt dużo już tych wpadek i ciągłego tłumaczenia bez wyciągania wniosków owszem może i była samokrytyka która póki co nie daje żadnych efektów . Jedna rada mniej mówić a wziąć się do ostrej pracy i przemawiać na boisku . A dla kibiców doping na maxa i wiara we własną drużyne do końca . Visca el Barca!!!
-
- Culé a muerte 9 marca 2014, 00:41 · Dyskusja
0
Jestes tak dobry jak twoj ostatni mecz....
-
-
Konto usuniętePodstawowym problemem Barcy jest zarząd który może zna się na finansach -ale sądząc po aferach to nie za bardzo, transfer Neymara wyniósł de facto 86 mln euro - ale pojęcia o futbolu nie ma, pierwszy błąd to wypuszczenie Thiago Alcantary (Który inspiruje Bayern - dzisiaj zainspirował 6-1), drugi skoro wiadomo od dawna że obrona Barcy kuleje trzeba było postarać się o klasowego obrońce - nie twierdze że Bartra jest słaby ma po prostu mało doświadczenia-, odkąd pan "Transparentny" przejął stery afera goni aferę, co się stało z hasłem "Mes Que Un Club"? Rossel nie dał temu klubowi nic. W mojej opinii Laporta powinien wrócić i postawić na Franka De Boera z kilku powodów po pierwsze De Boer grał dla Barcy zna klub od środka wie jak wygląda tu praca po drugie ma doświadczenie 3 razy wygrał z Ajaxem ligę po trzecie jest młody i może mieć pomysł na grę - przypominam że jako drugi trener zdobył z Holandią Wicemistrzostwo Świata.
-
- Criss18Barca 9 marca 2014, 00:26 · Dyskusja
0
Powiem tak, jeżeli zagramy z City tak jak dzisiaj to niestety City nas pokona i odpadniemy z LM.
-
- Criss18Barca 9 marca 2014, 00:25 · Dyskusja
0
Co do Iniesty to według mnie zarząd powinien jakieś kroki wykonać. Przede wszystkim psycholog w tych trudnych chwilach mu się przyda..
-
- sojerrrr 9 marca 2014, 00:24 · Dyskusja
0
Natomiast w lidze hiszpańskiej słowo "empate" - to w tej chwili słowo, które barcelońscy piłkarze mogą zapomnieć, szczególnie, jeśli chodzi o takie stadiony jak Santiago Bernabeu czy Vicente Calderon. Zresztą wszystko jak leci, w La Liga trzeba wygrać. Bądźmy szczerzy - nasi rywale, jak zakładam, też stracą punkty, więc jest szansa, ale niech ktoś wyleje im kubeł zimnej wody, a i to będzie za mało. Niech ktoś [Tata!] ich porządnie zdzieli tym kubłem po głowach. Oni są w stanie się jeszcze obudzić. To są punkty do odrobienia, mimo wszystko! No dobrze. Więc kibicujemy dalej. Walczyć, jeszcze liga nie przegrana! Skoro my, kibice, się nie poddajemy, to jak mają się poddawać piłkarze? Spokojnie, robić swoje, a wyniki będą, nic nie jest stracone. Szkoda tylko, że od początku był lider, teraz na sam koniec jest pod górę i Barca sama sobie jest winna, że tak łatwo oddała miejsce, szkoda tych miesięcy pracy, no ale nic nie przychodzi łatwo, więc do roboty, a my co możemy zrobić innego, jak trzymać kciuki. To tyle.
-
- sojerrrr 9 marca 2014, 00:23 · Dyskusja
0
Przegrana 1-0 z Valladolid jest o tyle denerwująca dla kibica Barcy, że się widzi, że w tym akurat meczu to był słaby rywal, był jak najbardziej do ogrania.
Czasem zdarza się mecz, w którym widać, że słaby rywal wspiął się na wyżyny swoich umiejętności i postawił wysoko poprzeczkę, zagrał niespodziewanie lepiej, wtedy można odpuścić negatywną krytykę i powiedzieć "dobra, zdarza się, zagraliśmy gorzej, a rywal lepiej". Tutaj gra była, moim zdaniem, poniżej poziomu i spośród wszystkich meczów, w których Barca straciła punkty w tym sezonie, ten był najsłabszy. Nie ma co zresztą prowadzić takiej klasyfikacji, zostawmy to. Tu Real V. zagrał dość przeciętnie i to najbardziej mnie frustruje, taki scenariusz już dobrze znamy: obrona, wybić Barcelonie piłeczkę i czekać na swoje. Kolos na glinianych nogach bijący głową w mur. Tak to wyglądało. Barca gra falami, raz pięknie, raz bardzo słabo. A chodzi teraz przede wszystkim o grę skuteczną. Chciałoby się mieć przed arcytrudnym wyzwaniem w środę nutkę optymizmu, ale od tego są nasi piłkarze, żeby nam taką dać. A ci nie dali nam ani pół, ani ćwierć nuty, żeby mieć powód do optymizmu po ostatnich dwóch ligowych meczach. Jest te 0-2 wywiezione z Etihad, to jest być może wynik, który uchroni Barcę, być może Barca nie będzie musiała bronić się tamtym wynikiem, a mecz z Obywatelami po prostu wygra, nikt nie jest w stanie tego przewidzieć, jak potoczą się losy tego meczu, można przypuszczać, że motywacja będzie kilka razy lepsza w Lidze Mistrzów. CD
-
- sojerrrr 9 marca 2014, 00:22 · Dyskusja
0
Chciałoby się napisać coś pozytywnego o drużynie po dzisiejszym meczu, ale o czym tu właściwie pisać? Nasze narzekanie po tym meczu jest objawem, uważam, zdrowego rozsądku, wcale nie lamentem niedojrzałego kibica, ale jasnym postawieniem sprawy. Co w tym meczu może zasługiwać na pochwałę? Może kontynuacja dobrej postawy Pique. Tak, Gerard był przez dużą część sezonu krytykowany (także przeze mnie) za ospałość, złe interwencje, słabą zwrotność, nieumiejętność przewidywania ruchów rywala, nieprawidłowe ustawienie. W ostatnich meczach spisuje się zdecydowanie najlepiej spośród chłopaków z drużyny. Do tego kilka prób Leo, który dziś mógł zdobyć jedną bramkę. To chyba tyle. Poprzedni mecz przesłonił wynikiem 4-1 obraz gry Barcy, która już wtedy była, powiedzmy sobie szczerze - lipna. To nie jest narzekanie kibica, który został przyzwyczajony do samych sukcesów. Ja zawsze wyznawałem zasadę, że mecz, nawet ze słabym rywalem, można przegrać, ale po walce, kiedy wiem, że się próbowało i skorzystało ze swoich potencjalnych możliwości. Tak, to była "lipa". W tym i poprzednim meczu. Nie mam pojęcia, czym był spowodowany taki brak motywacji. Ośmieliłbym się powiedzieć, że ten mecz był gorzej zagrany niż ten przegrany niedawno 3-1 z Sociedad mimo wyniku. Był nijaki i bezbarwny, absencja totalna skrzydeł i środka. Najbardziej boli to, że rywal nie spowodował praktycznie żadnego zagrożenia, przynajmniej nie takiego, które rzeczywiście byłoby nie do powstrzymania. Dla przeciętnych drużyn byłoby do zniwelowania. Barcelona dziś i w poprzednim meczu (mimo zadowalającego wyniku) była do ogrania przez połowę Primera D. Byle jaka strata w ataku kosztowała Barcę kontrą rywala, przynajmniej jej szansą, którą rywal marnował. Głupie amatorskie próby podań, przyjęć - co to ma być? To nie była nawet słaba Barcelona. To nie była w ogóle Barcelona, jaką znamy. CD


Sortowanie