Puchar Gampera w tle wielkiego pożegnania

Błażej Gwozdowski

8 sierpnia 2021, 10:30

14 komentarzy

Fot. Getty Images

FC Barcelona

FCB

Herb FC Barcelona

3:0

Herb FC Barcelona

Juventus FC

JUV

  • Niedziela, 8 sierpnia 21:30
  • Estadi Johan Cruyff
  • Polsat Sport News

Blisko 17 lat minęło od debiutu Leo Messiego w barwach Barcelony. Wtedy zaczęła się historia, która pozwoliła Barcelonie dołączyć do ścisłej czołówki europejskich klubów pod każdym względem. Ostatnie lata to już jednak zmierzch dawnych bohaterów, a dziś - kiedy przyszedł czas na przedstawienie kadry Klubu na nadchodzący sezon - kibice pożegnają tego największego. W tle tych wydarzeń Barça zmierzy się jednak z Juventusem i choć trudno skupić się w tej sytuacji na rywalizacji o Puchar Gampera, to jednak warto zobaczyć, jak rozpocznie się nowa era w historii Dumy Katalonii.

Nie. To nie będzie sentymentalne pożegnanie legendy pod pretekstem zapowiedzi meczu, którego znaczenie nie wykracza ponad rywalizację czysto towarzyską. Dziś planowany od miesięcy projekt sportowy Barcelony jest już historią, a dyrekcja sportowa wraz z Ronaldem Koemanem ma niewiele ponad trzy tygodnie na reakcję. Przy maksymalnie ograniczonych zasobach i ze śledzącymi każdy krok na rynku transferowym władzami LaLigi. Mając jednocześnie z tyłu głowy nie tylko już restrukturyzowane potężne zadłużenie z lat poprzednich, ale także rekordowe straty z minionego sezonu. A to nie koniec problemów.

Kadra niczym wystawa sklepowa

Mecz o Puchar Gampera był zwykle zapowiedzią sezonu, a kształt kadry znaliśmy już bardzo dobrze. Tym razem na zaledwie tydzień przed startem rozgrywek ligowych wciąż mówi się o możliwym odejściu tak wielu zawodników, że warto to sobie zestawić:

Neto (32, kontrakt do 2023)
Iñaki Peña (22, kontrakt do 2023)
Clément Lenglet (26, kontrakt do 2026)
Samuel Umtiti (27, kontrakt do 2023)
Sergi Roberto (29, kontrakt do 2022)
Miralem Pjanić (31, kontrakt do 2024)
Philippe Coutinho (29, kontrakt do 2023)
Ousmane Dembélé (24, kontrakt do 2022)
Álex Collado (22, kontrakt do 2023)
Antoine Griezmann (30, kontrakt do 2024)
Martín Braithwaite (30, kontrakt do 2024)
Ilaix Moriba (18, kontrakt do 2022)

Tak - 12 zawodników, z których odejście każdego nie będzie wielkim zaskoczeniem, a złożona z nich jedenastka spokojnie mogłaby walczyć nawet w LaLidze o udział w europejskich pucharach. Problemem są jednak wynagrodzenia - aż sześciu z wyżej wymienionych graczy zarabia ponad 10 mln euro netto za rok gry, stając się potencjalnym celem transferowym dla stosunkowo nielicznej grupy klubów. W efekcie podczas prezentacji na murawę wybiegnie przynajmniej kilku graczy, których kibice najchętniej przywitaliby gwizdami i białymi chusteczkami. Tymczasem młodzież (tak, Ilaixa tutaj warto zaklasyfikować jako wyjątek od tej reguły)  czeka na swoją szansę. 

Wychowankowie wykorzystują szansę

Presezon pokazał Barcelonę grającą ładny futbol, choć ostatnie spotkanie z Salzburgiem uwidoczniło istotne mankamenty, przynajmniej na tym etapie przygotowań i na tle zespołu, który rywalizację o punkty już dawno zaczął. Jakość zaprezentowana przez Nico, Demira, Balde czy zwłaszcza Gaviego była budująca. Optymizm jest tym większy, że akurat na zajmowanych przez nich pozycjach są pewne braki. Oczywiście trudno oczekiwać, by w jednym sezonie 17-letni Gavi tworzył pomoc z 18-letnim Pedrim, ale sezon jest wystarczająco długi, by sprawdzić każdego w walce o punkty. 

Nico powinien dostać szansę na pozycji Busquetsa lub jednego z dwóch pivotów w ustawieniu 4-2-3-1, gdyby Ronald Koeman zdecydował się do niego wrócić po odejściu Leo Messiego. Z kolei Balde to obok Desta alternatywa dla Alby na lewej obronie. Szanse na grę Demira są w dużej mierze zależne od kolejnych transferów z klubu, jednak wydaje się, że może on na dłużej zagościć w kadrze pierwszej ekipy. Osobnym przypadkiem jest Gavi, który miał dopiero na dobre zawitać w rezerwach, a przebojem wyrwał minuty dużo bardziej doświadczonym pomocnikom w trakcie presezonu. Jeżeli Koeman będzie konsekwentny, to i ten 17-letni pomocnik nieraz wybiegnie na murawę Camp Nou w trakcie sezonu.

Depay i Fati dają nadzieję

Pod nieobecność Leo Messiego najwięcej emocji w szeregach Barcelony będzie dziś budził Memphis Depay. W presezonie pokazał się z jak najlepszej strony - był pewny siebie, przebojowy i błyskotliwy. Przeniesienie tych cech na rywalizację w LaLidze i LM to jednak spore wyzwanie. Dziś na tle Juventusu będzie można ocenić jego umiejętności bardziej rzetelnie. Na Ansu Fatiego poczekamy jeszcze przynajmniej miesiąc dłużej, ale kibice z pewnością przywitają młodego napastnika gromkimi brawami podczas prezentacji zespołu. Jeżeli zdrowie pozwoli, to może szybko wrócić do pierwszego składu i wraz z Holendrem przywrócić nadzieję kibicom Barcelony.

Wciąż zabraknie natomiast kilku ważnych zawodników, którzy przynajmniej w założeniu powinni odgrywać ważną rolę w ciągu sezonu. Éric García i Pedri z Juventusem nie zagrają - dopiero wczoraj zakończyli rywalizację na igrzyskach olimpijskich ze srebrnymi medalami, zatem potrzebują odpoczynku. Trudno też oczekiwać, że po powrocie do zdrowia do walki o pierwszy skład nie włączy się Dembélé, a na Ter Stegena również trzeba jeszcze poczekać. Zobaczymy za to Emersona, który powinien dodać trochę siły w defensywie oraz uwolnić nas od konieczności oglądania na boku obrony Sergiego Roberto.

Nowa rzeczywistość

W Barcelonie zawsze byli wielcy zawodnicy, którzy rozpoczynali i kończyli swoim odejściem pewne cykle. Choć takiego jak Messi nie było nigdy, to trzeba też pamiętać, że w ostatniej LM maczali jeszcze palce zarówno Xavi oraz Iniesta, jak i Dani Alves. Dziś nie ma w stolicy Katalonii żadnego z nich i niezwykle trudno będzie odbudować pozycję, którą Klub tracił stopniowo od 2015 roku. Juventus powinien pokazać, jak dużo ekipie Ronalda Koemana jeszcze brakuje. Nie wynik będzie decydujący, ale jakość prezentowana przez zawodników, którzy mają odmienić Barcelonę. W tej nowej rzeczywistości dyrekcja sportowa dopiero się obudziła, podobnie jak my.

Mecz rozpocznie się o 21:30 i będzie można go obejrzeć na kanale Polsat Sport News oraz na Barça TV+. Wcześniej przeprowadzimy relację z prezentacji drużyny.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (14)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze