Media poinformowały wczoraj, że dotychczasowy dyrektor sportowy FC Barcelony Ramon Planes chce odejść z klubu. Dziś ma odbyć się spotkanie w tej sprawie, na którym omówi możliwe rozwiązania z Mateu Alemanym. Następnie sprawa trafi do Joana Laporty, a on zdecyduje, czy zgodzi się na rozwiązanie kontraktu wygasającego pierwotnie 30 czerwca 2022 roku.
Planes chciałby spokojnie przeanalizować otrzymane oferty, by móc od przyszłego sezonu rozpocząć pracę w nowym klubie. Zdaniem Matteo Moretto ma wiele ofert, przede wszystkim z Włoch i Anglii. W Barcelonie mógłby go zastąpić np. Jordi Cruyff, choć nie brakuje głosów, że Xavi chciałby sprowadzić Carlesa Puyola. Dotychczasowy dyrektor sportowy zapisał na swoim koncie wiele sukcesów, ale nie uniknął też porażek. Jedną z jego najlepszych decyzji było na pewno sprowadzenie Pedriego z Las Palmas. Kolejnym trafieniem był Ronald Araujo, który kosztował Barçę zaledwie 1,7 mln euro, a teraz wart jest 25 mln. Wartość Pedriego wzrosła jeszcze bardziej. Nie można jednak zapominać o takich transferach jak Kevin-Prince Boateng czy Jean-Clair Todibo.
Ramon Planes rozpoczął pracę w Barcelonie latem 2018 roku i odegrał kluczową rolę w sprowadzeniu Arturo Vidala. Jego zakontraktowanie mogło być nieco kontrowersyjne, ale ostatecznie Chilijczyk spełnił oczekiwania, a jego okres na Camp Nou można uznać za udany. Tego lata pozyskano też Malcoma, na którego jednak miał uprzeć się Éric Abidal, Lengleta i Arthura. Ostatnia dwójka to wynik pracy Roberta Fernándeza. Następnie zimą wobec kontuzji w obronie przyszedł jeszcze Jeison Murillo. Rok później nadeszły transfery Griezmanna i De Jonga, nad którymi pracowało wiele osób i które nie były bezpośrednio sukcesem Planesa. Dyrektor sportowy postawił za to mocno na Juniora Firpo, który może nie spisał się najlepiej, ale za to został sprzedany za niezłą kwotę. Podobnie było z Emersonem, który po krótkim pobycie w Barcelonie odszedł do Tottenhamu za 25 mln euro.
Wynikiem pracy Planesa było też kupno Martína Braithwaite’a, który miał zastąpić kontuzjowanych Suáreza i Dembélé. Kolejnym sprowadzonym graczem był Trincão, obecnie wypożyczonego do Wolves. Były dyrektor sportowy Getafe może zapisać na swoje konto także Érica Garcíę oraz Memphisa Depaya. Przyjście Sergio Agüero to już sprawa prezydenta, związana z Leo Messim. Jak widać więc, Planes może być stosunkowo zadowolony z pracy wykonanej w Barcelonie. Choć nie uniknął błędów, to kilka z nich należy przypisać jeszcze działaniom jego poprzedników.
Komentarze (8)