Jak informuje Sport, tylko kataklizm mógłby powstrzymać Ousmane'a Dembélé od podpisania nowego kontraktu z Barceloną. Francuz zaakceptował warunki klubu, a dyrekcja sportowa uważa sprawę za zakończoną.
Kataloński dziennik przekazał, że w ostatnich kilku godzinach agent Francuza Moussa Sissoko i przedstawiciele Barcelony poczynili kroki, żeby osiągnąć ostateczne porozumienie w sprawie podpisania nowej umowy. Różnice, które do tej pory pozostawały do dopracowania, nie były duże, jednak w ostatnim tygodniu rozmowy zostały wstrzymane aż do piątku. Klub skontaktował się z Sissoko, żeby dojść do zgody. Porozumienie stało się faktem, a oficjalne potwierdzenie powinno pojawić się w połowie przyszłego tygodnia.
To Xavi Hernández i Jordi Cruyff ze strony klubu najbardziej zabiegali o to, żeby Francuz pozostał dalej w Barcelonie. Nie było to proste, między innymi za niechęć Mateu Alemany'ego, który nie miał najlepszych relacji z agentem Moussą Sissoko po wielomiesięcznych negocjacjach. Ostatecznie trener Barcelony poprosił o podpisanie nowego kontraktu ze skrzydłowym. Dembélé otrzymał krótką umowę do 2024 roku z mniejszą pensją, która zawiera jednak bonusy.
Od 1 lipca Dembélé pozostaje wolnym zawodnikiem po tym, jak jego dotychczasowy kontrakt wygasł. Barça oferowała mu przedłużenie umowy jeszcze w 2021 roku, ale Moussa Sissoko żądał zbyt wysokiej pensji dla swojego klienta i zbyt dużej prowizji dla siebie. Od 1 stycznia Francuz mógł negocjować z innymi klubami, ale ostatecznie nie doszedł do porozumienia z żadnym z nich.
Komentarze (60)