Śledztwo The Athletic ws. sytuacji finansowej Barcelony

Dariusz Maruszczak

3 sierpnia 2022, 20:31

The Athletic

17 komentarzy

Fot. Getty Images

  • The Athletic opublikował dziś obszerny artykuł, w którym podsumował dotychczasowe informacje dotyczące finansów Barcelony, podając kilka interesujących szczegółów
  • Dziennik, powołując się na książkę Simona Kupera, twierdzi, że Barça złożyła niemal propozycję korupcyjną przedstawicielowi UEFA
  • Blaugrana chciała też wziąć pożyczkę w banku, gwarantując spłatę poprzez prawa telewizyjne z Ligi Mistrzów, ale UEFA nie wyraziła na to zgody

The Athletic pisze o historii przedstawionej rzekomo w ostatniej książce dziennikarza Simona Kupera, w której przedstawiciel Barcelony miał jeść obiad z wysłannikiem UEFA. Wydarzenie miało miejsce w lutym 2020 roku, a więc jeszcze za kadencji Josepa Marii Bartomeu. Reprezentant katalońskiego klubu miał skarżyć się na delikatne traktowanie przez UEFA Manchesteru City i PSG ws. Finansowego Fair Play. Biorąc dodatkowo pod uwagę, że oba kluby są powiązane z organizacjami państwowymi, miało to utrudniać Barcelonie rywalizację. Według The Athletic Kuper napisał, że przedstawiciel Dumy Katalonii zapytał w końcu: „czy jest ktoś w twoim dziale Finansowego Fair Play, komu moglibyśmy zapłacić?”. Wysłannik UEFA miał to pytanie potraktować jako próbę znalezienia kogoś w celach korupcyjnych. Brak jednak na to jakichkolwiek dowodów. Sprawa nie trafiła do sądu, a UEFA twierdzi, że nic nie wie o takim spotkaniu ani ewentualnej prośbie. The Athletic nie precyzuje też, czy chodzi o zapłatę za ulgowe traktowanie Barcelony czy też należyte dociśnięcie "klubów państwowych".

The Athletic donosi również, że Barcelona w okresie niepewności finansowej w obliczu pandemii chciała uzyskać nietypowy przychód. Katalończycy zamierzali bowiem wziąć kolejną pożyczkę w banku, a jej zabezpieczenie zagwarantować przychodami za prawa telewizyjne do Ligi Mistrzów w kolejnych latach. UEFA nie wyraziła jednak na to zgody, argumentując, że nie ma pewności, czy klub zdoła w każdym sezonie awansować do rozgrywek.

The Athletic sporą część artykułu poświęca sytuacji Barcelony na poziomie wynagrodzeń. Przypomina między innymi, że już w 2019 roku płace w Barcelonie wynosiły 501 milionów euro i były o 33% wyższe niż w przypadku drugiego klubu płacącego swoim graczom najwięcej - Manchesteru United. Według jednego z byłych dyrektorów Blaugrany podczas spotkań z socios miały pojawiać się sugestie, że trzeba obniżyć wynagrodzenia, ale ostatecznie nie podejmowano żadnych działań. „Jeśli powiesz fanom, że musimy dbać o pieniądze i nie mogą mieć Messiego, wtedy powiedzą, że chcą Messiego. Prezydent wie, że za pięć lat go nie będzie, a potem życzy powodzenia następnemu. Nawet gdy przekroczyliśmy miliard euro przychodów, zysk był niewielki” – dziennik cytuje wspomnianego tajemniczego przedstawiciela klubu.

Obecnie sytuacja pod względem wynagrodzeń też jest ciężka, mimo różnych działań podjętych przez zarząd Joana Laporty. Dla przykładu Barcelona wciąż musi opłacać 50% pensji Clementa Lengleta. The Athletic, opierając się na źródłach z LaLigi, uważa, że na starcie sezonu Barça prawdopodobnie będzie mogła zarejestrować tylko niektórych graczy, a resztę dopiero po odciążeniu budżetu płacowego. Hiszpańscy dziennikarze uważają jednak, że wyliczenia Barcelony dają jej możliwość rejestracji zawodników już teraz, a jeżeli LaLiga przedstawi inne szacunki, klub ma w zapasie uruchomienie kolejnej dźwigni dotyczącej sprzedaży następnych 24,5% praw do Barça Studios za 100 milionów euro, co ma załatwić sprawę.

The Athletic donosi jednak również, że przy negocjacjach związanych z transferem Raphinhi Barcelona była tak zaniepokojona sytuacją finansową, że w pewnym momencie chciała, żeby Leeds zgodziło się na transfer zawodnika latem, ale wykonanie operacji w styczniu, jeśli okaże się, że do 1 września Barça nie zdoła zarejestrować gracza. Anglicy nie zaakceptowali jednak takiego rozwiązania, a wręcz zastrzegli, że duża część transferu musi zostać zapłacona z góry, a w umowie miała znaleźć się klauzula karna zobowiązująca Blaugranę do zapłacenia 10 milionów, jeśli nie dotrzyma kolejnego terminu płatności. Dyrektor generalny jednego z klubów LaLigi miał nawet stwierdzić w rozmowie z The Athletic, że jego drużyna będzie wprowadzała podobne zapisy dotyczące ewentualnego odszkodowania, w obawie przed długoterminową zdolnością Barcelony do spłaty należności.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze