Rafa Márquez bardzo dobrze rozpoczął sezon w roli trenera Barçy Atlétic. Drużyna rezerw jeszcze nie przegrała w tym sezonie w Primera RFEF i zajmuje 4. miejsce w tabeli. Meksykanin udzielił wywiadów dziennikom Mundo Deportivo oraz Sport, w których komentuje pierwsze tygodnie pracy z młodzieżą.
MD: Prowadzisz Barçę Atlétic już dwa miesiące. Jak się czujesz?
Rafa Márquez: Jestem zadowolony. Znalazłem sobie dobrą drużynę do współpracy, zarówno jeśli chodzi o sztab, jak i o samych zawodników. Jak na razie wszystko idzie dobrze.
To twój pierwszy wielki projekt i od razu w Barcelonie.
Dali mi ogromną szansę. Oczywiście nie można powiedzieć „nie” Barcelonie. Przybyłem tu do Hiszpanii, aby zrobić kurs trenerski i bardzo ważne jest to, że wróciłem do domu.
Jak określasz siebie jako trenera?
Profil zawodnika pomaga w wykreowaniu profilu trenera. Jestem bardzo waleczny, bardzo wymagający i staram się być perfekcjonistą. Do tego styl, który wszyscy znamy, styl Barçy: ofensywa, posiadanie piłki…
Byłeś na kursie trenerskim w 2020 roku z Samuelem Eto’o Fernando Torresem, Arbeloą, Sergio Garcíą… Ktoś cię wyjątkowo zaskoczył?
Fernando Torres ma ogromne możliwości. Podobnie jak Álvaro Arbeloa. Wyróżniali się podczas kursu.
Twoimi trenerami byli: Deschamps, Puel, Rijkaard, Guardiola czy La Volpe. Kto miał na ciebie największy wpływ?
Dla mnie ważne jest widzieć zalety i wady. Muszę przyswoić sobie wszystko, co pozytywne i nie powtarzać błędów, które popełnili oni w kwestii zarządzania czy traktowania zawodników. To małe rzeczy, które ostatecznie wiele znaczą.
Powiedziałeś, że jesteś wymagający. Jeśli chodzi o charakter, kogo najbardziej przypominasz?
Bardziej przypominam siebie z czasów gry. Starałem się być liderem i pomagać zawodnikom. Gdy trzeba podnieść głos, również to robię, ale zawsze z szacunkiem. Nie sądzę, że upodabniam się do jakiegoś trenera. Staram się mieć mój własny profil.
Preferujesz bardzo barceloński styl…
Bardzo szanujemy metodologię Barcelony i pracujemy, bazując na niej. Moje pomysły nie są tak różne od tego, co chcemy rozwijać, więc dla mnie to też jest nauka.
Jak powinna grać Barcelona?
Najważniejsze jest zorganizowane rozegranie od tyłu, pokonując linie rywali i dostarczając piłkę do strefy finalizacji. Ważne jest też czytanie gry, aby wiedzieć, czy należy nałożyć jakieś limity, jeśli chodzi o wysoki pressing.
Tyle wygrałeś i brałeś udział w pięciu mundialach… Musisz zdobywać zaufanie w szatni takich chłopaków?
Zawsze staram się mówić i wpływać na sferę mentalną. Zawsze trzeba dokonywać większego wysiłku, aby wyciągnąć z każdego to, co najlepsze.
Jak znaleźć równowagę, prowadząc młodą drużynę w rozgrywkach z doświadczonymi zespołami?
Młodym zawodnikom wiele daje mierzenie się z weteranami, z bardziej fizycznymi zawodnikami. Staramy się przekonać zawodników, że poprzez nasz sposób gry można stawiać czoła wielu rzeczom. Ważna było przede wszystkim praca nad sferą mentalną. Bycie młodym nie zwalnia z obowiązku walki o piłkę. Chłopcy dobrze to zrozumieli.
Drużyny rezerw mają czasem problemu na początku sezonu, ale wy zaczęliście bardzo dobrze…
Od pierwszego dnia nie było treningu, podczas którego chłopcy nie dali z siebie 100%. Zawsze mają wielką ochotę. Najtrudniejsze będzie podtrzymanie tego przez cały sezon. Bardzo dobrze zaczęliśmy, ale nie będzie w tej lidze łatwych rywali.
Jaki jest wasz cel?
Moim najważniejszym celem jest rozwijanie zawodników zarówno na boisku, jak i poza nim. Jeśli będą przy tym wyniki, to dobrze, drużyna będzie funkcjonować lepiej. Musimy się utrzymać, a jeśli uda się awansować, tym lepiej.
Mówisz o zarządzaniu zawodnikami na boisku i poza nim. Co jest trudniejsze, mówiąc o piłkarzach w takim wieku?
Obie rzeczy, obie wpływają na występy. Jeśli zachowają balans pomiędzy sferą mentalną a chęcią zajścia jak najdalej, podtrzyma to konkurencję w zespole, a także w starciach z rywalami.
Jakie masz relacje z Xavim?
Bardzo dobre. Przyjaźniliśmy się na boisku i poza nim. Znów się teraz spotkaliśmy i jesteśmy bardzo zadowoleni. On ma większe doświadczenie trenerskie, ja dopiero zaczynam i jestem szczęśliwy, że to on jest trenerem pierwszego zespołu. On jest z domu, zna idee, był liderem na boisku i teraz jest nim poza boiskiem. Drużyna jest w dobrych rękach.
Często rozmawiacie?
Myślę, że co najmniej raz czy dwa razy w tygodniu. Zawsze potrzebujemy siebie nawzajem. Oni potrzebują zawodników z rezerw, a my prosimy o pewne porady. To normalne.
O co prosił cię Laporta, wybierając cię na trenera Barçy Atlétic?
Jestem bardzo wdzięczny Laporcie, ponieważ dał mi nową szansę bycia częścią tego klubu. Zna mnie zarówno jako profesjonalistę, jak i osobę. Po mojej pracy wykonanej jako zawodnik, obdarzył mnie zaufaniem, abym wrócił do klubu. Prosił mnie o to samo, co w czasach gry: o dawanie z siebie maksimum, przekazywanie doświadczenia młodym i pomaganie tym wszystkim zawodnikom.
Czy byli koledzy z boiska pogratulowali ci tej posady?
Tak, wiele osób mi pogratulowało. Moi przyjaciele też tu byli.
Podtrzymujesz relacje z zawodnikami, z którymi grałeś?
Tak, z Puyolem, Henrym, Giulym, Kluivertem… Dzieli nas spory dystans, ale podtrzymujemy kontakt telefoniczny.
Masz kontakt z Messim?
Nie, niewielki. Mamy taki sam charakter. Jesteśmy cisi i introwertyczni. Zawsze darzyliśmy się szacunkiem. To już inny Leo niż ten, którego poznałem, ale jest teraz najlepszy na świecie.
Twoim celem jest trenowanie na Camp Nou?
Moim celem jest jak na razie rozwój i przygotowanie, nabranie doświadczenia. Jeśli pewnego dnia nadejdzie taka okazja, nie można powiedzieć „nie”. Możliwość bycia selekcjonerem reprezentacji Meksyku też jest moim marzeniem. Na razie trzeba jednak pracować.
Zaskoczyła cię jakość niektórych zawodników rezerw?
Gdy przybywasz do klubu takiego jak Barca, wiesz, że zawodnicy będą mieli wysoką jakość, ale mnie zaskoczyła gotowość do codziennej pracy. Pokazali wyjątkową intensywność od samego początku. Trudno będzie to utrzymać.
Co sądzisz o Iliasie Akhomachu, który w zeszłym sezonie zadebiutował już w pierwszym zespole?
On jest świadomy swojej jakości i swoich możliwości. To zawodnik różniący się od reszty, jeśli chodzi o prezentowany futbol. Ma dobrze przygotowana głowę, ponieważ wie, że musi jeszcze sporo poprawić. Ma wielką okazję i z pracą, jaką codziennie wykonuje oraz z zaangażowaniem na pewno dostanie nagrodę wyżej. Czas pokaże, ale pracuje bardzo dobrze.
Czy podczas mundialu Pablo Torre i Alejandro Balde będą grali w zespole rezerw?
Jeszcze nie rozmawialiśmy na ten temat. Mogą do nas dołączyć i bardzo nam pomóc. Na razie trenujemy bez nich.
W środku tygodnia niektórzy zawodnicy dołączają do zespołu juvenilu, aby grać w UEFA Youth League. Zwycięstwo w tych rozgrywkach jest priorytetem?
Tak, priorytetem jest walka i zwycięstwo. Dlatego też komunikujemy się z Óscarem Lópezem i z Javierem Saviolą. Staramy się, aby odpowiednio dysponować minutami zawodników. Chcemy, aby zadziałało to z korzyścią zarówno dla juvenilu, jak i dla drużyny rezerw. Ta komunikacja pomaga także w kwestii awansów piłkarzy juvenilu.
Tak jak w przypadku Victora Barbery…
Victor Barbera jest w naszej dynamice, ponieważ mamy tylko jednego środkowego napastnika, czyli Roberto. Victor gra bardzo dobrze, ma spory talent i bardzo dobrze się rozwija. Podobnie Aleix Garrido. On bardzo przypomina mi Andrésa Iniestę. Jest bardzo inteligentny w kluczowych momentach, w ustawieniu, w rozegraniu… To zawodnicy z wielkim talentem.
Emre Demir przybył z Turcji, ale gra mało. Trudno jest mu się zaadaptować?
Trochę tak. Nie jest łatwo trafić z innego kraju do Barçy. Ma wielki talent i charakter. Komunikacja nie jest łatwa, bo nie rozumie jeszcze dobrze hiszpańskiego ani angielskiego. Krok po kroku zaczyna rozumieć, ale trzeba dać mu trochę więcej czasu.
Kto najbardziej ci pomaga, aby poznać rywali w tej lidze?
Mamy bardzo zdolnych ludzi. Xavi Pavo jest analitykiem. Zajmuje się tym też mój asysten Albert Sánchez. Każdy członek sztabu stara się dodać coś od siebie, aby jak najlepiej poznać rywala.
Dziennik Sport przepytał z kolei trenera rezerw z konkretnych nazwisk:
Chadi Riad
Rafa Márquez: To stoper o wielkiej jakości i z dobrym wyprowadzeniem piłki. Ma doświadczenie i jest dojrzały mimo młodego wieku. Jest liderem na boisku.
Pelayo Fernández
Jego trzy największe zalety to: entuzjazm, charakter i siła. To bardzo ważny element naszego zespołu.
Marc Casadó
To on najlepiej odgrywa rolę cichego lidera. Jest dla mnie kluczowy, jeśli chodzi o zaangażowanie.
Txus Alba
Oprócz jakości ma ducha rywalizacji. Nie ma dla niego straconych piłek. To sprawia, że jest piłkarzem innym niż pozostali.
Juanda Fuentes
Latynoska krew… może być niewidoczny przez cały mecz, aby w jednym momencie odwrócić jego losy.
Estanis Pedrola
Ma siłę i świetne warunki. Potrafi świetnie uderzyć piłkę
Ilias Akhomach
To zawodnik inny niż reszta. Nie widać już takich piłkarzy w dzisiejszym futbolu. Ma świetną lewą nogę i łatwość w mijaniu dwóch zawodników na raz.
Alex Valle
Potrafi biegać zarówno do ataku, jak i do obrony. Ma świetną dynamikę i bardzo dobrze gra z piłką przy nodze.
Aleix Garrido
Jest bardzo inteligentny, przypomina mi Iniestę. Bardzo dobrze ustawia się do rozegrania, wie, kiedy ruszyć z piłką i podać.
Victor Barbera
Nabrał pewności siebie po grze w UEFA Youth League. Potrafi zdobywać bramki. To świetne wzmocnienie na środek ataku.
Komentarze (0)