Tarapaty byłego piłkarza Barcelony w Celcie Vigo

Dariusz Maruszczak

8 października 2022, 19:45

Sport, Ara

Brak komentarzy

Fot. Getty Images

  • Były piłkarz Barcelony Denis Suárez mógłby jutro zmierzyć się ze swoim byłym klubem w barwach Celty, ale tak się nie stanie
  • Nie wynika to jednak z kiepskiej formy pomocnika czy absencji z powodu kontuzji lub kartek, ale z konfliktu z prezesem drużyny z Vigo
  • Obie strony wysuwały wobec siebie publicznie wzajemne oskarżenia

Wszystko zaczęło się ostatniego lata, kiedy to Real Madryt sięgnął po jednego z najbardziej utalentowanych piłkarzy szkółki Celty Bryana Bugarina z rocznika 2009. Prezes Carlos Mourino był wściekły i uciął wszelkie kontakty z agencją Intermedia Sport Player, która doprowadziła do odejścia młodego zawodnika. Problem w tym, że reprezentowała ona również interesy Denisa Suáreza i Iago Aspasa. Kapitan drużyny postanowił zmienić przedstawiciela, ale pomocnik tego nie zrobił. To doprowadziło do wstrzymania negocjacji ws. nowego kontraktu Suáreza, który wygasa 30 czerwca 2023 roku. Co więcej, Mourino oskarżył go o otrzymanie prowizji z operacji związanej z Bugarinem, czemu Suárez stanowczo zaprzeczył, domagając się przedstawienia dowodów. Na swoją obronę zawodnik wskazywał, że nie wszczęto nawet przeciwko niemu żadnej procedury wewnętrznej za działanie wbrew interesom klubu. Niektóre źródła wskazywały, że Mourino chciał po prostu sprzedać 28-latka na rok przed końcem umowy, aby cokolwiek na nim zarobić i dlatego zaogniał sytuację.

Wydawało się, że najlepszym wyjściem dla obu stron będzie rozstanie, ale i na tym polu doszło do konfliktu. Mourino oskarżył Suáreza o szantaż i dodał, że nie odda zawodnika za darmo, czego oczekiwał 28-latek. Okienko dobiegło końca, a strony nie doszły do porozumienia. Później prezes Celestes twierdził, że gracz odrzucił możliwość przeniesienia się do arabskiego klubu, gdzie mógł zarobić 12 milionów euro w 3-4 lata, ponieważ chciał otrzymać jeszcze więcej dzięki odejściu za darmo, a także miał zbyt duże wymagania finansowe w kontaktach z Sevillą i Betisem. Z kolei Suárez zaprzeczał i przyznał, że to Mourino oczekiwał zbyt dużych pieniędzy od Espanyolu i Valencii. Bezpośredni konflikt z prezesem doprowadził do tego, że 28-latek zasiada w obecnych rozgrywkach jedynie na trybunach. Duże kontrowersje w Hiszpanii wzbudził wpis Suáreza, który po otwartym treningu dla kibiców przyznał, że klub tylko w taki dzień pozwala mu pracować z drużyną. Sprawą zajęło się Stowarzyszenie Hiszpańskich Piłkarzy.

Dla drużyny z Vigo nie jest to łatwa sytuacja, ponieważ Suárez jest jednym z jej najbardziej kreatywnych zawodników. W poprzednim sezonie był trzeci w zespole pod względem liczby zdobytych bramek (4) i pierwszy wraz z Iago Aspasem pod względem zaliczonych asyst (6). Suárez był kluczową postacią dla Eduardo Coudeta i wystąpił we wszystkich 38 spotkaniach ligowych, tylko pięć razy pojawiając się na boisku z ławki. Trener Celty przyznał jednak ostatnio, że pomocnik nie tylko trenuje z ekipą, ale też wspiera rozwój młodych graczy, jak Gabri Veiga.

Suárez liczy, że będzie mógł odejść w styczniu za darmo, na pół roku przed zakończeniem umowy. Na razie jednak innego zdania jest Mourino, uważający takie rozwiązanie za niemożliwe. Być może prezes Celty, która zapłaciła Barcelonie za 28-latka 13 milionów euro, postanowi ukarać w ten sposób zawodnika, aby zmarnował kolejne miesiące na trybunach.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze