Sport donosi, że na liście życzeń Blaugrany znajduje się obecnie czterech piłkarzy: Sofyan Amrabat, Ruben Neves, Martín Zubimendi i Guido Rodríguez. Pierwszy z wymienionych jest zdaniem dziennika faworytem. Barça starała się o Amrabata już w zimie, ale Fiorentina nie zgodziła się na jego odejście. Według agenta Marokańczyka zobowiązała się jednak do wysłuchania ofert w letnim okienku, a Sport uważa, że Barcelona zaoferowałaby do 25 milionów euro. Kwestie finansowe będą jednak problemem, ponieważ kontrakt Amrabata obowiązuje do 30 czerwca 2024 roku, więc trzeba będzie za niego coś zapłacić, zwłaszcza że inne kluby się nim interesują. Dodatkowo Barça ma problemy z rejestracją obecnych graczy, więc przeprowadzenie operacji o takich rozmiarach nie będzie łatwe.
Z tego samego powodu wyklucza się pozyskanie jeszcze droższego Martína Zubimendiego, który jest faworytem Xaviego. Klauzula odejścia piłkarza Realu Sociedad opiewa na 60 milionów euro. Zobaczymy, co stanie się dalej ws. Rubena Nevesa. Według Javiera Miguela Xavi nie chce tego piłkarza w drużynie, ale Jorge Mendes mający świetne relacje z Joanem Laportą naciska na przeprowadzenie operacji, zachęcając rozwiązaniem problemów z Finansowym Fair Play poprzez wymianę z udziałem Ansu Fatiego. Tańszą opcją byłby Guido Rodríguez, którego umowa wygasa za rok, ale ma on już 29 lat.
Mundo Deportivo dodaje do tego grona kandydatów Marcelo Brozovicia, a Inter rzekomo ma być gotów na wysłuchanie ofert zbliżonych do 40 milionów euro. Wcześniej pojawiały się jednak doniesienia, że Barcelona może zaproponować wymianę Chorwata na Francka Kessiego, którym interesuje się klub z Mediolanu. Z kolei kontraktu z Chelsea wciąż nie podpisał N’Golo Kanté, więc teoretycznie mógłby przybyć na Camp Nou za darmo, ale 32-latek dopiero wraca do gry po poważnej kontuzji. Kataloński dziennik wymienia też Ilkaya Gündoğana, ale nie jest to typowy profil defensywnego pomocnika. Poza tym są pewne rozbieżności co do jego pensji. Według niektórych informacji Barça chce mu zaoferować trzyletni kontrakt opiewający na 6 milionów euro netto rocznie, a zawodnik chciałby zarabiać 10 milionów euro netto za sezon.
Ferran Martínez z Mundo Deportivo donosi również, że podczas spotkania reprezentantów Jordiego Alby z przedstawicielami Barcelony rozmawiano nie tylko o sytuacji lewego obrońcy, ale też innych klientach tej agencji. Wśród nich jest Hugo Guillamon, który zdaniem dziennikarza może dołączyć do grona kandydatów. Według Martíneza 23-latek jest ceniony w Blaugranie, a w celu jego pozyskania Barça mogłaby zaoferować Nico Gonzáleza czy Pablo Torre. Warto jednak zwrócić uwagę, że w ostatnich kolejkach ligowych to wychowanek Barcelony będący na wypożyczeniu w Valencii gra w podstawowym składzie, a Guillamon zasiada na ławce.
Opcja z obecnej kadry
Do lata mogą pojawić się kolejne kandydatury do transferu, ale niewykluczone, że przy obecnej sytuacji finansowej klub postawi na gracza obecnej kadry. Gdyby na przykład udało się wzmocnić środek pola tylko Gündoğanem, pozycję defensywnego pomocnika mógłby zająć Frenkie de Jong, ale można mieć wątpliwości, czy Holender ma odpowiednie cechy, aby być jedynym piwotem. Bez wątpienia tanią opcją zapasową byłoby odzyskanie Nico Gonzáleza, który może wrócić do klubu z wypożyczenia do Valencii. Według Mundo Deportivo sztab szkoleniowy nie jest jednak przekonany co do 21-latka. Ciekawe jest również, czy Xavi będzie kontynuował eksperymenty z przesunięciem na tę pozycję Erica Garcíi. Na tę chwilę opcją zapasową mogliby być także Sergi Roberto czy Kessie. Z rozważaniami dotyczącymi potencjalnego wzmocnienia i kształtu środka pola Barcelony można zapoznać się w tym artykule. Z kolei o tym, dlaczego Blaugranie niełatwo było do tej pory znaleźć następcę Busquetsa, można przeczytać tutaj.
Komentarze (28)