Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Adam Krawczyk, Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Xavi Hernández - 5
Skład, jaki wystawił Maestro do boju przeciwko najsłabszej drużynie ligi, należy ocenić pozytywnie. Odpoczynek dla Frenkiego de Jonga i Koundé z drużyną z Almeríi należał się obu graczom, a rotacje drużynie są potrzebne, natomiast wprowadzenie Sergiego Roberto okazało się trafną decyzją. Reakcja na straconą pierwszą bramkę i słabą postawę João Felixa i - co u Xaviego jest rzadkością - zmiana go na Torresa dokonana już od początku drugiej połowy również jak najbardziej właściwa. Zespołowi zabrakło znów blasku. Skrzydła, a szczególnie lewe, nie funkcjonowało dobrze. Za fatalną postawę Araujo, a więc dotychczas najlepszego stopera w sezonie nie można Xaviego wynić, jednak za zbyt duże przestrzenie między formacjami obrony i pomocy, słaby pressing i brak płynności oraz przyspieszenia w prowadzeniu akcji już tak.
Ocena arbitra: Guillermo Cuadra Fernández - 7.0
Komitet sędziowski: Wspólnota Madrytu (Comité de Árbitros de la Comunidad de Madrid)
Sędzia RFEF od: 2013, sędzia Primera División od: 2018, ur. 25.04.1984 w Madrycie
W drugiej kolejce z rzędu FC Barcelonie przydzielono arbitra z Komitetu Sędziowskiego Wspólnoty Madrytu. Cuadra Fernández spisał się lepiej niż jego kolega kilka dni temu. Prowadzący środowy mecz z koncentracją podszedł do swych obowiązków, wręczywszy bezdyskusyjną kartkę Pozo pięć minut po pierwszym gwizdku. W moim przekonaniu to samo mogło spotkać Raphinhę po nakładce wobec Edgara (10.). Sędzia był łagodniejszy. Zachował jednak konsekwencję w kolejnej akcji (13.), gdy przewrócenie Felixa przy linii bocznej skwitował tylko pouczeniem Chumiego. W 15. minucie gry „Rapha” trafił za swą recydywę do notatnika arbitra – w moim mniemaniu słusznie. Krótko po 20. minucie gry Cuadra Fernández zachował się adekwatnie i z symetrią, gdy w ciągu kilkudziesięciu sekund odgwizdał burzące rytm akcji faule po obu stronach boiska. Nadgorliwe wywołanie pojedynczej pozycji spalonej gości i brak „puszczenia” akcji Barçy przywilejem korzysci w 23. minucie meczu to według mnie jedyne mankamenty pracy arbitra do przerwy.
Arbiter zaczął II połowę z tą samą konsekwencją, a jego pierwsze istotne decyzje po przerwie to faul Fermina Lópeza (51.) i ukaranie kartką Lopyego (57.). Odepchnięcie Cancelo w obrębie pola karnego było zbyt prozaiczne na wskazanie „jedenastki” po godzinie gry. Uważam, że sędzia z Madrytu podjął tu właściwą decyzję. Prawdopodobnie nie powinno być rzutu rożnego, który dał gospodarzom prowadzenie 2:1, choć sytuacja ta częściowo stanowi odpowiedzialność sędzi bocznej (miała daleko do akcji i przysłonięte piłkarzami pole widzenia). Pochwalę prowadzącego mecz za mądrze zastosowany przywilej korzyści dla Almeríi (63.) oraz konsekwencję w interpretacjach fauli obu ekip. Na przykład w 70. minucie Guillermo Cuadra Fernández „oszczędził” Romeu i tak samo ocenił wejście w Lewandowskiego chwilę później. Wyważona ocena przewinień stanowiła cechę całego występu madryckiego arbitra. W przekroju spotkania wywołał kilka późnych spalonych (budzących pretensje graczy), ale takie mamy przepisy. W nerwowej końcówce sędzia zachował profesjonalną ocenę zdarzeń, we właściwych chwilach wskazując faule, inne przewinienia (ręka Embarby, 90+2.) i sięgając po kartki (Baba: 84.; Araujo: 89.). Oglądaliśmy fachowy występ sędziego, choć błędne przyznanie gospodarzom rzutu rożnego (zakończonego golem) lekko obniża jego ocenę końcową.
Komentarze (4)