Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Piotr Guziński
Ocena trenera: Xavi Hernández: 6.5
Skład wystawiony przez Xaviego był optymalny. Niektórzy mogą przyczepić się do wystawienia Sergiego Roberto zamiast Fermina Lópeza, jednak Sergi w linii pomocy wyglądał w ostatnim czasie przyzwoicie i tak też było w czwartkowym spotkaniu. Drużyna rozegrała solidną pierwszą połowę, jednak miała też momentami problemy ze sprawnym przechodzeniem do finałowej tercji, choć zmieniało się to każdą upływającą minutą. Druga część wyglądała już znacznie lepiej – ekipa Xaviego dominowała, zwiększała się płynność, szybkość rozgrywania akcji i liczba ataków, w czym z pewnością pomogli zmiennicy – Felix, Pedri i Lamine Yamal zaliczyli bardzo udane wejścia. Można być też zadowolonym z funkcjonowania linii pomocy – wiodącą rolę miał w niej Gündoğan, który dyrygował tempem gry i był kluczową postacią ekipy, umiejętnie uzupełniał go Frenkie. Linia defensywy również spisywała się solidnie, a wystawienie kolejny raz Koundé na prawej obronie było dobrym wyborem.
Ocena sędziego: Muñiz Ruiz: 3.5
Pierwszym zarzutem, ale dość poważnym, jakim możemy obarczyć sędziego Muñiza Ruiza, jest pokazanie jedynie żółtej kartki Catenie za faul na Raphinhi, który mógł wyjść na sytuację sam na sam i zmierzyć się z Sergio Herrerą. W tej akcji arbiter powinien pokazać czerwony kartonik, a Osasuna od 32’ powinna grać w dziesiątkę. Możliwe, że nie byłaby to najbardziej oczywista czerwona kartka, lecz sama sytuacja spełniała wszelkie wymagania, by tak właśnie się stało. Drugą kontrowersją w czwartkowym pojedynku była sytuacja przy pierwszej bramce Barcelony. To właśnie w 59’ miał miejsce przechwyt Christensena i kontakt między Duńczyk a José Arnaizem, jak i impet samej akcji nie jest na tyle duży, by uznać to przejęcie za przewinienie i przerwanie akcji Barçy. Sędzia w tym przypadku podjął słuszną decyzję. W tym pojedynku tylko zawodnicy Osasuny otrzymywali żółte kartki (łącznie cztery kartoniki), choć możemy się zastanawiać czy przewinienie Ikera Munoza w 39’ zasługiwało na kartkę i czy kartki nie powinien otrzymać Robert Lewandowski za uderzenie łokciem Moiego Gómeza. Ta nieregularność w pokazywaniu kartek i poważny błąd w pierwszej części rzutują na ocenę Ruiza.
Komentarze (9)