Barcelona stawia na Afrykę

Dariusz Maruszczak

23 marca 2024, 19:00

Sport, Mundo Deportivo, Foot Mercato

10 komentarzy

Fot. Getty Images

  • W Barcelonie mamy ostatnio do czynienia z wyraźną tendencją dotyczącą obserwacji młodych piłkarzy z Afryki
  • Niektórzy są bliscy dołączenia do Blaugrany, a ostatnio byli u niej nawet na testach
  • W katalońskim klubie coraz więcej obiecuje się po Mikayilu Faye, który wczoraj zadebiutował w reprezentacji Senegalu z cudowną bramką

Nie ma co ukrywać, że Barcelonie trudno jest rywalizować z innymi dużymi klubami na poziomie finansowym. Katalończycy przegrali ostatnio walkę o młodych piłkarzy ze strefy UEFA (Arda Güler czy Lucas Bergvall), a słabiej wygląda też ich pozycja w Ameryce Południowej, mimo kupna Vitora Roque. Dlatego, jak podaje Sergi Capdevila ze Sportu, Barça skupia się na innych obszarach geograficznych. Klub położył nacisk na rozwój sieci zdolnej do odkrywania młodych piłkarzy z mniej eksplorowanych przez skautów obszarów, którzy mogą mieć duże znaczenie w przyszłości.

Capdevila donosi, że Barcelona od pewnego czasu wprowadziła plan mający na celu wywieranie wpływu i wykrywanie talentów w takich krajach jak Mali, Ghana, Nigeria czy Senegal. Jej inicjatorem miał być sam Joan Laporta, a kluczową figurą w tym sektorze jest Sergi Barjuan. W koordynacji z działem skautingu prowadzonym przez Paulo Araujo były piłkarz i poprzedni trener rezerw Blaugrany odbył już kilka podróży do Afryki.

Dwie perły na testach

Efekty tych działań widzieliśmy w ostatnich tygodniach. Najpierw na testach w Barcelonie był Ibrahim Diarra, który pracował z juvenilem i rezerwami. Ten gracz, który był rewelacją ostatnich mistrzostw świata U-17, zostawił po sobie wspaniałe wrażenie. Capdevila podaje, że Barça pracuje nad jego sprowadzeniem w grudniu, gdy osiągnie pełnoletniość. Diarra dostał już powołanie do pierwszej reprezentacji Mali, choć nie zadebiutował w jej ostatnim spotkaniu. Drugim graczem jest David Oduro, który pracował z juvenilem B i też pokazał się z dobrej strony w Barcelonie. Lewy obrońca mógłby zostać pozyskany w czerwcu.

Faye robi furorę

O opłacalności pozyskiwania młodych afrykańskich piłkarzy zaczyna świadczyć przykład Mikayila Faye. 19-latek zadebiutował wczoraj w reprezentacji Senegalu ze spektakularnym golem. Faye już wielokrotnie pokazywał w rezerwach Barcelony, że ma bardzo dobrze ułożoną nogę, a w 24 meczach strzelił trzy gole. Stoper ma jeszcze pewne rzeczy do poprawy, ale jeśli chodzi o siłę fizyczną czy zdolność odbierania piłki rywalom, widać, że jest wyjątkowym graczem. Były trener Faye nazywał go piłkarskim potworem, a pochwał pod adresem piłkarza nie szczędził też swego czasu Albert Blaya. Defensor przybył do Blaugrany z chorwackiego NK Kustosija, ale Barça obserwowała go już wcześniej.

Bayern zainteresowany defensorem Barcelony

Faye już teraz wzbudza duże zainteresowanie w Europie. Jak podaje Santi Aouna, wiele klubów, w tym Bayern Monachium, monitorują jego sytuację, i uważają Senegalczyka za ekscytującego gracza. Dziennikarz przypomina, że Barça ostatniej zimy odrzuciła oficjalne oferty z Girony, Alavés i Lens. Ostatni z klubów miał proponować 9 milionów euro, a następnego lata może wrócić po Faye.

A warto dodać, że Barça pozyskała tego gracza za 1,5 miliona euro. Mundo Deportivo podaje, że suma ta wzrosła do 2,2 miliona, ale nawet jeśli zbliży się do 5 milionów, o których początkowo pisała prasa, to Katalończycy i tak mogą zrobić, w najgorszym wypadku, świetny interes na Senegalczyku. Zwłaszcza że kontrakt Faye obowiązuje do 2027 roku, a jego klauzula odejścia to 400 milionów euro.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze