Arturo Vidal: Chciałem zagrać w Realu Madryt

Dawid Lampa

19 kwietnia 2024, 11:00

TyC Sports, TNT Sports, Sport

17 komentarzy

Fot. Getty Images

Arturo Vidal to barwna postać, która ma swoją historię również w Barcelonie. Chilijczyk grał w bordowo-granatowej koszulce między 2018 a 2020 rokiem, a aktualnie jest zawodnikiem swojego rodzimego Colo-Colo. Na pytanie w chilijskim TNT Sport o to, w jakim klubie chciał zagrać, odpowiedział, że w Realu Madryt.

Ostatnio Arturo Vidal udzielił szybkiego wywiadu, jakie są teraz popularne w internecie, tj. pytanie i odpowiedź maksymalnie jednym zdaniem. Zapytany o to, w jakim klubie chciał zagrać, domniemanie w trakcie swojej europejskiej kariery, odpowiedział, że w Realu Madryt, co zdziwiło kibiców Barcelony.

Argumentem nie jest tylko to, że Vidal występował w Barçy, ale również jego wypowiedzi na temat Realu Madryt. Chilijczyk jakiś czas temu pytany o to, czy uważa, że sędziowanie w Lidze Mistrzów było tendencyjne na korzyść Realu Madryt, odpowiedział: - Tak, jest duża presja. Myślę, że tak, przez wzgląd na to, czego doświadczyłem, tak. Nie wiem, jak mają pozostali.

Mówił kiedyś również, że było tyle kradzieży na korzyść Realu Madryt w Lidze Mistrzów przeciwko jego zespołom, że już sam zapomina o ich szczegółach. Sam Vidal grał przeciwko Realowi aż 16 razy w barwach różnych klubów i zdążył w tym czasie zebrać dwie czerwone kartki. Właśnie po jednym z tych wykluczeń, po meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów w sezonie 2016/17 między jego Bayernem a Realem Madryt, mówił: - Dwa gole ze spalonego, brak czerwonej kartki dla Casemiro, który powinien zejść wcześniej niż ja. Kiedy cię okradają z takiego meczu, to jest za dużo. Było to widać, to było okropne.

Rok później, kiedy oba kluby spotkały się po raz kolejny, tym razem w półfinale, po kontrowersyjnej decyzji w sytuacji z zagraniem ręką Marcelo chilijski zawodnik nazwał Real Madryt "szczurami". Przypomniał sobie o Królewskich w 2022 roku przed Klubowymi Mistrzostwami Świata, kiedy po awansie Flamengo (jego zespołu w tamtym momencie) krzyczał razem z kibicami: - Madryt, skopiemy wam tyłki.

Arturo Vidal to z pewnością nie szara, a kolorowa postać, która dzieli kibiców. Albo go lubisz, albo cię denerwuje. Przez cały okres swojej kariery słynął z nieszczypania się w język i mówienia, co mu tylko przyjdzie do głowy, z czego potem wychodzą właśnie takie kwiatki.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (17)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze