Eduardo Gabriel Aquino Cossa, szerzej znany jako Pepê Aquino, to zawodnik, który mógłby pasować do Barcelony jako wzmocnienie na pozycję lewego skrzydłowego. W Mundo Deportivo czytamy, że w notesie Deco pojawiło się jego nazwisko, a sam piłkarz nie kosztowałby tak dużo jak Nico Williams czy Dani Olmo.
To, jakiego zawodnika potrzebuje Barcelona na lewe skrzydło, zależy od planu Xaviego na przyszły sezon. Na ten moment w tym miejscu gra Raphinha, który jednak koncentruje się na zbieganiu do środka, rozgrywaniu piłki i wspomaganiu linii pomocy przy atakowaniu. Lewa flanka jest odkryta dla João Cancelo, który przez swoje zapędy ofensywne często pojawia się pod polem karnym rywala.
Pepê to piłkarz, którego nazwisko jeszcze nie przewijało się w kontekście Barcelony, ale Deco zwraca na niego uwagę. 27-letni zawodnik Porto strzelił w tym sezonie gola przeciwko Barçy na Montjuïc w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Brazylijczyk prezentuje inną charakterystykę gry na lewym skrzydle, od tej, którą oferują Raphinha czy João Felix. To piłkarz bazujący bardziej na szybkości i dryblingu. Po przyjściu do Porto grał przez jakiś czas na pozycji lewego obrońcy, ale Sergio Conceiçao przeniósł go wyżej. W sezonie 2023/24 strzelił 8 goli i zaliczył 10 asyst w 47 meczach swojego klubu.
Fernando Polo z Mundo Deportivo twierdzi, że cele transferowe takie jak Dani Olmo, czy Nico Williams to pieniądze rzędu 50 lub 60 milionów euro, a Pepê mógłby być opcją bardziej ekonomiczną. Dodał również, że jego wartość, według portalu Transfermarkt to 25 milionów euro, ale, jak wiadomo, kwoty z tej strony trzeba brać z dystansem.
Komentarze (29)