Co zrobić z Ronaldem Araujo?

Przemek Walczak

11 lipca 2024, 20:45

Culemania

29 komentarzy

Fot. Getty Images

Ronald Araujo wydawał się być piłkarzem, który zapewni Barcelonie spokój w obronie na długie lata. Ma dopiero 25 lat, świetnie warunki fizyczne, potrafił zaskarbić sobie miłość kibiców chociażby przeskakując nad herbem Barcelony naniesionym na murawę, żeby go nie podeptać. Ostatnio jednak pomiędzy Urugwajczykiem a klubem coś zaczęło się psuć.

Po pierwsze — kwestia odnowienia kontraktu. Umowa obrońcy wygasa w czerwcu 2026 roku, więc czas najwyższy na poważne kroki w celu jej przedłużenia lub wyrażenia chęci odejścia. Araujo cały czas nie daje klubowi odpowiedzi, prosząc o poprawienie warunków finansowych. Z drugiej strony Barcelona postrzega sprzedaż Urugwajczyka jako źródło potencjalnego zastrzyku gotówki, jeśli nie będzie chciał on podpisać nowego kontraktu. Problem w tym, że obrońca na trwającym jeszcze Copa América nabawił się kontuzji,  przez co znalezienie kupca byłoby mocno utrudnione. 

Jak informuje Javi Miguel, w Barcelonie mówią wręcz o amatorstwie sztabu medycznego reprezentacji Urugwaju i nie jest to pierwszy konflikt pomiędzy katalońskim klubem i tą reprezentacją, ale za każdym razem centralnym punktem sporów był Ronald Araujo. Z powodu lakonicznego charakteru komunikatu medycznego Los Charrúas trudno jest dokładnie oszacować, jak długa przerwa od gry czeka obrońcę.  Jeśli ścięgno nie zostało naruszone piłkarz będzie pauzował około 2 miesiące. Jeśli natomiast ścięgno zostało uszkodzone, czas ten wydłuży się dwukrotnie.

Jeden z asów w rękawie Barcelony, polegający na możliwej sprzedaży Araujo celem powrotu zasady 1:1 został właśnie wyrzucony do kosza. Największym przegranym tego układu może okazać się Raphinha, który również przyniósłby klubowi spory zastrzyk gotówki w momencie sprzedaży, a jednocześnie jest kuszony bajońskimi sumami przez kluby z Arabii Saudyjskiej. Przed Barçą trudna decyzja dotycząca przyszłości Araujo. Pierwszą opcją jest spełnienie jego wymagań finansowych i prolongowanie umowy; drugą próba sprzedaży po niekorzystnej cenie z powodu jego kontuzji. Jeśli stosunki Urugwajczyka z klubem dalej będą "w zawieszeniu" to jako 27-letni, jednocześnie doświadczony a jeszcze młody piłkarz, będzie mógł opuścić Barcelonę jako wolny zawodnik.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (29)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze