Adi Hütter: Szanujemy Barcelonę, ale nie boimy się jej

Przemek Walczak

16 września 2024, 16:30

Mundo Deportivo

3 komentarze

Fot. Getty Images

Już w najbliższy czwartek Monaco podejmie na swoim stadionie FC Barcelonę w ramach pierwszej kolejki nowej edycji Ligi Mistrzów. Adolf Hütter, trener ekipy z Ligue 1 wypowiedział się przed kamerami EFE, zapewniając że pomimo respektu do Barçy nie odczuwa strachu. 

Dla austriackiego szkoleniowca będzie to debiut w rozgrywkach Ligi Mistrzów, ale ma bogate doświadczenie wyniesione z Bundesligi i Ligi Europy. Jako ciekawostkę dodajmy, że pomimo tego, że jego pełne imię brzmi Adolf, woli on posługiwać się zdrobnieniem Adi, ze względu na zbieżność nazwisk z pewnym znanym dyktatorem.

Jak odebrałeś ostatnie zwycięstwo nad Barceloną?

Oglądałem je do 85 minuty i było to zdecydowane zwycięstwo. Nie mówię, że było łatwo, ale moi piłkarze zagrali dobrze, zasłużyli na to.

Planujesz zastosować tę samą taktykę, która miesiąc temu zadziałała w Pucharze Gampera?

Nie zdradzę taktyki. Mogę powiedzieć, że to nie będą podobne spotkania. Myślę, że w pewnym sensie Barcelonie tamta porażka wyszła na dobre. Strzelają w pięciu kolejnych spotkaniach, a stracili tylko cztery gole.

Co jest najbardziej strasznego w Barcelonie?

Nie boję się żadnego przeciwnika, ale mam szacunek do jednego z największych klubów na świecie. Wszyscy znają Barcelonę, mają w ataku Roberta Lewandowskiego, którego poznałem w Bundeslidze, Lamine Yamala, który w niedzielę strzelił dwa gole, z niesamowitą lewą nogą, utalentowanego młodzika, topowego piłkarza. Dani Olmo, którego znam z Budesligi też jest topowy, jest jednym z najlepszych w Europie, Raphinha też.

Planujesz specjalnie rozwiązania taktyczne przeciwko Lamine Yamalowi?

Kiedy byłem piłkarzem, wielu z moich trenerów chciało kryć poszczególnych piłkarzy, nawet wtedy kiedy szli do łazienki (śmiech). Tak na poważnie: planujemy powstrzymać go jako drużyna, nie jestem typem trenera, który nakazuje pokrywać poszczególnych piłkarzy.

Jaka jest różnica między Barceloną Flicka a Barceloną Xaviego?

Moją pracą nie jest opisywanie różnic pomiędzy stylami trenerów. Znam Flicka, możesz szybko rozpoznać jego styl, gra agresywnie, z wysoko ustawionymi liniami, a także po tym, że jest elastyczny i wysoko naciska na przeciwnika, to jest coś, co podoba się również mi.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (3)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze