Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Adam Krawczyk, Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Hansi Flick - 2.0
Ocena może wydawać się surowa, jednak trzeci z rzędu mecz bez zwycięstwa w LaLiga i te same błędy taktyczne nie mogą skutkować inną notą. Można doszukiwać się usprawiedliwienia dla trenera w niemożności gry Lamine od pierwszej minuty i kontuzji Balde w pierwszej połowie, jednak dla drużyny aspirującej do mistrzostwa Hiszpanii to marne wytłumaczenie. Las Palmas zagęściło środek boiska a mimo to Azulgarana większość akcji przeprowadzała właśnie tamtędy. Barcelona oddała ponad dwadzieścia strzałów w spotkaniu, jednak dogodnych pozycji było niewiele, gdyż brakowało akcji oskrzydlających i wejść zza linię stoperów. W kolejnym spotkaniu nie udało się powrócić Flickowi do rytmu i tempa rozgrywania akcji przez zespół z początku sezonu. Gra była statystyczna, przewidywalna a drużyna z Wysp Kanaryjskich łatwo powstrzymywała zapędy ofensywne Barcelony. Zmiany dokonywane przez Flicka niewiele zmieniły w obrazie gry, choć wejście Ferrana i Lamine przynajmniej częściowo uruchomiło boczne sektory. Niemiec nie wyciągnął wniosków z poprzednich spotkań, wystarczy kompaktowa obrona, niezły pressing i Barcelona obecnie traci swoje atuty. Uzyskany tylko punkt z możliwych dziewięciu w spotkaniach z Sociedad, Celtą i Las Palmas spada na konto Flicka.
Ocena arbitra: Adrián Cordero Vega – 3.5
Komitet sędziowski: Kantabria (Comité de Árbitros de Cantabria)
Sędzia RFEF od: 2010, sędzia Primera División od: 2018, ur. 15.06.1984 w Santander
Sprzeczne standardy hiszpańskiego komitetu sędziowskiego zapewniły Cordero Vedze dwuletnią banicję w II lidze. To temat na inną okazję, teraz przejdę do analizy jego występu w sobotę. Wielokrotnie zachował się prawidłowo, lecz końcówka meczu obniża jego notę końcową.
Zacznę od pochwalenia arbitra z Kantabrii za przerwanie akcji Barçy w wyniku faulu Fermína na Cillessenie (6. minuta gry). Bramkarzy należy chronić przed rywalami wchodzącymi łokciem przy wyskoku. Ponownie przerwano grę po faulach Gaviego (8.), Muñoza (10.) i Fermína (12.), a za wejście Moleiro (14.) Barça dostała korzyść. Ponieważ nie był to faul taktyczny ani odbierający czystą sytuację bramkową, słusznie oceniam decyzję Cordero Vegi o braku kartki dla Rozady za potarmoszenie koszulki Balde (16.). Wynikające z faulu Asturyjczyka dośrodkowanie przyniosło rzut wolny gościom za zbyt wysoko uniesiona nogę Gaviego. Był to kolejny właściwy wybór sędziego w krótkim odstępie czasu. Nieprzepisowe zatrzymanie rywala w środku pola (18.) zapewniło Gaviemu reprymendę. Wyrażę tu uznanie dla arbitra, który komunikował swe wybory piłkarzom w razie potrzeby. Przy niefortunnym zderzeniu Sandro z Balde 40-latek odstąpił od wyciagnięcia kartki. Nikczemność zachowania Ramíreza wykazały zbliżenia, trudno było dostrzec ją z boiska. Jak wiemy, VAR nie interweniuje w sytuacjach na żółte kartki.
Groźną akcję Las Palmas z 36. poprzedził upadek Gaviego bez winy rywala – tak to ocenil dobrze ustawiony sędzia. Dalsza cześć pierwszej połowy toczyła się mniej intensywnie dla Cordero Vegi. Podejmował słuszne wybory, pilnował przestrzegania przepisów przy rzutach rożnych i doliczył adekwatne według mnie 240 sekund do podstawowego czasu gry.
Przy wślizgu Iñigo (46.) prowadzący mecz od razu zasygnalizował brak faulu, była to dobra decyzja. W 50. minucie wykazał cierpliwość wobec protestów Lewandowskiego. W kolejnej akcji sędzia z dużym wyczuciem ocenił na remis pojedynek Cubarsíego z Fabio Silvą. W 55. przeoczył faul na wbiegającym w pole karne Raphinhi, co stanowiło poważną pomyłkę. Później widzieliśmy liczne dobre wybory arbitra, m.in. wywołanie faulu na Moleiro (65.), przewinienia McKenny (85.), a zwłaszcza wzorowe zachowanie w 80., gdy po wywołaniu spalonego Adrian Cordero Vega wrócił do faulu Kiriana Rodrígueza i przyznał zasłużony rzut wolny gospodarzom.
Końcówka spotkania wystawia złe świadectwo sędziemu z Kantabrii. Zbagatelizował wejście Marmola w Cubarsíego. Zaszły podstawy do podyktowania „jedenastki”, co możecie ocenić sami na opublikowanych wczoraj stopklatkach. Sytuacja z agresywnym powstrzymaniem Pau Victora przez McKennę jest mniej jednoznaczna w kontekście rzutu karnego. Uważam, ze Cordero dzieli odpowiedzialność za tę akcję z obsługą VAR, bo właśnie do oceny takich akcji mają przed oczami kilka monitorów. Sędzia główny nie został powiadomiony o potencjalnym faulu i wkrótce zakończył mecz.
Ocena arbitra w serwisie Archivo VAR: 4.0
Komentarze (22)