Marcus Rashford przeżywa obecnie trudny czas w Manchesterze United. Anglik przez trzy kolejne mecze nie znalazł się nawet na ławce i jego relacje z nowym trenerem Rubenem Amorimem wydają się być bardzo napięte. Nie może więc dziwić, że media szukają mu nowego klubu.
Rashford nie może wrócić do swojej najlepszej formy, którą prezentował akurat, gdy mierzył się z Barceloną w Lidze Europy niemal dwa lata temu. Tamten czas był dla Anglika naprawdę doskonały i był jednym z najlepszych zawodników w Europie. Jednak kolejny sezon był dla niego znacznie gorszy, a w tym ponownie nie może się odnaleźć, co zresztą można powiedzieć o całym zespole Czerwonych Diabłów. Po tym jak Erik Ten Hag pożegnał się z klubem, a zatrudniony został Ruben Amorim wydawało się, że może być tylko lepiej, jednak póki co trudno mówić o zmianie na plus. A na pewno nie może o tym powiedzieć Rashford, który nie łapie się nawet do składu meczowego.
Luis Miguelsanz ze Sportu powołuje się na Fabrizio Romano, który miał podać informację, jakoby Anglik miał wybrać odejście do Hiszpanii w przyszłym roku. Hiszpański dziennikarz zapomina tylko dodać, że Romano cytuje informację The Telegraph, które nie jest już tak wiarygodnym źródłem. Nazywa też Amorima polskim trenerem… Tak czy inaczej, angielski dziennik twierdzi, że United jest skłonne pozwolić odejść Rashfordowi za około 40 milionów. Zainteresowane mają być kluby z Arabii Saudyjskiej, PSG i właśnie Barca. Sam zawodnik też niedawno przyznał, że jest gotowy na nowe wyzwania. Wydaje się więc, że odejście jest przesądzone, ale czy będzie to faktycznie kierunek hiszpański – czas pokaże.
Przypominamy o tekście, w którym Dawid Lampa rozważał konieczność sprowadzenia skrzydłowego do Barcelony.
Czy uważacie, że Rashford może być alternatywą dla Nico Williamsa?
Komentarze (38)