Przypominamy zasady, którymi kierujemy się podczas wystawiania ocen, zawarte w regulaminie oceniania zawodników. Pamiętajcie, że jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości lub uwagi związane z artykułem i zamierzacie zadać pytanie w komentarzu, zajrzyjcie uprzednio do działu FAQ – bardzo możliwe, że znajdziecie tam gotową odpowiedź. Życzymy owocnego zapoznawania się z tekstem oraz zachęcamy do pozostawiania komentarzy.
Oceniający: Adam Krawczyk (@pax), Karol Chowański (ocena arbitra)
Ocena trenera: Hansi Flick - 8.0
Wielkie brawa za przygotowanie fizyczne i mentalne drużyny do gry po czerwonej kartce na początku spotkania. Skład desygnowany był optymalny, ze wskazaniem ofensywnym (de Jong, Olmo zamiast Casadó i Gaviego). Ściągnięcie Olmo również było korzystne, gdyż „Lewy” wiązał cały czas obronę przeciwnika i nie cofał się tak głęboko jak robi to Olmo, przez co trudniej było „zamknąć” Barcelonę pod swoją bramką przy ataku pozycyjnym. Ściągnięcie Olmo powodowało dziury w linii środkowej, które nie były niwelowane i portugalska drużyna prostymi środkami podchodziła pod bramkę Barcelony. Brak straconej bramki Katalończycy zawdzięczają doskonałej grze Szczęsnego. Tym razem Raphinha i Lamine za słabo wspierali obronę, nie cofali się tak głęboko, przez co zbyt często Barcelona zmuszona była dokonywać przesuniętej obrony przy akcjach skrzydłami i przez to też brakowało zawodnika asekurującego skrzydło, z którego przeprowadzono atak lub przeciwległą stronę boiska. Casadó powinien znaleźć się na boisku wcześniej, zmieniając Lamine'a. W takich spotkaniach widać poziom, na który Flick wprowadził Barcelonę, a mimo niekorzystnych wydarzeń na boisku drużyna „nie pęka”.
Ocena arbitra: Felix Zwayer - 7,0
Komitet sędziowski: Niemcy
Sędzia pierwszoligowy: od 2009, sędzia UEFA: od 2012, ur. 19.05.1981 w Berlinie Zachodnim
Choć w 2006 r. został zawieszony na sześć miesięcy za przyjęcie łapówki, Felix Zwayer należy obecnie do wąskiej grupy sędziów o międzynarodowym uznaniu. Niemiec charakteryzujący się niskim wskaźnikiem przyznanych fauli w środowy wieczór odgwizdał 24 przewinienia obu drużyn. Miał wiele pracy - w aspekcie nominalnym, a także ciężaru podejmowanych decyzji. Wynikało to z dążeń gospodarzy do wygranej wszelkimi siłami, mając liczebną przewagę przez ponad 70 minut gry. Nieskuteczni pod bramką Szczęsnego, Portugalczycy regularnie przekraczali przepisy, co musiał okiełznać Zwayer. Według mnie dobrze sprostał temu zadaniu, choć sam wręczyłbym podopiecznym Bruno Lage co najmniej dwa upomnienia więcej od Niemca.
Usunięcie z boiska Pau Cubarsíego stanowiło słuszny wybór arbitra desygnowanego na to spotkanie. Kataloński stoper "sprzątnął" Pawlidisa tuż przed dotarciem Greka na schadzkę ze Szczęsnym. Ryzyko młodego obrońcy zaszkodziło drużynie, a Zwayer podjął jedyny wybór słuszny względem okoliczności i reguł gry.
Podczas 90 minut niemiecki arbiter gwizdał czasem w sposób, który przy uważnej analizie przeze mnie jego decyzji z braku innego wytłumaczenia określę: "po gospodarsku". Pewne ostre faule Benfiki umykały uwadze głównego, który bywał nieproporcjonalnie skrupulatny wobec zagrań gości. Być może wynikało to z symetrystycznie postrzeganej logiki przyjętej przez Zwayera na mecz, może z chęci uniknięcia posądzenia o sprzyjanie trenerowi rodakowi? Jakiekolwiek były motywacje arbitra, w przekroju meczu przełożyły się na to, że jego wybory uczyniły stratną jedną z drużyn. Powstrzymuje mnie to przed przyznaniem mu wyższej noty.
Między bajki włóżmy podejrzenia berlińczyka o brak kompetencji w ocenie akcji sprzed przewinienia Cubarsíego. De Jong z typowym dla siebie brakiem fizycznej odporności przegrał uczciwą walkę o piłkę. Podzielam wybór Feliksa Zwayera (oraz interpretację m.in. Archivo VAR) o uznaniu wejścia Barreiro za nieadekwatne do wręczenia mu czerwonej kartki. Przypadkowość przewinienia wynikająca z wysokiego tempa znamionującego wślizg Martíneza pozbawiły gracza Benfiki możliwości natychmiastowego zatrzymania się. Tym różni się realny świat od japońskiego anime i należy uwzględniać to w ocenie równie złożonych zdarzeń meczowych. Zaznaczam, że mówimy o starciu w walce o piłkę, została ona trącona przez Iñigo na ułamek sekundy przed faulem. Obecne przepisy IFAB nakazują brać to za okoliczność łagodzącą dla oskarżonego gracza - nawet przy ostrym przewinieniu jak to w środowy wieczór. Zarzucanie Zwayerowi błędu w tej akcji zupełnie wyklucza niuanse, jakie wymieniłem.
Komentarze (47)