Miesiąc temu pojawiły się informacje o spotkaniu Deco z agentem Julesa Koundé ws. przedłużenia kontraktu Francuza. Według Mari Carmen Torres z Marki piłkarz udzielił już odpowiedzi klubowi.
Barcelona zamierza dmuchać na zimne w obliczu zainteresowania Chelsea i pracuje nad kontynuowaniem współpracy ze swoim podstawowym prawym obrońcą, mimo że jego umowa obowiązuje jeszcze ponad 2 lata. Jak pisze Carmen Torres, odpowiedź Koundé na zabiegi Blaugrany miała być satysfakcjonująca, ponieważ zawodnik chce zostać w klubie, mimo wczesnego etapu rozmów. Koundé nie zajmuje się kontaktami z innymi zainteresowanymi klubami i nie zamierza tego robić. Niedawno pojawiły się nawet wiadomości o wstępnym porozumieniu z graczem, ale poza dziennikarzem Sportu nikt nie podchwycił tematu.
Koundé czuje się ważny w zespole, a jego komplet występów w tym sezonie (45) potwierdza znaczenie 26-latka. Francuz ma na koncie zdecydowanie najwięcej rozegranych minut w ekipie Barçy (3721), a drugi w tej klasyfikacji Pedri ma do niego sporą stratę (3462). Co więcej, Koundé tylko trzy razy pojawiał się na boisku jedynie z ławki, a za każdym razem tracił miejsce w wyjściowej jedenastce wyłącznie z powodu spóźnienia na odprawę. Mimo tych problemów dyscyplinarnych piłkarz cieszy się pełnym zaufaniem Hansiego Flicka.
Koundé grał od pierwszej do ostatniej minuty aż w 35 spotkaniach. Dla Francuza to siódmy sezon z rzędu, w którym rozgrywa co najmniej 40 meczów. Wkrótce zrówna się w liczbie pojedynków w barwach Blaugrany (133) z Samuelem Umtitim (134), a z grona francuskich piłkarzy wyprzedzają go jeszcze tylko Clement Lenglet (160), Ousmane Dembélé (185) i Eric Abidal (193). Wygląda na to, że Koundé będzie miał czas na ustanowienie nowego rekordu w tym zakresie.
Komentarze (8)