Rivaldo pomimo zakończenia piłkarskiej kariery wciąż żyje futbolem i często zabiera głos w sprawach związanych z piłką nożną. Legenda Barçy jest związana z jedną z firm bukmacherskich, w związku z czym wziął udział w nagraniu promocyjnym, w którym ostrzegał, że Realu Madryt nie wolno lekceważyć.
Pogrom na Benabeu, pogrom w Arabii Saudyjskiej, bolesna porażka z Arsenalem w Madrycie zamiast remontady - fani Los Blancos nie mają powodów do zadowolenia. Ich ulubieńcy nie radzili sobie w tym sezonie z wielkimi rywalami, wyjąwszy Manchester City, który jest jednak w ogromnym kryzysie. Bukmacherzy również nie wierzą w triumf Realu, dając zdecydowanie większe szanse Barcelonie.
Rivaldo wskazuje jednak, że finały żądzą się swoimi prawami, o czym mówił również Hansi Flick na konferencji prasowej: "Real Madryt zrobi wszystko co możliwe, żeby uratować sezon, wygrywając finał Pucharu Króla ze swoim największym rywalem, który jest w dobrej formie. To jest ich klarowna okazja na uratowanie sezonu" - mówił Brazylijczyk. "W teorii Barça jest faworytem, ale wiemy że w piłce, kiedy jest finał pomiędzy Barceloną i Realem, nie można mówić o faworytach. Widzimy, że Barcelona radzi sobie w LaLidze i Lidze Mistrzów, ale to inne rozgrywki, to tylko jeden mecz" - podkreślił 53-latek.
Na koniec były napastnik odniósł się do plotek łączących Carlo Ancelottiego z posadą selekcjonera reprezentacji Brazylii. Stwierdził, że to wielki trener, który ma wszystko, żeby otrzymać taką posadę, a ktokolwiek zostanie zatrudniony powinien otrzymać czas do Mundialu w 2030 roku, ponieważ do tego najbliższego i tak nie zdąży przygotować drużyny.
Komentarze (17)