Ibrahim Diarra potrzebował chwili, by zaaklimatyzować się w Barcelonie i zaadaptować do nowego stylu gry. Bariera językowa oraz nowe wymagania taktyczne sprawiły, że początkowo grał niewiele. Nie trwało to jednak długo - gdy zaczął pojawiać się na boisku regularnie, szybko zaczął imponować. Malijczyk rozegrał znakomitą końcówkę sezonu i był kluczowym graczem juvenilu A, co przybliża go do udziału w presezonie pod okiem Hansiego Flicka.
W ostatnich pięciu meczach zdobył pięć bramek i zanotował asystę. Trafiał w ligowych starciach z Racingiem, San Francisco i Espanyolem - a zwycięstwo w derbach z Pericos zapewniło zespołowi Juliana Bellettiego tytuł mistrzowski. W finale Młodzieżowej Ligi UEFA przeciwko Trabzonsporowi dołożył dwa gole i asystę. Sezon zakończył z przytupem - i z trzema zdobytymi trofeami.
Diarra imponował wykończeniem, dynamicznymi wejściami w pole karne, siłą, umiejętnością atakowania wolnych stref oraz rozpoczynania ataków w głębi i kreowania akcji. Wyróżniał się zmianami tempa, przyzwoitym dryblingiem, dużym opanowaniem, bardzo dobrym pierwszym kontaktem z piłką i skutecznym wykorzystywaniem warunków fizycznych. Jego forma przyciągnęła uwagę wielu osób w klubie. Diarra pokazał, że jest gotowy na kolejny krok - latem powinien wziąć udział w presezonie, a w przyszłym sezonie może odegrać ważną rolę w Barçy Atlètic.
Szerzej na temat profilu Ibrahima, o jego umiejętnościach i grze na ostatnich Mistrzostwach Świata U-17 pisaliśmy w tym artykule.
Komentarze (21)