Jak Luis Díaz wpasowałby się w Barcelonę Hansiego Flicka?

Dawid Lampa

23 maja 2025, 10:30

YT: Albert Blaya Sensat

28 komentarzy

Fot. Getty Images

Zdania na temat transferu Luisa Díaza są podzielone. Są kibice Barcelony, którzy chcieliby zobaczyć Kolumbijczyka w klubie, ale znajdują się również sporo takich, którym nie podoba się ten pomysł. Analityk, Albert Blaya Sensat postanowił nagrać film, by wytłumaczyć, jak według niego Díaz mógłby wpasować się w Barçę Hansiego Flicka.

- To, co czytam o Luisie Díazie w ostatnich dniach jest niesprawiedliwe, ale to oczywiste, że ja też nie zapłaciłbym 80-85 milionów za tego piłkarza. Wydaje mi się to niesamowicie wysoką kwotą. [...] Myślę jednak, że może odejść za 60 milionów, może trochę więcej i to już nie są szalone pieniądze - zaczął Blaya.

Później (2:00) przeszedł do porównania Raphinhi i Luisa Díaza na podstawie wykresu z platformy StatsBomb:

- To był najlepszy sezon Luisa Díaza, jeśli chodzi o liczby: 17 goli i 8 asyst. Raphinha wyglądał tu dużo lepiej, ale w każdej drużynie gra się inaczej. W Barcelonie, jeśli dopasujesz się do Lamine Yamala i Pedriego, to będzie ci łatwiej. Liczby mogą służyć jako kontekst, ale nie mogą być determinujące dla oceny zawodnika. Każdy gra w innym systemie.

- Dla mnie profile Raphinhi i Luisa Díaza się dopełniają. Kolumbijczyk więcej drybluje, ale równocześnie świetnie pracuje w pressingu, przez co nie miałby problemu z dopasowaniem się do tej Barcelony, a do tego mówi po hiszpańsku, co ułatwia aklimatyzację w szatni. [...] Díaz strzelił trzy gole z pola bramkowego w tym sezonie, bo to zawodnik, który ma niesamowitą łatwość w znajdowaniu się w takich sytuacjach. Dla Barçy Flicka to ważne, bo mając po drugiej stronie Lamine Yamala, potrzebujesz kogoś, kto cały czas będzie biegał i tworzył, i zyskiwał przestrzeń. 

Od 6. minuty filmiku Blaya przeszedł do analizy pewnych akcji z udziałem Kolumbijczyka:

- To zawodnik, który ma niesamowitą intensywność. Cały czas wykonuje jakąś pracę, ma wielką powtarzalność w swoich ruchach i daje wybory kolegom. 

Analityk pokazuje sytuacje bliźniaczopodobne do tego, co mogłoby pojawiać się w Barcelonie. Mohamed Salah z piłką przy nodze na prawym skrzydle schodzący do środka, a Luis Díaz wbiegający na pozycję wysuniętego napastnika, by móc otrzymać podanie na dobieg.

- Díaz ma łatwość w tym, by wiedzieć, kiedy odnaleźć się na pozycji napastnika. Przez to mógłby dawać odpocząć zarówno Raphinhi, jak i Robertowi Lewandowskiemu, wspomagając ich w strefach bliżej środka boiska. [...] W kolejnej akcji widać, że mimo przebywania na boisku równocześnie z dziewiątką, Darwinem Nuñezem, Díaz i tak odnajduje się na środku ataku i strzela gola z Fulham.

- Kolejną wielką zaletą tego piłkarza jest to, że przy dryblingu ma dwie opcje. Może ruszać równolegle z linią boczną boiska, gdyż jest szybki, co pomaga mu w uciekaniu rywalom. Równocześnie nie ma problemu ze dryblowaniem do środka i schodzeniem na prawą nogę. W Liverpoolu to właśnie on zajmuje się pojedynkami w dryblingu. Musi mieć jednak dużo miejsca, nie jest to zawodnik, który najlepiej czuje się, mając mało miejsca na swoje sztuczki.

- Barça Flicka to jedna z najlepszych drużyn w Europie, jeśli chodzi o przechodzenie z obrony do ataku. Jeśli włożysz do niej zawodnika z takimi umiejętnościami transportowania piłki, jak Luis Díaz, to wygląda to bardzo interesująco. Dla odmiany, Nico Williams jest zawodnikiem, który lepiej czuje się przy dryblingach, mając przeciwnika blisko siebie, mijając go na małej przestrzeni. Díaz woli mieć więcej miejsca. To inne profile. Kolumbijczyk nie ma problemu z bieganiem 30-40 metrów na sprincie, ma wielkie płuca, co pomaga w transportowaniu piłki do ataku.

- Biorąc pod uwagę, że Lamine Yamal może wykonywać swoje świetne podania między liniami, to taki piłkarz jak Díaz, który wchodzi z linię obrońców w różnych miejscach, jest ogromnym zagrożeniem. 

Na koniec Blaya przeszedł do analizy pozycji Díaza na boisku (16:30). Jeśli chodzi o formację Hansiego Flicka, to wyrzucił on z niej Roberta Lewandowskiego, a w pierwszej jedenastce umieścił właśnie Díaza. Powstałaby potrójna wymiana pozycji między Danim Olmo, Raphinhą, a właśnie kolumbijskim zawodnikiem. [...] Tak naprawdę byłaby to kolejna opcja dla Lamine Yamala do podania na wolne pole, co jeszcze wzmocniłoby ataki Barcelony. Niewykluczone również byłoby postawienie na Díaza jako typowego skrzydłowego przy Lewandowskim jako napastniku.

Wnioski Alberta Blayi: Díaz to bardzo dobry piłkarz, czytałem komentarze, które go deprecjonują. Tak jak mówiłem - za 80 milionów bym go nie kupował i wydawałoby mi się to błędem, ale uważam, że Barça go nie popełni. Za normalniejszą cenę będzie to zawodnik, który momentalnie da jakość, oferuje rzeczy, których nie ma w kadrze, a do tego wzmocni to, co już masz; timing, agresywność, grę bez piłki. Jest piłkarzem, który jeszcze podwoiłby siły na lewej stronie boiska. Jego uniwersalność i jakość były widoczne w wielkim klubie, Liverpoolu, co warto mieć na uwadze. Sam zawodnik oferuje coś całkowicie innego niż Raphinha, a co więcej, pasowałby do tej grupy w szatni. Jeśli jednak cena nie będzie zachęcająca, to są inne opcje do rozważenia.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (28)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze