Barcelona rozgląda się za młodymi zawodnikami, którzy mogliby wzmocnić zespół za stosunkowo niewielkie pieniądze, a przy tym gwarantować wysoką jakość. Media są już przekonane, że Barça pozyska Roony’ego Bardghjiego – perspektywicznego skrzydłowego, który może okazać się prawdziwą okazją transferową. Według doniesień ma trafić do Katalonii już teraz za ok. 2 miliony euro. Kibice mogą się zastanawiać, kim dokładnie jest młody gracz. Postaramy się przybliżyć jego sylwetkę w tym artykule.
Roony urodził się 15 listopada 2005 roku w Kuwejcie, a jego rodzice pochodzą z Syrii. W wieku siedmiu lat przeprowadził się do Szwecji, gdzie od razu zwrócił uwagę trenerów – nie tylko dzięki ogromnym umiejętnościom, ale przede wszystkim dojrzałości, ambicji i podejściu do treningów. Bardghji bardzo szybko wspiął się na wysoki poziom. Już jako młody chłopak imponował na prawym skrzydle świetną techniką, łatwością w wygrywaniu pojedynków, zdolnością do wiązania kilku rywali jednym zagraniem i świetną grą w małej przestrzeni. Szybko zrobiło się o nim głośno. Trafił do FC Kopenhagi, gdzie tylko potwierdził swój potencjał. Kontrola piłki, drybling, gra na jeden kontakt, boiskowa inteligencja i błyskawiczne wejścia w pole karne – wszystko to wyglądało znakomicie. Zainteresowanie ze strony Barcelony, Realu Madryt, Bayernu czy klubów Premier League nie mogło dziwić. Pojawiały się nawet porównania do Leo Messiego – styl gry Roony’ego faktycznie momentami przypominał Argentyńczyka.
W Kopenhadze został najmłodszym debiutantem w historii klubu. Świetną serię występów przerwał jednak poważny uraz – w kwietniu 2024 roku zerwał więzadło krzyżowe. To oznaczało niemal rok przerwy. W minionym sezonie grał mało, a kiedy wrócił na boisko pod koniec marca, niespełna miesiąc później doznał kolejnego urazu. Do treningów ma wrócić pod koniec czerwca, ale to kolejny cios w jego rozwój – tym razem dwa miesiące przerwy. Pozostaje mieć nadzieję, że to już koniec jego zdrowotnych problemów.
Bardghji to piłkarz, który stylem pasuje do Barcelony. Jest bezpośredni, przebojowy, ma świetną lewą nogę, dynamikę i niski środek ciężkości. Potrafi zejść do środka, jak i grać szeroko, tuż przy linii. To typ skrzydłowego, który potrafi wykończyć akcję zarówno po wejściu w pole karne, jak i uderzeniem z dystansu. Odebrać mu piłkę to naprawdę wyzwanie – jego panowanie nad futbolówką i wachlarz zagrań są na bardzo wysokim poziomie. Mimo że wraca po poważnej kontuzji, transfer za 3–5 milionów euro to dla Barcelony niewielkie ryzyko. Można przypuszczać, że miałby być opcją do pierwszego zespołu, jako zmiennik Lamine Yamala. Trudno uwierzyć, by miała go przekonać perspektywa gry w czwartej lidze.
Dodatkowo, jeśli klub chce pozyskać go już teraz, świadczy to o tym, że wiąże z nim konkretne nadzieje – i to na wyższym poziomie, pod okiem Hansiego Flicka. Blaugrana chce również uprzedzić inne zespoły, które uważnie śledzą jego sytuację. Sam klub pokazuje, że aktywnie rozgląda się za perspektywicznymi opcjami na skrzydło. Oprócz Roony’ego Bardghjiego, planowany jest transfer Cardoso Vareli, a w presezonie szansę mają dostać również Jan Virgili i Pedro Fernández z La Masii.
Zwrócić uwagę można też na brata Roony'ego - Rayana. Urodzony w 2009 roku skrzydłowy już teraz pojawia się na radarze największych klubów i z pewnością Barcelona też go obserwuje. Jego styl gry z kolei porównuje się do Edena Hazarda. On z kolei najlepiej radzi sobie na lewym skrzydle.
Komentarze (16)