Marcus Rashford będzie zawodnikiem Barcelony - zgodne są co do tego wszystkie media. Można już zatem zacząć rozważać na temat kwestii bardziej sportowych, co zrobił już red. Darek Maruszczak, a można również spróbować przewidzieć numer Anglika na koszulce Blaugrany.
Marcus Rashford przychodzi do Barcelony jako zawodnik, którego klub pozbawił go właśnie numeru "10" na rzecz nowego nabytku - Matheusa Cunhi. W Barcelonie ten numer od kilku dni zajęty jest przez Lamine Yamala. Oznacza to jednak, że wolna stała się "19-tka", z którą Marcus grał w sezonach 2016/17 i 2017/18, czyli w swoim drugim i trzecim sezonie w elicie, a także w reprezentacji Anglii. Możliwe zatem, że po siedmiu latach Anglik wróci w Barcelonie właśnie do tego numeru.
Na wypożyczeniu w Aston Villi 27-latek grał z numerem "9", który zajęty jest przez Roberta Lewandowskiego. Z kolei ostatnio w kadrze grał z "11-tką", która należy do Raphinhi. Wolne są jednak numery "22", z którym Rashford debiutował w dorosłej reprezentacji, a także "14" i "18", z którymi napastnik występował zarówno w kadrze, jak i młodzieżówce Manchesteru United.
Komentarze (9)