Hansi Flick na pomeczowej konferencji prasowej chciał podkreślić poprawę formy drużyny. – W tym tygodniu dwa ostatnie treningi były naprawdę dobre – najlepsze w tym sezonie. Jak widać dziś, aktywność i dynamika były zupełnie inne. Jestem bardzo zadowolony z tego, co dziś zobaczyłem. To kolejny krok naprzód. Mam nadzieję, że w następnym spotkaniu zagramy jeszcze lepiej niż dziś – mówił trener. Barcelona rzeczywiście naciskała bardziej i lepiej, wykazała większy głód i dała oznaki pewnego ożywienia w grze, chociaż niemiecki szkoleniowiec przyznał, że brakowało jej pewnej kontroli i lepszego posiadania piłki.
Jak pisze Sergi de Juan (AS), to, czego drużynie Barçy nie udało się rozwiązać, to problemy w obronie. Barcelona nadal popełnia zbyt wiele błędów i traci zbyt wiele bramek. Elche zdołało strzelić gola, dwukrotnie trafiło w obramowanie, oddało trzy strzały w światło bramki i cztery poza.
To właśnie dzięki takiemu ułatwianiu przeciwnikowi gry Barcelona od ośmiu kolejnych meczów traci co najmniej jedną bramkę: Elche (3:1), Real Madryt (1:2), Olympiacos (6:1), Girona (2:1), Sevilla (1:4), PSG (1:2), Real Sociedad (2:1) i Oviedo (3:1). Przed meczem z Realem Oviedo Barça miała za sobą dwa mecze z rzędu bez straty bramki w lidze, przeciwko Getafe (3:0) i Valencii (6:0). Wraz z meczem pierwszej kolejki na Majorce są to jedyne trzy mecze bez straty bramki w 14 oficjalnych meczach tego sezonu.
Sergi de Juan podkreśla, że dobra obrona jest wspólnym zadaniem całej drużyny, ale oczywiste jest, że Flick nie jest do końca zadowolony z wyników w tej części boiska. Próbował grać parą Pau Cubarsí-Eric García, ale przed meczem z Elche ponownie sięgnął po Araújo. Zobaczymy, co stanie się w środę przed meczem z Club Brugge. Koundé i Balde również nie są w najlepszej formie.
Niemiecki trener obecnie najbardziej ufa Ericowi Garcíi, którego pochwalił. – Uważam, że Eric zrobił duży krok naprzód. Kiedy zdobyliśmy trzecią bramkę, powiedziałem mu, że chciałbym, żeby był trochę bardziej pozytywny. Zazwyczaj jest bardzo skupiony i chce robić wszystko perfekcyjnie. Ale potrzebujemy też momentów pozytywnych i śmielszych kroków. Kiedy to robi, gra na jeszcze wyższym poziomie. Bardzo go cenię. Cieszę się z jego postawy i z zespołu, który mamy. Praca z nim to naprawdę coś bardzo dobrego.
Komentarze (10)