"Będziemy mogli dokonywać transferów bez problemów"

Mateusz Doniec

8 marca 2026, 15:00

Sport

20 komentarzy

Fot. Getty Images

Joan Soler był członkiem komisji sportowej i odpowiedzialnym za szkolenie młodzieżowe FC Barcelony. Kilka tygodni temu zrezygnował ze stanowiska, aby towarzyszyć Joanowi Laporcie w kampanii wyborczej. W rozmowie z dziennikiem Sport zapowiada, że klub będzie mógł latem bez problemu działać na rynku transferowym.

Sport: W tym tygodniu Barcelona otrzymała dobre wiadomości ze strony LaLigi w postaci zwiększenia limitu wynagrodzeń pierwszej drużyny o 81 milionów euro.

Joan Soler: To bardzo dobra wiadomość, sukces wszystkich osób pracujących w klubie. Otrzymaliśmy bardzo trudne dziedzictwo - zarówno pod względem finansowym, jak i sportowym. Drużyna była taka, która być może dała już z siebie wszystko, a zmian nie przeprowadzono w odpowiednim momencie. Wielu zawodników miało zawyżone pensje. W ciągu ostatnich czterech i pół roku kadra stopniowo się zmieniała i poprawiała sytuację w zakresie fair play finansowego. Odwróciliśmy tę sytuację. Wykonano ogromną pracę, by dojść do tego punktu.

Co dla członka komisji sportowej oznacza znalezienie się w zasadzie 1:1?

To coś koniecznego. Nie tylko ze względu na zawodników, których można sprowadzić, ale także po to, by móc rejestrować tych, których sami szkolimy - bo oni również powinni mieć wynagrodzenie adekwatne do swojego poziomu. Zawsze była to jedna z naszych priorytetowych kwestii. Zanim zaczniemy szukać wzmocnień na zewnątrz, chcemy stawiać na La Masię. Osiągnięcie zasady 1:1 pozwoli nam łatwiej dokonywać korekt, których potrzebuje obecna kadra.

Deco mówił w niedawnym wywiadzie, że zmian będzie niewiele i że chodzi głównie o napastnika oraz lewonożnego środkowego obrońcę.

Będzie można dokonywać transferów bez problemu, ponieważ brakuje nam już tylko 10–12 milionów, by osiągnąć zasadę 1:1, a latem na pewno ją osiągniemy. Już teraz pracujemy nad pozycjami, które trzeba wzmocnić. Negocjowanie, gdy nie ma się przestrzeni płacowej, jest bardzo trudne, a teraz będzie można robić to ze znacznie większym spokojem. Wszyscy wielcy zawodnicy chcą przyjść do Barcelony, a brak fair play finansowego bywał przeszkodą.

A jak udało się to osiągnąć?

Balansując na wiele sposobów. Pomogli nam też agenci. Kluczowe było doświadczenie prezydenta, który potrafił wyjaśnić, czym jest Barcelona. Agenci bardzo pomogli nam w kwestii wynagrodzeń, płaciliśmy minimalne kwoty transferowe i stawialiśmy na La Masię. Mamy wyjątkowych zawodników wychowanych w klubie, takich jak Lamine, Cubarsí, Bernal czy Fermín.

Nie mówiąc o konkretnych nazwiskach - czy Barcelona będzie mogła tego lata sprowadzić gwiazdę?

Tak. Problem nigdy nie był ekonomiczny. Mogliśmy kupić zawodnika za 80 milionów i amortyzować ten transfer w sześcioletnim kontrakcie. Problemem była przestrzeń płacowa. Gdy to zostanie rozwiązane, Barcelona będzie mogła podpisać kontrakt z każdym piłkarzem - ale z zachowaniem rozsądku. Trzeba utrzymać równowagę, którą udało się osiągnąć, zarówno finansową, jak i sportową.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (20)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze