Fermín: Za pierwszą wypłatę kupiłem sobie iPhone’a

Krystian Cichocki

31 marca 2026, 12:27

AS

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Fermín, razem z Gutim, wziął udział w podcaście „Podcast de final de mes” stacji Imagin, jednej z marek CaixaBank, prowadzonym przez piosenkarza Miki’ego Núñeza. Poniżej prezentujemy wypowiedzi piłkarza Barçy, który opowiadał o pieniądzach, debiucie w Barçy, obecnym sezonie, czy ulubionym El Clásico. 

Czy za 50 mln euro brutto rocznie wyjechałby do Arabii Saudyjskiej?: Nie. To zależy od każdego i od sytuacji. Dla mnie bycie teraz w Barçy to coś niesamowitego. Tego nie da się kupić. To moje marzenie.

Anulowany gol w El Clásico: Zeszłoroczne El Clásico też odbyło się przed moimi urodzinami. Odebrali mi gola. Odebrali mi go (patrzy na Gutiego). I to piątego. Świętowałem, jakbym wygrał Ligę Mistrzów. Przeskoczyłem barierkę, robiłem wszystko, a oni go anulowali. Daj spokój, stary. Prawie się popłakałem...

Myślenie o byciu lepszym od kolegi, który zarabia więcej: Nie wiem, ile każdy zarabia... Częściej mi się to zdarzało, gdy byłem młodszy, niż teraz. Należałem do tych, którzy zarabiali najmniej, byłem frajerem. Nie wiem. Czasami się nad tym zastanawiałem. Teraz o tym nie myślę, jestem zadowolony z tego, co mam.

Faworyt w LaLidze i Lidze Mistrzów: Nie ma faworytów. W LaLidze jesteśmy na pierwszym miejscu i musimy tak dalej grać. W Lidze Mistrzów jest podobnie. Decydują szczegóły, ale miejmy nadzieję, że wygra Barça. To bardzo trudne, ale ja tego chcę.

Imprezowanie: Nie wychodzimy zbyt często. Jesteśmy bardziej zdyscyplinowani, jest to trudniejsze. Gramy co trzy dni. Który z graczy najbardziej lubi imprezować? Ja nie…

Życie w blasku sławy: Kiedy wyjechałem na wypożyczenie, nie byłem rozpoznawalny. Teraz, kiedy wszedłem do pierwszej drużyny, wkraczasz w inny wymiar. Musisz uważać na wszystko. Gdzie idziesz, w co się ubierasz. Czasami to nie do zniesienia. Narusza to twoją prywatność. Widzisz dzieciaki, które mówią ci, że jesteś ich idolem, robisz sobie z nimi zdjęcie, a one płaczą z radości – to cię wypełnia. Potem jednak ma to negatywny wpływ na inne aspekty życia. Czasami chciałbym być kimś takim jak moi przyjaciele z miasteczka. Zwykłym chłopakiem.

Kary Flicka za spóźnienia: Nie wiem dokładnie, jaka jest kara za spóźnienie. Mi się to nie zdarzyło. To się po prostu nie może zdarzyć. Raz zdarzyło mi się to z Xavim. Wtedy też była kara. Teraz nie wiem, jaka jest.

Akademia i bycie nastolatkiem: Nie jesteś jak normalne dziecko. Od najmłodszych lat, kiedy wyjechałem w wieku 13 lat, żyjesz innym życiem. Żyjesz sam i tylko dla piłki nożnej. Nie masz nic innego do roboty. Mi to odpowiadało. Na początku było mi ciężko, ale to było niezapomniane doświadczenie. Nie czułem presji.

Pierwsza wypłata: Za pierwszą wypłatę kupiłem sobie iPhone’a.

Debiut: Kiedy powiedzieli mi: „wchodzisz”, strasznie się wystraszyłem. Kiedy wchodzisz, skupiasz się i to właśnie robisz każdego dnia.

Presja ze strony kolegów, by wydawać pieniądze na różne rzeczy: Chodzi bardziej o osobowość i bycie sobą. To, że ktoś ma lamborghini, nie oznacza, że ja też muszę sobie kupić. Trzeba wydawać pieniądze na to, na co ma się ochotę.

Ulubione El Clásico: Moim ulubionym jest to wygrane 5:0. Bardzo mi się podobało.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (11)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze