Kwestia godzin, czyli podsumowanie ostatnich doniesień transferowych

Dariusz Maruszczak

10 czerwca 2026, 06:00

10 komentarzy

Fot. Getty Images

Kolejne doniesienia ws. Juliana Álvareza wstrząsają całym okienkiem transferowym w Hiszpanii. Uporządkujmy więc to, co stało się wczoraj ws. Argentyńczyka.

Julian Álvarez

Luis F. Rojo (Marca): Barça nie zamierza uczestniczyć w podbijaniu ceny Álvareza. Klub ma jasno wytyczone limity finansowe dla tej operacji, zarówno w zakresie stałej kwoty, jak i zmiennych, a w żadnym wypadku nie przekroczy 150 milionów euro.

Fernando Polo (Mundo Deportivo): Barcelona nadal potrzebuje pozyskać napastnika, ale nie zrobi tego za szaloną kwotę. 

Ruben Uria: Oferta Barçy została zignorowana. Nie chcą sprzedawać Juliana, a przynajmniej za kwotę z tej propozycji. Atlético nie będzie rozważać czegokolwiek poniżej 150 milionów. W klubie są też jednak ludzie, którzy nie sprzedadzą go Barcelonie nawet za taką sumę.

Ruben Uria o transferze Álvareza do Realu: Nie wiem, skąd to wyszło, ale to nie ma żadnego sensu, to byłoby surrealistyczne. Widzieliśmy bardzo trudne rzeczy w świecie futbolu, jak w sprawie Figo, ale nie widzę ku temu żadnych szans. Jeśli sprzedadzą go Realowi, nie byłoby wystarczającego pola do ucieczki temu, kto go sprzeda. To niewykonalne. W Atlético wybuchłaby brutalna wojna domowa. Obecnie, co do opcji Barçy, opinie są podzielone, jedni mówią, że 150 mln to rozsądna kwota, inni odsyłają do klauzuli

Sport: Napastnik miał poprosić przedstawicieli Barcelony, żeby na czas turnieju wstrzymali medialny szum i pozwolili mu w całości skupić się na grze w reprezentacji.

Ben Jacobs: Álvarez ma w umowie specjalny zapis, który umożliwiłby mu transfer do „pewnych klubów z Ligi Mistrzów” za mniej niż 150 milionów. W tym gronie ma znajdować się również Barcelona.

Real Madryt złożył formalną ofertę za Juliana Álvareza, która została odrzucona przez Atlético.

Carlos Monfort i Ferran Correas (Sport):, Barça zachowuje spokój, mimo propozycji Realu, która została odrzucona przez Rojiblancos. Klub miał zdawać sobie sprawę, że Los Blancos wykonają taki ruch. Barcelona odbiera całą operację jako partię szachów i nie zamierza rezygnować ze swojego celu transferowego, przyznając, że transakcja będzie długa i trudna. Barça pozostaje pewna siebie, bo wie, że Álvarez pragnie grać właśnie dla niej. Klub liczy, że napastnik zrobi kolejne kroki w celu przedstawienia swojego stanowiska Atlético.

W ostatnich dniach odbyła się rozmowa Joana Laporty z agentem Argentyńczyka Fernando Hidalgo. Ten ostatni miał przekazać zwycięzcy wyborów prezydenckich, że Álvarez nie dostał żadnej formalnej oferty od Realu, a nawet gdyby ją otrzymał, w żadnym wypadku by jej nie rozważał. Stanowisko otoczenia 26-latka jest klarowne – jeśli piłkarz odejdzie z Atlético, to jego priorytetem byłaby Barcelona. Barça nie obawia się też zainteresowania takich klubów jak Arsenal i PSG. Kataloński klub ustalił już konkretny limit finansowy na tę operację. Wynosi on około 120 milionów euro + zmienne. W zależności od struktury operacji może ona sięgnąć 130 milionów.

Joseba Larranaga (COPE): Barcelona miała już porozumienie z Atlético opiewające na 150 milionów euro stałej kwoty, ale wycofała się z pierwotnej umowy i złożyła nową ofertę w wysokości 100 milionów, w dodatku płatną w ratach. Atléti zdecydowanie odrzuciło taką propozycję, zamykając się na negocjacje. Álvarez nie chce jednak zostać w Atlético, a główne powody to brak dogadania się z Diego Simeone oraz styl gry drużyny, który mu nie służy. Dlatego napastnik uważa, że musi odejść i poszukać nowych wyzwań. 

Bernardo Silva

Jordi Baste (RAC1): Deklaracje Bernardo Silvy wzbudziły pewne zaskoczenie w Barcelonie. 31-latek miał bowiem pełne porozumienie z katalońskim klubem co do dwuletniego kontraktu, z zamiarem skonkretyzowania wszystkiego później.

Raphinha

Nicolo Schira: Al-Hilal złożyło duże oferty Raphinhi i Rafaelowi Leão, aby spróbowac sprowadzić jednego z nich podczas letniego okna transferowego, ale obaj odrzucili te propozycje.

Ferran Martínez (Mundo Deportivo): Barcelona mogłaby liczyć na około 80 milionów euro za swojego piłkarza, a sam Raphinha mógłby zarabiać cztery razy więcej niż w Katalonii. Poza Al-Hilal o Brazylijczyka może chcieć powalczyć także Al-Nassr.

Neil Pierre

Jordi Cardero (Mundo Deportivo): Barcelona obserwuje 18-latka, który jest wychowankiem Philadelphi, a ostatnie pół roku spędził na wypożyczeniu w duńskim Lyngby.

Joško Gvardiol

Ben Jacobs: Chorwat negocjuje przedłużenie kontraktu z Manchesterem City.

Ansu Fati

Bori Fati: Nieprawdą jest, że transakcja z Monaco została sfinalizowana. Sprawa nie jest jeszcze zamknięta, ponieważ pozostały pewne nierozstrzygnięte kwestie. Musimy poczekać na agenta - Jorge Mendesa, który prowadzi obecnie rozmowy z kierownictwem Monako, a także na stanowisko Barçy w tej końcowej fazie negocjacji.

Marc-André ter Stegen

Fabrizio Romano: Ter Stegen opuści tego lata Barcelonę, a przynajmniej takie jest oczekiwanie wszystkich zaangażowanych stron. Barça wyraża się w tej sprawie bardzo klarownie już od stycznia. Ajax jest klubem, który ma wręcz obsesję na punkcie możliwości sprowadzenia niemieckiego bramkarza. Wynagrodzenie Ter Stegena jest bardzo wysokie i Barcelona, sam zawodnik oraz Ajax będą musieli znaleźć jakieś rozwiązanie. Wiele będzie zależało zwłaszcza od samego golkipera, czy będzie chciał zatrzymać część obecnej pensji. Barça jest otwarta na znalezienie rozwiązania.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (10)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze