Capello: Też miałem utarczki z moim ulubieńcem

Yaro

16 lutego 2007, 22:21

1 komentarz
Szkoleniowiec Realu Madryt, Fabio Capello, komentując ostatnie zajścia, których głównym bohaterem był snajper FC Barcelony Samuel Eto'o wspomniał swoje zajścia ze swoim byłym podopiecznym Christianem Panucci. Przypomnijmy, że Kameruńczyk odmówił wejścia na ostatnie pięć minut ostatniego ligowego meczu z Racingiem Santander.

"Każdy szkoleniowiec ma swoje problemy, ja również. Nie chciałbym się wdawać w utarczki pomiędzy Frankiem Rijkaard'em i Samuelem Eto'o, bo nie wiem co dokładnie wydarzyło się na ławce trenerskiej Barçy w tamtym meczu." - tak całe zamieszanie wokół "Czarnej Perły" komentował obecny trener "Królewskich".

"Miałem kiedyś podobne zatargi z jednym z moich podopiecznych - Christianem Panucci. Miało to miejsce podczas meczu Serie A Romy z Regginą. Postanowiłem rozwiązać ten problem polubownie, porozmawiałem z piłkarzem i na tm zakończył się nasz konflikt." - dodał po chwili.

Capello o swojej przyszłości na Santiago Bernabeu
Szkoleniowiec Realu Madryt wypowiedział się również na temat swojej przyszłości w stołecznym klubie. "Podpisałem trzyletnią umowę i chciałbym ją wypełnić. Jednak po dżentelmeńskiej rozmowie z prezydentem Calderonem doszliśmy do wniosku, że decyzję o ewentualnej dalszej współpracy podejmiemy pod koniec sezonu. Przed nami dwa bardzo ciężkie spotkania, które mamy zamiar wygrać. Na razie skupiamy się tylko na jak najlepszym występie w najbliższych meczach."

Capello a Robinho
W minionym tygodniu zawodnik Realu Madryt, Brazylijczyk Robinho, skarżył się na domniemany brak zaufania ze strony szkoleniowca zespołu. Włoch zapytany o jego stosunki z młodym reprezentantem Brazylii odpowiedział: "Oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii, ale w tym wypadku nie mogę się zgodzić z zarzutami pod moim adresem. Robinho zagrał w poprzednim miesiącu pięć spotkań w pełnym wymiarze czasowym, a w jednym meczu rozegrał 76 minut. Mam bardzo wyrównany skład, za naturalną uważam rotację w składzie, którą stosuję."

Były coach Romy zdementował również plotki, według których miał on zostać zmuszony przez włodarzy klubu do przeproszenia Davida Beckhama za nieprzychylne komentarze wobec byłego kapitana reprezentacji Anglii: "Nikt mnie do tego nie zmusił. W ciągu mojej długiej kariery trenerskiej nigdy nie uległem wpływom wyżej postawionych osób. Jest wolnym człowiekiem i robię to, co uważam w danej chwili za stosowne."

[źródło: Spotr]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze