Milito: Barcelona wydała mi się najładniejsza

lichy

7 lipca 2007, 09:19

Brak komentarzy
Gabi Milito zdążył już poznać Barcelonę. Kiedy Real Zaragoza postanowił dać swojemu zawodnikowi dodatkowy dzień wolny od pracy ten razem ze swoją małżonką udał się do stolicy Katalonii. Państwo Milito oglądali zabytki i atrakcje turystyczne, a ich podróż rozpoczęła się od Paseo de Gracia. Następnie udali się w kierunku dzielnicy gotyckiej i katedry. Cała wyprawa miała miejsce wiosną, kiedy temperatura wynosiła około 20 stopni Celsjusza. Na obiad małżeństwo udało się do jednej z restauracji Port Vell, "El Merendero de la Mari", gdzie jedli rybę z ryżem.

Być może państwo Milito już wówczas marzyli o przeprowadzce do położonego nad morzem, ale i zarazem w pobliżu gór, miasta. Miejsca bogatego pod względem kulturowym, z dobrą temperaturą i jeszcze lepszym klubem piłkarskim. "Barcelona wydała mi się najładniejsza", wspomina Milito.

Wczoraj Gabi Milio przebywał w hotelu Trinitarias de Barquisimeto, gdzie cała reprezentacja Argentyny przygotowuje się do kolejnych meczów Copa America. Czas spędzał w towarzystwie swojego partnera z zespołu, Heinze, z którym łączy go wielka przyjaźń. Dziennikarzom "Mundo Deportivo" udało się porozmawiać z głównym celem transferowym Barcelony, który najprawdopodobniej razem z Puyolem stworzy parę nie do przejścia. Zawodnik zachowuje spokój, jego manager informuje go o sytuacji co chwilę. Piłkarz wolałby nie rozmawiać na temat Barcelony dopóki nie zostanie oficjalnie ogłoszony jego transfer. To kolejny wyraz wielkiego profesjonalizmu. Milito wie, że to Rijkaard zdecydował o jego przybyciu. Wie, że Chivu odrzucił ofertę z Madrytu. Wie niemal wszystko.

Heinze, także znajdował się w kręgu zainteresowań Barcelony. Doktor Cugat jakiś czas temu operował obrońcę Manchesteru. Nie dawano mu wówczas wielkich nadziei na szybki powrót do zdrowia. Uraz kolana spowodował siedmiomiesięczny rozbrat z piłką i uniemożliwił zawodnikowi występ na Mistrzostwach Świata w Niemczech. José Pekerman wykazał jednak wielką wiarę w obrońcę i zdecydował włączyć go do 23-osobowej kadry. Heinze jest bardzo wdzięczny doktorowi Cugat, który traktował go tak dobrze, jakby był częścią jego rodziny". Wierzy, że tak samo będzie w przypadku Milito. "Będziesz miał świetnego przewodnika po mieście", żartował Heinze do Milito. "W Barcelonie spędziłem trzy miesiące po operacji i jak dla mnie to fantastyczne miasto. Wkrótce oprowadzę cię po najlepszych restauracjach..."

Na ten temat Gabi woli wypowiadać się ostrożnie. Ma nadzieję, że Zaragoza zaakceptuje ofertę Barçy, a kiedy wszystko stanie się już oficjalne bez żadnego skrępowania będzie mógł wypowiadać się o Barcelonie. Aktualnie "wisi" na telefonie czekając na nowe informacje. Czeka na "Merendero de la Mari", restaurację z widokiem na port...

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze