Berlusconi proponował wymianę Kaka - Ronaldinho
O zainteresowaniu osobą Ronaldinho ze strony Milanu napisano już setki artykułów, które w zdecydowanej większości nie miały nic wspólnego z prawdą. Kataloński "Sport" ujawnia tymczasem, że nie było żadnych kontaktów Laporty z Berlusconim, które miałaby na celu transfer Brazylijczyka do Mediolanu. Jedyna okazja do rozmów na ten temat nadarzyła się podczas okolicznościowego meczu, który był zwieńczeniem kariery Demetrio Albertiniego.
Spotkanie odbyło się w marcu 2006 roku, w jego trakcie prezydent Milanu miał złożyć propozycję rocznego wypożyczenia Ronaldinho w zamian proponując wypożyczenie Kaki. Po roku, czyli po zakończeniu minionego sezonu, obaj mieli wrócić do swoich klubów i umowa zostałaby w ten sposób wypełniona.
Czy można więc powiedzieć, że szykowała się podobna do 'afery Di Stefano' sytuacja? Wówczas Barça została z pustymi rękoma, w 2006 roku miała natomiast szansę zamienić 'cracka' na 'cracka'. Wszystkie dywagacje stają się jednak nieważne, bowiem Laporta nie odebrał tej propozycji poważnie, potraktował ją raczej jako żart. Bardziej istotne jest w tej kwestii to, że oprócz owej rozmowy Barcelona nigdy nie negocjowała z Milanem w kwestii transferu Ronaldinho.
Do zarządu Barçy nigdy nie napłynęła z włoskiego klubu żadna oficjalna porpozycja w sprawie zakupu Gaúcho. Nawet jeśli jakimś cudem tak się stało, nie została ona nawet poddana analizie, bowiem zarząd Dumy Katalonii wiedział, że Brazylijczyk nie jest na sprzedaż i sam chce pozostać na Camp Nou. Dla uściślenia informacji należy dodać, że Laporta otrzymał ofertę Milanu w sprawie zakupu Samuela Eto'o. Prezydent Barçy przyznał, że podpisana przez Adriano Gallianiego oferta nie została wzięta pod uwagę, bowiem podobnie jak w przypadku Ronaldinho, klub i sam Eto'o nie mieli zamiaru się rozstawać.
Liderom Barçy udało zgromadzić się w zespole wiele gwiazd, można przypuszczać, że nigdy wcześniej w historii klub nie miał jednocześnie w składzie tylu znanych zawodników. Po ostatnim nieudanym sezonie, bolesnych porażkach i wielu niepowodzeniach, kibice z nadzieją oczekują na rozpoczęcie nowych rozgrywek. Ronaldinho, Eto'o, Messi i Henry gwarantują jakość ataku o jakiej inne drużyny mogą tylko pomarzyć. Teraz ten potencjał trzeba tylko albo aż wykorzystać w praktyce.
[źródło: Sport]
Spotkanie odbyło się w marcu 2006 roku, w jego trakcie prezydent Milanu miał złożyć propozycję rocznego wypożyczenia Ronaldinho w zamian proponując wypożyczenie Kaki. Po roku, czyli po zakończeniu minionego sezonu, obaj mieli wrócić do swoich klubów i umowa zostałaby w ten sposób wypełniona.
Czy można więc powiedzieć, że szykowała się podobna do 'afery Di Stefano' sytuacja? Wówczas Barça została z pustymi rękoma, w 2006 roku miała natomiast szansę zamienić 'cracka' na 'cracka'. Wszystkie dywagacje stają się jednak nieważne, bowiem Laporta nie odebrał tej propozycji poważnie, potraktował ją raczej jako żart. Bardziej istotne jest w tej kwestii to, że oprócz owej rozmowy Barcelona nigdy nie negocjowała z Milanem w kwestii transferu Ronaldinho.
Do zarządu Barçy nigdy nie napłynęła z włoskiego klubu żadna oficjalna porpozycja w sprawie zakupu Gaúcho. Nawet jeśli jakimś cudem tak się stało, nie została ona nawet poddana analizie, bowiem zarząd Dumy Katalonii wiedział, że Brazylijczyk nie jest na sprzedaż i sam chce pozostać na Camp Nou. Dla uściślenia informacji należy dodać, że Laporta otrzymał ofertę Milanu w sprawie zakupu Samuela Eto'o. Prezydent Barçy przyznał, że podpisana przez Adriano Gallianiego oferta nie została wzięta pod uwagę, bowiem podobnie jak w przypadku Ronaldinho, klub i sam Eto'o nie mieli zamiaru się rozstawać.
Liderom Barçy udało zgromadzić się w zespole wiele gwiazd, można przypuszczać, że nigdy wcześniej w historii klub nie miał jednocześnie w składzie tylu znanych zawodników. Po ostatnim nieudanym sezonie, bolesnych porażkach i wielu niepowodzeniach, kibice z nadzieją oczekują na rozpoczęcie nowych rozgrywek. Ronaldinho, Eto'o, Messi i Henry gwarantują jakość ataku o jakiej inne drużyny mogą tylko pomarzyć. Teraz ten potencjał trzeba tylko albo aż wykorzystać w praktyce.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)