Los auténticos 4 fantásticos
Atak Barcelony ma w tym sezonie dosłownie zmiażdżyć przeciwników. Być może z czasem, kiedy wszelkie problemy znikną i sytuacja się ustabilizuje, okrzyknięci 'fantastyczną czwórką' Ronaldinho, Eto'o, Henry i Messi zaczną czarować, lecz to jeszcze nie jest ich czas. Nie ich czas oczywiście z pominięciem Messiego, który po prostu gra w piłkę i robi to w sposób fenomenalny.
Niemal zawsze rzeczywistość weryfikuje nie tylko te piłkarskie założenia. I tak jak sądzono, że wyżej wymieniony atak będzie nie do zatrzymania, tak Eto'o doznał kontuzji, Henry wciąż się adaptuje, a na temat Ronaldinho toczy się dyskusja daleko wykraczająca poza ramy futbolu. Ale Barça to Barca, tu wiele rzeczy jest pięknych i nieprzewidywalnych. Stąd też rodzą się cisi bohaterowie, na których mało kto postawiłby przed rozpoczęciem sezonu.
Messi, fantastyczny
Czy ktoś powstrzyma Leo, który z miesiąca na miesiąc podbija serca kibiców na całym świecie? Argentyńczyk tylko w samym wrześniu zdobył trzy gole, będąc ojcem sukcesu w meczach z Lyon i Sevillą. Jeśli utrzyma taką dyspozycję, bez cienia wątpliwości stanie się najlepszym piłkarzem światowych boisk.
Iniesta, nietykalny... czy nie?
Talizman Barçy, który nie tylko z nazwy pozwala Azulgranie wygrywać. Andres to w tej chwili bodaj najbardziej wszechstronny piłkarz Rijkaarda, może grać niemal w każdym miejscu pomocy, z powodzeniem radzi sobie w ataku. Mimo że w Pampelunie był najlepszy na boisku, w kolejnym meczu z Lyon wszedł z ławki rezerwowych. Nie przeszkodziło mu to w wypracowaniu drugiej bramki dla gospodarzy.
Toure, odkrycie
Jego klasa i umiejętności przekroczyły oczekiwania największych optymistów. Txiki Begiristain określa go mianem nowego Vieiry. Świetny w odbiorze piłki, posiadający zmysł taktyczny i imponujący przy tym bardzo dobrym wyszkoleniem technicznym.
Abidal, niezmordowany
Jego siła fizyczna i gra na pełnych obrotach przez 90 minut spotykają się z owacją od publiczności Camp Nou. Pewny w obronie, imponuje także akcjami ofensywnymi. Gdzie są teraz krytycy, którzy przed sezonem mówili, iż były gracz Lyon nie potrafi grać w ataku?
[źródło: Mundo Deportivo/własne]
Niemal zawsze rzeczywistość weryfikuje nie tylko te piłkarskie założenia. I tak jak sądzono, że wyżej wymieniony atak będzie nie do zatrzymania, tak Eto'o doznał kontuzji, Henry wciąż się adaptuje, a na temat Ronaldinho toczy się dyskusja daleko wykraczająca poza ramy futbolu. Ale Barça to Barca, tu wiele rzeczy jest pięknych i nieprzewidywalnych. Stąd też rodzą się cisi bohaterowie, na których mało kto postawiłby przed rozpoczęciem sezonu.
Messi, fantastyczny
Czy ktoś powstrzyma Leo, który z miesiąca na miesiąc podbija serca kibiców na całym świecie? Argentyńczyk tylko w samym wrześniu zdobył trzy gole, będąc ojcem sukcesu w meczach z Lyon i Sevillą. Jeśli utrzyma taką dyspozycję, bez cienia wątpliwości stanie się najlepszym piłkarzem światowych boisk.
Iniesta, nietykalny... czy nie?
Talizman Barçy, który nie tylko z nazwy pozwala Azulgranie wygrywać. Andres to w tej chwili bodaj najbardziej wszechstronny piłkarz Rijkaarda, może grać niemal w każdym miejscu pomocy, z powodzeniem radzi sobie w ataku. Mimo że w Pampelunie był najlepszy na boisku, w kolejnym meczu z Lyon wszedł z ławki rezerwowych. Nie przeszkodziło mu to w wypracowaniu drugiej bramki dla gospodarzy.
Toure, odkrycie
Jego klasa i umiejętności przekroczyły oczekiwania największych optymistów. Txiki Begiristain określa go mianem nowego Vieiry. Świetny w odbiorze piłki, posiadający zmysł taktyczny i imponujący przy tym bardzo dobrym wyszkoleniem technicznym.
Abidal, niezmordowany
Jego siła fizyczna i gra na pełnych obrotach przez 90 minut spotykają się z owacją od publiczności Camp Nou. Pewny w obronie, imponuje także akcjami ofensywnymi. Gdzie są teraz krytycy, którzy przed sezonem mówili, iż były gracz Lyon nie potrafi grać w ataku?
[źródło: Mundo Deportivo/własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)